SEPULTURA European Tour 2007
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: SEPULTURA European Tour 2007
i jeszcze o Sepulture
Re: SEPULTURA European Tour 2007
no to ja się zbieram. fajnie, że do pragi, fajnie, że zobacze sepulture. do napisania za 2 dni
Re: SEPULTURA European Tour 2007
i tak nie czyta, ale napiszę
oj było dobrze. Derrick do mikroflonu do nas, po zobaczeniu polskiej flagi: "Polska, Polska!',Kisser chyba z 5 razy pozdrawiał nas, schodząc ze sceny krzyknął do nas: 'Polska'
więcej wkrótce, ale powiem, że dla takich chwil warto żyć. będzie trochę zdjęć i nawet filmiki
oj było dobrze. Derrick do mikroflonu do nas, po zobaczeniu polskiej flagi: "Polska, Polska!',Kisser chyba z 5 razy pozdrawiał nas, schodząc ze sceny krzyknął do nas: 'Polska'
więcej wkrótce, ale powiem, że dla takich chwil warto żyć. będzie trochę zdjęć i nawet filmiki
Re: SEPULTURA European Tour 2007
Ło no to bomba.
Re: SEPULTURA European Tour 2007
No to doczekałem się. Z samego rana PKS do Cieszyna, czyli początek wspaniałego wyjazdu.
Na starcie świetna niespodzianka, czyli bilety na pociąg o połowę tańsze, niż liczyliśmy. Podróż pociągiem EuroCity bardzo przyjemna, jednak w połowie drogi dało o sobie znać zmęczenie, gdyż noc przed wyjazdem nie była wykorzystana odpowiednio. Krótko mówiąc spaliśmy mało i w pociągu pojawiła się ogromna ochota na sen, ale przecież nie o tym piszę.
Podróż po Pradze, perypetie dojazdowe - niejeżdżace w sobote autobusy, w końcu załatwienie hostelu, posiłek i ruszamy na koncert.
Klub znaleźliśmy łatwo, a na nim miły widok - SEPULTURA: SOLD OUT. Więc jednak zainteresowanie tym wspaniałym zespołem jest nadal, co bardzo nas ucieszyło. Po wejściu do klubu Rock Cafe mieliśmy okazję obejrzeć na telebimie obok sali koncertowej występ supporta jednego. Nie była to zbytnia przyjemność. Bardzo usypiający występ a jedyne emocje z nim związane, to odliczanie czasu do wyjścia gwiazdy.
Weszliśmy do koncertowej sali, stanęliśmy w fajnym miejscu, flaga w pogotowiu. Chwilkę trwało przygotowanie sprzętu i....... SEPULTURA na scenie! Pierwszy wyszedł Paulo, chwilę po nim ten perkusista, zaraz po tym kimś Andreas zajął swoje miejsce. Na początek INTRO z DANTE XXI, które przeszło w 'DARK WOOD OF ERROR'. Na żywo ten utwór trwa dłużej, niż na płycie. Kisser wplótł do niego rewelacyjną impowizację - jakieś takie piski. No i klubowa publika eksplodowała energią, kiedy na scenę wskoczył Derrick. Zaraz po tym numerze fani zostali narażeni na zderzenie z ogromną mocą - 'REFUSE/RESIST'. Czuliśmy się wspaniale. Gardła zapomniały na ten czas, co to milczenie i dawały z siebie więcej niż mogły. Następnie chłopcy z zespołu SEPULTURA uraczyli nas utworami 'CONVICTED IN LIFE' i 'SLAVE NEW WORLD'. Nie muszę chyba dodawać, że emocje i energia w tym momencie sięgały wyżej niż sufit klubu. Coś pięknego. Jednak sami nie spodziwaliśmy się, jak cudowne wydarzenie czeka nas za chwilę. Przerwa w koncercie, Kisser spogląd w naszą stronę a my ubrani w koszulki/bluzy z herbami Polski podnosimy polską flagę. Gitarzysta Andreas pozdrawia nas i krzyczy 'Polska!!!'. Ciarki przebiegły mi po plecach, oboje cieszyliśmy się jak małe dzieci. Poczułem się ekstremalnie szczęśliwy i nie wyobrażałem sobie już nic lepszego na ten wieczór. Jak jednak się okazało był to tylko początek wspaniałych wrażeń. Niedługo potem jakiś fan w przerwie między utworami pokazał Kisserowi kartkę z napisem 'Screams Behind The Shadows'. Gitarzysta z Brazylii się tylko uśmiechnął i przybił piątkę z fanem. Ten jednak nie dawał za wygraną - pokazał kartkę Derrickowi, który poza napisem zauważył nas machających polską flagą. Z głośników dobiegły do nas wypowiadane przez Derricka do mikrofonu słowa 'o Polskaaa! Polska, Polska. We will be in Poland soon'. Osłupieliśmy, pół klubu spojrzało na nas, wrażenie niemożliwe do opisania. Coś cudownego. Jednak Derrick, chcąc być miłym powiedział do nas jeszcze.. 'dobranoc!'. Było to pewnie jedyne słowo, jakie pamiętał po Polsku. Czesi nie zareagowali na nie pozytywnie, gdyż była.. 20 minuta koncertu. Koncert po tych wydarzeniach trwał w najlepsze. Chłopaki zagrali bardzo dużo numerów z 'Dante XXI', nie zabrakło maxowych pozycji, takich jak 'DEAD EMBRYONIC CELLS', 'ARISE', 'DESPERATE CRY' czy 'TROOPS OF DOOM'. Największe wrażenie wywarł na mnie jednak utwór, którego kompletnie się nie spodziewałem - 'ESCAPE TO THE VOID'. Zwrotki krzyczał Andreas. Coś niesamowitego, super super super!! Bardzo ciekawie zespół zagrał utwór 'KAIOWAS'. Aranżacja tego numeru całkiem nowa, ale najbardziej z tego momentu zapada w pamięć zachowanie Paolo, który swoimi minami w trakcie gry rozbawił każdego. Niespodzianek to nie był koniec. Derrick zapytał nas, co chcemy usłyszeć - krótka zabawa Kissera i z głośników dobiegły dźwięku utworu 'ORGASMOTRON'! Świetnie wypadły też niegrane dotąd derrickowe 'ACTIVIST' i przede wszystkim 'BOYCOTT'. Ciekawe, ze Derrick ani razu nie wziął do ręki gitary, co dotąd robił np. przy 'Troops of Doom'. Na koniec poszło 'ROOTS BLOODY ROOTS', przy którym klub oszalał. Nie było osoby, która by nie skakała. Publika zagłuszyła zespół.
Zupełnie niewidoczny był nowy perkusista. Podczas show w ogólne nie zwracałem na niego uwagi. Jedyny moment, kiedy rzucił się w oczy, to utwór 'TERRITORY', przed którym Andreas przedstawił go, a Derrick rzucił do niego 'Show us something.. kid!'. Wyszło to super, bo na te słowa nowy perkusista zagrał bardzo znany i lubiany wstęp do wspomnianego 'TERRITORY'.
Po koncercie udało się nam złapać Paulo, który dowiadując się, że jesteśmy z Polski powiedział 'Polska', a widząc nasze patriotyczne ubrania rzekł" "futbol'. Można więc nawet uznać, że przeprowadziliśmy z nim wywiad.
To był wspaniały wyjazd, koncert niezapomniamy. Nie dość, że Sepultura pokazała klasę to jeszcze odebraliśmy ten ich występ bardzo osobiści. Można nawet powiedzieć, że zespół miał osobne podejście do Czechów a osobne do nas. Coś niesamowitego.
Na starcie świetna niespodzianka, czyli bilety na pociąg o połowę tańsze, niż liczyliśmy. Podróż pociągiem EuroCity bardzo przyjemna, jednak w połowie drogi dało o sobie znać zmęczenie, gdyż noc przed wyjazdem nie była wykorzystana odpowiednio. Krótko mówiąc spaliśmy mało i w pociągu pojawiła się ogromna ochota na sen, ale przecież nie o tym piszę.
Podróż po Pradze, perypetie dojazdowe - niejeżdżace w sobote autobusy, w końcu załatwienie hostelu, posiłek i ruszamy na koncert.
Klub znaleźliśmy łatwo, a na nim miły widok - SEPULTURA: SOLD OUT. Więc jednak zainteresowanie tym wspaniałym zespołem jest nadal, co bardzo nas ucieszyło. Po wejściu do klubu Rock Cafe mieliśmy okazję obejrzeć na telebimie obok sali koncertowej występ supporta jednego. Nie była to zbytnia przyjemność. Bardzo usypiający występ a jedyne emocje z nim związane, to odliczanie czasu do wyjścia gwiazdy.
Weszliśmy do koncertowej sali, stanęliśmy w fajnym miejscu, flaga w pogotowiu. Chwilkę trwało przygotowanie sprzętu i....... SEPULTURA na scenie! Pierwszy wyszedł Paulo, chwilę po nim ten perkusista, zaraz po tym kimś Andreas zajął swoje miejsce. Na początek INTRO z DANTE XXI, które przeszło w 'DARK WOOD OF ERROR'. Na żywo ten utwór trwa dłużej, niż na płycie. Kisser wplótł do niego rewelacyjną impowizację - jakieś takie piski. No i klubowa publika eksplodowała energią, kiedy na scenę wskoczył Derrick. Zaraz po tym numerze fani zostali narażeni na zderzenie z ogromną mocą - 'REFUSE/RESIST'. Czuliśmy się wspaniale. Gardła zapomniały na ten czas, co to milczenie i dawały z siebie więcej niż mogły. Następnie chłopcy z zespołu SEPULTURA uraczyli nas utworami 'CONVICTED IN LIFE' i 'SLAVE NEW WORLD'. Nie muszę chyba dodawać, że emocje i energia w tym momencie sięgały wyżej niż sufit klubu. Coś pięknego. Jednak sami nie spodziwaliśmy się, jak cudowne wydarzenie czeka nas za chwilę. Przerwa w koncercie, Kisser spogląd w naszą stronę a my ubrani w koszulki/bluzy z herbami Polski podnosimy polską flagę. Gitarzysta Andreas pozdrawia nas i krzyczy 'Polska!!!'. Ciarki przebiegły mi po plecach, oboje cieszyliśmy się jak małe dzieci. Poczułem się ekstremalnie szczęśliwy i nie wyobrażałem sobie już nic lepszego na ten wieczór. Jak jednak się okazało był to tylko początek wspaniałych wrażeń. Niedługo potem jakiś fan w przerwie między utworami pokazał Kisserowi kartkę z napisem 'Screams Behind The Shadows'. Gitarzysta z Brazylii się tylko uśmiechnął i przybił piątkę z fanem. Ten jednak nie dawał za wygraną - pokazał kartkę Derrickowi, który poza napisem zauważył nas machających polską flagą. Z głośników dobiegły do nas wypowiadane przez Derricka do mikrofonu słowa 'o Polskaaa! Polska, Polska. We will be in Poland soon'. Osłupieliśmy, pół klubu spojrzało na nas, wrażenie niemożliwe do opisania. Coś cudownego. Jednak Derrick, chcąc być miłym powiedział do nas jeszcze.. 'dobranoc!'. Było to pewnie jedyne słowo, jakie pamiętał po Polsku. Czesi nie zareagowali na nie pozytywnie, gdyż była.. 20 minuta koncertu. Koncert po tych wydarzeniach trwał w najlepsze. Chłopaki zagrali bardzo dużo numerów z 'Dante XXI', nie zabrakło maxowych pozycji, takich jak 'DEAD EMBRYONIC CELLS', 'ARISE', 'DESPERATE CRY' czy 'TROOPS OF DOOM'. Największe wrażenie wywarł na mnie jednak utwór, którego kompletnie się nie spodziewałem - 'ESCAPE TO THE VOID'. Zwrotki krzyczał Andreas. Coś niesamowitego, super super super!! Bardzo ciekawie zespół zagrał utwór 'KAIOWAS'. Aranżacja tego numeru całkiem nowa, ale najbardziej z tego momentu zapada w pamięć zachowanie Paolo, który swoimi minami w trakcie gry rozbawił każdego. Niespodzianek to nie był koniec. Derrick zapytał nas, co chcemy usłyszeć - krótka zabawa Kissera i z głośników dobiegły dźwięku utworu 'ORGASMOTRON'! Świetnie wypadły też niegrane dotąd derrickowe 'ACTIVIST' i przede wszystkim 'BOYCOTT'. Ciekawe, ze Derrick ani razu nie wziął do ręki gitary, co dotąd robił np. przy 'Troops of Doom'. Na koniec poszło 'ROOTS BLOODY ROOTS', przy którym klub oszalał. Nie było osoby, która by nie skakała. Publika zagłuszyła zespół.
Zupełnie niewidoczny był nowy perkusista. Podczas show w ogólne nie zwracałem na niego uwagi. Jedyny moment, kiedy rzucił się w oczy, to utwór 'TERRITORY', przed którym Andreas przedstawił go, a Derrick rzucił do niego 'Show us something.. kid!'. Wyszło to super, bo na te słowa nowy perkusista zagrał bardzo znany i lubiany wstęp do wspomnianego 'TERRITORY'.
Po koncercie udało się nam złapać Paulo, który dowiadując się, że jesteśmy z Polski powiedział 'Polska', a widząc nasze patriotyczne ubrania rzekł" "futbol'. Można więc nawet uznać, że przeprowadziliśmy z nim wywiad.
To był wspaniały wyjazd, koncert niezapomniamy. Nie dość, że Sepultura pokazała klasę to jeszcze odebraliśmy ten ich występ bardzo osobiści. Można nawet powiedzieć, że zespół miał osobne podejście do Czechów a osobne do nas. Coś niesamowitego.
Re: SEPULTURA European Tour 2007
przeciez masz wpleciona....
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: SEPULTURA European Tour 2007
szajba ma widać problem z analizą danych 
Re: SEPULTURA European Tour 2007
wiadomo
a tutaj bardzo miła fotka:

a tutaj bardzo miła fotka:

Re: SEPULTURA European Tour 2007
fajna flaga...heh i Mariusz 
-
Deleted User 357
Re: SEPULTURA European Tour 2007
Miki,podobny do Ebiego Smolarka na tej focie jesteś 
Re: SEPULTURA European Tour 2007
ten jak coś powie.... :]Żelazny pisze:Miki,podobny do Ebiego Smolarka na tej focie jesteś
Re: SEPULTURA European Tour 2007
ale wyższy chyba i to sporo tak mi sie wydaje 
kurde...takich emocji to zawsze sie zazdrosci...tak samo jak sobie przypomne opowiesci z Opeth z Czech, Bidda. Gratuluje wyjazdu mik!
kurde...takich emocji to zawsze sie zazdrosci...tak samo jak sobie przypomne opowiesci z Opeth z Czech, Bidda. Gratuluje wyjazdu mik!
Jazz is not dead, it just smells funny.

