ttomasz pisze:
Jak to jest natomiast z metą?
Garage jest niezły, ale tylko część z coverami, Master słabiutki, Ride beznadziejny, Black Album niezły, St.Anger i Death Magnetic słabiutki...Zespół pod żadnym względem do mnie nie trafia
Dobrze, że na forum istnieje taka funkcja jak "ignoruj użytkownika" Czas najwyższy z niej skorzystać.
P.S słucham Mety już tyle lat, a dopiero dziś się dowiedziałem, że na Garage Inc. są autorskie utwory Metalliki...
Ostatnio zmieniony czw wrz 02, 2010 11:46 pm przez yankes, łącznie zmieniany 1 raz.
P.S słucham Mety już tyle lat, a dopiero dziś się dowiedziałem, że na Garage Inc. są autorskie utwory Metalliki...
Coś mi się tam mogło pomylić
Kolega mi pożyczył chyba CD 2 i tylk go słuchałem.
Dobrze, że na forum istnieje taka funkcja jak "ignoruj użytkownika" Czas najwyższy z niej skorzystać.
Jeśli każdy użytkownik o innym guście zasługuje na ignoruj to przestan rozmawiać z połową forum, na każdego coś się znajdzie.
Do mnie ten zesól po prostu nie trafia, traktowanie tego w kwestii lubię cię/nie lubię jest trochę śmieszne
To nie kwestia gustu kolego. Można nie lubić deszczu, ale nikt nie zaprzeczy, że jest mokry, comprende?
Inna kwestia jest taka, że się ośmieszasz oceniając dane albumy nawet ich nie znając. Podejrzewam, że tak samo jak przesłuchałeś Garage ("kolega mi pożyczył CHYBA cd2") tak samo zaznajomiłeś się z "słabiutkim" Masterem czy "beznadziejnym" Ride. Sprawdź lepiej czy aby na pewno te albumy słuchałeś.
Ostatnio zmieniony czw wrz 02, 2010 5:48 pm przez yankes, łącznie zmieniany 1 raz.
Kurde, nie jestem wielkim fanem Metallicy ale powiedzieć, że Master jest słabiutki, toż to herezja! Wydaje mi się, że nic lepszego nie nagrali. W sumie dobrze znam ich 4 pierwsze płyty i ostatnią, bo w międzyczasie te wariacje, które grali kompletnie do mnie nie przemawiały, więc tego okresu nie komentuję. No ale Master.... Mistrz!
Już nie przesadzajmy. Za Mastera i RtL Metallice należy się szacunek. Ja rozumiem różnice gustu, ale żeby od razu For Whom the Bell Tolls, Creeping Death czy RtL były beznadziejne? No, ale może ja po prostu głuchy jestem.
Szanuję Metallicę za to, że znalazła swoje grono fanów i co, jak co jest jednym z najpopularniejszych zespołów na świecie.
To, że ich muzyka mi się nie podoba to osobna sprawa, grunt, że na koncertach nie są źli
Zdecydowanie Metallica. Megadeth lubię pojedyncze kawałki, ale generalnie nie przemawia do mnie wokal Mustaine'a. Nie mniej szanuję ich i żałuję, że nie widziałem na żywo, w końcu to legenda.
A moje ulubione albumy Metallicy:
- Ride The Lightning
- Master Of Puppets
- Black Album
Ale wcale nie uważam Justice czy Kill'Em All za słabe jedynie ostatnie płyty mi się nie podobają (i tez nie tak, że w całości, bo są na nich fajne utwory )
Wczoraj zakupiłem Rust In Peace Live na Blu-ray i niestety został niesamowicie spieprzony. Jakość obrazu to ścisła czołówka, ale osoba odpowiedzialna za dźwięk dała ciała na całej linii... Dziwne, że coś takiego jest sprzedawane i to jeszcze sygnowane logiem Megadeth. Koncert jest przebasowany! I to na taką skalę, z jaką wcześniej się nie spotkałem. Wszystkie dodatki są już w jak najlepszym porządku, ale danie główne zostało niestety spieprzone. Jedyną opcją słuchania jest niemal całkowite wyciszenie subwoojera. Dziwna sprawa. Nie wiem jak jest z wydaniem DVD, ale Blu-ray niestety jest zły. Szkoda, bo jakość obrazu deklasuje, Flight666 i Metallice razem wzięte.
Metallica wg. mnie zakończyła żywot na And Justice For All potem pojawiła się nieśmiało zza grobu w St. Anger by upaść na pysk chyba już na wieki :/
Magadeth jak dla mnie w tej konfrontacji rulez!Uwielbiam ich za Killing Is My Business... jak i za The System Has Failed które dzieli aż 21 lat różnicy! Jedna z moich pierwszych kapel słuchanych zaraz po IM w podstawówce! Styl od samego początku a ż po dziś dzień w zasadzie nie zmieniony i nie ulegli komercjalizacji jak Mettalica ....... W czasach gdy zaczynałem swoją przygodę z metalem mówiło się że są dwie podstawowe zbrodnie przeciw tej muzyce:
1.Klawisze
2. Komercha
Mettalica kiedyś dała dupy mamonie na całego i to będzie się ciągnęło za nimi w moich oczach do usranego końca świata lub ich! Co nie zmienia faktu że Metallice dalej chętnie słucham! Oczywiście do And Justice włącznie i jeszcze St. Anger
lubić St. Anger jednocześnie nie lubiąc Death Magnetic to dość dziwne, st. anger nawet solówek nie ma, brzmi jak demo jakiegoś średniego zespołu, ogólnie słabizna. Death Magnetic to inna sprawa, zupełnie inna, dobry album, moim zdaniem.
Co do kasy to to samo możesz powiedzieć o Megadeth, też nagrali Risk i kilka lżejszych płyt, ogólnie biorąc pod uwagę wszystkie płyty obu grup to Risk jest najlżejszą i najbardziej komercyjną płytą ze wszystkich, to że Metallica ma więcej sprzedanych płyt to kwestia pewnego boomu na ten zespół i promocji, nie znaczy to że są bardziej komercyjni od Megadeth.
W ogóle ocenianie wg zasady "co ma ogromną sprzedawalność jest złe" to takie trochę dziecinne podejście do muzyki. Na tej zasadzie Maiden też sie sprzedali.