Szajba pisze:jaki film z CoF ? obejze i sie posmieje
podobno boki zrywać. Dani tam wpieprza koty i robi inne tró metalowe rzeczy. Kurde, chyba też sobie załatwie...Budziol pisze:CRADLE OF FEAR
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Szajba pisze:jaki film z CoF ? obejze i sie posmieje
podobno boki zrywać. Dani tam wpieprza koty i robi inne tró metalowe rzeczy. Kurde, chyba też sobie załatwie...Budziol pisze:CRADLE OF FEAR
no jest. najpierw jak tani pornol a potem jeszcze większa żenada :]syzygy pisze:a ten film nagrany przez tego pajaca podobno jeszcze gorszy od muzy CoF

czyli kicha kompletna, żadnego pożytku z tego fimu nie będzie. Żenada. Zająłby się nowym albumem lepiej a nie się bawi w zdobywanie holywood.cellman pisze:EDIT:
http://www.ironmaiden.com...2_articleid=659
jednak Bruce nie robi soundtracku
film mnie gówno obchodzi.jesper pisze:... zaraz, zaraz ... w takim razie zakładasz z góry że film będzie gównem tylko dlatego że Bruce nie będzie twórcą ścieżki dźwiękowej
nie po raz pierwszyvyrus pisze:Chyba nie zrozumiałeś
Nie wiadomo czy Bruce nie wciśnie na ścieżkę dźwiękową Man of Sorrows. wprawdzie to nic nowego, ale skoro MoS był napisany na ścieżke dźwiękową do tego filmu, to kto wie czy Bruce nie będzie konsekwentny w tej kwestiijesper pisze:a skoro film cię gówno obchodzi tylko dlatego ze nie usłyszysz tam muzyki Dickinsona to po cholerę kłapiesz mordą nie mając nic ciekawego do powiedzenia
nawet z moim klapkami na uszach, jestem w stanie zrozumieć, że oprawa dźwiękowa do filmu to nie album studyjny i ciężkie gitary by tam po prostu nie pasowały.jesper pisze: oczekiwania wobec soundtracku, liczyłeś na muzykę w stylu solowych albumów Dickiego
śmieszne jest też podniecanie się filmem, tylko dlatego, ze Dick napisał do niego scenariusz.jesper pisze:frazesy typu : żenada, kicha etc. są śmieszne