Odejście Blaze'a Bayleya

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: Filik10 »

Abstract pisze: Blazenie był zdecydowanie przykładem showmana.
Wiecie mi to w sumie nie przeszkadza. Dobra muzyka broni się sama. Nie potrzeba biegającego jak szalenińca wokalisty (choć taki element jest bardzo miły i fajnie sie to oglada ;) )
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: remi »

Joker pisze:Oglądałem dziś koncerty DVD z ery Blaze'a w Maiden
są? :P
Awatar użytkownika
qracoss
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 782
Rejestracja: pt paź 06, 2006 3:47 pm
Skąd: Amsterdam

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: qracoss »

mialem okazje byc w 1995 roku na koncercie w warszawskim torwarze i musze przyznac ze Blaze mimo ze nie mialem stycznosci wczesniej z tym wokalista wywarl na mnie spore wrazenie a numery z the X factor zaspiewane byly z niezlym jajem
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: Freeze »

Abstract pisze:A masz może jakąś małą próbkę tego ?:)
http://s000.wyslijto.pl/index.php?file_ ... 4348120379 proszę bardzo

Brzmi to bardziej jak Cradle of Filth niż Maiden Oo Inna sprawa, że sam koncert pomimo paru wpadek (rozjeżdżanie się Heaven Can Wait), uważam za znakomity, publiczność doskonale bawi się zarówno przy starych utworach jak i tych z X Factor.
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: adam IM »

qracoss pisze:mialem okazje byc w 1995 roku na koncercie w warszawskim torwarze i musze przyznac ze Blaze mimo ze nie mialem stycznosci wczesniej z tym wokalista wywarl na mnie spore wrazenie a numery z the X factor zaspiewane byly z niezlym jajem
a ja się zastanawiałem przez pół koncertu co robi na środku sceny ten snopek siana. a to był wokalista. acha teraz juz wiem. dziekuje za wyjasnienie :)
Awatar użytkownika
chmielu
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 94
Rejestracja: ndz lut 01, 2004 12:14 am
Skąd: Aleksandrów Łódzki

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: chmielu »

Freeze pisze:
Abstract pisze:A masz może jakąś małą próbkę tego ?:)
http://s000.wyslijto.pl/index.php?file_ ... 4348120379 proszę bardzo

Brzmi to bardziej jak Cradle of Filth niż Maiden Oo Inna sprawa, że sam koncert pomimo paru wpadek (rozjeżdżanie się Heaven Can Wait), uważam za znakomity, publiczność doskonale bawi się zarówno przy starych utworach jak i tych z X Factor.
Masz jeszcze ten plik ? Bo ten przestał działać.
Awatar użytkownika
chmielu
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 94
Rejestracja: ndz lut 01, 2004 12:14 am
Skąd: Aleksandrów Łódzki

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: chmielu »

adam IM pisze:
a ja się zastanawiałem przez pół koncertu co robi na środku sceny ten snopek siana. a to był wokalista. acha teraz juz wiem. dziekuje za wyjasnienie :)
:rocx Tak z Blaze'a jest szołmen, nie ma co :beer
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: Freeze »

U mnie działa.
Awatar użytkownika
chmielu
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 94
Rejestracja: ndz lut 01, 2004 12:14 am
Skąd: Aleksandrów Łódzki

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: chmielu »

Już jest ok! Mozilla mnie zawiodła ale ją kopnąłem i jest ok.
Dzieki
Awatar użytkownika
qracoss
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 782
Rejestracja: pt paź 06, 2006 3:47 pm
Skąd: Amsterdam

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: qracoss »

zgadza sie wpadki byly pamietam jak eddie wtoczyl sie na scene zawinol sie w kable i zaliczyl glebe i tyle go widzieli hehehehe
Awatar użytkownika
ShoNy
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 56
Rejestracja: pn cze 28, 2010 12:17 pm

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: ShoNy »

Ja myślę, że było tak: Blaze wiedział, że media, fani go nie zaakceptowali. Ponadto nie radził sobie na koncertach, miał alergię co wpłynęło na jego zdrowie psychiczne. Jeszcze długie trasy wykończyły go fizycznie. Blaze się załamał, zaczął pić. Wiadomo że Ironi to w większości koncerty więc Harris i reszta sami byli zawiedzeni "niewydolnością" Blaze`a. To czy odszedł, czy go wywalili to się nie dowiemy, ale wydaje mi się Smallwood wcześniej planował powrót Bruca.
Awatar użytkownika
DaveM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 474
Rejestracja: pn mar 22, 2010 7:21 pm
Skąd: Poznań

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: DaveM »

Niezłe odświeżenie tematu :cool: Ale w sumie ciekawy temat, więc czemu nie.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: widman »

Wszyscy dawali radę. DiAnno, Blaze i Bruce. Kazdy okres byl inny. Kompletnie nie rozumiem - tu nie chodzi o to, że wszyscy kochają Bruce'a za to, że był świetnym wokalistą tylko, że dużo osob zna późne płyty, zwłaszcza nowe albo slynny album jednego utworu (Fear). Blaze jak najbardziej dawal radę na koncertach, tyle, że problem nie byl w glosie, a w jego psychice. Fakt, że wykonywal kawalki inaczej, ale przeciez jaki sens by byl gdyby kopiowal glos, ruchy Bruce'a??? A, że Bruce ma ze sobą charyzmę, legendę, to tak jest już... Pierwsze plyty z DiAnno są wywalone w kosmos.. Maiden Japan, jedynka, Killers... soczyste heavy metalowe grzanie... Zauważcie pewną prawidlowosć... To samo jest teraz z Turbo - Kupczyk a Struszczyk.. Bruce a Blaze... A moim zdaniem Tomek zjada Grześka, mimo, że Grzesiu zajeb.. spiewal
Awatar użytkownika
DaveM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 474
Rejestracja: pn mar 22, 2010 7:21 pm
Skąd: Poznań

Re: Odejście Blaze'a Bayleya

Post autor: DaveM »

Blaze NIE dawał rady na koncertach.Płyty nagrał dobre, ale Ironi to zespół głównie koncertowy. Może gdyby Bayley nie śpiewał starszych kawałków z płyt nagrywanych z Brucem, to i do teraz byłby wokalistą Maiden. Gdy Dickinson był w Ironach piosenki pisało się pod niego i pod jego głos. TXF i V11, też były pod Blaza napisane i on pasował tam idealnie, ale nie wytrzymywał grania koncertów( alergia itd.). Pozatym jego ruchy sceniczne ograniczały się do podniesiena ręki na wysokość ramion i krzyknięcia "come on".
Nie miał tej charyzmy, był wokalistą,ale nie frontmanem, w przeciwieństwie do Bruca.
ODPOWIEDZ