mi się tam właśnie strasznie nie podobają wszelkie wokale, riff może i zabija, ale Warrel psuje cały efektArtur pisze:Ale z tym "Fault Of The Flesh" to masz przerąbane Jeden z moich naj najów, zwłaszcza riff, który zajebiście kopie po ryju
Ale może masz racje, że kiedyś sie odmieni, na razie dam jej spokój na jakieś pare miesięcy, może potem na nowo ją odkryje...
tą co mi wrzuciłeś w maju chyba (szybko się wziąłemA w ogóle to której wersji słuchałeś ?? Bo uwierz, że ma to znaczenie
aa no rzeczywiście, też trzeba się się zapoznać, choćby dlatego, że jeden kawałek będzie na koncertówce, na którą coraz bardziej czekamBTW - nie całą, bo jeszcze czeka "In Memory" ;]
:beerEvE pisze:też sobie ułożę
1. DHIADW



