Matek pisze:nie ma co liczyć na świeżą krew
Ja jestem świeżą krwią
Bluzgi są mi obojętne- nie obruszam się i nie robię pod siebie jak widzę nieparlamentarne słownictwo, sam ograniczam się w tej kwestii. Jak innym przeszkadza- można wrócić do zakazu. Nie wiem co to zmieni, bo to tak naprawdę kosmetyka

Osobiście, tak offtopując lekko, ale to również to zostało poruszone, nie doświadcyzłem jakiegoś drastycznie złego przyjęcia, chociaż fakt, ciężko zacząć kiedy paręnaście osób siedzi tu od lat i wypiło niejednego browara

Ale jak ktoś coś sobą reprezentuję (nie mówię, żebym ja to robił), to można podyskutować- w książkach, polityce, w domorosłym kinomanie, no i o muzie przede wszystkim. Trudno jest mi porównywać z tym co było kiedyś, wtedy stałem niejako obok i nie uczestniczyłem, ale lubię tu coś napisać od czasu do czasu. Można narzekać, że to już nie to, ale najczęśćiej robią to Ci którzy już coraz rzadziej się udzielają

A, że bywają średnio śmieszne akcje ze śmieceniem- chwasty moderatorzy powinni wyrywać

Nie mnie to oceniać, nie mój cyrk, ja tu tylko pisuję
