11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Szajba »

Koncerty:
Vader - niestety przegapiłem, ale z tego co mówili znajomi nie mam czego żałować. Przyszły, zagrali, wyszli. Pół godziny i po sprawie.

Megadeth: Miliard razy lepiej niż rok temu. Rudy nie piał a śpiewał, solówki dopracowane, standardowo jednak - praktycznie zero kontaktu z publicznością. Fajnie zapowiedział She Wolf mówiąc "a teraz kawałek dla wszystkich pokrętnych panienek" :lol:
Set:
Trust
In My Darkest Hour
Hangar 18
Wake Up Dead
Poison Was the Cure
1,320'
Sweating Bullets
She-Wolf
Head Crusher
A Tout Le Monde
Symphony of Destruction
Peace Sells
Encore:
Holy Wars... The Punishment Due / Mechanix

Jednak po tym koncercie uznałem, że mimo iż Megadetha uwielbiam, to na ich solowy koncert, bez innej kapeli na którą "mam parcie" dalej niż do Krakowa nie pojadę. Widziałem 3 razy i mi styknie. Rudy jak mówiłem dużo lepiej śpiewał, ale nadal nie jest to ideał.

Szybki papierosek, pisuarek i stało się...

SLAYER(!!!)

Jak się za pewne domyślacie, nosiło mnie już dość konkretnie przez ostatnie minuty przed rozpoczęciem aż wreszcie się zaczęło. World Painted Blood i całe(CAŁE) GC zaczęło skakać. Zmiażdżyli totalnie, nie biorąc jeńców. Tom w wybornej formie wokalnej, Kerry sadził takie solówki, że aż w bebechy wywijało, Dave grał tak, że się zastanawiałem czy on przypadkiem nie chce opatentować potrójnej stopy a Pat... choć Holt bardziej do SLAYERa pasuje, tak Pat imo wywiązał się ze swojego zadania dużo dużo lepiej. Nie kopiował solówek Dżefa tylko grał jest po swojemu. Zmienili również set(poniżej), co mnie ucieszyło, bo w poprzednim nie było Seasons in the Abyss a wczoraj zagrali to z takim powerem... gdy usłyszałem pierwsze takty tego kawałka, zrobiłem wielkie oczy, i zacząłem nap...arzać jak po...kręcony.
SET:
World Painted Blood
Hate Worldwide
War Ensemble
Postmortem
Temptation
Dead Skin Mask
Silent Scream
The Antichrist
Americon
Payback
Seasons in the Abyss
Snuff
Encore:
South of Heaven
Raining Blood
Black Magic
Angel of Death

Ten koncert umocnił mnie w przekonaniu, że SLAYER jest moim ulubionym zespołem i to się już nie zmieni. Ci którzy nie byli, a SLAYERa słuchają, mają na prawdę czego żałować, gdyż był to najlepszy koncert Mordulca na jakim byłem(Soni/Spodek się chowają).

pozdro dla spotkanych czyli: Andzia(już zdążyłem zapomnieć jak piękną kobietą jest ;) ), Michcia, Sz(którego to spotkałem w knajpie z litrowym piwem za 7zł ;) ) Landa(dzięki stary!) Artura(przez którego przegapiłem Vadera :P ) Korzenia (Łycha ze spritem <3) i te pół Tobinka ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: gumbyy »

Budziol pisze:
gumbyy pisze:Megadeth - tutaj już na płycie i lekko zaskoczyło mnie, że scena jest taka skromna i po prostu mała. Świetna setlista, gdyby zagrali jeszcze "Tornado of Souls" to byłbym w 100% zadowolony. Dobry koncert (ale tylko dobry!), lepsze nagłośnienie niż Vader, ale i tak jakoś brakowało mi w tym "pieprznięcia". Pomimo generalnie dobrego koncertu to był to najsłabszy Megadeth jaki widziałem w Polsce. Rok temu na Sonisphere byłem w Czechach i tam było jeszcze gorzej. To mój 5 raz z Megaśmiercią :)
my byliśmy na tym samym koncercie?

Złe brzmienie?
Gdzie stałeś siedziałeś?
Napisałem gdzieś, że brzmienie było złe? Byłem w swoim życiu na lepiej nagłośnionych koncertach.

Megadeth i Slayer byłem na płycie, na wysokości akustyków.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Budziol »

Encore?
to ile ta przerwa trwała sekundę ? :)
bo ja ją przegapiłem ;)
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Budziol »

gumbyy pisze:Dalej odczuwałem pewien dyskomfort jeśli chodzi o brzmienie (było jednak ciut lepsze niż na Megadeth), ale to po prostu chyba wina hali
:?:

przytoczyłem Twoje słowa wczesniej jeli chodzi o megadeth
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: gumbyy »

Budziol pisze:
gumbyy pisze:Dalej odczuwałem pewien dyskomfort jeśli chodzi o brzmienie (było jednak ciut lepsze niż na Megadeth), ale to po prostu chyba wina hali
:?:
:?:

No czego nie rozumiesz? :) Po prostu nie był to idealnie nagłośniony koncert. Źle nie było, ale czegoś brakowało...

Przecież nie napisałem, że było źle...
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: tomtomala »

Budziol pisze:my byliśmy na tym samym koncercie?

Złe brzmienie?
Gdzie stałeś siedziałeś?
Czemu Ty tak wszystkich krytykujesz?

Nagłośnienie nie było najwyższych lotów. Vader to była masakra jeżeli o to chodzi. Na Slayerze ewidentnie nie był nagłośniony odpowiednio Kerry (z tyłu hali) i Tom (z przodu hali).

Arena jest kiepskim obiektem na koncerty - niestety dźwięk się odbija od tyłu hali i bardzo często się zdarzało, że było to słychać. Mam wrażenie, że dźwiękowcy ustawili dźwięk na pustej hali a jak weszli ludzie to układanka się posypała.

Również byłem na niebo lepiej nagłośnionych koncertach wcześniej.
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Budziol »

nie krytykuje, tylko mam inne zdanie.
Nie zgadzam sie, ze wystep megadeth byl slaby bo byl najlepszy na jakim bylem, a głos Rudego z którego sam sie śmiałem okazał sie akurat wczoraj w wyśmienitej formie, stad zdziwiła mnie tak słaba ocena ich występu przez gumbyy.
Ja akurat szedlem glownie na SLAYERa, ale racjonalnie przyznaje ze wystep MEGADETH byl naprawde MEGA :)

co do nagłośnienia jak dla mnie było w porządku.
VADERa nie liczę, bo niemalże zawsze supporty dostają takie z urzędu.
Awatar użytkownika
Wiktor646
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: śr mar 16, 2011 12:44 am
Skąd: chrzanów/katowice

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Wiktor646 »

Uff, powoli dochodzę do siebie :D

Udało się wyruszyć na koncert z kumplem z Katowic ok. 14, więc pod Areną zameldowałem się chwilę przed 18 i zacząłem szukanie taniej opcji pozyskania biletu, bo nie wiedząc do końca czy pojadę na ten show nie kupowałem wcześniej wejściówki. Przez prawie 2h nie znalazłem za bardzo korzystnych ofert, a zależało mi, żeby jednak trochę taniej niż w kasie dostać wejście. W końcu jakiś metalhead (którego pozdrawiam, jeśli jakimś cudem to czyta :)) sprzedał mi bilet GC za 80zł! Cena nie da się ukryć wyborna. Powiedział, że jego kumpel nie dał rady z jakichś powodów dojechać a woli dać mi tiketa za 8 dych niż konikom za stówę, żeby oni sprzedawali prawdziwym fanom drożej. Istnieją ideały! :D

Megadeth widziałem przelotnie i nie zrobili na mnie złego wrażenia. Nawet lekko zachęcił mnie ten fragment do lepszego zapoznania się z ich twórczością. Po zakończeniu występu pierwszej z gwiazd wieczoru wszedłem już do Golden Circle i ustawiłem się na wprost sceny. Slayer zaczął dość mocno, jednak prawdziwe otwarcie piekła nastąpiło wraz z drugim utworem, czyli "Hate Worldwide". "World Painted Blood" to kawał metalu, ale jednak przy tym drugim to taki jedyne wstęp :wink: Im dalej w setlistę tym lepiej, aż po ograne, ale zawsze mile widziane hity na koniec. Fajnie, że wrócili do perełek, jak "Black Magic" i "The Antichrist". Niestety chłopaki nie zmieniają nic w swoich programach koncertowych, więc znając kilka poprzednich zestawień wykonywanych utworów znałem i ten łódzki, ale to nie jest jakoś specjalne minusem. Słodko-gorzki posmak pozostawił po mnie Pat O'Brien w miejsce Jeffa. Z jednej strony na pewno czymś wyjątkowym pozostanie wspomnienie ze Slayera w takim właśnie składzie, bo to rzecz bez precedensu, jednak miło zawsze oglądać zgraną paczkę w tym królewskim ustawieniu. Nie można jednak widać zawsze mieć wszystkiego :wink:

Z takich okołokoncertowych jeszcze wywodów to pochwalę się, że mam kostkę Kerry Kinga sygnowaną z jakimś szkieletorem w oficerskiej czapie po jednej ze stron i kostkę sygnowaną Mustaine'a z Megadeth (leżała przed Slayerem sobie bezpańsko na podłodze :shock:). Nagłośnienie ja odbieram jako poprawne, nic mi specjalnie nie zgrzytało. Ogólnie to w mojej karierze Slayer nr 4, a w zestawieniu "naj" nr 2.

Pozdrawiam wszystkich fanów, którzy wczoraj dobrze się bawili!
A kiedy przyjdzie także po mnie...
Awatar użytkownika
Michcio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1448
Rejestracja: ndz gru 07, 2003 10:18 pm
Skąd: Kraków

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Michcio »

było zacnie!
Dzięki Piter za busa, super organizacja i super atmosfera! JEśli będzie jakiś wyjazd z Wami w przysżłości - pojadę :)
Koncerty hmm...
mega nie lubie nie słucham nie zabieram zdania.
Slayer? Zajebioza :D pokazali klasę, dobre metalowe napierdzielanie, moim zdaniem super nagłośnione wydarzenie :) Selektywny czysty dźwięk i słyszalny wokal ( byłem na GC) do tego niezbyt głośno.
dagmara302
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 40
Rejestracja: wt gru 21, 2010 12:27 pm

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: dagmara302 »

Było zaje....!!!
Awatar użytkownika
qracoss
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 782
Rejestracja: pt paź 06, 2006 3:47 pm
Skąd: Amsterdam

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: qracoss »

Zgadzam sie Budziol,koncert Megadeth byl naprawde swietny.Trzy razy bylem na ich gigach i ten wczorajszy byl najlepszy :) Szkoda tyko ze troche krotko.Slayer bez wiekszego zaskoczenia,wiedzialem czego sie spodziwewac i solidnie skopali mi dupsko.A Vader????Szkoda slow,jakies nieporozumienie,tak jak i brak piwa.Od tej wody za 5 zeta malo mi sie zaby w zoladku nie zalegly ;)
Deleted User 2259

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Deleted User 2259 »

Pojechałem tylko dla Megadeth i się nie zawiodłem,barierki na przeciwko Ellefsona,nagłośnienie znośne,w zeszłym roku To Slayer był górą,ale tym razem(IMO) Megadeth zabili wszystko,wcześniej spotkanie z Ellefsonem fotka i Autograf,sympatyczny facet :)
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Kuba »

To i ja się swoimi wrażeniami teraz podzielę tak już na trzeźwo i odespany :razz:

Vader. Koncert jak koncert. Nie pamiętam który już raz Vadera widziałem i jakoś specjalnie mnie nie zachwycili. Peter na początku powiedział że "mają kilka minut żeby nas lekko podkurwić". Myślę że podkurwił to by się on sam gdyby słyszał jak jego zespół brzmi :neutral: Troszkę sobie Panowie Dźwiękowcy z Vadera taki poligon doświadczalny zrobili. No niestety - taka dola supportów. Zresztą podczas ich koncertu nawet świateł do końca nie pogaszono :???: Co tam było z numerów ? No na pewno "This Is the War" na początek, potem jeszcze chociażby "Devilizer", "Sothis" i na zupełny koniec "Wings".

Megadeth Nie powiem - wybornie. Psioczyliśmy na Rudego i słusznie. Ale wczoraj nam paszcze pozamykał. Wokalnie kapitalnie. Nawet na trybunie gdzie siedziałem (sektor C) był podejrzewany o playback lekki. Ale nic z tych rzeczy! Set bardzo fajny. Bez zbędnego gadania, bez specjalnych przerw i 70 minut koncertu przeleciało raz dwa. Jedynie wydawało mi się że się lekko pogubili przechodząc od "Holy Wars..." do "Mechanix". Ale co tam - miał być żywioł i był. I jak już ktoś wspomniał, podczas "Peace Sells" pojawił się Vic Rattlehead. Zabieg - moim zdaniem - tyle śmieszny co zupełnie nie potrzebny.

Slayer W zupełności się zgadzam z przedmówcami. Koncert mega. Jak ktoś się zastanawiał dlaczego Mustaine woli grać jako pierwszy to po 75 minutowym show Slayera nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Od pierwszych dźwięków "World Painted Blood" było wiadomo że będzie dobrze. Pierwsze myśl : Araya !!!!!! Jaki głos !!!! I tak sobie myślę - byle do końca wytrzymał :shock: Ale co tam - z każdym kolejnym numerem było lepiej :!: Przecież to na co sobie pozwalał przy "The Antichrist", "South of Heaven" czy wspominanym już "Angel of Death" budziło podziw, mój zachwyt. Szok normalnie. Lombardo od początku uwijał się jak w ukropie, Kingowi przy "Hate Worldwide" o mało głowa nie odpadła :lol: I jeszcze Kanibal - Pat O'Brien. Dawał chłop radę. Pomylił jedynie solówkę przy "The Antichrist" (nawet Araya tak patrzył na niego, pewnie się zastanawiał co on gra :D ) i za szybciutko zaczął solo przy "Angel Of Death. Ale jak już pisałem - dał radę. Jeffa nie brakowało aż tak. Co jeszcze ? Super wypadły nowe, wcześniej nie grywane "Americon" oraz "Snuff". Tempo mieli mocarne. Facet który siedział koło mnie, zaraz po War Ensemble" stwierdził - "kur**, jadą jak tornado". Nic dodać nic ująć :)

PS. Pozdrowienia dla Pitera. Kolejny mój wyjazd z wami, kolejny bardzo udany. Dzięki wielkie za organizację. :pijak: [/b]
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Budziol »

VADER jko support wg mnie nadał się świetnie.
Fajnie że SOTHIS zagrali, gorzej to kasznka z brzmieniem i faktycznie jak ktos wcześniej zauważył te statyczne niebieskie światła - lepiej ich oglądać na własnym gigu
yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: yankes »

Awatar użytkownika
Wiktor646
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: śr mar 16, 2011 12:44 am
Skąd: chrzanów/katowice

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Wiktor646 »

Krzyk na początku "Angel of Death" brzmi podejrzanie identycznie na wszystkich koncertach tej trasy. Wizualnie też jakoś nienaturalnie się prezentuje :roll: Wnioski idą same...
A kiedy przyjdzie także po mnie...
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: M@ti »

A walcie się wszyscy. :(
Ostatnio zmieniony śr kwie 13, 2011 8:37 pm przez M@ti, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Puszek123
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 689
Rejestracja: śr kwie 07, 2010 5:45 pm
Skąd: Żywiec

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Puszek123 »

Wiadomo ile było ludzi ?
IRON MAIDEN
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: Budziol »

SELL OUT :!: :lol:
Awatar użytkownika
ironlemon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: czw lut 28, 2008 11:51 pm
Skąd: Gdańsk

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

Post autor: ironlemon »

Onet podaje, że podobno około 6k.
ODPOWIEDZ