Dyskusje o innych zespołach i albumach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
she-wolf
-#Weekend Warrior
Posty: 2737 Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm
Post
autor: she-wolf » czw lis 01, 2007 9:53 am
bo blood inside wchodzi po dość długim czasie dopiero
mi weszła po ponad roku chyba
a na SotS widać jesteś za mało wrażliwy
syzygy
-#Nomad
Posty: 5049 Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm
Post
autor: syzygy » czw lis 01, 2007 9:55 am
Norka pisze: a na SotS widać jesteś za mało wrażliwy
no takie mruczenie przez całe 40min...
a z BI podoba mi się bardzo kawałek Christmas. Ogólnie to mam mieszane odczucia co do tej płyty, bywało, że już myślałem, że jest świetnie a na drugi dzień płyta mnie wkurzała po prostu
Ulver powinien mieć więcej takich prostszych kawałków jak "Nowhere/Catastrophere"
she-wolf
-#Weekend Warrior
Posty: 2737 Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm
Post
autor: she-wolf » czw lis 01, 2007 9:59 am
mruczenie jest fajne :] a takie
all the love to jeden z najlepszych kawałków EVER :]
no a z BI to fucktycznie nie jest taka prosta sprawa
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » czw lis 01, 2007 10:47 am
syzygy pisze: Predition City jest w pytę,
Mówiłem. :j
syzygy pisze: Blood Inside tak średnio mi wchodzi pomimo starań.
Bo to IMO najtrudniejsza w odbiorze płyta Ulvera. Po czasie też wejdzie. ;]
syzygy pisze: Shadows Of The Sun słyszałem 2 razy i przeleciało obok
Taka usypiająca ta płyta jest.
Też trzeba trochę czasu. Ale jak weźmie to nie puści. Piękność.
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » czw lis 01, 2007 4:19 pm
Norka pisze: no a z BI to fucktycznie nie jest taka prosta sprawa
ale jak sie wciagniesz nie sposob sie oderwac...zapuszczasz "Your Call" jak do snu...ale za moment sie budzisz nerwowym "Operator" . Cudowna plyta, przecudownie zamieszali, wykorzystujac caaly wachlarz stylow.
Jazz is not dead, it just smells funny.
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » wt gru 11, 2007 5:37 pm
aaaa i jeszcze te przewspaniale partie w In the Red , w ogole kocham ten album. masakra, tak naprawde Shadows IMO nie ma startu do poprzedniej
Jazz is not dead, it just smells funny.
she-wolf
-#Weekend Warrior
Posty: 2737 Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm
Post
autor: she-wolf » wt gru 11, 2007 5:43 pm
a ja dziś doszłam do wnoski, że BI jest może i super. ale bardzo męczący, szczególnie pod koniec..
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » wt gru 11, 2007 5:49 pm
własnie mi sie konczy... meczacy? coraz bardziej intrygujacy , a nawet przerazajacy. jak odwiedziny na psychiatryku i to wykrzykiwane 'Hospital!' , te głosy. rewelacja, atmosferyczny majstersztyk. Na SOTS jest troche za jednolicie moze...mimo to bardzo mi sie podoba ten krazek, jako kolejny ma znow w sobie calkiem odmienny swiat.
Jazz is not dead, it just smells funny.
she-wolf
-#Weekend Warrior
Posty: 2737 Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm
Post
autor: she-wolf » wt gru 11, 2007 5:51 pm
mnie przytłacza ilość dzwięków. tak to narasta z trwaniem albumu aż rozwala mi łeb i nie mogę więcej
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » wt gru 11, 2007 5:55 pm
niee, rozwala łeb dokladnie ostatnia sekunda 'Operator' i taki jest finał - idealny
Jazz is not dead, it just smells funny.
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » wt gru 11, 2007 7:19 pm
Norka pisze: mnie przytłacza ilość dzwięków.
To nie jesteś tróó.
Zajebisty jest BI ale lepszy album to SOTS. Taki uspokajający i kojący.
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » wt gru 11, 2007 9:45 pm
własnie zbyt kojący
ale uwazam, ze bardzo potrzebny w dyskografii i milutki dla ucha.
Jazz is not dead, it just smells funny.
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » wt gru 11, 2007 9:51 pm
slayer pisze: własnie zbyt kojący
No i super. Oni mają w dyskografii różnorodne płyty, i fajnie że przyszła kolej na taką stonowaną i jakby bardzo osobistą pozycję.
slayer pisze: ale uwazam, ze bardzo potrzebny w dyskografii
No dokładnie. ;]
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » wt gru 11, 2007 9:57 pm
Jeszcze bardziej po prostu utwierdzili w tym, ze sa kapela bez slabej plyty
Jazz is not dead, it just smells funny.
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » wt gru 11, 2007 10:27 pm
To też. ;]
she-wolf
-#Weekend Warrior
Posty: 2737 Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm
Post
autor: she-wolf » śr gru 12, 2007 8:27 pm
no dobra, dziś już BI tak nie bolało
ale jednak z czystym sumieniem mogę i muszę przyznać, że PC jest najlepsze. i uj
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » śr gru 12, 2007 8:33 pm
a ja z czystym, ze BI
Jazz is not dead, it just smells funny.
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » śr gru 12, 2007 8:43 pm
A ja niechętnie, ale muszę przyznać rację gryzoniowi.
syzygy
-#Nomad
Posty: 5049 Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm
Post
autor: syzygy » pt gru 21, 2007 5:36 pm
SotS jest nawet całkiem fajne, jak się wsłuchać. Ale muszę jeszcze troszkę pomęczyć ten album. 2 kawałek mi się podoba najbardziej na razie chyba
she-wolf
-#Weekend Warrior
Posty: 2737 Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm
Post
autor: she-wolf » pt gru 21, 2007 8:49 pm
syzygy pisze: 2 kawałek mi się podoba najbardziej na razie chyba
wiadomo. najlepszy :]