O_o A bo to... o czym my gadamy ? O satanizmie czy o black metalowcach ?Nomad pisze:rozumiem że blackmetalowcy którzy profanują symbole religijne na koncertach potem to argumentują,
Rok 1986...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Rok 1986...
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Rok 1986...
a ile lat masz Ty ;>
to nie slyszales o tym ze watykan chce jego swiadectwa ze to ten kask go ochronil ? ;DRazi3l pisze:toneman napisał/a:
a nie ze k#### Kubica przezyl bo kask z logo JP2 go ochronil ;/
hahahaha leze :buahaha:
Re: Rok 1986...
Ja? urodziłem się rok wcześniej niż rok który jest omawiany w temacie, oczywiście nie jest to dużo ,ja nic nie przeżyłem tak naprawdę ,ale jak ten cały satanizm może boleć ludzi którzy przeżyli hitleryzm i komunizm dzięki WierzeStoneman pisze:a ile lat masz Ty >
Re: Rok 1986...
Przeokrutne głupoty pierdolisz. Musiałbym sie nieźle schlać żeby coś takiego napisać :/ Rozumiem że ty byś chętnie żył w świecie wczesnych lat 80, gdzie nic się nie zmieniało. Ale zrozum, że jesteś dziwny, i ludzie potrzebują nowości. A jeszcze gnoić zajedwabisty gatunek jakim jest thrash, to przegięcie pały w obie strony naraz!
Re: Rok 1986...
Nic o tym nie slyszalem, ani o kasku ani o swiadectwieStoneman pisze:a ile lat masz Ty ;>to nie slyszales o tym ze watykan chce jego swiadectwa ze to ten kask go ochronil ? ;DRazi3l pisze:toneman napisał/a:
a nie ze k#### Kubica przezyl bo kask z logo JP2 go ochronil ;/
hahahaha leze :buahaha:
Re: Rok 1986...
teraz ,zrozum że jestes dziwny, a potem sekta wie co jest dla ciebie dobre...rozbraja mnie bezczelność dzisiejszych nastolatków, sam jestem młodzy ale te pokolenie urodzone w latach '90 to ja już z nim nie mam nic wspólnego, internet od małego i robimy z siebie znawców, żałosneSzczur22 pisze: Ale zrozum, że jesteś dziwny
Re: Rok 1986...
stary tydzien temu czy poltorej byly takie odpaly kurde na gazeta.pl na pewno znajdziesz sporo o tym ''zdarzeniu '' hahaha xD
szczur zgadzam sie !!
szczur zgadzam sie !!
Re: Rok 1986...
Szczur22 pisze:Rozumiem że ty byś chętnie żył w świecie wczesnych lat 80
Re: Rok 1986...
Może to Ty Nomad jeszcze nie jesteś wystarczająco dojrzały ??

Oj zdecydowanie najlepszy jak dla mnieDeaDe pisze:Przecież to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) okresów w dziejach muzyki.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Rok 1986...
W ogóle całe lata 80.
Re: Rok 1986...
true ! <piwo>vyrus pisze:eaDe napisał/a:
Przecież to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) okresów w dziejach muzyki.
Oj zdecydowanie najlepszy jak dla mnie
Re: Rok 1986...
Dla mnie przełom lat 70 i 80, wtedy swoje najlepsze lata miały takie zespoły jak
Judas Priest,Scorpions,Ufo,Motorhead,AC/DC,pare lat potem
Iron Maiden,Queensryche,Accept,Saxon
Judas Priest,Scorpions,Ufo,Motorhead,AC/DC,pare lat potem
Iron Maiden,Queensryche,Accept,Saxon
Re: Rok 1986...
Poza tym text
.
jest co najmniej głupkowatySzczur22 pisze:wczesnych lat 80, gdzie nic się nie zmieniało
Re: Rok 1986...
A mnie denerwują ludzie którzy w każdej wypowiedzi podkreślają że kiedyś było lepiej, słońce jaśniej świeciło, i w ogóle teraz wszystko jest do dupy, i nic tylko się powiesić. Nie mówię że lata 80' są złe, bo kocham muzykę z tamtego okresu, ale ile można grać to samo? Zawsze potrzebna jest jakaś rewolucja/ewolucja.
-
Severius777
- -#Wrathchild

- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 25, 2007 9:54 am
- Skąd: Zabrze
Re: Rok 1986...
Po kolei...
1. Nie można grać przez bite kilkadziesiąt lat tego samego. Dobrze, że muzyka idzie do przodu, że muzycy kombinują i tak dalej. Maiden próbowało przy nagrywaniu Fear of the dark wrócić do klimatu grania w stylu Number of the beast. Wyszło, co wyszło, płyta nie jest jakoś super uwielbiana przez fanów (mimo że ja ją lubię). Dobrze, że pojawiło się coś takiego jak trash i inne rodzaje metalu, bo nie wszyscy uwielbiali i uwielbialiby Judasów, Sabbathów etc. Dobrze, że człowiek ma możliwość wyboru. Shity oczywiście się zdarzają, ale cóż.. tak jest wszędzie.
2. Nomad, strasznie idealizujesz i masz jakieś poglądy, które są fest niemożliwe. Wiadomo, że w czasach dobrobytu nikt aż tak nie będzie myślał o tym, że powinniśmy myśleć o tradycji i historii, bo to niemożliwe. Zawsze liczył się pieniądz, tym bardziej teraz się liczy, bo łatwiej o niego niż dwadzieścia kilka lat temu, ale to było spowodowane błędami ludzi z przeszłości i żyjącymi wcześniej kretynami.
3. Co do Jana Pawła II: swoje zrobił, każdy to powie, nawet Fidel Castro mu hołd oddał, ale myślenie, że wszystko się udaje dzięki niemu jest trochę śmieszne.
4. Muzyka death/black metalowa z prawdziwym satanizmem ma niewiele wspólnego. Prawdziwy satanizm zajmuję się innymi sprawami (bynajmniej w Polsce) niż muzyką. Czytałem Biblię Szatana (czy jak to się fachowo zwie xD) i muszę przynać, że bzdury są tam nieziemskie. Jestem katolikiem i nie akceptuję czegoś takiego jak satanizm, aczkolwiek uważam, że jakąś podstawową wiedzę na temat tego trzeba mieć (trzeba wiedzieć, co jest naszym wrogiem). Muzycy podający się za satanistów głownie liczą na sukces komercyjny i próbują szukać w 'satanizmie', bo wiadomo, że się nie ubiorą na różowo. I bardzo proszę: nie mieszajcie metalu z satanizmem.
5. Lata 80 były bardzo udane, ale nie ma co rozpaczać, że się skończyły. Teraz też jest dobrze
Postarałem się odpowiedzieć na (prawie?) wszystkie tematy poruszone w tej dyskusji. Jak coś, to nie bijcie aż tak
PS: Urodziłem się w 1990r. a się nie czuję zdominowany i zjedzony przez internet xD
1. Nie można grać przez bite kilkadziesiąt lat tego samego. Dobrze, że muzyka idzie do przodu, że muzycy kombinują i tak dalej. Maiden próbowało przy nagrywaniu Fear of the dark wrócić do klimatu grania w stylu Number of the beast. Wyszło, co wyszło, płyta nie jest jakoś super uwielbiana przez fanów (mimo że ja ją lubię). Dobrze, że pojawiło się coś takiego jak trash i inne rodzaje metalu, bo nie wszyscy uwielbiali i uwielbialiby Judasów, Sabbathów etc. Dobrze, że człowiek ma możliwość wyboru. Shity oczywiście się zdarzają, ale cóż.. tak jest wszędzie.
2. Nomad, strasznie idealizujesz i masz jakieś poglądy, które są fest niemożliwe. Wiadomo, że w czasach dobrobytu nikt aż tak nie będzie myślał o tym, że powinniśmy myśleć o tradycji i historii, bo to niemożliwe. Zawsze liczył się pieniądz, tym bardziej teraz się liczy, bo łatwiej o niego niż dwadzieścia kilka lat temu, ale to było spowodowane błędami ludzi z przeszłości i żyjącymi wcześniej kretynami.
3. Co do Jana Pawła II: swoje zrobił, każdy to powie, nawet Fidel Castro mu hołd oddał, ale myślenie, że wszystko się udaje dzięki niemu jest trochę śmieszne.
4. Muzyka death/black metalowa z prawdziwym satanizmem ma niewiele wspólnego. Prawdziwy satanizm zajmuję się innymi sprawami (bynajmniej w Polsce) niż muzyką. Czytałem Biblię Szatana (czy jak to się fachowo zwie xD) i muszę przynać, że bzdury są tam nieziemskie. Jestem katolikiem i nie akceptuję czegoś takiego jak satanizm, aczkolwiek uważam, że jakąś podstawową wiedzę na temat tego trzeba mieć (trzeba wiedzieć, co jest naszym wrogiem). Muzycy podający się za satanistów głownie liczą na sukces komercyjny i próbują szukać w 'satanizmie', bo wiadomo, że się nie ubiorą na różowo. I bardzo proszę: nie mieszajcie metalu z satanizmem.
5. Lata 80 były bardzo udane, ale nie ma co rozpaczać, że się skończyły. Teraz też jest dobrze
Postarałem się odpowiedzieć na (prawie?) wszystkie tematy poruszone w tej dyskusji. Jak coś, to nie bijcie aż tak
PS: Urodziłem się w 1990r. a się nie czuję zdominowany i zjedzony przez internet xD
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Rok 1986...
Ja myślałem, że o roku '86.vyrus pisze:A bo to... o czym my gadamy ? O satanizmie czy o black metalowcach ?
Re: Rok 1986...
Twoja wypoweidź jest w pełni kompatybilna z moim zdaniemSeverius777 pisze: Postarałem się odpowiedzieć na (prawie?) wszystkie tematy poruszone w tej dyskusji. Jak coś, to nie bijcie aż tak![]()
Pomówmy o roku 84, bo to fajna ksiązka
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Rok 1986...
Lepiej o '85. Bo wtedy wyszła jedna z moich ulubionych płyt. Co prawda została nagrana w '84, ale nie czepiajmy się szczegółów.Szczur22 pisze:Pomówmy o roku 84, bo to fajna ksiązka
Re: Rok 1986...
lepiej o '87.. bo wtedy się urodziłem 
Re: Rok 1986...
Bruce to mówi, bo publika na to leci, zresztą u Bruca chodzi o show, czasem plecie, ale ludzie wiwatują, o to chodzi. przypomina mi się gadka Bruce'a o klawiszach na SSOASS na Maiden England, przecież widać, że gra pod publiczkę, mówi co teoretycznie chce usłyszeć lud.
a Ian Gillan.... klasa, uwielbiam jak facet gada, jak nieraz zapowie utwór.. miodzio.
a Ian Gillan.... klasa, uwielbiam jak facet gada, jak nieraz zapowie utwór.. miodzio.
