no bo on jest fpytę. jedyny kawalek, ktory jako tako mi sie podobaDani Filth pisze:Czy kwestie śpiewane przez Warrela Dane'a wam też nie pozwalają zasnąć!?
jaka jest symbolika w książeczce?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
no bo on jest fpytę. jedyny kawalek, ktory jako tako mi sie podobaDani Filth pisze:Czy kwestie śpiewane przez Warrela Dane'a wam też nie pozwalają zasnąć!?

Odwrócone/połamane krzyże, ikony Chrystusa z zamazanymi oczami, takie tam.Wrath pisze:jaka jest symbolika w książeczce?
chyba kupieGrzędi pisze:Odwrócone/połamane krzyże, ikony Chrystusa z zamazanymi oczami, takie tam.
skąd wrócisz? I skąd będziesz miał płytę? Nie musisz odpowiadać jeśli to dla Ciebie niewygodne.Szajba pisze:a tak serio to mam obiecane, ze dostane ta plyte ja kwroce
Na długo jedziesz? EOTSzajba pisze:jak wróce z irlandii.

Wiesz, ja mam to w dupie czy czczą Szatana czy nie, tylko mnie denerwuje to całe pozerstwo. Podoba mi się muza i tylo.Szajba pisze:chyba kupieGrzędi pisze:Odwrócone/połamane krzyże, ikony Chrystusa z zamazanymi oczami, takie tam.![]()
a tak serio to mam obiecane, ze dostane ta plyte ja kwroce
no tak. Nergal musi pokazać po raz kolejny swój stosunek do wiaryGrzędi pisze:Odwrócone/połamane krzyże, ikony Chrystusa z zamazanymi oczami, takie tam.


Czyli to są (jedyni jakich kojarzę) zadeklarowani sataniści z Polski. Dobrze wiedzieć.Dani Filth pisze:I jakoś mi to na pozerstwo nie wygląda.

Hmmm....chyba dla wszystkich na razie za wcześnie, aby orzec, czy Nergalowi udało się przebić TAKI album jak ''Demigod". Dla mnię napewno. W nowych kompozycjach napewno więcej się dzieje, perkusja osacza Cię ze wszystkich stron, chóry dają ''The Apostasy" niemal epicki wymiar, a trąby i inne instrumenty dęte tworzą mistyczny, rytualny klimat. Na ''Demigod'' jest więcej extremy i jak kto woli ''rzeźni". Jak na razie jestem w stanie stwierdzić, że oba albumy są równie GENIALNE!! ''The Apostasy" jest jednak na dobrej drodze by ''Demigod" zdetronizować...DeaDe pisze:Dobry towar ten nowy Behemoth, ale zdecydowanie bardziej podobał się mi Demigod. W moim odczuciu był mocniejszy i bardziej ostry, same kompozycje też lepsze.

A ja już chyba stawiam je na równivyrus pisze:Poprzednia była lepsza
EDIT:chodziło mi o płytę