Hapaniron pisze:PS. Hallowed jak chcesz być częścią naszej drużyny, prawych i mądrych musisz uzanć zwierzchność naszego wodza " Don Arturro "
Nasz przywódca Cię przytuli i wskaże droge
Nevermore
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Nevermore
Re: Nevermore
Jeszcze zobaczymyWrath pisze: za to go nienawidzę :/ że był na Metalmanii :]
Ciiiiiii .......slayer pisze:agentem ich jestes?![]()
Zajebisty riff :solo :rocxsyzygy pisze:mną z tGB zawładnął teraz 'final product'
LOLpaniron pisze:PS. Hallowed jak chcesz być częścią naszej drużyny, prawych i mądrych musisz uzanć zwierzchność naszego wodza " Don Arturro "
Nasz przywódca Cię przytuli i wskaże droge![]()
Re: Nevermore
Zajebisty riff :solo :rocxsyzygy pisze:mną z tGE zawładnął teraz 'final product'
i będzie otwierał przyszłe DVD
Re: Nevermore
ej ej a ja jestem już częścią :>?paniron pisze: PS. Hallowed jak chcesz być częścią naszej drużyny
Re: Nevermore
paniron pisze:PS. Hallowed jak chcesz być częścią naszej drużyny, prawych i mądrych musisz uzanć zwierzchność naszego wodza " Don Arturro "
Nasz przywódca Cię przytuli i wskaże droge
sekte jakąś załóżmy
Re: Nevermore
Ładnie Loomis solóweczkami napieprza co?Hallowed pisze:TGE. Kurde Sentient, tytułowa i The Psalm Of Lydia rozwalają mnie totalnie
Re: Nevermore
Otóż to, otóż to :rocxM@ti pisze:Ładnie Loomis solóweczkami napieprza co?
Re: Nevermore
To wie tylko miłościwie panujący nam Don ArturroEvE pisze:ej ej a ja jestem już częścią :>?
Re: Nevermore
to chyba nie mam się co martwicpaniron pisze:To wie tylko miłościwie panujący nam Don Arturro
Przejde tylko test wiedzy o NM :]
Re: Nevermore
Już Don Arturro znajdzie na Ciebie takie pytania że nie przejdziesz.EvE pisze:Przejde tylko test wiedzy o NM :]
Re: Nevermore
No nie przesadzajcie. Ja gdybym od czasu do czasu książeczek z tekstami nie przeglądał to bym nawet nie wiedział jak te Nevermorowce sie nazywają tzn. z imienia i nazwiska.
Nawet nazwy poszczególnych kawałków też tak pobieżnie znam hy hy
Nawet nazwy poszczególnych kawałków też tak pobieżnie znam hy hy
Re: Nevermore
bo jak sie wlaczy, gebe rozstawi na pare centymetrow to nie ma kiedy w booklet spojrzec nawetpaniron pisze:Nawet nazwy poszczególnych kawałków też tak pobieżnie znam hy hy
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Nevermore
Noo, chociaż ja najczęściej muzy słucham wieczorem, albo jak ide spać. Generalnie jak jest ciemno to sie walne na wyrko i słucham, no to po ciemku to i tak kupe widać.
A jak NM leci to sobie w myślach podśpiewuje razem z Warrel'em, ale tylko w myslach bo jakby kto usłyszał to by lipa była
Najlepiej to mi w myslach wychodzi utwór Forever, bo mało tam instrumentów i moge sie wykazać
A jak NM leci to sobie w myślach podśpiewuje razem z Warrel'em, ale tylko w myslach bo jakby kto usłyszał to by lipa była
Najlepiej to mi w myslach wychodzi utwór Forever, bo mało tam instrumentów i moge sie wykazać
Re: Nevermore
To lecimy z temacikiem 'zaprezentuj swoj glos' 
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Nevermore
hyh ja mam tak, ze kawałek rozpoznam i to wielu zespołów których słucham, ale jak mam go tak z wyrywki do jakiejś płyty przyporządkować to lipnie. Nie umiem tego spamiętać, tego jest za duzo. Tak samo ciężko mi tak z miejsca bez słuchania wymienić jakie kawałki są na jakiejs płycie (z paroma wyjątkami of kors).Nawet nazwy poszczególnych kawałków też tak pobieżnie znam hy hy
A co do członków zespołu to zawsze znam naziwsko wokalisty, a dalej też różnie bywa.
Re: Nevermore
Ale w myślach.slayer pisze:To lecimy z temacikiem 'zaprezentuj swoj glos'
Re: Nevermore
Enemies Of Reality dobre jest, nie wiem czemu tak jedziecie na tą płytkę, długo się zbierałem, bo mnie odstraszyliście, ale wreszcie ją poznałem mniej więcej i mogę powiedzieć, że znam już całą dysko NM, ha! 
...ale nie leży mi DNB. Na początku się zachwycałem, że niby super itd, ale obecnie, jak już znam prawie na wylot, traci za każdym przesłuchaniem zamisat zyskiwać.... Lubię bardzo pierwszy kawałek, (nie pamiętam, jak się nazywa, ja go sobie nazwałem 'Welcome'
) , tytułowy oczywiście, jeden z lepszych kawałków N. w ogóle, ostatni też cudowny. I lubię wszystkie balladki. Więc nie jest tak źle w sumie
Tylko te szybsze kawałki wydaja mi się strasznie chaotyczne, wokal Warrela czasami jakby w ogóle się rozmijal z resztą instrumentów... a Flashes of cośtam, to mój znienawidzony kawałek
No i za długa ta płyta jest.
uff.. paniron mnie zabije, Artur zresztą też
czyli tak bym ulożył na dzień dzisiejszy:
1. tGE
2. DHIADW
3. PoE
4. NM
-. EoR
6. DNB
Zaczynam wreszcie uwielbiać Nevermore
...ale nie leży mi DNB. Na początku się zachwycałem, że niby super itd, ale obecnie, jak już znam prawie na wylot, traci za każdym przesłuchaniem zamisat zyskiwać.... Lubię bardzo pierwszy kawałek, (nie pamiętam, jak się nazywa, ja go sobie nazwałem 'Welcome'
uff.. paniron mnie zabije, Artur zresztą też
czyli tak bym ulożył na dzień dzisiejszy:
1. tGE
2. DHIADW
3. PoE
4. NM
-. EoR
6. DNB
Zaczynam wreszcie uwielbiać Nevermore
Re: Nevermore
też sobie ułożę 
1. DHIADW
2. TGE
3. NM
4. POE
a zabrac sie muszę za
EOR i DNB a In Memory sluchalam ale raz jeszcze zdania nie mam. wychodzi na to że płyty my się podoobają tak jak je poznawałam
1. DHIADW
2. TGE
3. NM
4. POE
a zabrac sie muszę za
EOR i DNB a In Memory sluchalam ale raz jeszcze zdania nie mam. wychodzi na to że płyty my się podoobają tak jak je poznawałam
Re: Nevermore
Ale nikt nie mówił, że tak nie jestsyzygy pisze:Enemies Of Reality dobre jest, nie wiem czemu tak jedziecie na tą płytkę, długo się zbierałem, bo mnie odstraszyliście, ale wreszcie ją poznałem mniej więcej i mogę powiedzieć, że znam już całą dysko NM, ha!
Ja twierdzę, że "EOR" to najsłabszy album Nevermore, który jesty "tylko" bardzo dobry
A w ogóle to której wersji słuchałeś ?? Bo uwierz, że ma to znaczenie
BTW - nie całą, bo jeszcze czeka "In Memory" ;]
Szykuj się, nadchodzimysyzygy pisze:uff.. paniron mnie zabije, Artur zresztą też
Ale tak serio mówiąc, to może się to jeszcze odwrócić, "Dreaming..." to naprawdę dziwny album jest.... ale wspaniały ;] Z tymi wokalami to poniekąd Cię rozumiem, bo sprawiają wrażenie mocno chaotycznych, ale w pewnym momencie całośc albumu mnie po prostu zabiła i już to się nie zmieni
Ale z tym "Fault Of The Flesh" to masz przerąbane
No i jednak dobra konkluzjasyzygy pisze:Zaczynam wreszcie uwielbiać Nevermore
Tej płyty to ja bardzo długo nie lubiłem, sam nie wiem czemu... takie "Matricide" jest przepiękne.EvE pisze:a In Memory sluchalam ale raz jeszcze zdania nie mam


