10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
A moze to sie odnosilo do Metalmanii
?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Teraz wszyscy są gazowani na Soni więc co by się nie pojawiło związanego z festiwalami to i tak każdy to pod w/w festiwal podciągnie 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Napisałem tam pare postów i wiecej nie mam zamiaru. Kinderów z last.fm mozna skwitować tylko słowami wybitnego pisarza, Stanisława Lema:ksz pisze:Już się dzieje jatka na last.fm fani Ironów/Motorów vs Slipów
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."
Nie kapuje idei prymitywnych napinek w necie. Poza tym wiekszość z dzieciaków, które wypisują głupoty na last.fm to 60 kilowe ogórki z zapadłymi klatami, ale w necie strugaja kozaków w stylu "jestem k***a tru fanem slejera i za*ebie fanow slipknota na soni"
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ja takich ludzi nie rozumiem co komu przeszkadza czy ktoś jest fanem Metallicy, Slayera czy Iron Maiden. Może sobie nawet Hany Montany słuchać. A napieprzanie się bo ktoś słucha innego zespołu niż ja jest... idiotyczne, debilne, kretyńskie itp.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Jak tak czytam to co piszą na last fm to odechciewa mi się te całe Sonisphere, zjazd "mjetalowców" i pikników
Ech,łezka się w oku kręci jak wspominam niesamowity klimat z Wrocławia 2003, zresztą w Chorzowie i Warszawie ostatnio też było ok,zwłaszcza na płycie pod sceną ,ale jak widziałem filmiki z Sonisphere 2010 to mi się odechciało, młodzież ubrana na czarno krzycząca jakieś bzdury do dziennikarzy a na Metallice ludzie stojący i robiący filmiki na komórce ,zero klimatu,poza tym absurdalne ceny.
I nie porównujcie tego proszę do Sziget ,tam po pierwsze mimo równie dużej ilości ludzi,nie było dzielenia sceny,przez to za 180 zł można się było bawić na całego i mimo tego,że nie podzielono sceny,nie dochodziło do rękoczynów,poza tym o niebo lepsza niż na Polskich koncertach organizacja(już widzę te ceny jedzenia i picia na Sonisphere) oraz fani: w większości najbardziej zagorzali fani którzy przyjechali z odległych miejsc,często biednych krajów za to ostatnie pieniądze, rozmawiałem łamanym Angielskim z Serbami,Słowakami i Chorwatami ,zero mrocznej młodzieży z last fm i pikników. Nawet o historii można było pogadać. Węgrzy też klasa absolutna,zresztą Naród z heavy-metalowymi tradycjami.
Do tego dochodzi,że ten koncert będzie "wyrzygany" przez media,będzie się o tym gadać i gadać,co nigdy koncertom IM w Polsce nie towarzyszyło ,kto miał być ten był i było dobrze.
Będe myślał, nad jakimś koncertem zagranicznym,niekoniecznie halowym(na Berlin się chyba nie załapię już)..a może nawet wybiorę Sonisphere w Czechach ,pewnie będzie troszkę taniej.
Ech,łezka się w oku kręci jak wspominam niesamowity klimat z Wrocławia 2003, zresztą w Chorzowie i Warszawie ostatnio też było ok,zwłaszcza na płycie pod sceną ,ale jak widziałem filmiki z Sonisphere 2010 to mi się odechciało, młodzież ubrana na czarno krzycząca jakieś bzdury do dziennikarzy a na Metallice ludzie stojący i robiący filmiki na komórce ,zero klimatu,poza tym absurdalne ceny.
I nie porównujcie tego proszę do Sziget ,tam po pierwsze mimo równie dużej ilości ludzi,nie było dzielenia sceny,przez to za 180 zł można się było bawić na całego i mimo tego,że nie podzielono sceny,nie dochodziło do rękoczynów,poza tym o niebo lepsza niż na Polskich koncertach organizacja(już widzę te ceny jedzenia i picia na Sonisphere) oraz fani: w większości najbardziej zagorzali fani którzy przyjechali z odległych miejsc,często biednych krajów za to ostatnie pieniądze, rozmawiałem łamanym Angielskim z Serbami,Słowakami i Chorwatami ,zero mrocznej młodzieży z last fm i pikników. Nawet o historii można było pogadać. Węgrzy też klasa absolutna,zresztą Naród z heavy-metalowymi tradycjami.
Do tego dochodzi,że ten koncert będzie "wyrzygany" przez media,będzie się o tym gadać i gadać,co nigdy koncertom IM w Polsce nie towarzyszyło ,kto miał być ten był i było dobrze.
Będe myślał, nad jakimś koncertem zagranicznym,niekoniecznie halowym(na Berlin się chyba nie załapię już)..a może nawet wybiorę Sonisphere w Czechach ,pewnie będzie troszkę taniej.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Złapany - masz dużo racji, tyle że choleres, taki jest biznes muzyczny. Metallica to zespół przez wielu traktowany jako "kolejna pupujajna gwiazda" i ich "łogromną" karierę od 15 lat kręcą właśnie takie łebki od RMF FM i fani "Nothin' ...".
Co do Maiden, - NIGDY nie będą "radiowym kitem tygodnia" i nie puszczą ich jako podkład do "Tańca z gwiazdami" - przynajmniej miejmy taka nadzieję. A wiesz co, ja bym chciał żeby masę takich "gimnazjum - metal" fanów. Niech pogiba się przy nu - metal tune a potem ... posłucha jak grają Bogowie z Maiden. Dobra lekcja muzyki
Co do Maiden, - NIGDY nie będą "radiowym kitem tygodnia" i nie puszczą ich jako podkład do "Tańca z gwiazdami" - przynajmniej miejmy taka nadzieję. A wiesz co, ja bym chciał żeby masę takich "gimnazjum - metal" fanów. Niech pogiba się przy nu - metal tune a potem ... posłucha jak grają Bogowie z Maiden. Dobra lekcja muzyki
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Tyle,że właśnie dla nich jest dzielenie sceny, nie oszukujmy się przeciętny 15 latek z Warszawy dostanie od rodziców te 400 zł i pójdzie pod scenę, podczas gdy cała masa prawdziwych fanów albo nie pojedzie w ogóle,albo jakoś uzbiera bilet na normalną płytę i taka osoba jest w zasadzie wykluczona z zabawy w koncercie.
Ja tu nawet nie mówię o sobie,bo w życiu nigdy nie powinno się koncentrować na przykładach jednostkowych,mówię o ogólnej tendencji.
Czy naprawdę uważacie ,że gdyby nie dzielenie sceny,to by doszło do tratowania ludzi,rękoczynów? przecież np.na Sziget tego nie było,nie wiem jak gdzie indziej jest?
Jak dla mnie chodzi o to by wycyckać jak najwięcej kasy.
Poza tym wg.dobrych tradycji najmłodsi powinni się dostosowywać do oczekiwań starszych fanów,nie mówię tu nawet o sobie bo mam 25 lat ale o najstarszych fanach.
I oczywiście nie wszyscy nastolatkowie to tępe buce z bogatych domów,oczywiście są tacy którzy autentycznie kochają tą muzykę(już nie ważne czy nu-metal czy heavy-metal) ale są niestety w mniejszości,zresztą sami to wiedzą bo widzą co się dzieje w gimnazjach i liceach.
I już nie porównujmy Metallici do Iron Maiden, Iron Maiden jest nieporównywalne z niczym.
Ja tu nawet nie mówię o sobie,bo w życiu nigdy nie powinno się koncentrować na przykładach jednostkowych,mówię o ogólnej tendencji.
Czy naprawdę uważacie ,że gdyby nie dzielenie sceny,to by doszło do tratowania ludzi,rękoczynów? przecież np.na Sziget tego nie było,nie wiem jak gdzie indziej jest?
Jak dla mnie chodzi o to by wycyckać jak najwięcej kasy.
Poza tym wg.dobrych tradycji najmłodsi powinni się dostosowywać do oczekiwań starszych fanów,nie mówię tu nawet o sobie bo mam 25 lat ale o najstarszych fanach.
I oczywiście nie wszyscy nastolatkowie to tępe buce z bogatych domów,oczywiście są tacy którzy autentycznie kochają tą muzykę(już nie ważne czy nu-metal czy heavy-metal) ale są niestety w mniejszości,zresztą sami to wiedzą bo widzą co się dzieje w gimnazjach i liceach.
I już nie porównujmy Metallici do Iron Maiden, Iron Maiden jest nieporównywalne z niczym.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Takie czasy - dominuje kultura chamstwa. Wiesz, ja nawet nie porównują IM/Meta - to co napisałem to FAKT a nie porównywanie, nie ma z czym i do kogo...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
To akurat jest standardem już wszędzie. ;/ZłapanyWCzasie pisze:a na Metallice ludzie stojący i robiący filmiki na komórce
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
No prawda to co Ralf napisał: Metallica stała się "gwiazdą rocka" i miejmy nadzieje, że Iron Maiden coś takiego nie spotka. 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
W 1 edycji Big Brothera puścili RTTH w domu Wielkiego BrataRALF pisze:Co do Maiden, - NIGDY nie będą "radiowym kitem tygodnia" i nie puszczą ich jako podkład do "Tańca z gwiazdami"
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Nie przesadzajmy, koncert to rozrywka, idzie się nań, aby się bawić i niech każdy robi to na swój sposób, byle tylko nie psuł zabawy innym, wpierdzielaniem się na przykład na nich. Czy masz lat 15, 25 czy 55, kupujesz, idziesz na imprezę i się bawisz. Ideologi nie dorabiajmy może do tego
. Nie wiem też kto to jest fan prawdziwy a kto fan nieprawdziwy heh, prawdę mówiąc też, nie interesuje mnie definiowanie tego 
Co do dzielenia sceny, pewnie grają tutaj rolę względy bezpieczeństwa i przepisy o organizacji imprez masowych. Druga sprawa, że organizatorzy chcą na tym dodatkowo zarobić i sprzedają bilety na GC za 400 zł. To też mnie wkurza. Mam wielką nadzieję, że za edycję 2011 nie trzeba będzie tyle płacić hehe.
I w jaki sposób dostosowywać, tlen na koncercie podawać? 
. Takie gadanie to wyrzut stereotypów, mało wspólnego mający z rzeczywistością.
Co do dzielenia sceny, pewnie grają tutaj rolę względy bezpieczeństwa i przepisy o organizacji imprez masowych. Druga sprawa, że organizatorzy chcą na tym dodatkowo zarobić i sprzedają bilety na GC za 400 zł. To też mnie wkurza. Mam wielką nadzieję, że za edycję 2011 nie trzeba będzie tyle płacić hehe.
Tutaj co masz na myśli, bo nie bardzo rozumiem? Kto się powinien dostosowywać do oczekiwań starszych fanów? Organizator powinien sondę robić przed koncertem, wśród potencjalnych widzów pow. 45 roku życia, czy jak?ZłapanyWCzasie pisze: Poza tym wg.dobrych tradycji najmłodsi powinni się dostosowywać do oczekiwań starszych fanów,nie mówię tu nawet o sobie bo mam 25 lat ale o najstarszych fanach.
Nie dramatyzujmyZłapanyWCzasie pisze: I oczywiście nie wszyscy nastolatkowie to tępe buce z bogatych domów,oczywiście są tacy którzy autentycznie kochają tą muzykę(już nie ważne czy nu-metal czy heavy-metal) ale są niestety w mniejszości,zresztą sami to wiedzą bo widzą co się dzieje w gimnazjach i liceach.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Właśnie ja to już wszystkiego się mogę spodziewać,teraz by ktoś zaczął słuchać muzyki to potrzebne jest stałe łącze ,na zespół natknąć można się dosłownie wszędzie, nie ma już tej aury jaka towarzyszyła słuchaniu muzyki. Ja to pamiętam ,że gdy kiedyś na Vivie II zobaczył teledysk do Number of the Beast to byłem tak niesamowicie tym poruszony, zresztą akurat na tej stacji trafiały się dobre programy,dało radę tam pooglądać koncert Iron Maiden,Motorhead czy AC/DC ,ale to nawet nie o to chodzi. Teraz jest przecież youtube i można te teledyski oglądać do zarzygania. Podobnie jak odbierałem takie radio MetalHey z Brna,tam poznałem tyle dobrej muzyki, puszczane było Accept,Judas Priest czy Black Sabbath ,teraz radio to totalny przeżytek.A jak kiedyś Piotr Kaczkowski puścił Paschendale na 2 dni przed premierą Dance of Death to myślałem,że dostanę zawału, taka chwila, nagrywałem to wtedy z Trójki na kasetę,którą mam do dziś. Słuchałem tego wtedy po 20 razy dziennie ,nawet wtedy gdy miałem już oryginała Dance of Death,bo taki miałem sentyment do tego nagrania.
Przecież ja nie mówię o jakichś starych kombatanckich czasach tylko o początku XXI w. ,tyle,że wtedy to były inne czasy,bo internet dopiero raczkował.
Ale i internet był mi bardzo pomocny,tylko,że do internetu wchodziło się albo w kawiarence albo na 15 minut w domu,bo minuta strasznie drogo kosztowała.
Właziło się na stronę i dawało się to do ulubionych by potem to czytać.
Pamiętacie taką stronę Life after Death z linkiem na rockmetal? polecam naprawdę,jeszcze nawet teraz można poczytać,świetnie zrobiona,to była chyba jedna z pierwszych stron o Iron Maiden w Polsce, przestała funkcjonować zaraz po wydaniu Rock in Rio.
Tak więc internet miał kiedyś klimat,ale nie było wtedy portali społecznościowych,tylko grupy dyskusyjne ,ja sam w nich nie uczestniczyłem,bo miałem słaby dostęp do neta ,ale podobne grupy istniały w audycjach radiowych,ludzie poprostu pisali do siebie listy.
Jeden kolega w czymś takim uczestniczył, ludzie dla siebie zamawiali specjalnie piosenki w audycji Mocne Nocne ze specjalną dedykacją.
Jakie to wszystko kiedyś było inne...
Przecież ja nie mówię o jakichś starych kombatanckich czasach tylko o początku XXI w. ,tyle,że wtedy to były inne czasy,bo internet dopiero raczkował.
Ale i internet był mi bardzo pomocny,tylko,że do internetu wchodziło się albo w kawiarence albo na 15 minut w domu,bo minuta strasznie drogo kosztowała.
Właziło się na stronę i dawało się to do ulubionych by potem to czytać.
Pamiętacie taką stronę Life after Death z linkiem na rockmetal? polecam naprawdę,jeszcze nawet teraz można poczytać,świetnie zrobiona,to była chyba jedna z pierwszych stron o Iron Maiden w Polsce, przestała funkcjonować zaraz po wydaniu Rock in Rio.
Tak więc internet miał kiedyś klimat,ale nie było wtedy portali społecznościowych,tylko grupy dyskusyjne ,ja sam w nich nie uczestniczyłem,bo miałem słaby dostęp do neta ,ale podobne grupy istniały w audycjach radiowych,ludzie poprostu pisali do siebie listy.
Jeden kolega w czymś takim uczestniczył, ludzie dla siebie zamawiali specjalnie piosenki w audycji Mocne Nocne ze specjalną dedykacją.
Jakie to wszystko kiedyś było inne...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Coś w tym wszystkim jest. Nie mówię że teraz jest źle ale kiedyś przynajmniej z opowieści mojego wujka to wszystko miało taka otoczkę. Opowiadał jak to czekali na audycje radiowe, nagrywali utwory na kasety, gdy ktoś przyjeżdżał do Polskiej Republiki Ludowej to było jak święto wtedy to wszystko było nowe zupełnie inne niż w naszym kraju. Moim zdaniem to wszystko po prostu teraz się przejadło. Internet, TV nawet płyty do kupienia na CD. Oczywiście nie neguje tego tylko chce zaznaczyć że to wszystko powoduje hmm a raczej staje się czymś masowym. Chcesz posłuchać IM włączasz IM masz chęć na Ac/Dc no to włączasz Ac/Dc chcesz Hane Montane włączasz Disney Chanel na takiej zasadzie to teraz działa. Pamiętam kiedyś tata mi powiedział takie zdanie "Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi gdy miałem 20 lat że będę oglądał koncerty na DVD, ściągał muzykę z internetu nagrywał ją na płyty mp3 gdzie na jeden krążek wchodzi cała dyskografia pomyślał bym że... zwariował!"
A co do strony Live After Death świetna strona. Pierwsza na jaką natknąłem się szukając wiadomości o IM
A co do strony Live After Death świetna strona. Pierwsza na jaką natknąłem się szukając wiadomości o IM
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
ZłapanyWCzasie pisze:Jak tak czytam to co piszą na last fm to odechciewa mi się te całe Sonisphere, zjazd "mjetalowców" i pikników
Ech,łezka się w oku kręci jak wspominam niesamowity klimat z Wrocławia 2003, zresztą w Chorzowie i Warszawie ostatnio też było ok,zwłaszcza na płycie pod sceną ,ale jak widziałem filmiki z Sonisphere 2010 to mi się odechciało, młodzież ubrana na czarno krzycząca jakieś bzdury do dziennikarzy a na Metallice ludzie stojący i robiący filmiki na komórce ,zero klimatu,poza tym absurdalne ceny.
I nie porównujcie tego proszę do Sziget ,tam po pierwsze mimo równie dużej ilości ludzi,nie było dzielenia sceny,przez to za 180 zł można się było bawić na całego i mimo tego,że nie podzielono sceny,nie dochodziło do rękoczynów,poza tym o niebo lepsza niż na Polskich koncertach organizacja(już widzę te ceny jedzenia i picia na Sonisphere) oraz fani: w większości najbardziej zagorzali fani którzy przyjechali z odległych miejsc,często biednych krajów za to ostatnie pieniądze, rozmawiałem łamanym Angielskim z Serbami,Słowakami i Chorwatami ,zero mrocznej młodzieży z last fm i pikników. Nawet o historii można było pogadać. Węgrzy też klasa absolutna,zresztą Naród z heavy-metalowymi tradycjami.
Ty to serio napisales
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
A co w tym takiego śmiesznego?Kuki91 pisze:Ty to serio napisales
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
A co ciebie tak śmieszy? Jak piszesz to uzasadnij swoją wypowiedź, rozwiń ją a nie głupoty wypisujesz.Kuki91 pisze:![]()
![]()
Ty to serio napisales?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ja rozumiem, ze to forum Iron Maiden, ale bez przesady....
a) pokaz koncert gdzie nie nagrywaja filmikow, wiec to nie jest kwestia tego, ze to byl koncert Metalliki
b) Iron Maiden/inne kraje(bo nie zrozumialem) maja monopol na takich fanów? Jakos w Warszawie na Sonisphere gadalem z ludzmi z m.in. Brazylii i Usa ktorzy przylecieli tylko na ten jeden koncert.
Jak pisac zarzuty na koncerty w Polsce i zepsoly inne niz IM to chociaz prosze je pisac obiektywnie
a) pokaz koncert gdzie nie nagrywaja filmikow, wiec to nie jest kwestia tego, ze to byl koncert Metalliki
b) Iron Maiden/inne kraje(bo nie zrozumialem) maja monopol na takich fanów? Jakos w Warszawie na Sonisphere gadalem z ludzmi z m.in. Brazylii i Usa ktorzy przylecieli tylko na ten jeden koncert.
Jak pisac zarzuty na koncerty w Polsce i zepsoly inne niz IM to chociaz prosze je pisac obiektywnie
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Kuki, błagam Cię. Prosisz użytkownika "ZłapanyWCzasie" znanego także jako "Nomad" lub "IM_POWER" lub "Krzychu" o obiektywizm w temacie "Iron Maiden vs Reszta Świata"?
Ten człowiek nie potrafi napisać najkrótszego posta w temacie muzyka bez skrajnego przejawu patosu, mitologizacji Maiden i "starych, dobrych czasów" ( jakby miał 50 a nie 25 lat...) krytyki tego, co "nowe", generalizowaniu na temat polskich fanów metalu i ich zachowaniu na koncertach, jechaniu po organizatorach koncertów i krytyce ( przepraszam, przedstawianiu FAKTÓW" ) Metallici ( kompleks? ). Odpuść sobie więc Kuki, wrzuć na luz i traktuj to jak rozrywkę, "ciekawy przypadek"
@ZłapanyWCzacie znany także jako "Nomad" lub "IM_POWER" lub "Krzychu" - po lekturze Twoich ostatnich postów w tym temacie, proponuje Ci przeprowadzkę w dolinę Amazonki, gdzie cywilizacja nie dociera. Weź ze sobą zdezelowany magnetofon na baterie i kasety z Maiden. Obiecuję, że wyślę Ci gołębia pocztowego z wiadomością o koncercie Maiden w Rio, będziesz mógł razem ze swoimi kochanymi - najbardziej oddanymi fanami na świecie, co nie mają na chleb i przez tydzień głodują, a przez rok chodzą bez butów, by kupić bilet na koncert Iron - wypłynąć miesiąc wcześniej swoim czółenkiem i złożyć hołd jedynemu prawdziwemu zespołowi na świecie.
Bez obrazy
@ZłapanyWCzacie znany także jako "Nomad" lub "IM_POWER" lub "Krzychu" - po lekturze Twoich ostatnich postów w tym temacie, proponuje Ci przeprowadzkę w dolinę Amazonki, gdzie cywilizacja nie dociera. Weź ze sobą zdezelowany magnetofon na baterie i kasety z Maiden. Obiecuję, że wyślę Ci gołębia pocztowego z wiadomością o koncercie Maiden w Rio, będziesz mógł razem ze swoimi kochanymi - najbardziej oddanymi fanami na świecie, co nie mają na chleb i przez tydzień głodują, a przez rok chodzą bez butów, by kupić bilet na koncert Iron - wypłynąć miesiąc wcześniej swoim czółenkiem i złożyć hołd jedynemu prawdziwemu zespołowi na świecie.
Bez obrazy
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Który kraj ma coś wspólnego z doliną Amazonki ? Węgry,Słowacja,Chorwacja czy Serbia?
Paragwaj o którym pisałem w jednym temacie apropo przemarszu fanów też za wiele wspólnego z nią nie ma.
Poza tym skąd tak dobrze wiesz,jak żyją ludzie w Brazylii,Peru i Kolumbii?
A jeśli faktycznie są tam tacy którzy by kupić bilet na koncert gotowi są do takich poświęceń to faktycznie z chęcią bym się z nimi spotkał,choćby po to by poczęstować ich Polską wódką.
Paragwaj o którym pisałem w jednym temacie apropo przemarszu fanów też za wiele wspólnego z nią nie ma.
Poza tym skąd tak dobrze wiesz,jak żyją ludzie w Brazylii,Peru i Kolumbii?
A jeśli faktycznie są tam tacy którzy by kupić bilet na koncert gotowi są do takich poświęceń to faktycznie z chęcią bym się z nimi spotkał,choćby po to by poczęstować ich Polską wódką.


