insp. Liki pisze:zdaje mi się, że wiem gdzie robicie błąd. podchodzicie do ton jak do zespołu doomowego (jak reagujecie na brzmienie wcd?). a to jest po prostu postpunkowy gotyk

Nie wiem kto podchodzi do TON jak do zespołu doomowego, zwidy masz

October Rust, naprawdę spoko album, to taka przyjemna płytka na wieczór z dziewczyną, na spacer jesienią po parku, zahaczająca o klimaty pościelowe. Ale potęga TON nie tkwi w słodyczy i nośności OR- głębia WCD, ta podcinająca żyły przestrzeń i totalna deprecha biorą mnie bardziej

Nie sądzę, żeby syzygowi podeszło cokolwiek TON, to niech chociaż na początku sobie ich opus magnum posłucha, co będzie zaczynał od OR
