49-urodziny Bruca Dickinsona

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

Post autor: cellman »

JMM pisze:
Hallowed pisze:metalowy
Dlatego tak mi się nie podoba... Mam nadzieję, że Bruce już więcej nie wyda takiego metalowego gniota jak "Tyranny of Souls" ; )
Ty jak zwykle na opak...
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

Post autor: Abstract »

Im bardziej metalowy Bruce tym chyba lepiej... W tej wersji ze Skunkworks czy Tattoed wypadał dużo gorzej.
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

Post autor: Tomek(JMM) »

sekcjazwlok pisze:A co ty chcesz od tej plyty
Nie podoba mi się. Po prostu zwyczajnie w świecie mi się nie podoba. Miałem nadzieję przede wydaniem, że to nie będzie album w stylu dwóch nowych kawałków na "The Best of..." czyli "Broken" i "Silver Wings"- owszem, to są fajne kawałki, ale całą taka płyta nie będzie zbyt dobra... No i rzeczywiście nie była. Owszem są tam świetne rzeczy, ale od Bruce'a wymagać można dużo więcej.
cellman pisze:Ty jak zwykle na opak...
No wybacz, takie jest moje zdanie, i ja je podzielam ; )
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

Post autor: Hallowed »

JMM pisze:Nie podoba mi się. Po prostu zwyczajnie w świecie mi się nie podoba. Miałem nadzieję przede wydaniem, że to nie będzie album w stylu dwóch nowych kawałków na "The Best of..." czyli "Broken" i "Silver Wings"- owszem, to są fajne kawałki, ale całą taka płyta nie będzie zbyt dobra... No i rzeczywiście nie była. Owszem są tam świetne rzeczy, ale od Bruce'a wymagać można dużo więcej.
Ta płyta jest świetna chociażby za sam wokal Bruce`a. Utworom imo niewiele można zarzucić, jedynie to, że ciągle słychać jednorodny styl, czyli sam Roy Z. Na szczęście jest to świetny styl, inaczej niż w przypadku też jednorodnej stylowo (jesli chodzi o gitarę) Tattooed Millionaire ;-)
Awatar użytkownika
michi
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 467
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 12:41 am
Skąd: Gorlice/Kraków

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

Post autor: michi »

Hallowed pisze:
Ta płyta jest świetna chociażby za sam wokal Bruce`a. Utworom imo niewiele można zarzucić, jedynie to, że ciągle słychać jednorodny styl, czyli sam Roy Z. Na szczęście jest to świetny styl, inaczej niż w przypadku też jednorodnej stylowo (jesli chodzi o gitarę) Tattooed Millionaire ;-)
A ten już by tam H widział :P szczerze mówiąc to ja też :mrgreen: ale w sumie styl Roy'a nie jest jest taki nudny, potrafi napisać dobry riff, a jego solówek pomimo że zawierają bardzo dużo kostkowania słucha się z przyjemnością :)
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

Post autor: Hallowed »

michi pisze: ten już by tam H widział szczerze mówiąc to ja też
Trafiłeś w samo sedno ;-) Jakżeby inaczej ;-) Nie mam nic do Roy`a, przeciwnie, gośc wymiata, ale myślę, że drugi gitarzysta nadałby jeszcze trochę kolorytu. A gdyby to był H, to już w ogóle bajka ;-)
ODPOWIEDZ