The X Factor vs. Virtual XI
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The X Factor vs. Virtual XI
:[ Virtual , Virtual , Virtual x 20 000 !
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Virtual XI to wspaniała płyta, ale X-Factor nic nie jest w stanie przebić!!

Nemesis...as one we stand!!
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: The X Factor vs. Virtual XI
To ja poproszę ostatnią opcje.
Re: The X Factor vs. Virtual XI
dokładnie, Sign of the Cross i Lord of the Flies to jedne z najlepszych numerów w dyskografii i ten elektryzujący bass na początku Blood of the World's Hand. Miodzio normalnie'The X Factor', odpowiedź brzmi. Lepszy klimat ma ta płyta.
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Virtual jest dobrą płytą, ale Factor przynajmniej na dzień dzisiejszy jest lepszą 
-
Lucy Phere
- -#Ancient mariner

- Posty: 654
- Rejestracja: pt sie 04, 2006 10:26 am
- Skąd: Jelenia Góra
Re: The X Factor vs. Virtual XI
To sa dwie najrzadziej słuchane przeze mnie plyty IM, ale obie są OK
-
Lord Of The Flies
- -#Invader

- Posty: 150
- Rejestracja: wt paź 24, 2006 2:37 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Trudny wybór.Obie płyty bardzo lubie, więc zaznaczam opcje obie świetne 
I am a man who walks alone...
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: The X Factor vs. Virtual XI
żadna ... obie są przeciętne 
Re: The X Factor vs. Virtual XI
jasne, ze thx
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Głos na X, ale Virtuala też bardzo lubię
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: The X Factor vs. Virtual XI
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Dałem opcję "obie są świetne", ale to po części kwestia sentymentu, którym darzę VXI. Uważam, że TXF jest lepszy.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Głos na Virtual XI. Ilekroć słucham The X Factor, to męczę się niemiłosiernie. Przy Virtual XI jest zupełnie inaczej i, co ważne, znacznie lepszy wokal Blaze'a.
Re: The X Factor vs. Virtual XI
Ostatnio jak sobie zapuściłem Factora na słuchawkach, to po pierwszych czterech kawałkach byłem bliski stwierdzenia, że to najlepszy Maiden, hehe. Potem już tak rewelacyjnie nie jest, ale płyta blisko mojego top 5, tak na granicy właściwie.
Virtual też lubię, choć jest słabszy. Zabija go FATALNE komputerowe brzmienie i powtórki.
Poza tym bardzo lubię też obie okładki.
Virtual też lubię, choć jest słabszy. Zabija go FATALNE komputerowe brzmienie i powtórki.
Poza tym bardzo lubię też obie okładki.

