Up the Irons?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Up the Irons?
Co powiecie na temat tych artów?
http://salwowski.msza.net/pub/up-the-irons.html
http://salwowski.msza.net/pub/o-calowan ... diego.html
http://salwowski.msza.net/pub/jeszcze-o ... oranu.html
Miłej lektury.
http://salwowski.msza.net/pub/up-the-irons.html
http://salwowski.msza.net/pub/o-calowan ... diego.html
http://salwowski.msza.net/pub/jeszcze-o ... oranu.html
Miłej lektury.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
-
Bladerunner
- -#Prowler

- Posty: 2
- Rejestracja: ndz paź 17, 2010 4:10 am
- Skąd: Łódź
Re: Up the Irons?
Wiecie co z nim zrobić!
Nie, no na poważnie: znów kolejne wypociny kogoś zupełnie pozbawionego dystansu do rzeczywistości. Tak to jest z ludźmi zindoktrynowanymi religijnie, którzy święcie wierzą że zawsze i wszędzie czyha na nich szatan żeby omotać ich swą mocą i zniewolić ich dusze różnymi wymyślnymi środkami, np. przez muzykę <lol>. Pierwszy artykuł kiedyś już czytałem, dwa następne widzę pierwszy raz.
Rozumiem że ktoś może wierzyć w jakieś tam bóstwa, ingerencję tzw. sił wyższych i takie tam różne dla mnie śmieszne rzeczy. OK - jestem tolerancyjny, to jestem w stanie zrozumieć. Ale prawdopodobnie nigdy nie pojmę nadzwyczajnej mocy ludzkiej głupoty, która sprawia że poprzez poprzez wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy jedni idioci dają się nabierać innym idiotom.
Zobaczcie ile szkód potrafi narobić plotka, domysł i wniosek nie poparty żadnymi sensownymi faktami. Spytajcie się 10-20 przypadkowych ludzi na ulicy, nie słuchających metalu i nie mających z nim styczności (no może oprócz przeczytania artykułu o Nergalu w "Życie na Gorąco"
). Gwarantuję wam, że więcej niż 50% nie poda sensownego argumentu - "Nie lubię metalu, bo wolę łagodniejszą muzykę" lub "To do mnie nie trafia. Wolę disco polo/poezję śpiewaną". Nie - ta większość wspomni coś o satanistach, dziwnym ubiorze czy napierdzielance w której nie można zrozumieć tego, o czym śpiewa wokalista. Dobrze - są takie zespoły. Ale - z drugiej strony Iron Maiden to także zespół stricte metalowy. Czy są satanistami, palą kościoły i robią różne takie dziwne rzeczy o których opowiadają legendy głoszone przez różnych nawiedzonych - nie. Czy ubierają się dziwnie bądź swoim wyglądem i stylem bycia odstraszają resztę społeczeństwa - nie. I w końcu - czy muzyka IM jest naprawdę do przyjęcia tylko dla jakiejś marginesowej grupki osób - NIE! Fear of the Dark to nawet drechy ode mnie z bloku znają i lubią. I przez takie zakłamanie dochodzi do sytuacji takich jak z moim ojcem jak mu dawno temu powiedziałem że słucham Iron Maiden to się nieźle wkurzył, mówił że to metalowcy i antychrześcijański łomot. Ale jak przesłuchał ze dwa, trzy kawałki to stwierdził że ci wszyscy nawiedzeni księża to jednak oszołomy. I nagle mu się przypomniało że za młodu też słuchał Zeppelinów i Purpli. Ale plocie na początku uległ, pewnie tak jak przytłaczająca większość społeczeństwa.
Doszukiwanie się w muzyce i wizerunku IM satanizmu to jak - i to chyba będzie właściwe określenie - uważanie komedii o II wojnie światowej za filmy pochwalające nazizm. No bo w nich esesmani są przedstawieni jako fajtłapy, głupki, tak naprawdę są niegroźni, śmieszni, a czasami wręcz emanują pozytywną energią, dlatego takie przedstawianie nazistów może doprowadzić do tego, że młodzi ludzie pomyślą sobie - "Hej, może ci naziści nie byli tacy źli!". Tak rozumuje autor tego tekstu. Naprawdę ciężko podjąć tutaj jakieś merytoryczne argumenty, bo z tego co czytałem w trzecim artykule autor zbija je wszystkie prostym założeniem - "No bo tam jest przedstawiony diabeł".
Także merytorycznie ciężko będzie się odnieść do tych wypocin. W końcu jesteśmy na największym fanowskim forum IM w Polsce i to MY najlepiej w tym kraju znamy się na rzeczy. Próba podjęcia sensownej dyskusji wyglądałaby tak, jakby podrzędny dresik z siłki na moim osiedlu kłócił się z Pudzianem o to, który koks daje lepsze efekty. Litości.
A tak w ogóle witam wszystkich, to mój pierwszy post, potem coś skrobnę o sobie w odpowiednim temacie. A tak swoją drogą to koleś musi być nieźle pier*olnięty skoro nawet ludzie z Frondy mówią mu żeby wrzucił na luz
Nie, no na poważnie: znów kolejne wypociny kogoś zupełnie pozbawionego dystansu do rzeczywistości. Tak to jest z ludźmi zindoktrynowanymi religijnie, którzy święcie wierzą że zawsze i wszędzie czyha na nich szatan żeby omotać ich swą mocą i zniewolić ich dusze różnymi wymyślnymi środkami, np. przez muzykę <lol>. Pierwszy artykuł kiedyś już czytałem, dwa następne widzę pierwszy raz.
Rozumiem że ktoś może wierzyć w jakieś tam bóstwa, ingerencję tzw. sił wyższych i takie tam różne dla mnie śmieszne rzeczy. OK - jestem tolerancyjny, to jestem w stanie zrozumieć. Ale prawdopodobnie nigdy nie pojmę nadzwyczajnej mocy ludzkiej głupoty, która sprawia że poprzez poprzez wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy jedni idioci dają się nabierać innym idiotom.
Zobaczcie ile szkód potrafi narobić plotka, domysł i wniosek nie poparty żadnymi sensownymi faktami. Spytajcie się 10-20 przypadkowych ludzi na ulicy, nie słuchających metalu i nie mających z nim styczności (no może oprócz przeczytania artykułu o Nergalu w "Życie na Gorąco"
Doszukiwanie się w muzyce i wizerunku IM satanizmu to jak - i to chyba będzie właściwe określenie - uważanie komedii o II wojnie światowej za filmy pochwalające nazizm. No bo w nich esesmani są przedstawieni jako fajtłapy, głupki, tak naprawdę są niegroźni, śmieszni, a czasami wręcz emanują pozytywną energią, dlatego takie przedstawianie nazistów może doprowadzić do tego, że młodzi ludzie pomyślą sobie - "Hej, może ci naziści nie byli tacy źli!". Tak rozumuje autor tego tekstu. Naprawdę ciężko podjąć tutaj jakieś merytoryczne argumenty, bo z tego co czytałem w trzecim artykule autor zbija je wszystkie prostym założeniem - "No bo tam jest przedstawiony diabeł".
Także merytorycznie ciężko będzie się odnieść do tych wypocin. W końcu jesteśmy na największym fanowskim forum IM w Polsce i to MY najlepiej w tym kraju znamy się na rzeczy. Próba podjęcia sensownej dyskusji wyglądałaby tak, jakby podrzędny dresik z siłki na moim osiedlu kłócił się z Pudzianem o to, który koks daje lepsze efekty. Litości.
A tak w ogóle witam wszystkich, to mój pierwszy post, potem coś skrobnę o sobie w odpowiednim temacie. A tak swoją drogą to koleś musi być nieźle pier*olnięty skoro nawet ludzie z Frondy mówią mu żeby wrzucił na luz
Re: Up the Irons?
Everybody has a different wayBladerunner pisze:A tak swoją drogą to koleś musi być nieźle pier*olnięty skoro nawet ludzie z Frondy mówią mu żeby wrzucił na luz
To view the world
słowo "nawet" jest tu nie na miejscu. W środowiskach konserwatywnych katolików jest bardzo duża liczba fanów Iron Maiden i ogólniej heavy metalu. Na pewno większa niz w całej populacji ludzi w wieku <25,45> lat.
UP THE IRONS !!
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Up the Irons?
Fajny artykuł
Treść zostawiam bez komentarza 
Re: Up the Irons?
Przeczytałem tylko pierwszy artykuł, ale chyba mogę powiedzieć po nim, że ten pan jest kolejną osobą, która nie podchodzi do sprawy w pełni obiektywnie. Wykorzystuje te argumenty, które odpowiadają jego tezie i pomija np. fakt, że "Murders in the Rue Morgue" jest zainspirowane dziełem E.A. Poe. Chociaż może ten fakt też nie przemawia na korzyść IM, bo może w jego przekonaniu Poe, to też satanista.
Generalnie najbardziej rażącym niedopowiedzeniem czy wręcz hipokryzją w tym tekście, dla mnie jest opisanie "Montsegura". Z jednej strony koleś od samego początku pisze, że zachęcanie, nawoływanie do morderstwa i wreszcie same morderstwo jest grzechem największym, a z drugiej bagatelizuje fakt, że utwór ten opisuje masakrę na ludziach. Jego argumenty, że Katarowie byli jedną z najgorszych herezji w tym przypadku są śmieszne, bo przecież morderstwo, to morderstwo. Nieważne czy człowiek którego zabijamy, sam zabijał ludzi lub grzeszył w inne, niegodziwe sposoby, czy był zupełnie niewinną osobą. Zabijając go stajemy się takimi samymi grzesznikami jak on. Nie mówiąc już o tym, że utwór ten opisuje masowe morderstwo.
Nawet bez znajomości tekstu i całej twórczości IM można zauważyć tutaj rażącą sprzeczność.
Dodatkowo nie silił się na dokładniejsze zrozumienie tekstu i nie zauważył, że cała ta sytuacja opisywana jest ze strony katarskiego obserwatora, który nagle nie zacznie myśleć, że może jednak był złym człowiekiem i mylił się w swoich przekonaniach.
No dobra, ale ten argument jest zły, bo skąd wiadomo, że autor tekstu nie myśli tak samo, jak ten Katar...
A tak generalnie to się trochę uśmiałem. Jeszcze dwa teksty mam do przeczytania
Generalnie najbardziej rażącym niedopowiedzeniem czy wręcz hipokryzją w tym tekście, dla mnie jest opisanie "Montsegura". Z jednej strony koleś od samego początku pisze, że zachęcanie, nawoływanie do morderstwa i wreszcie same morderstwo jest grzechem największym, a z drugiej bagatelizuje fakt, że utwór ten opisuje masakrę na ludziach. Jego argumenty, że Katarowie byli jedną z najgorszych herezji w tym przypadku są śmieszne, bo przecież morderstwo, to morderstwo. Nieważne czy człowiek którego zabijamy, sam zabijał ludzi lub grzeszył w inne, niegodziwe sposoby, czy był zupełnie niewinną osobą. Zabijając go stajemy się takimi samymi grzesznikami jak on. Nie mówiąc już o tym, że utwór ten opisuje masowe morderstwo.
Nawet bez znajomości tekstu i całej twórczości IM można zauważyć tutaj rażącą sprzeczność.
Dodatkowo nie silił się na dokładniejsze zrozumienie tekstu i nie zauważył, że cała ta sytuacja opisywana jest ze strony katarskiego obserwatora, który nagle nie zacznie myśleć, że może jednak był złym człowiekiem i mylił się w swoich przekonaniach.
No dobra, ale ten argument jest zły, bo skąd wiadomo, że autor tekstu nie myśli tak samo, jak ten Katar...
A tak generalnie to się trochę uśmiałem. Jeszcze dwa teksty mam do przeczytania
Re: Up the Irons?
Fajnyjest jeszcze art o tym że Tomasz Adamek powinien byc ekskomunikowany za uprawianie boksu zawodowego 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Up the Irons?
Co za debil, aż mi ciśnienie podskoczyło. Sam jestem katolikiem, w dodatku z tych betonowych i bardzo mi wstyd, gdy jakiś hipokryta doszukuje się zła wszędzie dookoła, a nie tam gdzie ono naprawdę jest, czyli w złych czynach.
Co do samych tekstów, trzeba być naprawdę skończonym idiotą, albo osobą o zupełnie nieukształtowanej osobowości i pozbawioną swojego zdania, żeby się utożsamiać z wszystkim co one zawierają.
Zresztą każdy kto choć trochę interesuje się zespołem, wie jak bardzo popieprzoną i zawiłą postacią jest mr Dickinson, autor tych wszystkich kontrowersyjnych tekstów, z jego chorobliwymi fascynacjami i megalomanią, co zdecydowanie odróżnia go od reszty zespołu.
A co do biednego Edwarda - szkoda, że szatan nie jest taki poczciwy i brzydki jak on. Wtedy unikanie zła było by banalnie proste i wszystkie kwestie moralne byłyby "czarno białe".
PS
Wie ktoś, co to dokładnie za choroba psychiczna, na którą cierpi autor tych tekstów?
Co do samych tekstów, trzeba być naprawdę skończonym idiotą, albo osobą o zupełnie nieukształtowanej osobowości i pozbawioną swojego zdania, żeby się utożsamiać z wszystkim co one zawierają.
Zresztą każdy kto choć trochę interesuje się zespołem, wie jak bardzo popieprzoną i zawiłą postacią jest mr Dickinson, autor tych wszystkich kontrowersyjnych tekstów, z jego chorobliwymi fascynacjami i megalomanią, co zdecydowanie odróżnia go od reszty zespołu.
A co do biednego Edwarda - szkoda, że szatan nie jest taki poczciwy i brzydki jak on. Wtedy unikanie zła było by banalnie proste i wszystkie kwestie moralne byłyby "czarno białe".
PS
Wie ktoś, co to dokładnie za choroba psychiczna, na którą cierpi autor tych tekstów?
Ostatnio zmieniony śr lis 03, 2010 3:12 pm przez PanPrezes, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Up the Irons?
Takie artykuły powstają jak się wszystko bierze zbyt poważnie
Nie będę ich komentował bo czytałem wiele podobnych
Dodam tylko tyle że nawet biblia brana w 100% na serio jest stekiem bzdur
Chodzi bardziej o przenoście i metafory 
Re: Up the Irons?
kurcze, sam jestem katolikiem, praktykującym itp, ale jak mnie wkurza jak ktoś zaczyna mieszać muzykę do religii ! Co to ma do tego? Od wielu lat słucham Cannibal Corpse czy Cradle of Filth - uwielbiam ich muzę, teksty też mają mroczne i gówno mnie obchodzi co oni tam śpiewają, ważne że pasuje i buduje klimat. Musiałbym być mega podatny żeby sluchanie tych tekstów zmieniło moje poglądy religijne...
Jak się w coś mocno wierzy, to żadne teksty, tym bardziej muzyczne tego nie zmienią...
To jest tak samo jak z moim innym zainteresowaniem - fizyką - na wszystkich szczeblach. Gdybym brał do głowy wszystko co fizyka odkryła stalbym się ateistą a ja po prostu tych rzeczy w głowie nie łączę w jedną całość. Jednocześnie znam dowody teorii Darwina i jako student medycyny jestem tym bardzo zainteresowany i jednocześnie wierzę w to co pisze Biblia. To sa dla mnie dwie odrębne bajki, nawet nie chce ich łączyć bo po, jak i tak nie wiemy która jest właściwsza bo to pojecie względne.
Co do samych tekstów tego niby znawcy muzyki i religii - to niech wezmie pod lupę cokolwiek innego z metalu, bo chyba Ironi to ostatnia kapela jaka bym se wyobraził za czcząca szatana
Oni po prostu na luzie podchodza do wszystkich tematów i oczywiście korzystają z elementow kultury lat 80tych gdzie te wszystkie bestie, diabły były na czasie.
a o Harrym Potterze i okultyzmie w nich zawartym to sie nie wypowiem bo ze śmiechu na samą myśl o tym nie mogę wtrafiać w klawiaturę
Jak się w coś mocno wierzy, to żadne teksty, tym bardziej muzyczne tego nie zmienią...
To jest tak samo jak z moim innym zainteresowaniem - fizyką - na wszystkich szczeblach. Gdybym brał do głowy wszystko co fizyka odkryła stalbym się ateistą a ja po prostu tych rzeczy w głowie nie łączę w jedną całość. Jednocześnie znam dowody teorii Darwina i jako student medycyny jestem tym bardzo zainteresowany i jednocześnie wierzę w to co pisze Biblia. To sa dla mnie dwie odrębne bajki, nawet nie chce ich łączyć bo po, jak i tak nie wiemy która jest właściwsza bo to pojecie względne.
Co do samych tekstów tego niby znawcy muzyki i religii - to niech wezmie pod lupę cokolwiek innego z metalu, bo chyba Ironi to ostatnia kapela jaka bym se wyobraził za czcząca szatana
a o Harrym Potterze i okultyzmie w nich zawartym to sie nie wypowiem bo ze śmiechu na samą myśl o tym nie mogę wtrafiać w klawiaturę
Re: Up the Irons?
Ja nie mogę obojętnie przejść obok takiej tępej nagonki na coś co autentycznie kocham i co ma autentyczną wartość. Bardziej od takich artykułów z nerwów może mnie wyprowadzić chyba tylko widok buzi naszego kochanego premiera w TV.
Re: Up the Irons?
mam podobniePanPrezes pisze:Bardziej od takich artykułów z nerwów może mnie wyprowadzić chyba tylko widok buzi naszego kochanego premiera w TV.
Re: Up the Irons?
Przeczytałem artykuł na dwa podejścia. I powiem tylko jedno - brawo ! Tak, brawo - dla rządu Donalda Tuska - walczcie konsekwentnie z dopalaczami gdyż taki właśnie jest efekt ich używania/nadużywania !Stąd biorą się tacy fanatyczni debile jak autor tego artykułu - a "Ich nie można sądzić, ich trzeba leczyć !"
Up To The Irons !!!
Up To The Irons !!!
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Up the Irons?
Normalnie żal takich "zagorzałych superkatolików", ludzi którzy którzy wszystko co nie ich, cokolwiek co nie zgadza się z ich zdaniem uważają za pomiot szatana. Oni nawet o kapelach metalu chrześcijańskiego takie coś by wypisali. Tacy ludzie chcieli by zapewne aby wszystkie dzieci pobożnie chodziły do kościoła, nie przeklinały, dobrze się uczyli i zachowali dziewictwo do czasu ślubu
Szkoda że niektórzy nie umieją podchodzić do tego z dystansem. Szkoda że metal jest tak potępiany w Polsce, ludzie puszczają w tv jakiś black metalowy band żeby ustrzec rodziców by ich pociechy tego nie słuchały i zaś wszyscy myślą, że cały metal taki jest, że nie ma żadnych innych, bardziej przystępnych gatunków. Jednak trzeba uświadamiać ludzi że to nie jest zło tylko porządna muza. Moja matka też myślała że metal to sataniści z pomalowanymi mordami i drącymi japę tak że nie idzie zrozumieć. Przeraziła się gdy powiedziałem jej że słucham metalu, ale gdy pokazałem jej Iron Maiden i parę innych kapel zdziwiła się
spodobała jej się ich muza, stwierdziła że podobna nieco do Mercurego którego słuchała za młodu. Kumple też twierdzili że metal to śmierdzący szajs dopóki im paru klasyków nie puściłem i im się spodobało. Nie zrobiłem z nich fanów metalu ale przynajmniej uświadomiłem, że to spoko muza a nie taka jak wcześniej myśleli.
Re: Up the Irons?
To są akurat dobre wartości, ale wszystko to można spokojnie połączyć z byciem prawdziwym muzycznym fanatykiem, tylko trzeba wszystko sobie samemu dobrze w głowie poukładać i mieć określony system wartości.Pablo1919 pisze:Tacy ludzie chcieli by zapewne aby wszystkie dzieci pobożnie chodziły do kościoła, nie przeklinały, dobrze się uczyli i zachowali dziewictwo do czasu ślubu
Re: Up the Irons?
Może i dobre, ale na pewno nie uniwersalne.PanPrezes pisze:To są akurat dobre wartości, ale wszystko to można spokojnie połączyć z byciem prawdziwym muzycznym fanatykiem, tylko trzeba wszystko sobie samemu dobrze w głowie poukładać i mieć określony system wartości.Pablo1919 pisze:Tacy ludzie chcieli by zapewne aby wszystkie dzieci pobożnie chodziły do kościoła, nie przeklinały, dobrze się uczyli i zachowali dziewictwo do czasu ślubu
Re: Up the Irons?
No tak, ale naturalne dla naszej europejskiej kultury, która ostatnio trochę na psy schodzi 
Re: Up the Irons?
ad. 1.Pablo1919 pisze: 1. Normalnie żal takich "zagorzałych superkatolików", ludzi którzy którzy wszystko co nie ich, cokolwiek co nie zgadza się z ich zdaniem uważają za pomiot szatana. Oni nawet o kapelach metalu chrześcijańskiego takie coś by wypisali.
2. Szkoda że metal jest tak potępiany w Polsce, ludzie puszczają w tv jakiś black metalowy band żeby ustrzec rodziców by ich pociechy tego nie słuchały i zaś wszyscy myślą, że cały metal taki jest, że nie ma żadnych innych, bardziej przystępnych gatunków.
Poglądy autora tych tekstów nie są niczem więcej jak jego prywatnemi opinjami. To nie jest zdanie Kościoła katolickiego itp. Nikt poważny nie traktuje go poważnie.
ad. 2.
Metal nie jest jednolity, więc masz rację - potępiane powinny być tylko złe czyny i przekonania. Oczywiście nie dotyczy to tylko muzyki współczesnej, ale całej muzyki, twórczości i jakkolwiek dalej to uogólnimy.
Pamiętajmy też, że dla współczesnych mediów zło jest bardziej atrakcyjne niż dobro. Dlatego media łatwiej poinformują o protestach radykalnej sekty protestanckiej przy okazji pogrzebu śp. Ronniego Dio niż o odpowiedzi jego Żony, która wezwała do pokojowego tolerowania pikiety i nadstawienia drugiego policzka.
Porównajmy tę odpowiedź z arogancją Dodomotha, który życzył ciężkiej choroby ludziom ujawniającym bieżącą aferę szpikową.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Up the Irons?
Przeczytajcie artykuły o boksie i Tomaszu Adamku. Facet mocno przesadza w tej kwestii. Swoja droga, ciekawe co powiedziałby o błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszko, który sam uprawiał boks w młodości...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
-
Deleted User 357
Re: Up the Irons?
Że też wam się chce tracić czas na czytanie takich wypocin 
Re: Up the Irons?
Miałem się już nie wypowiadać ale wieczór nudny wiec co zrobićEmilio pisze:Przeczytajcie artykuły o boksie i Tomaszu Adamku. Facet mocno przesadza w tej kwestii. Swoja droga, ciekawe co powiedziałby o błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszko, który sam uprawiał boks w młodości...


