Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Blazem się zraziłem po oglądnięciu The Troopera w jego wykonaniu.. Uważam też Virtuala za najgorszą płytę 
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Ja Lorda wolę w orginale z The X Factor, z koleo inaczej jest z Clansmanem i Sign of the Cross.
Blaze'a niekoniecznie trzeba szanować za koncerty z IM, ale za te dwie płyty trzeba!
Niezbyt udany utwór w jego wykonaniuBlazem się zraziłem po oglądnięciu The Troopera w jego wykonaniu..
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Ja kocham płyty z Blazem. Choć jak zobaczyłem Sign of the Cross w wykonaniu Bruca to potem słuchając wersji Blaze`a wydawało mi się że on buczy w tym refrenie. Ale teraz mimo że Bruce ma ładniejszy głos to wolę ten kawałek z Blaze. Ma lepszy klimat, taki bardziej straszny. Szkoda tylko że nikt nie docania X factor i virtual xi. Patrząc z perspektywy czasu to "era Blaza" wyszła na korzyść. Ironi nagrali dwie wspaniałe albumy, nabrali świeżej krwi, a i Bruce nagrał świetne płyty. Przy okazji Ironi przemyśleli kilka spraw i w zespole znowu panuje zgoda. Szkoda tylko, że Wolfsbane się rozpadło...
-
Deleted User 804
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Znajdziesz na The night that will not dieMaidenFan pisze:chociaż jeszcze muszę posłuchać jej live z Blazem
ciekawe gdzie bo na pewno nie na death on the road, ale oczywiście to tylko moja opinia. Dla mnie Bruce nie powinien dotykać się do niczego nagranego przez Blaza poza Clansmanem i sign of the cross które mu dobrze wychodzą. O pozostałych w wykonaniu Bruca lepiej nawet nie wspominać jak chce się je porównać z wykonaniem Blaza na żywo. Po prostu te kawałki nie były napisane pod niego i to się słyszy.molojuh pisze:Bruce zaśpiewał Lord of the Flies lepiej niż Blaze
Są znów razem i komponują materiał na nową płytę. Premiera w 2011ShoNy pisze:Szkoda tylko, że Wolfsbane się rozpadło...
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
IMO mimo wszystko nieźle sobie radzi. Napewno lepiej niż BB z piosenkami pisanymi pod Bruca. Jedynie Futureal z Brucem gubi klimat, a np. LOTF, o którym już pisałem, albo Man On the Edge są naprawdę dobrze wykonane, lepiej niż przez Bayleya. Wiadomo, ze na płycie brzmi to lepiej, ale na koncercie jednak Dicki lepiej daje radeDeleted User 804 pisze:Po prostu te kawałki nie były napisane pod niego i to się słyszy.
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
W sumie tak. Blaze sobie wtedy za bardzo nie radził bo był mało doświadczony ale piosenki z x factora i virtuala jeszcze lepiej brzmią (wokalnie) na koncertach Blaza ze swoim bandem niż w oryginale.
-
Deleted User 804
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Nie zapominaj że Bruce był w o wiele lepszej sytuacji. Z maiden mógł grać praktycznie co chciał dorzucając jeden czy dwa kawałki Blaza do smaczku, a Blaze musiał ponad połowę setlisty zapełniać standardami maiden nagranym z Brucem.molojuh pisze:Napewno lepiej niż BB z piosenkami pisanymi pod Bruca
co gust to opinia. Dla mnie Bruce ma za mało "mroczny" głos do tych kawałków przez co w jego wykonaniu nie brzmią dla mnie zbyt przekonująco.molojuh pisze:, a np. LOTF, o którym już pisałem, albo Man On the Edge są naprawdę dobrze wykonane, lepiej niż przez Bayleya
dokładnie, a zwłaszcza te kawałki z x factorShoNy pisze:piosenki z x factora i virtuala jeszcze lepiej brzmią (wokalnie) na koncertach Blaza ze swoim bandem niż w oryginale.

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Zarówno na koncertach jak i na płytach wypadły bardzo dobrze.ShoNy pisze:piosenki z x factora i virtuala jeszcze lepiej brzmią (wokalnie) na koncertach Blaza ze swoim bandem niż w oryginale.
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Ja bardzo lubię płyty z Blaze'm - choć przy pierwszym odsłuchu miałem mieszane odczucia, to jednak dość szybko zaakceptowałem zmianę wokalisty i w dużej mierze samej muzyki. Jest to jedna z nielicznych płyt Maiden, gdzie pamiętam teksty wszystkich utworów 
The X Factor to dla mnie jedna z najlepszych płyt Maiden. Jest mroczna, ale oddaje emocje, jakie towarzyszyły Harrisowi i reszcie zespołu po odejściu Bruce'a. Bardzo fajne, ciekawe utwory (Sign of the Cross, Look For The Truth, 2AM, Unbeliever... chyba tylko Judgement of Heaven mi nie podchodzi) i rewelacyjna produkcja. Duża dynamika, ładnie wyeksponowany bas i perkusja, ciche gitary (przerażająco głośne gitary są dziś strasznie modne...), brak wojny głośności.
Głos Blaze'a pasuje tu idealnie.
Gorzej z Virtual XI - coś tutaj poszło nie tak, i nie jest temu winny Blaze. Utwory wydają się być niedopracowane, a miksowanie i mastering popełniono w dużym pośpiechu. Dość nudna gra na perkusji, za głośny wokal Blaze'a i wszechobecny clipping - pierwsza płyta Maiden, którą dotknęła wojna głośności. O ile mogę zrozumieć TAATG, to strasznie wnerwia mnie ciągłe "Don't look to... don't look to... don't look to the eyes of a stranger" w wiadomym utworze - tu powinna być tylko sekcja instrumentalna. Naprawdę świetną rzeczą na tej płycie jest brzmienie gitar - jest jakieś takie... "smaczne"
Głos Blaze'a również pasuje do tych utworów. Widząc teledysk do TAATG w telewizorze przez myśl mi nie przeszło, aby zatęsknić za Brucem.
Solowe płyty Blaze'a bardzo mi się podobają... poza dwoma ostatnimi, które są jakieś takie mało ciekawe. Głośne gitary, cicha perkusja i Blaze zdaje się nie mieć pomysłu na zwrotki...
The X Factor to dla mnie jedna z najlepszych płyt Maiden. Jest mroczna, ale oddaje emocje, jakie towarzyszyły Harrisowi i reszcie zespołu po odejściu Bruce'a. Bardzo fajne, ciekawe utwory (Sign of the Cross, Look For The Truth, 2AM, Unbeliever... chyba tylko Judgement of Heaven mi nie podchodzi) i rewelacyjna produkcja. Duża dynamika, ładnie wyeksponowany bas i perkusja, ciche gitary (przerażająco głośne gitary są dziś strasznie modne...), brak wojny głośności.
Głos Blaze'a pasuje tu idealnie.
Gorzej z Virtual XI - coś tutaj poszło nie tak, i nie jest temu winny Blaze. Utwory wydają się być niedopracowane, a miksowanie i mastering popełniono w dużym pośpiechu. Dość nudna gra na perkusji, za głośny wokal Blaze'a i wszechobecny clipping - pierwsza płyta Maiden, którą dotknęła wojna głośności. O ile mogę zrozumieć TAATG, to strasznie wnerwia mnie ciągłe "Don't look to... don't look to... don't look to the eyes of a stranger" w wiadomym utworze - tu powinna być tylko sekcja instrumentalna. Naprawdę świetną rzeczą na tej płycie jest brzmienie gitar - jest jakieś takie... "smaczne"
Głos Blaze'a również pasuje do tych utworów. Widząc teledysk do TAATG w telewizorze przez myśl mi nie przeszło, aby zatęsknić za Brucem.
Solowe płyty Blaze'a bardzo mi się podobają... poza dwoma ostatnimi, które są jakieś takie mało ciekawe. Głośne gitary, cicha perkusja i Blaze zdaje się nie mieć pomysłu na zwrotki...
You must gather your party before venturing forth.
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Ja też bardzo lubię solowe płyty Blaze'a, a szczególnie dwie ostatnie. Właściwie wszystko mi się w nich podoba - brzmienie, kompozycje, wokal, szybkość.soulburner pisze:Solowe płyty Blaze'a bardzo mi się podobają... poza dwoma ostatnimi, które są jakieś takie mało ciekawe. Głośne gitary, cicha perkusja i Blaze zdaje się nie mieć pomysłu na zwrotki...
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Mi się ten utwór na virtualu najbardziej podoba, a te powtarzania właśnie "pasują" chyba jak w mało którym numerze IM. W ogóle 3 ostatnie piosenki z tej płyty są takie jakieś fajne :jsoulburner pisze:strasznie wnerwia mnie ciągłe "Don't look to... don't look to... don't look to the eyes of a stranger" w wiadomym utworze - tu powinna być tylko sekcja instrumentalna
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Sęk w tym, że się nie znasz za bardzo. 
-
Deleted User 804
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Sęk w tym, że to Ty się nie znasz za bardzo.M@ti pisze:Sęk w tym, że się nie znasz za bardzo.![]()
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
I bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. 
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Sr@ti czemu nie lubisz płyt nagranych z Blazem???
Pytam się !!!
Pytam się !!!
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Tzn X Factor nawet lubię, ale Virtual jest do bani strasznie. 
- IRONSPARTAN
- -#Ancient mariner

- Posty: 524
- Rejestracja: czw mar 16, 2006 8:11 pm
- Skąd: Twierdza Wrocław
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Ja nie lubię!
Blaze ma okrutny, jednostajny i spłaszczony wokal. Uważam, że nawet utwory pisane dla Blaze'a Bruce śpiewa lepiej. Nadaje im przestrzeni i dramaturgii, choćby "Lord of the Flies". Na studyjnej płycie jest okrutny, a na koncercie z Brucem brzmi zajebiście. Podsumowując, dla mnie Blaze to pomyłka. Może jednak dobrze, że był, bo gdyby trafił im się bardziej wydarzony wokal, to może Bruce by nie wrócił i byłoby przykro. Dla mnie Maiden w 93 na kilka lat zawiesił granie w pewnym sensie. Skomponowali trochę ciekawych kawałków ale ten wokal je zniszczył. Blaze by się świetnie nadawał do Running Wild ale nie do Maiden.
Blaze ma okrutny, jednostajny i spłaszczony wokal. Uważam, że nawet utwory pisane dla Blaze'a Bruce śpiewa lepiej. Nadaje im przestrzeni i dramaturgii, choćby "Lord of the Flies". Na studyjnej płycie jest okrutny, a na koncercie z Brucem brzmi zajebiście. Podsumowując, dla mnie Blaze to pomyłka. Może jednak dobrze, że był, bo gdyby trafił im się bardziej wydarzony wokal, to może Bruce by nie wrócił i byłoby przykro. Dla mnie Maiden w 93 na kilka lat zawiesił granie w pewnym sensie. Skomponowali trochę ciekawych kawałków ale ten wokal je zniszczył. Blaze by się świetnie nadawał do Running Wild ale nie do Maiden.
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
ja też nie przepadam za Blazem, Lorda to może Bruce lepiej nie śpiewa, ale taki klans w wykonaniu Blaza na studyjnej to katorga, po tym jak się słyszało Rock In Rio. Np. "Just to be free..!" Zresztą, co tu w ogóle porównywać.
Dont Look lubiłem kiedyś, najbardziej z płyty chyba, chociaż ciężko mi coś powiedzieć w sumie, bo tych płyt z 2-3 lata nie słyszałem.
http://www.youtube.com/watch?v=0OEdIcu8 ... 1&index=10
"The story about a briefcase, a lunch, and the Man on the Edge..."
Chociaż ten kawałek lubię w obu wersjach, tutaj Blaze brzmi też bardzo dobrze, ale obiektywny nie jestem, i wolę wersję z Brucem
I ten tekst wstępny b. lubię też 
Dont Look lubiłem kiedyś, najbardziej z płyty chyba, chociaż ciężko mi coś powiedzieć w sumie, bo tych płyt z 2-3 lata nie słyszałem.
http://www.youtube.com/watch?v=0OEdIcu8 ... 1&index=10
"The story about a briefcase, a lunch, and the Man on the Edge..."
Chociaż ten kawałek lubię w obu wersjach, tutaj Blaze brzmi też bardzo dobrze, ale obiektywny nie jestem, i wolę wersję z Brucem
Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???
Lorda to Bruce słabo zaśpiewał i jak wspomniał Deleted User 804 najlepiej jakby Clansmana i Sign of the Cross się trzymał. Moim zdaniem ten drugi wyjątkowo słabo brzmi na płycie.
Pozatym The X Factor i Virtual XI są świetne.
Pozatym The X Factor i Virtual XI są świetne.

