1. Każdy pisze życzenia dla Bruca (ale jak najlepsze!) i wysyła je mailem, bądź pocztą elektroniczną do mnie.
2. Jeżeli umie napisać je po angielsku, to tak robi.
3. Ja oddzielam życzenia napisane po polsku i daję Wickerowi to przetłumaczenia.
4. Przygotowujemy worek z życzeniami.
5. Dalej już przed koncertem proponuję ładnie przyozdobić worek (np. napisem "Happy B-Day Bruce!" i może z jakimś jego fajnym zdjęciem?), który Wicker wniesie na scenę. Jakoś fajnie by go otworzył i wysypał z niego życzenia spisane na karteczkach (razem z nimi mogło by wypaść parę balonów z helem, fajnie myślę że by to wyglądało).
6. Czyta po kolei wszystkie życzenia, a my czekamy na wzruszenie Bruca
Jak ktoś ma jakieś korekty, niech pisze.
Brat Karima - dogadasz się z LiveNation w tej sprawie?



