Powiem za siebie każdy zdanie może mieć inne
Dla mnie pięknie się ten rok koncertowy zaczął :rocx Występ uważam za wzorowy (prawie)

O Pain nie piszę nic ~ nie słucham , nie znam się , na koncercie jakoś mnie nie zajęli
Natomiast Nightwish ~ genialnie

Patrząc na scenę przecierałem oczy ze zdumienia. Wybuchy, sztuczne ognie , słupy ognia, konfeti, sztuczny śnieg ~ czego tam nie było

Ale była też świetna muzyka

Jedyny minus to "Whorever Bring The Night" (jakoś im nie wyszedł) oraz "Dead To The World"(jakoś publika nie wiedziała jak reagować). Reszta kapitalna

15 minutowy kolos "The Poet And The Pendulum" ~ bomba

Podobał mi się to jak Annete śpiewa stare kompozycje ~ nie małpuje tamtej małpy(

) tylko śpiewa po swojemu. W utworach z DPP (w sumie 8 ich było) spisywała się znakomicie. Podobało mi się to jaki kontakt, wspólnie z Marco, podłapała z publiką. Ogólnie zespołowi się chyba podobało
Mi i żonie bardzo :beer
Jeżeli chodzi o publiczność szczelnie wypełniającą Hale Wisły (ile ona mieści??? 2 tys ?? 3 tys???) to mieliśmy prawdziwy przekrój : "tru metale" , babcie (!!!) z wnuczkami. Ale nic nie przebije 8 latka (tak na oko

) który stał na koszu na końcu sali ~ przez pełne 100 minut ręka w górze i śpiew na ustach. Gość znał wszystkie teksty !!! No szok !!! Szacunek.
Podsumowując : bomba :beer Oby więcej takich koncertów w Krakowie
