10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Jakby miała byc klapa frekwencyjna, na co sie na szczescie nie zanosi przy tak dobrej promocji, to by była katastrofa. Maiden by pewnie na dobre olało Polske jak w czasach od 7 syna do Feara, gdzie nie koncertowali u nas wcale.

"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Te 30 tyś na bank będzie - dla mnie to już nie jest klapa, choć gdyby organizator (LN) to przeczytał, popłakał by się ... 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Czy oni mają choć złotówkę od każdego biletu ?RALF pisze:Człowieku, a czy pomyślałeś jak taką klapę odbiorą IM, na Twoim miejscu zachęcałbym ludzi choćby ze względu na sam zespół - echhh polska mentalność .
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Grają za gażę i to dużą 500,000 - ponad 1 mln USD, jednak - na motywację do ponownych odwiedzin Polski wpłynie frekwencja, przecież zawsze wracali tam, gdzie ich przyjmowano najlepiej. W Polsce zawsze IM miał bardzo dobrą publikę, ja liczę że koncert będzie świetny...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Trzeba by sie ich spytac, ale obecnie artysci na koncertach zarabiaja znacznie wiecej niz na płytach, wiec to dla nich interes...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Prawda jest taka, że prawdziwy fan nie narzeka i zapłaciłby nawet 3 razy tyle za bilet 
Nie grają przecież u nas codziennie, więc trzeba korzystać
@ ZłapanyWCzasie - na forum łatwo gadać, że się jest fanem (fanatykiem radykalnym
), ale właśnie wyjęcie grosza z kieszeni na koncert idoli świadczy o tym, co się ma w sercu...
Nie grają przecież u nas codziennie, więc trzeba korzystać
@ ZłapanyWCzasie - na forum łatwo gadać, że się jest fanem (fanatykiem radykalnym
A kiedy przyjdzie także po mnie...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Masz rację, ci "radykalni" to najczęściej największe "przechrzty". Ja nie jestem może "radykalny" za to ich koncertu nie odpuszczę, żebym miał 2000 zapłacić!
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Naiwne dosc jest gadanie, jak frekwencje odbierze zespol i ze to ewentualnie przyczyni sie do tego, ze IM wiecej nie bedzie chcialo grac w Polsce. Mam wrazenie, ze niektorzy tutaj mysla, ze ukladanie trasy wyglada tak: siadaja chlopaki z zespolu i mowia "w Polsce nas lubia, to jedziemy do Polski".
To krajowi organizatorzy staraja sie o sciagniecie zespolu. Jezeli zapewnione sa warunki finansowe i organizacyjne, zespol przyjezdza i generalnie ma gdzies, czy gra dla 5000, czy 500000 ludzi;) Zespoly takie jak IM nie zarabiaja od ilosci sprzedanych biletow, maja honorarium ustalone z gory.
Natomiast fakt, jezeli frekwencja bylaby drastycznie niska (ale szanse na to sa zerowe w sumie), LN moze stwierdzic, ze nie ma popytu na Iron Maiden w Polsce i przestanie ich sciagac na koncerty u nas, przynajmniej na jakies 3 lata, zeby fani zatesknili i przy kolejnym koncercie tlumnie uderzyli, zapelniajac kieszenie organizatora
To krajowi organizatorzy staraja sie o sciagniecie zespolu. Jezeli zapewnione sa warunki finansowe i organizacyjne, zespol przyjezdza i generalnie ma gdzies, czy gra dla 5000, czy 500000 ludzi;) Zespoly takie jak IM nie zarabiaja od ilosci sprzedanych biletow, maja honorarium ustalone z gory.
Natomiast fakt, jezeli frekwencja bylaby drastycznie niska (ale szanse na to sa zerowe w sumie), LN moze stwierdzic, ze nie ma popytu na Iron Maiden w Polsce i przestanie ich sciagac na koncerty u nas, przynajmniej na jakies 3 lata, zeby fani zatesknili i przy kolejnym koncercie tlumnie uderzyli, zapelniajac kieszenie organizatora
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Niska raczej nie będzie - LN umieją liczyć.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Sprawa jest prosta LN po prostu ma kasę i układy - jest amerykańskim koncernem i organizuje wiele koncertów na całym świecie w tym np. w Sonisphere w Czechach - ma swoje specjalne układy np z Eventimem, a MMP i Mystic to małe polskie firemki których nie stać dobra promocje ani na ryzyko. Do tego dochoidzi fakt że z niektóre zespoły mają podpisaną umową z LN na całe trasy (tak było ostatno z U2) i nikt inny w to nie wejdziekrusejder pisze:Powiedz mi, w czem imprezy EvilNation są lepsze od tych MMP i Mystic ?? Co jest takiego zajebistego w EN, że koncert 2005 Mystica nie umywa się już na starcie do Soni a np. Slayer/ Megadeth do festu z Judasami ??wojteq pisze:W Polsce jak się LiveNation (bo zakładam, że to oni współorganizują ? ) wycofa, to nie ma komu robić takich wydarzeń. Po prostu jak nie zarobią tyle ile chcą to stwierdzą, że się nie opłaca i nie będzie Soni w PL.
najlepiej to widać na stronie www.eventim.pl - koncerty które organizuje LN są zawsze promowane na stronie głównej - a żeby znaleźć np MHF trzeba się nieźle było naszukać (ostatnio pojawiła się wprawdzie reklama MHF na stronie eventimu i po kliknieciu jest się przekierowywanym na to wydarzenie ale wcześniej jej nie było i zapewne MMP musiał nieźle za to zapłacić - a firmy LN i eventim "dogadały" się miedzy sobą w USA)
ps.
jak ktoś jeszcze tu napisze z LN to "polski organizator" ....to...pożałuje
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Złapany akurat często trochę racji ma, ale zawsze ją ujmuje trochę zbyt skrajnie i radykalnieWiktor646 pisze:@ ZłapanyWCzasie - na forum łatwo gadać, że się jest fanem (fanatykiem radykalnym ), ale właśnie wyjęcie grosza z kieszeni na koncert idoli świadczy o tym, co się ma w sercu...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Na forum łatwo być fanatykiem... ale jak trzeba się poświęcić np. finansowo i kupić CD, czy też bilet na koncert, albo gdy trzeba pojechać na koncert choćby na drugi koniec Polski to już ten fanatyzm maleje.ttomasz pisze:Złapany akurat często trochę racji ma, ale zawsze ją ujmuje trochę zbyt skrajnie i radykalnieWiktor646 pisze:@ ZłapanyWCzasie - na forum łatwo gadać, że się jest fanem (fanatykiem radykalnym ), ale właśnie wyjęcie grosza z kieszeni na koncert idoli świadczy o tym, co się ma w sercu...
www.MetalSide.pl
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Dokładnie!!
Ja nie piszę wiele na forach, ale na koncercie będę w pierwszym rzędzie a ZłapanyWCzasie będzie krzyczał pod lotniskiem, żeby buntować ludzi przeciw Ironom!
Ja nie piszę wiele na forach, ale na koncercie będę w pierwszym rzędzie a ZłapanyWCzasie będzie krzyczał pod lotniskiem, żeby buntować ludzi przeciw Ironom!
A kiedy przyjdzie także po mnie...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Szkoda, że nawet na tak fajnym forum są wrogowie Maidenów.
A kiedy przyjdzie także po mnie...
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ja pierdolę nie wytrzymam zaraz. Chłopie prześledź sobie składy takich festivali jak Hellfest we Francji ,Sweden Rock Festival czy nawet czeskie Masters of Rock. Tam za podobną cenę jak Sonisphere w Polsce masz 4-5 razy więcej kapel.
Polskie SF to złodziejstwo,a ja nie dam się okraść,w Polsce nie ma fanów tworzących koncerty dla fanów,jak np. High Voltage Festival w Anglii czy Band Your Head w Niemczech. Tu nikt nie dba o ludzi,liczy się nabicie kasy tanim kosztem.
Nie będe dawał się okradać i legitymizował tego bagna. Wole pojechać do Niemiec na osobny koncert Iron Maiden bawiąc się z fanami tego zespołu.
Nazywając mnie wrogiem Iron Maiden to jakiś absurd,za własne pieniądze kserowałem ulotki i plakaty by brać udział w akcjach promocyjnych czy organizując zloty fanów. Za ostatnie pieniądze kupowałem płyty,zawsze mając do wyboru Iron Maiden czy co innego wybierałem Iron,choć widziałem ich już 5 razy.
Piszesz jakieś absurdalne rzeczy.
Polskie SF to złodziejstwo,a ja nie dam się okraść,w Polsce nie ma fanów tworzących koncerty dla fanów,jak np. High Voltage Festival w Anglii czy Band Your Head w Niemczech. Tu nikt nie dba o ludzi,liczy się nabicie kasy tanim kosztem.
Nie będe dawał się okradać i legitymizował tego bagna. Wole pojechać do Niemiec na osobny koncert Iron Maiden bawiąc się z fanami tego zespołu.
Nazywając mnie wrogiem Iron Maiden to jakiś absurd,za własne pieniądze kserowałem ulotki i plakaty by brać udział w akcjach promocyjnych czy organizując zloty fanów. Za ostatnie pieniądze kupowałem płyty,zawsze mając do wyboru Iron Maiden czy co innego wybierałem Iron,choć widziałem ich już 5 razy.
Piszesz jakieś absurdalne rzeczy.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Hellfest - 139 euro = 563,7423 złZłapanyWCzasie pisze:Ja pierdolę nie wytrzymam zaraz. Chłopie prześledź sobie składy takich festivali jak Hellfest we Francji ,Sweden Rock Festival czy nawet czeskie Masters of Rock. Tam za podobną cenę jak Sonisphere w Polsce masz 4-5 razy więcej kapel.
Polskie SF to złodziejstwo,a ja nie dam się okraść,w Polsce nie ma fanów tworzących koncerty dla fanów,jak np. High Voltage Festival w Anglii czy Band Your Head w Niemczech. Tu nikt nie dba o ludzi,liczy się nabicie kasy tanim kosztem.
Nie będe dawał się okradać i legitymizował tego bagna. Wole pojechać do Niemiec na osobny koncert Iron Maiden bawiąc się z fanami tego zespołu.
Sweden Rock Festival - 2390 koron = 1081 zł
High Voltage Festival - 99F = 462,8646 zł
Bang Your Head - 75 euro = 304,1775zł
Sonisphere Polska - 198zł lub 400zł
Więc teraz ja Cię o coś poproszę - przestań pierdolić i uprawiać chorą propagandę !!
Wszystkie wymienione przez Ciebie festiwale są droższe, co robi z Ciebie kłamcę. Kupując GC w Polsce, Bang Your Head jest tańsze, ale na niemieckim festivalu nie zobaczysz gwiazd typu Metallica czy Iron Maiden.
Poza tym, co TY w ogóle ze sobą porównujesz?? Sonisphere to zupełnie innego rodzaju przedsięwzięcie niż wymienione przez Ciebie festiwale. Jeśli chcesz porównywać Sonipshere jako całość to porównuj do podobnych jeżdżących festiwali - kiedyś w Europie Monsters of Rock ( organizatorzy sonisphere pracowali przy tym) czy obecnie w USA - Ozzfest ( już nie ), Mayhem Tour, Gigatour etc
Jeszcze jedno. Byłeś w 2010 na czeskim Sonisphere? Czytając Twoje komplementujące wypowiedzi uważam, że w tym przypadku po raz kolejny sprawdza się "powiedzenie" - "w dupie był, gówno widział, ale pierdoli"
Nie podoba Ci się - nie jedź, ale nie kłam, i nie zniechęcaj kłamstwami innych.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Podpisuję się pod postem Yankesa. Co prawda razi mnie brak większej ilości zespołów na naszym Sonisphere (gdzie ten Slipknot?!?), ale cena 198 zł za bilet (bo zakładam, że GC to już kaprys, na tak wielkich imprezach nie każdy musi być pod sceną) nie umywa się do cen kilkudniowych festiwali.
Jeszcze kilka statystyk z innych Sonisphere:
UK - 150 funtów = 701 zł (bez kampingu)
Szwajcaria - 163,40 franków = 517 zł (tylko sobota, bez piątkowego Judas Priest i Whitesnake - wtedy 565 zł
Czechy - 1395 koron = 232 zł (a więc drożej niż u nas przy równie słabym składzie!)
Włochy - 86,25 euro = 350 zł (za jeden dzień!)
Hiszpania - 75,90 euro = 308 zł
Bułgaria - 90 lewów = 187 zł (Golden Circle kosztuje 311 zł więc taniej niż u nas)
Grecja - 65 euro = 263 zł (Golden Circle 357 zł)
Z powyższych danych jasno wynika, że mamy jeden z najtańszych Sonisphere - na poziomie Bułgarii i taniej niż edycje grecka czy hiszpańska. Problem polega w tym, że mało kto chciałby u nas dać te 300-400 zł za zwykły bilet na festiwal - jak widać istnieje ta magiczna granica 200 zł, powyżej której ludzie marudzą na cenę (ha, jak widać marudzą i poniżej
). Problem w tym, że czasy biletów po 100-120 zł na wielkie koncerty typu Mystic Festival czy Metallica już nie wrócą. Musimy do tego przywyknąć. Organizowanie tras jest coraz droższe (choćby rosnące koszty paliwa), a zespoły zwiększają swoje honoraria, gdyż przy drastycznym spadku sprzedaży płyt dla większości kapel dochód z koncertów stanowi główne źródło utrzymania. W wielu innych krajach, nawet niewiele bogatszych od Polski, ceny na poziomie 300-400 zł za bilet na festiwal są w normie. U nas organizator zarabia głównie na miejscach siedzących i Golden Circle - co do którego zgadzam się, że jest za drogi (gdyby jeszcze był to naprawdę malutki sektor to rozumiem).
Mimo wszystko zgadzam się, że cena biorąc pod uwagę obecny skład nie jest zbyt atrakcyjna. W takiej Bułgarii czy Grecji płacąc podobną cenę za bilet mamy jeszcze Slipknota, który jest gwiazdą nieporównanie większego formatu niż Motorhead (przy całej mojej sympatii dla Lemmy'ego i spółki). Jeśli Live Nation potwierdzi Slipknot i jeszcze jedną zagraniczną gwiazdę typu In Flames to wycofam wszystkie swoje zarzuty.
Aha, jeszcze jedno - czeskiego Sonisphere nie robi Live Nation (w ogóle to nie Live Nation tylko agencja Kilimanjaro Live stoi za całym festiwalem), a tamtejsza edycja jest 100 razy gorsza od polskiej pod względem organizacyjnym - dojazd na miejsce koncertu to istny horror, a bez własnego samochodu ciężko się tam dostać.
Jeszcze kilka statystyk z innych Sonisphere:
UK - 150 funtów = 701 zł (bez kampingu)
Szwajcaria - 163,40 franków = 517 zł (tylko sobota, bez piątkowego Judas Priest i Whitesnake - wtedy 565 zł
Czechy - 1395 koron = 232 zł (a więc drożej niż u nas przy równie słabym składzie!)
Włochy - 86,25 euro = 350 zł (za jeden dzień!)
Hiszpania - 75,90 euro = 308 zł
Bułgaria - 90 lewów = 187 zł (Golden Circle kosztuje 311 zł więc taniej niż u nas)
Grecja - 65 euro = 263 zł (Golden Circle 357 zł)
Z powyższych danych jasno wynika, że mamy jeden z najtańszych Sonisphere - na poziomie Bułgarii i taniej niż edycje grecka czy hiszpańska. Problem polega w tym, że mało kto chciałby u nas dać te 300-400 zł za zwykły bilet na festiwal - jak widać istnieje ta magiczna granica 200 zł, powyżej której ludzie marudzą na cenę (ha, jak widać marudzą i poniżej
Mimo wszystko zgadzam się, że cena biorąc pod uwagę obecny skład nie jest zbyt atrakcyjna. W takiej Bułgarii czy Grecji płacąc podobną cenę za bilet mamy jeszcze Slipknota, który jest gwiazdą nieporównanie większego formatu niż Motorhead (przy całej mojej sympatii dla Lemmy'ego i spółki). Jeśli Live Nation potwierdzi Slipknot i jeszcze jedną zagraniczną gwiazdę typu In Flames to wycofam wszystkie swoje zarzuty.
Aha, jeszcze jedno - czeskiego Sonisphere nie robi Live Nation (w ogóle to nie Live Nation tylko agencja Kilimanjaro Live stoi za całym festiwalem), a tamtejsza edycja jest 100 razy gorsza od polskiej pod względem organizacyjnym - dojazd na miejsce koncertu to istny horror, a bez własnego samochodu ciężko się tam dostać.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ale musze obronić edycje Czeską mimo wszystko... Edycja polska to o, kolejny koncert, zas edycja czeska udostępnia pole namiotowe na 3 dni + całe miasteczko festiwalowe
.... A dojazd rewelacyjny, załuje, ze nie znalazłem aparatu, aby tą Pyrpeć sfotografować!
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Hellfest kosztuję 540 zł na którym można zobaczyć ok.40 zespołów w tym Judas Priest,Ozzego i Scorpions, więc uznane gwiazdy muzyki.
Sonisphere kosztuje 400 zł i jaki jest skład każdy widzi.
I proszę nie kłamać o cenie 200 zł porównując do innych festów,bo bilet za 200 zł nie uprawnia do oglądania koncertu z bliska ,więc gdzie tu porównanie. Bilet za 200 zł to stracone pieniądze,w ogóle nie ma o czym mówić.
A co do przedsięwzięcia,działa magia nazwy"być na Sonisphere to jest coś" pomyśli Polak i da się okraść. Za to ktoś kto naprawdę kocha muzykę pojedzie na Masters of Rock zobaczy conajmiej 7-8 dobrych nazw za połowę tej kwoty. Nie z hektarów ,tylko z bliska, albo na Metal Hammer Festival do Katowic.
Sonisphere kosztuje 400 zł i jaki jest skład każdy widzi.
I proszę nie kłamać o cenie 200 zł porównując do innych festów,bo bilet za 200 zł nie uprawnia do oglądania koncertu z bliska ,więc gdzie tu porównanie. Bilet za 200 zł to stracone pieniądze,w ogóle nie ma o czym mówić.
A co do przedsięwzięcia,działa magia nazwy"być na Sonisphere to jest coś" pomyśli Polak i da się okraść. Za to ktoś kto naprawdę kocha muzykę pojedzie na Masters of Rock zobaczy conajmiej 7-8 dobrych nazw za połowę tej kwoty. Nie z hektarów ,tylko z bliska, albo na Metal Hammer Festival do Katowic.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Czemu, koncert ogólnie kosztuje 200 zł, to Ty dupisz fleki, GC jest "przywilejem bogatych", jak kogoś stać/ma kaprys/nie płacze, że za drogo to kupuje GC, kto chce po prostu isc na koncert, kupuje za 200 zł niecałe...
Porównywanie 3 dniowych festiwali do Sonisphere (chyba że Angielskiego, wtedy masz racje!) jest Twoim osobistym strzałem we własną stopę.
Ja kocham muzyke i nie jadę na Masters Of Rock. Na Sonisphere bym chętnie pojechał(Volbeat i Motorhead), ale mi terminy nie pasuja.
Porównywanie 3 dniowych festiwali do Sonisphere (chyba że Angielskiego, wtedy masz racje!) jest Twoim osobistym strzałem we własną stopę.
Ja kocham muzyke i nie jadę na Masters Of Rock. Na Sonisphere bym chętnie pojechał(Volbeat i Motorhead), ale mi terminy nie pasuja.


