18, 19 Luty- The Cure w polsce
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Do zobaczenia jutro w Katowicach ; )
-
szatanista
- -#Long distance runner

- Posty: 951
- Rejestracja: wt lut 10, 2004 1:24 pm
- Skąd: Legionowo
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Przez Warszawe przetoczyla sie dzis masa poczochranych imitacji Roberta Smitha ;p
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Podobno w Wawie grali aż 3:30 h. :O
Cholera, żałuję że mnie jednak nie będzie w Katowicach.
Cholera, żałuję że mnie jednak nie będzie w Katowicach.
- hail_the_leaf
- -#Invader

- Posty: 226
- Rejestracja: śr maja 16, 2007 3:33 pm
- Skąd: GW
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
w Berlinie set składał się z 39 kawałków.
a tu jest set z Warszawy http://www.cure-concerts.de/concerts/2008-02-18.php
a tu jest set z Warszawy http://www.cure-concerts.de/concerts/2008-02-18.php
-
szatanista
- -#Long distance runner

- Posty: 951
- Rejestracja: wt lut 10, 2004 1:24 pm
- Skąd: Legionowo
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
cholera, zaluje, ze jednak nie bylo mnie w Warszawie.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
no i się kurwa doczekać nie mogę 
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Do zobaczenia w Katowicach. Będzie się działo 
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
no a mnie nie bedzie
niestety...
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Osz kurna, to żałuję że mnie nie będzie. Chciałem wczoraj zakupić bilet do Katowic, ale były tylko na sektor niebieski, więc dałem sobie spokój.
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
ja mimo ze fanem The Cure nie jestem to jednak na koncert sie wybralem
musze przyznac ze bardzo bardzo mi sie podobalo.
zyczylbym sobie aby zawsze zespoly graly tak dlugie koncerty.
musze przyznac ze bardzo bardzo mi sie podobalo.
zyczylbym sobie aby zawsze zespoly graly tak dlugie koncerty.
NIE PIJ ZA KIEROWNICA !! STUKNIESZ KOGOS W ZDERZAK I SOBIE ROZLEJESZ
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
No to mała chwila na spisanie paru słów o koncercie. Przede wszystkim po żadnym innym koncercie nie miałem tak różnych odczuć, nigdy nie byłem na jednocześnie rewelacyjnym i kiepskim koncercie. Najpierw support- z precyzyjnym, niemalże metalowym łupaniem w instrumenty to by bardziej pasowali na metalmanie, a nie na The Cure. Ale grali tylko pół godziny, i sobie poszli nawet bez pożegnania. Gwiazda wieczoru zaczęła swój występ o 20, który z bisami potrwał trzy godziny z hakiem. I pierwsze zaskoczenie- panowie mocno przyłoili. Nawet w czterosobowym składzie, bez pianisty spodziewałem się jednak bardziej nastrojowego brzmienia. To jeden z moich ulubionych wykonawców, ale nigdy ich nie traktowałem jako grających ciężkiego rocka... Nie wiem czy to dobór repertuaru, ale nawet takie rzeczy jak „Fascination Street”, czy o dziwo stare poczciwe „In Between Days” zabrzmiały o wiele mocniej niż w znanych wszystkim wersjach, i nie wiem czy to wcale wyszło na plus... A jak zaprezentował się zespół w tym składzie? O dziwo, świetnie. Porl Thompson i Simon Gallup wyczyniali cuda na swoich instrumentach, tak, że można było zapomnieć o organach w „Lovesong”, fortepianie w „How Beautiful You Are”, czy podkładzie w „Push” czy „A Letter To Elise”. Zresztą forma wspaniała zwłaszcza pana wokalisty który rozkręcał się z każdym kawałkiem, i pod koniec podstawowego setu, przy „One Hundred Years” (jak nie lubię „Pornogrpahy”, tak ten kawałek uwielbiam, zwłaszcza w wersjach na żywo) i „End” nie szczędził strun głosowych. Chociaż dla mnie najlepszy moment to zdecydowanie kombo- „A Letter To Elise”/”To Wish Impossible Things”/”Pictures of You” (kiedy to reflektory zaczęły imitować efekt spadających gwiazd- niesamowite wrażenie). Chociaż szkoda, że tak niewiele było z tego nastrojowego The Cure, i nic się pojawiło z „Wild Mood Swings” czy „Bloodflowers”... Z utworów z nadchodzącego nowego albumu zdecydowanie najlepiej wypadł „A Boy I Never Knew”, z budowaniem napięcia jakie uświadczyliśmy choćby w takich utworach jak „Lost” czy „The Promise”. Na bisy zespół wychodził aż trzy razy, chociaż niestety prezentując same starocie z pierwszych płyt, i na dobrą sprawę nic byśmy nie stracili gdyby zagrane było tylko „A Forest” i „Boys Don’t Cry”... O ile publiczność ogólnie była świetna, to takich wieśniaków chyba dawno nie widziałem. Jeden gośc przez cały czas wydzierał się bezsensownie, była też para gadająca do siebie podczas utworów, która kompletnie nie mogła zrozumieć, że ktoś przyszedł na koncert posłuchać The Cure, a nie ich... Tak więc ciężko mi jednoznacznie ocenić ten koncert, gdy między chwilami rewelacyjnymi gdy kwartet grał jak natchniony, pojawiały się naprawdę przeciętnie wykonane utwory...
A oto setlista:
Open
Fascination Street
alt.end
The Walk
The End Of The World
Lovesong
A Letter To Elise
To Wish Impossible Things
Pictures Of You
Lullaby
From The Edge Of The Deep Green Sea
Hot Hot Hot!!!
Please Project
Push
How Beautiful You Are
Inbetween Days
Just Like Heaven
A Boy I Never Knew
Shake Dog Shake
Never Enough
Wrong Number
Signal To Noise
One Hundred Years
End
At Night
M
Play For today
A Forest
Three Imaginary Boys
Fire In Cairo
Boys Don't Cry
Jumping Someone Else's Train
Grinding Halt
10:15 Saturday Night
Killing an Arab
Why Can't I Be You?
Ponadto pozdrowienia dla Likiego, za długotrwałe choć nieskuteczne poszukiwania w centrum Katowic jakiegokolwiek otwartego baru, i zdecydowanie NIE pozdrawiam Mirdaroha za to, że od razu po koncercie zwiał, nawet się nie witając : >
A oto setlista:
Open
Fascination Street
alt.end
The Walk
The End Of The World
Lovesong
A Letter To Elise
To Wish Impossible Things
Pictures Of You
Lullaby
From The Edge Of The Deep Green Sea
Hot Hot Hot!!!
Please Project
Push
How Beautiful You Are
Inbetween Days
Just Like Heaven
A Boy I Never Knew
Shake Dog Shake
Never Enough
Wrong Number
Signal To Noise
One Hundred Years
End
At Night
M
Play For today
A Forest
Three Imaginary Boys
Fire In Cairo
Boys Don't Cry
Jumping Someone Else's Train
Grinding Halt
10:15 Saturday Night
Killing an Arab
Why Can't I Be You?
Ponadto pozdrowienia dla Likiego, za długotrwałe choć nieskuteczne poszukiwania w centrum Katowic jakiegokolwiek otwartego baru, i zdecydowanie NIE pozdrawiam Mirdaroha za to, że od razu po koncercie zwiał, nawet się nie witając : >
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Przepraszam Tomek ale od razu po koncercie musiałem wracać aby chociaż te 2 godz przespać zanim bym wsiadł do nowego autobusu i jechał prosto na zajęcia na 8... Teraz dopiero idę się przespać za cały wczorajszy dzień.
Co do koncertu to rewelacja dla mnie. Idealnie nagłosiony. Pani akustyk od deski mikserskiej wykonała naprawdę kawał dobrej roboty.
Co do koncertu to rewelacja dla mnie. Idealnie nagłosiony. Pani akustyk od deski mikserskiej wykonała naprawdę kawał dobrej roboty.
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Nie ma żadnego innego tematu o Cure, to tutaj wrzucę.
Aktualne notowanie listy sprzedaży Olis:
http://www.olis.onyx.pl/listy/index.asp?lang=
"Disintegaration"- 11 miejsce
"Wish"- 27 miejsce
"Bloodflowers"- 43 miejsce
I kto podskoczy? ; )
Aktualne notowanie listy sprzedaży Olis:
http://www.olis.onyx.pl/listy/index.asp?lang=
"Disintegaration"- 11 miejsce
"Wish"- 27 miejsce
"Bloodflowers"- 43 miejsce
I kto podskoczy? ; )
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
To wszystko dzięki płytą w cenie 19.90 
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: 18, 19 Luty- The Cure w polsce
Ale dzięki takiej właśnie strategii, przy intensywnej okołokoncertowej promocji zespół zyska o wiele więcej fanów, i swoje też zarobi... I jak tutaj się dziwić, że grają u nas dwa wyprzedane koncerty w wielkich halach dzień po dniu?