Co właśnie do tej wersji kolekcjonerskiej to tym razem moim zdaniem jakoś nie zachwyca, co innego gdyby dodali drugą płytkę dvd tak jak w przypadku AMOLAD. Teraz ani słuchu o jakimś Making Of... jedynie jakieś metalowe pudełeczko, a poza tym właściwie nic, książeczka będzie na pewno taka sama jak w zwykłej wersji
Limitowana edycja powinna zawierać coś co sprawia że jest naprawdę wyjątkowa a nie tylko metalowe pudełko. Podobna akcja była swego czasu ze Slayerem który wydał album Reign in Blood właśnie w takiej metalowej wersji ale album ten kosztował 50 zł z tego co pamiętam Poza tym pudełko Slayera prezentowało się ciekawiej, niż naszych kochanych Maidenów Ja tam zdecydowałem się na normalne wydawnictwo
AnarchyMen pisze:różnica 10-20 zł ale mamy zawsze coś limitowanego ^^
Można na to spojrzeć i z takiej strony Ale moim zdaniem jeśli wydawnictwo nie rożni się niczym jeśli chodzi o materiał na płycie bo tak na prawdę o to chodzi, a różni się pudełeczkiem to zostaje przy wersji tradycyjnej Podobnie było z Metallicą Death Magnetic. Płyta kosztowała w super pudełeczku chyba 50 zł a wydanie Polskie coś koło 20 zł bodajże. Kupiłem wydanie Polskie mój wujek to za 50 zł i jeśli chodzi o zawartość krążka taka sama tylko pudełko inne
ttomasz pisze:Co do DoD racja, ale na Death on the Road głos ma moim zdaniem słaby
Nigdy mi się nie podobała ta koncertówka ze względu na wokal. Oczekiwanie moje było duże, bo DoD bardzo lubiłem (i lubię nadal), świeżo Maiden poznane, singiel Troopera kupiłem, który jeszcze najgorzej nie brzmiał, ale cała koncertówka brzmi tragicznie.
Jęki w DoD zamiast mięcha do którego przywykłem- to nie mogło przejść.
Juz dawno bylo mowione, ze Death On The Road nagrywali krotko po chorobie Bruce'a i odwolaniu 3 koncertow... Sam Bruce mowil w wywiadach, ze nie byl w 100% zadowolony ze swojej formy wokalnej.
widman pisze:Jak ironi wydadza cos na ksztalt polskiej ceny to bedzie to zenada!!!
Wątpię żeby coś takiego się wydarzało. Jednak wydawanie płyty w wersji limitowanej która nie różni się niczym poza pudełkiem jest dla mnie trochę bez obrazy ale śmieszne Wersja limitowana powinna mieć coś co przyciąga fanów co sprawia że chce się ją mieć a nie być limitowana tylko z nazwy
widman pisze:Jak ironi wydadza cos na ksztalt polskiej ceny to bedzie to zenada!!!
Wątpię żeby coś takiego się wydarzało. Jednak wydawanie płyty w wersji limitowanej która nie różni się niczym poza pudełkiem jest dla mnie trochę bez obrazy ale śmieszne Wersja limitowana powinna mieć coś co przyciąga fanów co sprawia że chce się ją mieć a nie być limitowana tylko z nazwy
Obiektywnie na to patrząc - zgadzam się, ale subiektywnie - wszystko zależy od tego, na co potem przeznaczy się "ironowe" pudełko.
Strażników pełnych wydać można uspokoić. W Polską Cenę bawi się tylko Universal, a Ironów wydaje EMI.
Zilian pisze:
Jednak wydawanie płyty w wersji limitowanej która nie różni się niczym poza pudełkiem jest dla mnie trochę bez obrazy ale śmieszne Wersja limitowana powinna mieć coś co przyciąga fanów co sprawia że chce się ją mieć a nie być limitowana tylko z nazwy
No ma. Inne, ładne pudełko. W dużej części właśnie na tym opiera się wyjątkowość tych wydań - przykład ostatnia Metallica. Ja osobiście nie widzę możliwości, żeby zespoły takie jak Iron Maiden czy Metallica bawiły się w dodatkowe utwory, które były by niedostępne na innych wydaniach. Tutaj ma tez być ten klucz do ściągnięcia z internetu dodatkowych materiałów, zawsze coś.