Dio vs Ozzy

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

który z wokalistów ?

Dio
70
74%
Ozzy
24
26%
 
Liczba głosów: 94

Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: syzygy »

BeBe pisze:Ja uważam, że na Mob tylko tytułowy trzyma poziom. Reszta jest raczej mierna
wyjdź.
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: BeBe »

syzygy pisze:
BeBe pisze:Ja uważam, że na Mob tylko tytułowy trzyma poziom. Reszta jest raczej mierna
wyjdź.
Nie :B
Ogólnie, ja nie wiem czym się ludzie zachwycają w Dio :P
Tak samo przereklamowany jak DT [chowa się w schronie atomowym].

[jak na ironię, słucham teraz Mob Rules :lol: ]
Deleted User 622

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Deleted User 622 »

BeBe pisze:Ogólnie, ja nie wiem czym się ludzie zachwycają w Dio
wytrzyj nos, bo gile ci wiszą ;)
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Artur »

syzygy pisze:wyjdź.
To ja tak do Ciebie za każdm razem powiem jak coś mi złego powiesz na "Dreaming Neon Black", "Promised Land" czy "The Glorious Burden" :P Metal mi pewnie pomoże, bo choć na Sabbath jak widać mamy nieco inne zapatrywania, to te 3 albumy to akurat wiem, że lubi ;]

A żeby uciąć dyskusje - Sabbath z Dio jest zajebisty, nie twierdzę, że nie, nie nagrali płyty słabej, ba nie nagrali płyty "tylko" dobrej; Sabbath z Ozzem miał kilka słabszych momentów, ale żeby kurde nie słyszeć, że "Sabbath Bloody Sabbath" jest zajebisty to ja nie kumam :P Poza tym, nie wiem co lubię chcą od Sabbs z Ozzem - kurde,debiut, potem "Paranoid", "Master Of Relaity" i "Vol. 4" no i wspaniałe uwieńczenie tegookresu w postaci "SBS"... nie czepiajcie się tych płyt :P Ja to nawet będę bronił "Sabotage", bo to IMO świetny album,choć udziwniony mocno :P
Sabbath z Dio był w zasadzie prefekcyjny, zwłaszcza pod względem technicznym że tak powiem, ale Sabbath z Ozzem to prekursor, pionier ciężkiego rocka, z dupy się to nie wzięło :P Może i wtedy nie byli perfekcyjni, ale na pewno byli najbardziej niesamowici :)
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: BeBe »

No co za ciule :B
Moje gile są okej, a Dio wcale nie jest najlepszy :P Ozz w BS lepiej pasował niż Dio. I tyle :P
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: syzygy »

Artur pisze:Metal mi pewnie pomoże, bo choć na Sabbath jak widać mamy nieco inne zapatrywania, to te 3 albumy to akurat wiem, że lubi ;]
Metal lubi DNB Nevermorów? :shock: :P
Artur pisze:jak coś mi złego powiesz na (...) "Promised Land"
Ten się mniej liczy od pozostałyuch dwóch, bo go nie znam wlaściwie, więc nie bij :P
Artur pisze:"The Glorious Burden"
a tu już zdania raczej nie zmienie :wink:
Deleted User 622

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Deleted User 622 »

BeBe pisze:Ozz w BS lepiej pasował niż Dio.
Do kawałków napisanych pod siebie na pewno pasował. Ale nie dałby rady w niczym co nagrali później. Za to DIO i Martin świetnie spiewali stare numery ;]
syzygy pisze:Metal lubi DNB Nevermorów?
metal lubi wszystko w czym maczał paluchy Warell ;]
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: BeBe »

Do kawałków napisanych pod siebie na pewno pasował. Ale nie dałby rady w niczym co nagrali później. Za to DIO i Martin świetnie spiewali stare numery ;]
To ty powinieneś wyjść :P z tobą nie da się rozmawiać o BS :B

Ale Dio robił to bez czucia. Dio tylko piał i piał i piał. Nie słyszałem nigdy płyt z tym całym Martinem, więc o nim nic powiedzieć nie mogę. Postaram się nadrobić jednak-jakie to płyty ?
Deleted User 622

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Deleted User 622 »

BeBe pisze:To ty powinieneś wyjść
To-se-ne-da
BeBe pisze:z tobą nie da się rozmawiać o BS
ze mną da się rozmawiać o wszystkim, nawet o chińskiej porcelanie
BeBe pisze:Ale Dio robił to bez czucia
znaczy że odrętwiały był? :lol:
BeBe pisze:Dio tylko piał i piał i piał
A Ozzy nie piał bo nie potrafił :]
BeBe pisze:Nie słyszałem nigdy płyt z tym całym Martinem
...z panem mistrzem Tony Martinem. Cóż, ignorant jesteś i tyle :]
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Artur »

syzygy pisze:Metal lubi DNB Nevermorów? :shock: :P
metal pisze:metal lubi wszystko w czym maczał paluchy Warell ;]
Ha :twisted: I co, zdziwiony ?? :> Bo ja się nie dziwię, żeby nie lubić TAKIEGO albumu ? :closed ;)
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: BeBe »

To-se-ne-da
Phi :roll:
znaczy że odrętwiały był?
Znaczy, że jest kiepski :P
A Ozzy nie piał bo nie potrafił :]
Ale przynajmniej śpiewał z jajem :P
...z panem mistrzem Tony Martinem. Cóż, ignorant jesteś i tyle :]
Jaki ignorant ?! :roll: Nie chcę uruchamiać p2p tylko jakiegoś oryginała kupić, a ty mi tu, że ja ignorant :roll:
Deleted User 622

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Deleted User 622 »

BeBe pisze:Znaczy, że jest kiepski
a gile wciąz wiszą ;)
BeBe pisze:Ale przynajmniej śpiewał z jajem
Jak słucham koncertów z nim to faktycznie... jakby "śpiewał" z tylko jednym jajem. Prawda jest taka że on miejscami beczy jak koza - nie ujmuję nic świetnej muzyce tworzonej przez resztę kapeli 8)
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: BeBe »

Jak słucham koncertów z nim to faktycznie... jakby "śpiewał" z tylko jednym jajem. Prawda jest taka że on miejscami beczy jak koza - nie ujmuję nic świetnej muzyce tworzonej przez resztę kapeli
Nie mam pytań :lol: Chyba zajmę się moimi gilami. :lol: Zniszczył mnie ten tekst.
Awatar użytkownika
Wojtek
-#Invader
-#Invader
Posty: 183
Rejestracja: ndz sie 31, 2003 12:34 pm
Skąd: Łódź

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Wojtek »

Artur pisze: ....Ja to nawet będę bronił "Sabotage", bo to IMO świetny album,choć udziwniony mocno :P ...
Sabotage jest zajebisty. IMO jeden z najlepszych Sabbathów obok SBS. Płytka ta jest w pewnym sensie zapomniana i mocno niedoceniona. Szkoda. Symptom Of The Universe czy Hole In The Sky to jedne z lepszych kawałków Sabbathów.
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Rainmaker. »

Oczywiście że Dio, ironia jest w tym że Ozzy to tak naprawdę najsłabszy wokalista Black Sabbath :lol:
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: obserwator »

Artur pisze:Może i wtedy nie byli perfekcyjni, ale na pewno byli najbardziej niesamowici
kurde, pięknie żeś to ujął
Artur pisze:"Sabotage", bo to IMO świetny album
no ba

propos ankiety, jeśli chodzi o umiejętności wokalne to bezapelacyjnie wygrywa dio, na pewno jest lepszym wokalistą i na niego oddałem głos
jeśli chodzi o kwestie, który był lpeszym wokalistą w sabs, a raczej większą postacią-na pewno ozzy, nawet nie ma co się rozwodzić, po prostu klasyka
mtszły
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Tomek(JMM) »

Rany, ale mnie ciekawa dyskusja ominęła... A tak się dziwiłem, że ostatnio nie było żadnej kłótni o Sabbath, a przecież to sztandarowy temat tutaj. O to kto był najlepszy, to chyba świadczy jak panowie śpiewali utwory zostawione przez innych wokalistów. Przypomnę, że Osbourne w ogóle tego nie robił, zaś jak słucham takiego "NIB" w wykonaniu Dio to aż uszy bolą... Natomiast w swoim repertuarze pan RJD był rewelacyjny, o czym wszyscy się przekonają w czerwcu ;)
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: obserwator »

JMM pisze:Przypomnę, że Osbourne w ogóle tego nie robił,
ozzy nie dawno wspominał, że dla niego jedyny black sabbath jaki istniał to ten z nim na wokalu, w oryginalnym składzie
dio nie śpiewał kawałków, które były nagrane z martinem
lan gillan też nie śpiewa kawałków purpli z płyt na których śpiewał coverdal czy turner
mtszły
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: Tomek(JMM) »

Owszem, wiem, że Gillan cały czas porównuje to do oglądania żony kochającej się z innym facetem, ale czy o to chodzi? Sam fakt, że Tony Martin śpiewał kawałki po Dio i Osbournie, i to często lepiej niż oryginały świadczy chyba o klasie wokalisty również...
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Dio vs Ozzy

Post autor: obserwator »

JMM pisze:świadczy chyba o klasie wokalisty również...
oczywiście, że tak...pod warunkiem, że naprawdę śpiewa lepiej niż oryginały...
JMM pisze: to często lepiej niż oryginały
no i właśnie tutaj to się nie mogę zgodzić, bo martin żadko dawał sobie dobrze rady z kawałkami dio, zresztą ozzy' ego też na co potwierdzeniem jest przeciętny strasznie album "cross purposses live" oraz liczne bootlegi
martin miał dobre występy w sabs, ale ogólnie nie potrafił sobie radzić na żywo, chyba że ktoś lubi przeciętność jaką ten pan prezentował podczas występów
mtszły
ODPOWIEDZ