Ja uważałem kiedyś Nomada za jedną z najlepszych piosenek ale teraz za cholere tego ruszyc nie moge, ta piosenka dla mnie jest nudna, długa i nieciekawa a WD nie
Chudy pisze:Ja uważałem kiedyś Nomada za jedną z najlepszych piosenek ale teraz za cholere tego ruszyc nie moge, ta piosenka dla mnie jest nudna, długa i nieciekawa a WD nie
masz racje Echoes Floydow tez jest nudne, a Kaja Paschalska nie
nomad tytułowy dream of mirrors i out of the silent planet ostatnio mi sie zajebiscie the thin spodobał....ale mam zrabaną mp3 i sie zacina pod koniec :/
a na oryginale mam ryse i mi sie przycina out of the silent planet :/
Pierwsza 5 na albumie jest dla mnie nie do zdarcia. Dream of Mirrors tak troszkę już mnie męczy, nie wiem czemu. Tak samo Fallen Angel. Za 3 ostatnie w ogóle się nie nudzą :rocx
Elevatorman pisze:ostatnio mi sie zajebiscie the thin spodobał
zauważyłam, że sporo osób po jakimś czasie dopiero dociera do tego kawałka
Elevatorman pisze:a na oryginale mam ryse i mi sie przycina out of the silent planet :/
też mam właśnie rysę na Brejwie i to centralnie przez środek Ale wieża na szczęście dobrze czyta bo ma tą taką opcyję, żeby płyty z rysą czytać.
no wiadomo o co cho
Ghost of the Navigator na tej płycie nic nie pobije ,poprostu moc, wczoraj słuchałem tej płyty i stwierdzam ,że Wicker Man jest jednym z najgorszych utworów na tej płycie ,kiedyś uważałem odwrotnie,ale poprostu ten utwór szybko się nudzi ,podobnie jak np.Run to the Hills.
Za to np. Out of the Silent Planet jest świetny, myślałem całkiem niedawno ,że jest jednym z gorszych utworów na płycie,ale widocznie zbyt rzadko go słuchałem w pewnym czasie, jest znakomity.
Nomad pisze:Wicker Man jest jednym z najgorszych utworów na tej płycie ,kiedyś uważałem odwrotnie,ale poprostu ten utwór szybko się nudzi ,podobnie jak np.Run to the Hills
Nomad pisze:Wicker Man jest jednym z najgorszych utworów na tej płycie ,kiedyś uważałem odwrotnie,ale poprostu ten utwór szybko się nudzi ,podobnie jak np.Run to the Hills.
a ja właśnie te dwa kawałki bardzo lubię i wcale mi się nie nudzą, głównie słucham ich tylko przy okazji oglądania teledysku i najczęściej włączam Wickermana a potem właśnie RTTH, o
Qba666 pisze:A tak na marginesie to The Thin Line.............. jest zdecydowanie ciezszy i potezniejszy niz cale AMOLAD ze wszystkimi sloncami razem wziete
Ekchm
Ostatnio tez sobie puscilem ten albumik jednak przy Rock In Rio te kawalki na LP wypadaja blado.Czesto mecze Fallen Angel i Planete no i czasem a reszta jakas taka srednia , juz mi sie przejadl ten album.
Kiedys mnie denerwowal Nomad, ale teraz z kolei stwierdzilam ze mi sie podoba. Chociaz tekst jest troche przeslodzony. "Brave..."to moj ulubiony album obok "7th son..." i ciezko mi sie do czegos przyczepic.