Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 890
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

Journeyman666 pisze:Ok, to uznam, że Killers jest super i zostaję największym fanem, tak? :lol:
Może czytaj bardziej ze zrozumieniem? Chodzi o to, że jeśli jesteś takim fanem(słowo "jesteś" nie jest osobiste, to zwrot do każdego), to nie powinieneś stawiać Killers tak słabo. Sam tez lubię Virtual, uważam ją za dobrą (większość ludzi uważa za słabą), ale Killers, to tak jak mówię, taka płyta bez zobowiązań, pełna energii, złości (w tekstach też) i ostrej gry, bez ograniczeń. Jest bardzo spójna jako całość i NIE MA żadnego wypełniacza. Każda piosenka jest dobrze przemyślana i nic nie jest robione na siłę.

Jeszcze odniosę się do stwierdzenia "nie lubię Di'Anno". Di Anno, to osoba, która miała najmniejszy wpływ na tą płytę.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16737
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: gumbyy »

Przemo142 pisze:Chodzi o to, że jeśli jesteś takim fanem(słowo "jesteś" nie jest osobiste, to zwrot do każdego), to nie powinieneś stawiać Killers tak słabo.
Dlaczego nie? Jest jakiś jeden obowiązujący kanon najlepszych płyt Iron Maiden? Nie mogę uznawać tej płyty jako jednej z najsłabszych? :roll: Ktoś kto nie lubi "Killers" nie jest fanem? :roll:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 890
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

Nie, źle mnie rozumiecie. Po prostu zawsze kogo spotykałem (który słuchał Iron Maiden dużo dłużej ode mnie), wysoko stawiali Killers. Ja nie mam nikomu za złe, że nie lubi Killers, po prostu zanim trafiłem na forum, myślałem, że tacy "Hardocorowi" fani uwielbiają te płytę, że to jest tak jak napisałem, Kill'em All, Reinig in Blood itp. tylko Ironów. Sam osobiście prze pewien czas nie lubiłem tej płyty, poza pierwszymi dwoma kawałkami. ale w końcu kiedyś weszła i bardzo ją lubię (mimo, iż stawiam X Factor wyżej od Killers). Dobra, kończymy, bo się offtop robi.
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: panzerschreck »

Journeyman666 pisze:
Ok, to uznam, że Killers jest super i zostaję największym fanem, tak? :lol:
Nie musisz, po prostu wybierz się do lekarza, może z tą głuchotą da się coś jeszcze zrobić :!:
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Journeyman666 »

panzerschreck gratuluję! Jesteś kolejną osobą na Sanktuarium należącą do grupy "nie podoba Ci się to co mi - jesteś zły, głuchy i głupi" :roll:
Możliwe, że gdyby materiał z Killers był nagrany parę lat później i już z Brucem to wypadłby lepiej (tak jak w przypadku np Wrathchild z audition tapes).
Tak jak wspomniałem wcześniej - nie potrafię słuchać muzyki nie słuchając tekstu i przez to Killers bardzo dużo u mnie traci. Jeszcze raz powiem - Clive był dobrym perkusistą ale był też zwyczajny - nie miał tego charakterystycznego "czegoś" co ma Nicko... takiego feelingu dzięki, któremu płyt słucha się znacznie lepiej.
Przemo142 pisze:jeśli jesteś takim fanem(słowo "jesteś" nie jest osobiste, to zwrot do każdego), to nie powinieneś stawiać Killers tak słabo.
Gdyby taką płytę nagrał inny zespół zapewne uznałbym ją za najlepszą w dorobku tego zespołu. Jednak z płyt Dziewicy zdecydowanie jest najsłabsza.
Przemo142 pisze:Killers, to tak jak mówię, taka płyta bez zobowiązań, pełna energii, złości
Zgadza się. Jednak nie za "złość" i "grę bez zobowiązań" cenię sobie Iron Maiden. Co do energii... Owszem killers jest źródłem energii ale zbyt punkowej i (nie do końca o to słowo mi chodzi ale) nieokiełznanej. Wolę energię jaką słychać na Powerslve czy FotD.
Przemo142 pisze:Jest bardzo spójna jako całość i NIE MA żadnego wypełniacza
Jest bardzo równa. Czy spójna? Na pewno bardziej niż poprzedniczka ale czy bardziej od takiego X Factor? "NIE MA wypełniacza"? A Genghis Khan? Innocent Exile? Purgatory? Twilight Zone?
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: matik »

Dla mnie odpowiedż jest jasna . Nie lubie wokalu Blaze'a . Po prostu. Dla mnie jest to porażka na całej linii .
Who motivates the motivator
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4072
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Emilio »

A ja nigdy nie zrozumiem co jest złego w wokalu Blaze'a :roll: Na koncertach faktycznie, czasem dawał ciała na całego, ale studyjnie - pierwsza klasa (znacznie lepszy niz Bruce w ostatnich latach)
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Genghis Khan wypelniaczem? moze CI sie nie podobac,ale to nie jest wypelniacz ,to cholernie wazny utwór dla zespolu, zdefiniowal ich styl na lata.

Prodigal Son? nie jest wielki,ale solo Adriana to magia ,czysta magia

IM i Killers to klasyczne heavy, powiem wiecej, potem rzadko kiedy byli tak bardzo heavy
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: ttomasz »

ZłapanyWCzasie pisze:Genghis Khan wypelniaczem? moze CI sie nie podobac,ale to nie jest wypelniacz ,to cholernie wazny utwór dla zespolu, zdefiniowal ich styl na lata.
W RTTH chyba sam Steve coś tak bąknął ;-)
Ja zdecydowanie bardziej wolę Transylvanię.
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 890
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

Journeyman666 pisze:Innocent Exile? Purgatory? Twilight Zone?
I to są wypełniacze? No pewnie, każdy zespół wypuszcza wypełniacze na singlach (Purgatory) i gra je na koncertach(Innocent Exile). Co do Czyngis Chana, to może i był pisany na ostatnią chwile, ale na pewno nie jest wypełniaczem (czyli nagrywamy i zapominamy). Jak to ktoś ujął gdzieś na tym forum, toż to aż taki zalążek SiT. Twilight Zone nie był wydany na brytyjskim wydaniu, tylko amerykańskim, ale tak samo było z debiutem (Sanctuary).

I nie czepiaj się, że teraz niby nie gra już Innocent Exile. Posłuchaj sobie bootlegów z lat 1979-1981, jakoś tłum nie stoi i nie narzeka przy Innocent Exile. Fajny wstęp, dobre riffy na zwrotkach (i pomiędzy), super solówka... Potem znowu wyciszenie i Intro i szaleńcza solówka.

Aż mi narobiłeś dzisiaj ochoty na Killers ;)
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Journeyman666 »

ZłapanyWCzasie pisze:Genghis Khan wypelniaczem? moze CI sie nie podobac,ale to nie jest wypelniacz ,to cholernie wazny utwór dla zespolu, zdefiniowal ich styl na lata.
Czym zdefiniował? Jest napisany na siłę i nie pasuje do tego albumu. Moim zdaniem jest to najsłabszy instrumental Ironów jaki napisali. A Prodigal Son się nie czepiałem - ot taka balladka.
Przemo142 pisze:No pewnie, każdy zespół wypuszcza wypełniacze na singlach (Purgatory) i gra je na koncertach(Innocent Exile).
Argument marny. Wystarczy popatrzeć na chyba najsławniejszy wypełniacz świata czyli Paranoid BS. Został wepchnięty na siłę i nagrany od niechcenia, bo wydawca stwierdził, że album ma za mało utworów. Był grany na koncertach? Chyba na każdym, nie?
Ja się nie czepiam, że się nie gra Innocent Exile. Nawet się z tego cieszę. ;) Co do tłumu... Ja też nie narzekam jak grają Wrathcild na koncertach a to, że mi się ten utwór nie podoba to inna sprawa :P
Wszystkie 4 utwory, które wypisałem wydają się być wypełniaczami.
Jeszcze odnośnie RTTH to na pewno bardziej byłbym skłonny uwierzyć w jego wpływ niż Genghis Khana, w którym nie ma ani galopad (które się stały znakiem rozpoznawczym), ani ciekawych solówek ani specjalnie jakiejś melodii.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16737
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: gumbyy »

Jaka dyskusja...

dla mnie "Killers" to bardzo przeciętna płyta i rzadko do niej wracam.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Kai. »

matik pisze:Dla mnie odpowiedż jest jasna . Nie lubie wokalu Blaze'a . Po prostu. Dla mnie jest to porażka na całej linii .
Też nie przepadam.. Są 2-3 kawałki które lubie w jego wykonaniu.
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Kai. »

Emilio pisze:A ja nigdy nie zrozumiem co jest złego w wokalu Blaze'a :roll: Na koncertach faktycznie, czasem dawał ciała na całego, ale studyjnie - pierwsza klasa (znacznie lepszy niz Bruce w ostatnich latach)
Blaze lepszy od Bruca ?

w życiu :!:
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: michalhusta »

Ja myślę że Blaze jest najlepszy w swoich utworach a Bruce w swoich. Nienawidzę jak ktoś ocenia płyty nagrane z Blazem na podstawie płyt Dziewicy z Brucem. Przecież to zupełnie inne klimaty są...
Maiden England!
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Rafaello »

michalhusta pisze:Ja myślę że Blaze jest najlepszy w swoich utworach a Bruce w swoich. Nienawidzę jak ktoś ocenia płyty nagrane z Blazem na podstawie płyt Dziewicy z Brucem. Przecież to zupełnie inne klimaty są...
Cóż, jakby Maideni nagrali kilka płyt np. ze mną na wokalu :B , to pewnie też nie miałoby sensu porównywanie ich do twórczości z Brucem, co nie znaczy, że mój wokal cokolwiek by na tym braku porównania zyskał, podobnie jak Blaze'a :mryellow:
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4072
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Emilio »

Kai. pisze:Blaze lepszy od Bruca ?
Mówie o obecnej formie Bronka. Na kilku numerach z AMOLAD i TFF, Bruce jest beznadziejny. Na żywo Longest Day czy The Legacy to była katorga, darł sie jak rozdzierane kalesony, słuchac sie tego nie dało. :neutral: Blaze na The X Factor i Virtual zaśpiewał natomiast świetnie, na ostatnich solowych płytach, zaryzykowałbym stwierdzenie, że też wypadł lepiej niż Bruce.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Zilian »

Co do Bleza to największym problemem moim zdaniem jest jego konfrontacja z Brucem. Cudowne dziecko "wokalu" heavy metalu zostało przygarnięte przez młodą matkę heavy metalu lat 80. Razem stworzyli rodzinę niemal że idealną a po wyrośnięciu dziecko odchodzi i potrzebne jest nowe i tu pojawia się Blaze. Jest dobrym wokalistą ale po tym do czego przyzwyczaił fanów Bruce... to nie było to i TEMU bardzo wiele brakowało. Ja osobiście lubię płyty IM z Blzem. Trzeba na nie spojrzeć jako świeże płyty a nie przesłuchać, patrzeć wstecz i porównywać do innych dokonań zespołu. Dla wielu fanów też Bruce to prawdziwy i jedyny wokalista IM dlatego też podziwiam Blaza za to że spróbował, podjął wyzwanie które było bardzo trudne. Poza tym Blaze wypada kiepsko w utworach które odziedziczył w spadku natomiast te które były pisane z nim / pod niego wypadają naprawdę fajnie :)
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: matik »

Mówie o obecnej formie Bronka. Na kilku numerach z AMOLAD i TFF, Bruce jest beznadziejny. Na żywo Longest Day czy The Legacy to była katorga, darł sie jak rozdzierane kalesony, słuchac sie tego nie dało. Blaze na The X Factor i Virtual zaśpiewał natomiast świetnie, na ostatnich solowych płytach, zaryzykowałbym stwierdzenie, że też wypadł lepiej niż Bruce.
_________________
Jak dla mnie wole nawet jak piszesz beznadziejnego Bruce'a od "kapitalnego"Blaze'a i nic tego nie zmieni ;-) Charyzma Bruce'a miażdzy nawet wtedy gdy jego forma wokalna jest słabsza. Takie jest moje skromne zdanie na ten temat .
Who motivates the motivator
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Zacznijmy od tego,ze wielka grupa utworów IM z AMOLAD nie nadaje sie do grania na zywo, wezmy takie BTTTS albo Legacy.
Poza tym jak dla mnie argument RiR jako wielkiej formy Bruceá to troche lenistwo,bo na trasie BNW mamy lepsze koncerty jak Chile czy Roskilde.
LAD uwazam starczy za wszystko,ale jak do kogos to nie przemawia ,polecam koncerty z tras TNOTB,PoM czy 7th Son,bo powiedzmy ze na trasie SiT byl lekki spadek formy.
Na trasie No Prayera tez spiewal fantastycznie.

Co do Blaza gdyby wydali z nim jeszcze 2 plyty ludzie by go zaakceptowali i coraz mniej pamietali o Dicku

naprawde sorki za brak polskich znaków...
ODPOWIEDZ