Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 4432
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Ja po latach nabieram dystansu i coraz bardziej zaczynam lubić Dance of Death . Ja bym z tej płyty wyp&^^&*ł w kosmos Journeymana , zamiast Wildest Dreams dał jakieś krótkie intro instrumentalne , zmienić refreny w NML i Montsegur , zasadzić porządnego kopniaka w zad Brusowi . żeby się ogarnął z wokalami i mogłoby być dzieło na miarę BNW !
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Świetna płyta. Nie rozumiem całego zamieszania - czy chodzi o muzykę, czy o okładkę. Płyta, jak dla mnie ma dwie wady - produkcja i Wildest Dreams. Poza tym - Montsegur, DoD, Paschendale, Journeyman - wymiatają. Reszta nieźle.
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Płyta jest w porządku, lepsza do słuchania w całości niż dwie ostatnie, choć poznałem ją też w dużo fajniejszych okolicznościach, byłem młodszy i był taki entuzjazm co do czekania na nową płytę ,nie miałem jeszcze dostępu do netu i wszelkie wzmianki o płycie dochodziły wolniej, album kupiłem na kasecie co też miało swój klimat. To jedyna płyta na którę czekałem w taki sposób, A Matter..i TFF to już zupełnie inny klimat, inne emocje.
Dance of Death,Paschendale,Face in the Sand ,Rainmaker ,Age of Innosence to wg.mnie najciekawsze utwory na tym albumie ......No More Lies słucham tylko z wersji koncertowych, to co w studiu wydaję się nudnawe dzięki swojej powtarzalności na koncercie porywa
Mam problem z Montsegurem, ten utwór ma rewelacyjne momenty,ale jako całość wypada jakoś tak niemrawo, od początku wydał mi się niedopracowany, kwestia gustu
Dance of Death,Paschendale,Face in the Sand ,Rainmaker ,Age of Innosence to wg.mnie najciekawsze utwory na tym albumie ......No More Lies słucham tylko z wersji koncertowych, to co w studiu wydaję się nudnawe dzięki swojej powtarzalności na koncercie porywa
Mam problem z Montsegurem, ten utwór ma rewelacyjne momenty,ale jako całość wypada jakoś tak niemrawo, od początku wydał mi się niedopracowany, kwestia gustu
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Emilio pisze:Mam do niej spory sentyment, pewnie dlatego, że była to pierwsza płyta Iron Maiden, której wyczekiwałem
Pewnie wielu użytkowników ma tak samo, bo to jest jakby pierwsza wyczekiwana płyta dla naszego pokolenia fanów.IM_Power pisze:poznałem ją też w dużo fajniejszych okolicznościach, byłem młodszy i był taki entuzjazm co do czekania na nową płytę ,nie miałem jeszcze dostępu do netu i wszelkie wzmianki o płycie dochodziły wolniej, album kupiłem na kasecie co też miało swój klimat. To jedyna płyta na którę czekałem w taki sposób
Tak właśnie przy okazji wydania nowej płyty i rozmowie o niej, odświeżyłem sobie parę innych wydawnictw, w tym DoD. Odnalazłem też swoje wpisy na jej temat, między innymi w tym temacie i przypomniałem sobie, że ja wtedy bardzo jarałem się tym albumem. Teraz jak go słucham, to też wydaję mi się, że jest to bardzo dobry krążek w karierze zespołu.
Solo Janicka w tytułowym jest chyba jednym z najlepszych w jego karierze. Wildest Dreams jest naprawdę dobrym otwieraczem, szczególnie w porównaniu z dwoma następnymi płytami. A do Journeymana mam pewien sentyment związany z moją miłością tamtych czasów
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Ta płyta jawi mi się jako ostatnia tradycyjna płyta Iron Maiden, przeważają typowe dla Irons melodie, galopady, radosny charakter muzyki, klasyczne solówki...utwory epickie to swoisty dodatek,a nie jak na ostatnich płytach połowa zawartości albumu przez co tylko nabierają smaku na płycie , albumu słucha się jednym ciągiem podobnie jak wszystkich wcześniejszych.
A Matter of Life and Death i The Final Frontier to już co innego, tak i pod względem kompozycj (długość), metody nagrywania brzmienia(za pierwszych podejściem), odejścia od radosnego heavy ,zastanawiam się która z tych dwóch płyt bardziej odbiera od tradycyjnego heavy Iron Maiden
Warto też zwrócić uwagę,że Dance of Death i Paschendale wprowadzają epiki IM na nowe tory, wg.mnie żaden późniejszy im nie dorównał ,z kolei Rainmaker to chyba ostatni tak udany rocker zespołu.
A Matter of Life and Death i The Final Frontier to już co innego, tak i pod względem kompozycj (długość), metody nagrywania brzmienia(za pierwszych podejściem), odejścia od radosnego heavy ,zastanawiam się która z tych dwóch płyt bardziej odbiera od tradycyjnego heavy Iron Maiden
Warto też zwrócić uwagę,że Dance of Death i Paschendale wprowadzają epiki IM na nowe tory, wg.mnie żaden późniejszy im nie dorównał ,z kolei Rainmaker to chyba ostatni tak udany rocker zespołu.
-
Deleted User 4783
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
wiem, że trochę nie na temat, ale nie chcę zakładać nowego wątku dla tylko jednego pytania. Dokładnie chodzi mi o singiel z DoD- No more lies.
Mianowicie, na singlu jest jakoby ukryta czwarta ścieżka- "Age of Innocence... How Old?" która ma być wersją utworu "Age of Innocence" z Nicko próbującym śpiewać.
Czy ktoś wie jak jej przesłuchać? Włożyć płytę do odtwarzacza odwrotnie, ścieżkami do góry? xD Wiecie coś o tym?
Mianowicie, na singlu jest jakoby ukryta czwarta ścieżka- "Age of Innocence... How Old?" która ma być wersją utworu "Age of Innocence" z Nicko próbującym śpiewać.
Czy ktoś wie jak jej przesłuchać? Włożyć płytę do odtwarzacza odwrotnie, ścieżkami do góry? xD Wiecie coś o tym?
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
też o tym słyszałem na YT nawet są o tym filmiki 
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Fajnie poczytać temat który ma 6 lat
Wg. mnie jedna z lepszych płyt! Co tu dużo mówić! Praktycznie nie ma tu kawałka który by mi się nie podobał! Taka fajna kontynuacja BNW , w zasadzie materiał na obu płytach brzmi jak przygotowywany jednym cięgiem
Moim faworytem jest Paschendale i Journeyman .
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Na tej płycie są dwa utwory naprawdę epokowe (tytułowy i Paschendale), dwa świetne (Journeyman i Rainmaker), a reszta... jest po prostu dobra, ale od takiego zespołu jak Ironi oczekuje się czegoś więcej jak DOBRE utwory. No i jest jeszcze kwestia fatalnego brzmienia i koszmarnej okładki.
Ogólnie płyta jest dobra i to nawet bardzo, ale gołym okiem widać że dało się ją bardziej dopracować i wtedy byłby to pewnie kolejny klasyk.
Ogólnie płyta jest dobra i to nawet bardzo, ale gołym okiem widać że dało się ją bardziej dopracować i wtedy byłby to pewnie kolejny klasyk.
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Mojego narzekania na najnowszą płytę ciąg dalszy 
Jeżeli ta płyta jest niedopracowana, to o TFF lepiej już nie wspominać...PanPrezes pisze:Ogólnie płyta jest dobra i to nawet bardzo, ale gołym okiem widać że dało się ją bardziej dopracować i wtedy byłby to pewnie kolejny klasyk.
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Jak dla mnie to DOD ma momenty, czyli Paschendale (zwłaszcza), DOD i Journeyman. Reszta z perspektywy czasu jest mierna.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Wg.mnie nie tylko, chociażby Face in the Sand jest dużo ciekawszy muzycznie niż każdy tego typu kawałek na dwóch ostatnich płytach,utwór jest świetnie zaśpiewany,ma trochę nowatorstwa ale i klasyki,bardzo dobrze się go słucha
New Frontier-porządne ,ostre granie od Iron Maiden,niedoceniany utwór,bo nie wiem dlaczego oceniany jako "słabizna"
Oczywiście-pewne braki są
New Frontier-porządne ,ostre granie od Iron Maiden,niedoceniany utwór,bo nie wiem dlaczego oceniany jako "słabizna"
Oczywiście-pewne braki są
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Jak dla mnie płyta jakoś nie powala, ale miło się jej słucha (zresztą jak każdą IM), jednak najlepszy dla mnie jest No More Lies. Ta piosenka daje kopa 
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Dla mnie Dance of Death to najsłabsza płyta Iron Maiden. Strasznie przynudza, bardzo nieciekawe kompozycje. Można tą płytkę kochać lub nienawidzić. Ja jestem w tej drugiej grupie,
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Zgodzę się słowo w słowo.Pablo1919 pisze:Dla mnie Dance of Death to najsłabsza płyta Iron Maiden. Strasznie przynudza, bardzo nieciekawe kompozycje. Można tą płytkę kochać lub nienawidzić. Ja jestem w tej drugiej grupie,
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
E tam nieprawda - ja jej ani nie kocham, ani nienawidzę, po prostu ją lubię jak wszystkie płyty mojego ulubionego zespołu 
Re: Dance Of Death, czy tylko ja tak uwielbiam ta plyte?
Bardzo dobry album, zero nudy, chociaż poziom utworów jest dość nierówny.

"Zgodzę się słowo w słowo"po prostu ją lubię jak wszystkie płyty mojego ulubionego zespołu


