Może opowiesz nam jaki było ?
Somewhere Back In Time World Tour '08
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Hehe, nawet nie słyszałem ,że takie cuda się dzieją (tzn ,że ktoś z "S" wystąpił na scenie
).
Może opowiesz nam jaki było ?
Może opowiesz nam jaki było ?
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
No właśnie takie "cuda" miały miejsce w 2003
A skoro to kogoś interesuje to mogę zamieścić relację z tego wydarzenia ale gdzie- bo w tym temacie to chyba spam???
A skoro to kogoś interesuje to mogę zamieścić relację z tego wydarzenia ale gdzie- bo w tym temacie to chyba spam???
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
cale to forum to spam.
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Daj gdziekolwiek, bo chętnie bym poczytał.
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
W 2003 FC działał trochę inaczej chyba. Nie losowali też na przykład FTTB.
Ale inne formy 'wejścia na scenę' mogą być dostępne np. gdy za mało ludzi z FC się zgłosi, a Polaków dużo tam nie ma.
Jak będzie - przekonamy się już za kilka miesięcy.
Ale inne formy 'wejścia na scenę' mogą być dostępne np. gdy za mało ludzi z FC się zgłosi, a Polaków dużo tam nie ma.
Jak będzie - przekonamy się już za kilka miesięcy.
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Skoro mam zgodę na spam to spamuje
Relacja- ale w dużym skrócie.
Rok 2003 - długo wyczekiwany i pierwszy w życiu koncert ulubionej kapelii. Nie ma sensu pisać jakie towarzyszą temu emocje gdyż każdy to przechodził. Pozostał niecały tydz. do koncertu w Spodku. Moje lokalne radio rockowo/metalowe zorganizowało konkurs związany z tym wydarzeniem. Oczywiście dostałam się do telefonu z prędkością światła- i udało się. Wygraną okazał się wspólny występ na scenie z zespołem + wejście na sesję odsłuchową nowej płyty. Poza anteną udało mi się jeszcze załatwić dwie wejściówki (dla rodzeństwa). Wyznaczyli nam godzinę, w której mieliśmy się zjawić na weryfikacje dowodów osobistych. Zobaczyli trzy takie same nazwiska- więc od razu były spojrzenia typu "rodzina prominenta"
Przydzielili nam świetną "opiekunkę", przylepili na koszulki nalepki typu "comp. singer" i poinformowali, że jesteśmy "częścią występu" więc nie możemy się zgubić.
No i zaczęła się PRZYGODA! Najpierw zostaliśmy zaproszeni na sesję odsłuchową płyty, w której brali też udział dziennikarze a miała ona miejsce w autokarze Ironów. Byliśmy więc pierwsi, którzy mieli okazję przesłuchać 4 utwory z nowej płyty. (Zgadałam się kiedyś z Wickerem i wiem, że również był wówczas na odsłuchaniu w tym historycznym autokarze). Zapewne już Wam kiedyś wspominał o tym jakimi zabawnymi kłódeczkami były zabezpieczone discmany. Z łatwością można było je otworzyć wsuwką do włosów. Wewnątrz każdy z nas mógł wybrać sobie dowolny napój (począwszy od piwa skończywszy na coli) z lodówki Ironów!!! :beer Opis wnętrza autokaru pominę gdyż wiadomo I liga!
Po odsłuchaniu były wpisy do pamiątkowej "księgi fanów".
Supportów nie mieliśmy możliwości zobaczyć gdyż musieliśmy czekać w innym pomieszczeniu. Ale warto było- dlatego, że była tam również przez chwilę grupa TSA!
Koncert oglądaliśmy pod eskortą ochrony w miejscu przeznaczonym dla sanitariuszy. Dwa utwory przed "Heaven..." pogonili nas za scenę gdzie oczekiwaliśmy na wspólny występ (oczywiście byliśmy sparaliżowani
). Jak już wspomniałam w naszej grupie było 4 obcokrajowców, którzy powiedzieli nam, że są na KAŻDYM koncercie w trasie Ironów- prawie jak Wicker
Co działo się na scenie to już każdy kto był widział :rocx (Bruce na koniec osobiście sfotografował jednego chłopaka z grupy jego aparatem).
No i po wszystkim nie można było zasnąc przez dwa dni...................
BTW to naprawdę w dużym skrócie
Relacja- ale w dużym skrócie.
Rok 2003 - długo wyczekiwany i pierwszy w życiu koncert ulubionej kapelii. Nie ma sensu pisać jakie towarzyszą temu emocje gdyż każdy to przechodził. Pozostał niecały tydz. do koncertu w Spodku. Moje lokalne radio rockowo/metalowe zorganizowało konkurs związany z tym wydarzeniem. Oczywiście dostałam się do telefonu z prędkością światła- i udało się. Wygraną okazał się wspólny występ na scenie z zespołem + wejście na sesję odsłuchową nowej płyty. Poza anteną udało mi się jeszcze załatwić dwie wejściówki (dla rodzeństwa). Wyznaczyli nam godzinę, w której mieliśmy się zjawić na weryfikacje dowodów osobistych. Zobaczyli trzy takie same nazwiska- więc od razu były spojrzenia typu "rodzina prominenta"
No i zaczęła się PRZYGODA! Najpierw zostaliśmy zaproszeni na sesję odsłuchową płyty, w której brali też udział dziennikarze a miała ona miejsce w autokarze Ironów. Byliśmy więc pierwsi, którzy mieli okazję przesłuchać 4 utwory z nowej płyty. (Zgadałam się kiedyś z Wickerem i wiem, że również był wówczas na odsłuchaniu w tym historycznym autokarze). Zapewne już Wam kiedyś wspominał o tym jakimi zabawnymi kłódeczkami były zabezpieczone discmany. Z łatwością można było je otworzyć wsuwką do włosów. Wewnątrz każdy z nas mógł wybrać sobie dowolny napój (począwszy od piwa skończywszy na coli) z lodówki Ironów!!! :beer Opis wnętrza autokaru pominę gdyż wiadomo I liga!
Po odsłuchaniu były wpisy do pamiątkowej "księgi fanów".
Supportów nie mieliśmy możliwości zobaczyć gdyż musieliśmy czekać w innym pomieszczeniu. Ale warto było- dlatego, że była tam również przez chwilę grupa TSA!
Koncert oglądaliśmy pod eskortą ochrony w miejscu przeznaczonym dla sanitariuszy. Dwa utwory przed "Heaven..." pogonili nas za scenę gdzie oczekiwaliśmy na wspólny występ (oczywiście byliśmy sparaliżowani
Co działo się na scenie to już każdy kto był widział :rocx (Bruce na koniec osobiście sfotografował jednego chłopaka z grupy jego aparatem).
No i po wszystkim nie można było zasnąc przez dwa dni...................
BTW to naprawdę w dużym skrócie
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
jesli tak to niech MYSTIC wynagrodzi dziewczyna - diablicom ktore niestety przez brak ich organizacji nie wystapilyKamelot pisze:Niekoniecznie należy być członkiem oficjalnego FC żeby wygrać wejściówkę na scenę. Mi osobiście udało się wystąpić z Harrisem na scenie (Spodek 2003) za pośrednictwem wygranej w konkursie radiowym organizowanym w Polsce. Oprócz wspólnego występu na scenie (podczas Heaven Can't...) dorzucili jeszcze wszystkim zwycięzcom gratisa w postaci odsłuchania wówczas nowej płyty w Ich osobistym autokarze :rocx
Jeżeli więc koncert odbędzie się u nas to domniemywam, że organizator może postąpić w podobny sposób- rozdzieli wejściówki na 3 rokowe radia a one zorganizują konkursy.
Aha - wśród naszej grupy było też 4 obcokrajowców (byc może to właśnie zwycięzcy ofic.FC).
Swoja droga bardzo fajny opis tej przygody z 2003
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
To tylko moje domysły, ale wydaje mi się, że tego typu akcje to jeden z powodów, dla których doborem ludzi zajmować się będzie IMFC. Innym powodem na pewno jest sama promocja IMFC.Budziol pisze:jesli tak to niech MYSTIC wynagrodzi dziewczyna - diablicom ktore niestety przez brak ich organizacji nie wystapily
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Suuuper. Można tylko pozazdrościć takiej przygody. Faktycznie miałeś duże szczęście. A nie straciłeś przez to niemal całego koncertu? Pytam, bo z tego co napisałeś to zrozumiałem ,że większą część występu spędziłeś za kulisami
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Z całego setu nie widzieliśmy tylko 2 kawałków- tylko tyle trzymali nas na backstage, więc praktycznie oglądaliśmy cały koncert.
(Abstract- ja dziewczyną jestem
)
(Abstract- ja dziewczyną jestem
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Sorka
Dobrze wiedzieć. A w jakim miejscu mogłaś oglądać ten koncert ,że Cię obsługa mogła zaciągnąć za kulisy?
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Pierwotna wersja była taka, że nie będziemy mieli możliwości zobaczenia koncertu. Musieliśmy podjąć więc decyzję kto zostaje a kto rezygnuje. Wyłamał się jeden chłopak z grupy i zrezygnował z występu. Jeśli o mnie chodzi to ja mogłabym nawet w piwnicy przesiedzieć cały koncert w zamian za występ. Ale co kto lubi. Szef dał się jednak później namówić na zmianę planów.
A koncert oglądaliśmy na schodach w miejscu gdzie stali sanitariusze w towarzystwie ochrony i opiekunki - kiedy dostała sygnał otworzyli nam bramki i ruszyliśmy na scenę.
(chyba Abstract zaraz dostaniemy po głowach za te spamy
)
A koncert oglądaliśmy na schodach w miejscu gdzie stali sanitariusze w towarzystwie ochrony i opiekunki - kiedy dostała sygnał otworzyli nam bramki i ruszyliśmy na scenę.
(chyba Abstract zaraz dostaniemy po głowach za te spamy
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
do 31.X raczej i tak nic nowego w tym temacie nie bedzie a przyjemnie poczytac takie ralacje :beer
-
Brand
- ZASŁUŻONY SANATORIANIN
- Posty: 1703
- Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
- Skąd: Łańcut / Kraków
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
e tam. Liv zmiękczyła mnie i S1Kamelot pisze:(chyba Abstract zaraz dostaniemy po głowach za te spamy
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Skoro tak to jeszcze taka krótka dygresja do mojej relacji. Spotkała mnie tam również kuriozalna sytuacja. Przed koncertem na tyłach Spodka w kolejce do wejścia ustawiła się przy nas 80-letnia staruszka z BILETEM IRON MAIDEN W RĘKACH!!! Rozpoczęła ze mną konwersację mówiąc, że czas do występu głównego znacznie się wydłuży dlatego, że nie dojechał jeszcze Janick. Dodała również, żebyśmy się nie martwili gdyż dzisiaj z nim rozmawiała i jest już w drodze na koncert
po czym wkroczyła w tłum do Spodka.
Wielki szacunek z mojej strony dla tej babci- mimo tego, że do dzisiaj jak próbuje to rozgryść to nie wiem czego się mam trzymać
Swoją drogą ciekawe ilu z nas w wieku 80 lat pojedzie na koncert metalowy
Wielki szacunek z mojej strony dla tej babci- mimo tego, że do dzisiaj jak próbuje to rozgryść to nie wiem czego się mam trzymać
Swoją drogą ciekawe ilu z nas w wieku 80 lat pojedzie na koncert metalowy
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
to pewnie byl ktos z jego polskiej rodziny.......
a na scene podczas HCW bym sie chetnie zalapal, ale pod warunkiem ze zobacze ich na trasie kilka razy. Bo jednak koncert z pod bariery to jest to
a na scene podczas HCW bym sie chetnie zalapal, ale pod warunkiem ze zobacze ich na trasie kilka razy. Bo jednak koncert z pod bariery to jest to
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
LOL to Janick po polsku mówi?? Bo że ona po angielsku to się nie spodziewamKamelot pisze:Dodała również, żebyśmy się nie martwili gdyż dzisiaj z nim rozmawiała i jest już w drodze na koncert
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Mówiła po polsku i wyglądała jak typowa, fajna, "moherowa" babcia 
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
Buracka rodzina Janicka... Na szczescie raczej juz ich nie zaprasza na koncerty po tym jak narobili wiochy sprzedajac backstage passy za wodke.Kamelot pisze:Skoro tak to jeszcze taka krótka dygresja do mojej relacji. Spotkała mnie tam również kuriozalna sytuacja. Przed koncertem na tyłach Spodka w kolejce do wejścia ustawiła się przy nas 80-letnia staruszka z BILETEM IRON MAIDEN W RĘKACH!!! Rozpoczęła ze mną konwersację mówiąc, że czas do występu głównego znacznie się wydłuży dlatego, że nie dojechał jeszcze Janick. Dodała również, żebyśmy się nie martwili gdyż dzisiaj z nim rozmawiała i jest już w drodze na koncertpo czym wkroczyła w tłum do Spodka.
Wielki szacunek z mojej strony dla tej babci- mimo tego, że do dzisiaj jak próbuje to rozgryść to nie wiem czego się mam trzymać
Co do wejscia na Heaven Can Wait to w przeszlosci faktycznie mozna bylo wygrac wejsciowki w roznych konkursach radiowych etc., ale jak widac tym razem ma sie tym zajac jedynie IMOC - i chyba dobrze, bo przynajmniej nie dostana sie tam przypadkowi ludzie nie znajacy w ogole tworczosci Maiden (jak na Rock Am Ring w 2003).
Re: Somewhere Back In Time World Tour '08
A rzeczywiście nie znali?
oglądałem ten koncert ale jakoś nie zauważyłem ;:P


