Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Ozzyego w Black Sabath niezbyt lubiłem (pozostało mi to do dziś), ale Blizzard of Ozz z solowych jest bardzo fajna.
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Hehehe ja najpierw musiałem mieć pare podejść do samego metalu, za 5 razym wszedł, gdy miałem jakieś 5-6 lat, najpierw próbowałem się przekonać do Metallici, nie polubiłem iii dalej nie lubię nawet bardziej, potem pojawił się Anthrax, też nie bardzo, ale teraz już jest w miare lubianym zespołem, potem usłyszałem Troopera, Man on the Edge, Aces High i Be Qucik or be Dead, no i się zaczęło na dobre 
A do tematu, to kiedyś nienawdziłem Hammerfalla, Helloween (i ogólnie Power Metalu, dopiero od Sabatona i Iced Earth się przekonałem) teraz lubię wyżej wymienione zespoły, potem Twisted Sister no i jakoś mi nie podeszło po przesłuchaniu I wanna rock i We're not gonna take it i odpuściłem, dopiero jakieś pół roku temu polubiłem Twisted Sister po przesłuchaniu Stay Hungry, Come out and play, You are all that I need, i Fire Still Burns, teraz są moim drugim po Maidenach ulubionym zespołem. Podobnie miałem z Cradle of Filth, najpierw spodobała mi się tylko Nymphetamine i NIC więcej, ale po jakimś czasie, po którymś podejściu...Ozzy'ego na początku nie lubiłem, zmieniło się od Crazy Train, Crazy Babies, Mama I comin' home, Dream Theater także jeden kawałek mi się spodobał, podobnie jak Rhapsody of Fire, czy Manowar i Motorhead, kolejno były to the dark ethernal night in studio, holy thunderforce, heart of steel i wheels of fire (czyli dwie Manowaru), a Motorhead to było love me forever, od Saxon też się odbiłem dopiero po przesłuchaniu Rock City bardziej polubiłem ten zespół, Testamentu na początku nie lubiał, ale kumpel powiedział żebym wszystko płyty przesłuchał...przesłuchałem i stała się rzecz niemożliwa, polubiłem. Dalej był Dio, totalnie zero, wręcz nienawidziłem tego gościa, wystarczyło posłuchać Rainbow in the Dark i Holy Diver. Vader też mi się nie spodobał od razu, ani Behemoth, dopóki nie usłyszałem Vadera sword of the witcher, i za ciosem posłuchałem więcej Behemotha. TSA też nie lubiłem, zmieniła to piosenka Matnia (psuł się mi związek, ale kawałka nie wykorzystałem do końca związku, więc jestem dla siebie samego pełen podziwu), po rozpadzie spodobał mi się dawno znielubiany Turbo, szczególnie kawałki Już nie z tobą, Cały czas uczą nas, Kawaleria, i Czy mnie nie ma. I było tego jeszcze bardzo dużo, wzięło się to pewnie stąd że ja osobiście nie lubię nowości, lubię co prawda zmiany estetyczne (szczególnie grafika, lubię jak coś błyska) ale jeśli chodzi o inne rzeczy to jestem konserwatystą, i to skrajnym, zmiany we mnie wchodzą ciężko
A do tematu, to kiedyś nienawdziłem Hammerfalla, Helloween (i ogólnie Power Metalu, dopiero od Sabatona i Iced Earth się przekonałem) teraz lubię wyżej wymienione zespoły, potem Twisted Sister no i jakoś mi nie podeszło po przesłuchaniu I wanna rock i We're not gonna take it i odpuściłem, dopiero jakieś pół roku temu polubiłem Twisted Sister po przesłuchaniu Stay Hungry, Come out and play, You are all that I need, i Fire Still Burns, teraz są moim drugim po Maidenach ulubionym zespołem. Podobnie miałem z Cradle of Filth, najpierw spodobała mi się tylko Nymphetamine i NIC więcej, ale po jakimś czasie, po którymś podejściu...Ozzy'ego na początku nie lubiłem, zmieniło się od Crazy Train, Crazy Babies, Mama I comin' home, Dream Theater także jeden kawałek mi się spodobał, podobnie jak Rhapsody of Fire, czy Manowar i Motorhead, kolejno były to the dark ethernal night in studio, holy thunderforce, heart of steel i wheels of fire (czyli dwie Manowaru), a Motorhead to było love me forever, od Saxon też się odbiłem dopiero po przesłuchaniu Rock City bardziej polubiłem ten zespół, Testamentu na początku nie lubiał, ale kumpel powiedział żebym wszystko płyty przesłuchał...przesłuchałem i stała się rzecz niemożliwa, polubiłem. Dalej był Dio, totalnie zero, wręcz nienawidziłem tego gościa, wystarczyło posłuchać Rainbow in the Dark i Holy Diver. Vader też mi się nie spodobał od razu, ani Behemoth, dopóki nie usłyszałem Vadera sword of the witcher, i za ciosem posłuchałem więcej Behemotha. TSA też nie lubiłem, zmieniła to piosenka Matnia (psuł się mi związek, ale kawałka nie wykorzystałem do końca związku, więc jestem dla siebie samego pełen podziwu), po rozpadzie spodobał mi się dawno znielubiany Turbo, szczególnie kawałki Już nie z tobą, Cały czas uczą nas, Kawaleria, i Czy mnie nie ma. I było tego jeszcze bardzo dużo, wzięło się to pewnie stąd że ja osobiście nie lubię nowości, lubię co prawda zmiany estetyczne (szczególnie grafika, lubię jak coś błyska) ale jeśli chodzi o inne rzeczy to jestem konserwatystą, i to skrajnym, zmiany we mnie wchodzą ciężko
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Ale w latach 40-tych nie było jeszcze matalu chyba. ;]WarlordTheGreat pisze:Hehehe ja najpierw musiałem mieć pare podejść do samego metalu, za 5 razym wszedł, gdy miałem jakieś 5-6 lat
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Black Sabbath z Ozzym, nie trawie gościa zarówno na scenie jak i poza nią... Polubiłem BS dopiero od ery z Dio 
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
LordBaal- tak samo jak ja, Black Sabbath z niesamowitym Dio to zupełnie inny świat 100x lepiej się słucha gdy on śpiewa. Kiedyś nie przepadałem za Manowarem, jednak gdy się zagłębiłem w ich muzykę i przesłuchałem więcej ich piosenek to jest to teraz mój 2 zaraz po Iron Maiden ulubiony zespół metalowy!
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
W dniu wybuchu II Wojny Światowej oczywiście metalu nie byłoM@ti pisze:Ale w latach 40-tych nie było jeszcze matalu chyba. ;]WarlordTheGreat pisze:Hehehe ja najpierw musiałem mieć pare podejść do samego metalu, za 5 razym wszedł, gdy miałem jakieś 5-6 lat
-
Deleted User 4432
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
do megadeth ciężko się przekonać - dramatycznie fatalny wokal mustaina naprawdę potrafi odrzucić . przynajmniej mnie . teraz trochę się przyzwyczaiłem i lubię niektóre kawałki . trzy pierwsze płyty w sumie są zajebiste całościowo .
natomiast chyba nigdy nie przekonam się do led zeppelin . za dużo jazgotu , pokopanych kompozycji , irytujących jęków planta "o bejbe bejbe o bejbe (...)" . grać to oni umieją ale to nie moja muzyka
natomiast chyba nigdy nie przekonam się do led zeppelin . za dużo jazgotu , pokopanych kompozycji , irytujących jęków planta "o bejbe bejbe o bejbe (...)" . grać to oni umieją ale to nie moja muzyka
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
A czwarta i piąta to nie ?numLock pisze:trzy pierwsze płyty w sumie są zajebiste całościowo .
Ja się jednak wyprałem dokumentnienumLock pisze:natomiast chyba nigdy nie przekonam się do led zeppelin . za dużo jazgotu , pokopanych kompozycji , irytujących jęków planta "o bejbe bejbe o bejbe (...)" . grać to oni umieją ale to nie moja muzyka
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Polecam posłuchać Imigrant SongnumLock pisze:natomiast chyba nigdy nie przekonam się do led zeppelin . za dużo jazgotu , pokopanych kompozycji , irytujących jęków planta "o bejbe bejbe o bejbe (...)" . grać to oni umieją ale to nie moja muzyka
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
The Doors - nie lubiłem, ale lubie tak troche ;]
Metallica - hardkor, bo lubiłem i już nie lubie ;d
Behemoth - pierwsze płyty słabe, ale teraz łogień ;]
Metallica - hardkor, bo lubiłem i już nie lubie ;d
Behemoth - pierwsze płyty słabe, ale teraz łogień ;]
Maiden w Chorzo 2k5 - zaliczone było ;] yeah! ;d;d
-
Deleted User 4432
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
znam. są niezłe ale jakoś nie ciągnie mnie do nich. jak już zdecyduję się coś czasem zarzucić to będzie to coś z pierwszej trójki (prawdopodobnie peace sells...)Artur pisze:numLock napisał/a:
trzy pierwsze płyty w sumie są zajebiste całościowo .
A czwarta i piąta to nie ?
no , ten kawałek lubię . oprócz tego spoko jest houses of the holy i stairway to heaven. żeby nie było jestem zaznajomiony dość dobrze z pierwszymi czterema stuffami .nic z tego nie będzie . dla mnie zeppelin sux foreverWarlordTheGreat pisze:Polecam posłuchać Imigrant Song
a jeszcze w temacie - vader zawsze był dla mnie cienki dopóki nie przesłuchałem porządnie ultimate incantation
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Dream Theater. Kiedyś w ogóle ich nie słuchałam, potem przekonałam się do niektórych nagrań z Pull Me Under i Octavarium. Potem urzekło mnie koncertowe wykonanie utworu Hollow Years. Teraz może nie jestem w 100% ich fanką, ale zespół doceniam i czasami słucham. 
-
Son after sin
- -#Prisoner

- Posty: 132
- Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Nie powiem, że nie lubiłem, ale nie byłem fanem i niezbyt często słuchałem Queensryche. Po przesłuchaniu "Operation:Mindcrime" nie jestem możę fanem, ale ta płyta zmieniła stosunek do nich i zacząłem trafktować ich jak geniuszy 
I don't give a fuck
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Turbo - Kiedyś słyszałem tylko piosenkę "Dorosłe Dzieci" to jeszcze mi się podobało, potem usłyszałem "Szalonego Ikara" było to tylko niezłe. Dziwiłem się: Jak po takich piosenkach można zostać nazwaną najlepszą polską kapelą metalową. Lecz jak usłyszałem "Kawalerie Szatana" wszystko się zmieniło ... 
-
lolowiecki
- -#Prisoner

- Posty: 124
- Rejestracja: czw sie 12, 2010 1:47 am
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Deep Purple... nie lubiłem... ale jak usłyszałem takie utwory jak Anya czy Solitaire to mmm <3 swietny rock 
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
AccepT - nie trawiłem Udoszczaka, teraz jest znakomicie !!
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
nigdy się nie wpisywałem w tym temacie, bo nigdy nic takiego nie miałem. jeżeli już, to w drugą stronę. Ale ostatnio polubiłem Red Hotów. Co prawda głównie pierwszy okres z Frusciante no i może trochę mniej ten po jego powrocie. Chociaż dalej uważam, że Frusciante marnował się w tym zespole
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4443
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
AC/DC - jezu, jak ja ich kiedyś nienawidziłem! Po prostu wszystko mnie w nich niemiłosiernie wkurzało: rzężenie Brian'a, mundurek An(g)usa, jego kaczy chód. Dopiero 5 lat temu wytargałem od ojca "Live" ( wtedy byłem na etapie ogarniania podstaw ciężkiej muzyki ), wlączyłem i od 1 taktów Thunderstruck wszystko minęło w jednej chwili i teraz jest to jeden z moich ulubionych bandów
Rush - dosyć podobnie, nie trawiłem jak się pewnie domyślacie głosu Geddiego, ale ojciec cały czas powtarzał, że kiedyś będe ich uwielbiał bo nie ma opcji żebym nie lubił zespołu z muzykami o takich umiejętnościach. Postanowiłem jeszcze raz posłuchać tego mojego starego i naprawdę się opłaciło! Choć naprawdę tu już nie było tak łatwo. Ja to mam przy odkrywaniu nowych zespołów taki zwyczaj, że zawsze od płyty koncertowej zaczynam podbój, więc tu na 1 ogień rzecz jasna poszło Rush In Rio, bo wiadomo, w c*** utworów. posłuchałem raz, drugi, coś nie bardzo.. włączyłem po raz 3, UDAŁO SIĘ!
W końcu moja fascynacja tak urosła, że teraz stawiam ich w 1 dziesiątce najlepszych grup które kiedykolwiek zrodziła ta mała planeta. Cały czas mam nadzieję, że uda mi się kiedyś poczuć smak Rush'a na żywo, ale niestety szanse są na to raczej bardzo małe, chociaż.. 2 lata temu nie wierzyłem że kiedykolwiek zobaczę AC/DC
nie wspominając o Wielkiej 4 na jednej scenie
Rush - dosyć podobnie, nie trawiłem jak się pewnie domyślacie głosu Geddiego, ale ojciec cały czas powtarzał, że kiedyś będe ich uwielbiał bo nie ma opcji żebym nie lubił zespołu z muzykami o takich umiejętnościach. Postanowiłem jeszcze raz posłuchać tego mojego starego i naprawdę się opłaciło! Choć naprawdę tu już nie było tak łatwo. Ja to mam przy odkrywaniu nowych zespołów taki zwyczaj, że zawsze od płyty koncertowej zaczynam podbój, więc tu na 1 ogień rzecz jasna poszło Rush In Rio, bo wiadomo, w c*** utworów. posłuchałem raz, drugi, coś nie bardzo.. włączyłem po raz 3, UDAŁO SIĘ!
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
Podobnie jak kolega wyżej, AC/DC. Highway to Hell znałem zawsze i dość lubiłem, postanowiłem trochę zaznajomić się z ich twórczością i... rozczarowanie. Na pierwszy rzut oka: każda piosenka taka sama: nieregularny wokal, powtarzający się riff zbudowany na podstawowych akordach, brzmienie identyczne i solówki z tymi samymi zagrywkami. Ale po czasie... Po prostu mi się to spodobało
you shook me aaaall niiiiight looong!
Guns N' Roses. Pierwsze co usłyszałem to Sweet Child O'Mine. Riff mi się nie spodobał (tak jest do tej pory, ale z czasem doceniłem solo). Przesłuchałem cały debiutancki album studyjny po czym pomyślałem "to nie dla mnie, może podejdę ich od drugiej strony". Spodobało mi się November Rain z Use Your Illusion, ze względu na solówki. Ale zrezygnowałem z dalszego etapu poznawania jak kolega przesłał mi link do Patience. Stwierdziłem, że wolę zespół, który gra szybko i mocno, a GnR są takim w połowie (co zaraz wyjaśnię). Ale pewnego dnia na targach usłyszałem jakiś znajomy kawałek. Był szybki, energiczny i po prostu... był świetny. "Welcome to the jungle, we've got fun and games, we've got everything you want, honey we know the names". Od tamtej pory nie mogę się nadziwić właśnie tego kawałka, jak i Paradise City i całej reszty. Po prostu nagle nastawiłem się do tej płyty pozytywnie. Teraz uważam, że to jeden z najlepszych debiutów w historii rocka :]
Guns N' Roses. Pierwsze co usłyszałem to Sweet Child O'Mine. Riff mi się nie spodobał (tak jest do tej pory, ale z czasem doceniłem solo). Przesłuchałem cały debiutancki album studyjny po czym pomyślałem "to nie dla mnie, może podejdę ich od drugiej strony". Spodobało mi się November Rain z Use Your Illusion, ze względu na solówki. Ale zrezygnowałem z dalszego etapu poznawania jak kolega przesłał mi link do Patience. Stwierdziłem, że wolę zespół, który gra szybko i mocno, a GnR są takim w połowie (co zaraz wyjaśnię). Ale pewnego dnia na targach usłyszałem jakiś znajomy kawałek. Był szybki, energiczny i po prostu... był świetny. "Welcome to the jungle, we've got fun and games, we've got everything you want, honey we know the names". Od tamtej pory nie mogę się nadziwić właśnie tego kawałka, jak i Paradise City i całej reszty. Po prostu nagle nastawiłem się do tej płyty pozytywnie. Teraz uważam, że to jeden z najlepszych debiutów w historii rocka :]
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: Zespoły, których nie lubiliście aż tu nagle...
ja nie cierpię Cradle Of Filth, jeden z nielicznych zespołów, których muzyka po prostu mnie odrzuca. koszmarny wokal, muzycznie trochę lepiej, ale mnie nie przekonuje. ich własne kompozycje ujdą, ale jak posłuchałem coverów chociażby Hallowed Be Thy Name czy Mr. Crowley to zupełnie mnie zniechęciło...

