Annihilator
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Annihilator
No oprócz solówek to na tym albumie jest niewiele fajnych rzeczy.
-
Deleted User 357
Re: Annihilator
Generalnie jak zwykle sprawa rozbija się o to że Padden to z d. wokalista i tyle.
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Annihilator
Trafiłeś w sedno.Żelazny pisze:Generalnie jak zwykle sprawa rozbija się o to że Padden to z d. wokalista i tyle.
Re: Annihilator
Ja albumu nie słyszałem jeszcze, bo i w ogóle mnie do niego nie ciągnie, natomiast dość śmieszna sprawa wyszła jak przeglądałem sobie wypowiedzi na Gondolinie n/t tej płyty
Kilka cytatów z forum Gondolin:
Kilka cytatów z forum Gondolin:
Widzewiak pisze:w pierwszym kawałku pod koniec słychać Maiden - dobre !
Widzewiak pisze:leci drugi kawałek - zapowiada się ŚWIETNA płyta !
zróżnicowana - można nawet blackowy skrzek usłyszeć.
no i świetna sola !
Kirk pisze:Słychać miejscami ukłony w kierunku Iron Maiden a nawet black metalu. Płyta zróżnicowana w której zawarto 100% Annihilatora. Najważniejsza rzecz, Waters stworzył nośne RiFFy, fantastyczne sola a sam Padden nie zawodzi. Śpiewa lepiej jak na ostatnim krążku. Często można napotkać na nawiązania do klasycznych krążków Niszczyciela. (...) Album nie nuży i to jego mocny atut, co więcej im dalej w las tym ciekawiej! Po prostu świetna robota z nalepką Jeff Waters.
Bartek (BD) pisze:"Operation Annihilation" przypomina bardzo dwa utwory z "King Of The Kill", mianowicie "Hell Is War" i "Annihilator".
Bartek (BD) pisze:Gitarowo album wymiata.
A śmieszne to jest bo:Bubbi pisze:a w otwierającym płytę kawałku jest gitarowy motyw "Sixes and Sevens"
Bo grunt to mieć własne zdaniejesper pisze:... hmmm coś wcześnie pojawiło się to PROMO - no i nie wytrzymałem, po pierwszym przesłuchaniu wrażenia jak najbardziej pozytywne W otwierającym płytę kawałku jest gitarowy motyw "Sixes and Sevens", natomiast "Operation Annihilation" przypomina bardzo dwa utwory z "King Of The Kill", mianowicie "Hell Is War" i "Annihilator". Szczerze mówiąc Waters bardzo sprytnie wymieszał stare z nowym z czego w moim odczuciu wyszedł całkiem przyjemny dla ucha materiał, zapowiada się ŚWIETNA płyta zróżnicowana - można nawet blackowy skrzek usłyszeć, no i świetna sola [krótko mówiąc zaproszeni goście dopisali znakomicie i rewelacyjnie wywiązali się z powierzonego im zadania]! W "Army Of One" mamy typowo metalowy tekst gdzie padają m.in. takie wielkie nazwy kapel jak IRON MAIDEN , SLAYER , BLACK SABBATH w ogóle sporo tutaj motywów przypominających właśnie IRON MAIDEN oczywiście bez przesady bo mam na myśli pewne fragmenty, podobne riffy etc. Tak jak wspomniałem słychać miejscami ukłony w kierunku Iron Maiden a nawet black metalu. Płyta zróżnicowana w której zawarto 100% Annihilatora. Najważniejsza rzecz, Waters stworzył nośne RiFFy, fantastyczne sola a sam Padden nie zawodzi. Śpiewa lepiej jak na ostatnim krążku. Naprawdę często można napotkać na nawiązania do klasycznych krążków ANNIHILATOR. Album nie nuży i to jego mocny atut, co więcej im dalej w las tym ciekawiej! Po prostu świetna robota Po raz kolejny powtórzę Gitarowo album wymiata
Re: Annihilator
... jeżeli porównać pewne cechy wokalne Paddena czy Randy Rampage wyraźnie słychać dosyć duże podobieństwo, jednak w kwestii śpiewu w ANNIHILATOR można także mówić o pewnych elementach charakterystycznych/podobnych które można wyróżnić u wszystkich wokalistów zespołu, osobiście najbardziej podoba mi sie śpiew Joe Comeau :rocx no i to "zabójcze kanadyjskie seplenienie" Arona'a Randall'a :rocxŻelazny pisze:Generalnie jak zwykle sprawa rozbija się o to że Padden to z d. wokalista i tyle.
... nie pierdziel panie Artur tylko posłuchaj lub kup płytę a najlepiej jedź na koncert do Warszawy bo w moim odczuciu Padden na żywo wypada rewelacyjnie, szczególnie w starych kawałkach.Artur pisze:Ja albumu nie słyszałem jeszcze, bo i w ogóle mnie do niego nie ciągnie
Re: Annihilator
Artur pisze:Ja albumu nie słyszałem jeszcze, bo i w ogóle mnie do niego nie ciągnie, natomiast dość śmieszna sprawa wyszła jak przeglądałem sobie wypowiedzi na Gondolinie n/t tej płyty![]()
Kilka cytatów z forum Gondolin:Widzewiak pisze:w pierwszym kawałku pod koniec słychać Maiden - dobre !Widzewiak pisze:leci drugi kawałek - zapowiada się ŚWIETNA płyta !
zróżnicowana - można nawet blackowy skrzek usłyszeć.
no i świetna sola !Kirk pisze:Słychać miejscami ukłony w kierunku Iron Maiden a nawet black metalu. Płyta zróżnicowana w której zawarto 100% Annihilatora. Najważniejsza rzecz, Waters stworzył nośne RiFFy, fantastyczne sola a sam Padden nie zawodzi. Śpiewa lepiej jak na ostatnim krążku. Często można napotkać na nawiązania do klasycznych krążków Niszczyciela. (...) Album nie nuży i to jego mocny atut, co więcej im dalej w las tym ciekawiej! Po prostu świetna robota z nalepką Jeff Waters.Bartek (BD) pisze:"Operation Annihilation" przypomina bardzo dwa utwory z "King Of The Kill", mianowicie "Hell Is War" i "Annihilator".Bartek (BD) pisze:Gitarowo album wymiata.A śmieszne to jest bo:Bubbi pisze:a w otwierającym płytę kawałku jest gitarowy motyw "Sixes and Sevens"Bo grunt to mieć własne zdaniejesper pisze:... hmmm coś wcześnie pojawiło się to PROMO - no i nie wytrzymałem, po pierwszym przesłuchaniu wrażenia jak najbardziej pozytywne W otwierającym płytę kawałku jest gitarowy motyw "Sixes and Sevens", natomiast "Operation Annihilation" przypomina bardzo dwa utwory z "King Of The Kill", mianowicie "Hell Is War" i "Annihilator". Szczerze mówiąc Waters bardzo sprytnie wymieszał stare z nowym z czego w moim odczuciu wyszedł całkiem przyjemny dla ucha materiał, zapowiada się ŚWIETNA płyta zróżnicowana - można nawet blackowy skrzek usłyszeć, no i świetna sola [krótko mówiąc zaproszeni goście dopisali znakomicie i rewelacyjnie wywiązali się z powierzonego im zadania]! W "Army Of One" mamy typowo metalowy tekst gdzie padają m.in. takie wielkie nazwy kapel jak IRON MAIDEN , SLAYER , BLACK SABBATH w ogóle sporo tutaj motywów przypominających właśnie IRON MAIDEN oczywiście bez przesady bo mam na myśli pewne fragmenty, podobne riffy etc. Tak jak wspomniałem słychać miejscami ukłony w kierunku Iron Maiden a nawet black metalu. Płyta zróżnicowana w której zawarto 100% Annihilatora. Najważniejsza rzecz, Waters stworzył nośne RiFFy, fantastyczne sola a sam Padden nie zawodzi. Śpiewa lepiej jak na ostatnim krążku. Naprawdę często można napotkać na nawiązania do klasycznych krążków ANNIHILATOR. Album nie nuży i to jego mocny atut, co więcej im dalej w las tym ciekawiej! Po prostu świetna robota Po raz kolejny powtórzę Gitarowo album wymiata
O ROTFL! :buahaha: :buahaha: :buahaha:
Re: Annihilator
... no cóż nie ma opcji cytuj z innego forum, tak więc korzystając z bardzo prostej metody kopiuj/wklej podpisuję się pod tym obiema rękami czego nie mam zamiaru ukrywać skoro w tej kwesti w 100% zgadzam się z konkretnymi opiniami ... dlatego ROTFL
po całości :buahaha:
Re: Annihilator
Płyty pewnie nie kupię, bo mam sporo płyt, na które ostrzę sobie zęby od dawna.jesper pisze:... nie pierdziel panie Artur tylko posłuchaj lub kup płytę a najlepiej jedź na koncert do Warszawy bo w moim odczuciu Padden na żywo wypada rewelacyjnie, szczególnie w starych kawałkach.
Posłuchać - posłucham w końcu na pewno, ale kiedy to nie wiem (żadnej tegorocznej płyty nie słuchałem jeszcze).
Do Paddena akurat aż tak wiele zastrzeżeń nie mam (choć nie ukrywam, że płyty z jego udziałem znam najsłabiej), więc może faktycznie dobrze wypada "live".
A na koncert bardzo chętnie bym pojechał, bo i Trivium lubię i miałem zamiar się pojawić w Wawie, ale jednak wyskoczyło w międzyczasie kilka cholernie interesujących koncertów, jak Dream Theater, Slayer i to one są jednak priorytetem ;]
-
Deleted User 357
Re: Annihilator
O i tu się zgadzamy w 100%jesper pisze:osobiście najbardziej podoba mi sie śpiew Joe Comeau
Re: Annihilator
Rónież zgadzam się z Wami.Żelazny pisze:O i tu się zgadzamy w 100%jesper pisze:osobiście najbardziej podoba mi sie śpiew Joe Comeau
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Annihilator
nie podszedł mi ten zespół , 2-3 razy próbowałem i lipa , nie biore się za nich
Re: Annihilator
Zależy od jakich płyt zaczynałeś. Może tak: jakie w ogóle słyszałeś?
Re: Annihilator
Znam tylko Alice in Hell, bardzo dobry thrash-metalowy album, tyle moge tylko powiedzieć i jeszcze to że najlepszy na nim jest utwór tytułowy.
Re: Annihilator
Odkopałem temat, bo ostatnio za sprawą kaset Alice In Hell oraz Carnival Diablos przyżywam renesans Annihilatora. Znalazłem je gdzieś w czeluściach zapomnianych kartonów schowanych w najczarniejszej otchłani piwnicy. I nie mogę przestać słuchać. Human Insecticide piłuję już na gitarze nawet, bo mnie cholernie ten kawałek wkręcił. Ogólnie oba ww. albumy są przekozackie i koncertu w Kraku nie mam zamiaru odpuścić. W końcu Annihilator wystąpi jako gwiazda główna i zagrają porządny pełny set, a że mam akurat na nich zajawkę to przyjemność będzie podwójna.
A w ogóle wyszła nowa płyta, nawet nie wieidziałem... będę musiał się zapoznać.
A w ogóle wyszła nowa płyta, nawet nie wieidziałem... będę musiał się zapoznać.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Annihilator
Annihilator daje radę... niestety od kiedy do zespołu dołączył Padden to jakoś nie mogę się przekonać do kolejnych płyt. Pierwsze dwie płyty to żyleta i masakra. Później "King..." i "Refresh..." i "Criteria...". "Carnival" i "Waking..." też całkiem niezłe, no a później to ja już niezbyt z powodów wokalnych. Na tyle, że jeszcze nowej nawet nie przesłuchałem...
www.MetalSide.pl
Re: Annihilator
Nowa płyta jest naprawdę bardzo dobra. Najbardziej surowa i agresywna z tych wydanych z Paddenem. Jeżeli komuś nie będzie przeszkadzał jego wokal to warto "Annihilator" przesłuchać. Chociażby dla samych gitar. Jeff Waters pokazał, że jest jednym z najlepszych gitarzystów na świecie, nie tylko thrashowych.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Annihilator
Tutaj udowadnia, że też wokalistów i kompozytorów:Mr. M pisze:Jeff Waters pokazał, że jest jednym z najlepszych gitarzystów na świecie, nie tylko thrashowych.
www.youtube.com/watch?v=BDDdAugQZxs
I palce lizać solóweczka (i gitara Jeffa).
Re: Annihilator
Trochę mi się ten kawałek kojarzy z niektórymi nowszymi dokonaniami Megadeth. Ogólnie całkiem fajnie, bardzo podoba mi się riff po drugim refrenie i w outrze oraz solo (wiadomo, to w końcu Jeff) ale wolałbym, żeby reszta utworów była nieco lepsza, bo jednym uchem ten kawałek mi wpada, a drugim wypada
Ogólnie rzecz biorąc to kolejna z tegorocznych premier (ile dobrych płyt wychodzi w tym roku!) na którą mocno czekam, chociaż kolejne zawirowania w składzie trochę mnie martwią.
Re: Annihilator
Lata temu zasłuchiwałem się w tym zespole, ale w ostatniej dekadzie straciłem zainteresowanie. Kawałek całkiem niezły, zaskoczyło mnie, że Jeff znowu śpiewa (rok temu widziałem ich z wokalistą, którego mieli prawie dziesięć lat już...). Słuchać w riffach stary klimat, czego na ostatnich płytach brakowało. Posłucha się raz czy dwa jak album wyjdzie.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Annihilator
Jak dla mnie utwór spoko. Czekam na cały materiał z Suicide Society. Okładka tez niczego sobie
. Gdyby nagrali coś w stylu płyty Annihilator z 20120 roku to bym się nie obraził 
