Rush
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Rush
co prawda z tygodniowym opóźnieniem no ale lepiej późno niż wcale:) Jechałem z Wawy z shortcutem podróż trwała 20 h ale odrazu powiem ,że było WARTO!!!!
Sama hala to już historyczne miejsce,żałuje bardzo ,że nie udało mi się dzieńwcześniej zobaczyć w niej maiden -wtedy byłby to idealny weekend:)
Koncert był zaplanowany na 18.30.Hala zapełniała się dość szybko ,nie było problemu dostania się pod barierkę co też uczyniłem no ale dużo wynika z charakteru muzyki jaka gra Rush.
Sam koncert genialny...nie da się tego opisać.Nigdy nie miałem okazji usłyszeć kanadyjczyków na żywo.JEdyną namiastką były kncerty wydane na DvD. Ich brzmiemnie na zywo jest niesamowićie mocarne,czego nie odda żadne Dvd czy blue ray na najlepszym sprzęcie. Dzwięk był niezwykle selektywny chociaż słyszalem od ludzi z trubun ,że czasami zanikał.Dla mnie było idealnie i do tego bardzo głośno .Największe wrażenia (tu nic odkrywczego) zrobił na mnie Neil Pert...to co robi za bębnami to jakaś magia,przybywa mu lat a perfekcji nie ubywa.A druga sprawa to Geddy...to w jakis sposób traktuje bas..jako kolejny intrument prowadzący jego solówki-nigdy czegoś takiego nie wiedziałem.Panowie grali łącznie koło 3h.20 min z przerwą w środku. Słyszalem tu głosy na forum ,żę to długo itd. Owszem długo ale zespoł ma tyle płyt ,że te 3h mijają momentalnie a i napewno znadzie się wiele osób ktore wyjdą z niedosytem. Kapela ma to do siebie ,że co trase zmiania praktycznie diametralnie set i odgrywa kawałki z całej dyskografi. Najjaśniejszym punktem wieczory bylo odegranie oczywiście w całości 'Moving Pictures". ja czekalem głownie tez na kawałek suity 2112-i marzenie się spełniło.....coś niesamowitego jaką ten utwór ma moc na żywo. Świetnie tez zabrzmiały kawałki z ostatniej płyty "Snakes%Arrows" -niby takie proste piosenki ale w wykonaniu mistrzów na żywo brzmią o wiele ostrzej czego na płycie nie doświadczymy.Dwa nowe kawałki też świetnie wypadł na żywo(podczas Caravan była pirotechnika)Cała oprawa koncertu była niesamowita .Ogromny telebim za plecami muzyków -transmisja była przeplatana z grafikami nawiązującymi do nazwy trasy 'Timie Machine"
Reasumujać-niesamoiwty koncert,niesamowita kapela która mimo upływu lat wciąż prezentuje wyśminitą formęi szanuje fanów.Koncertują ( w Europie)rzadko ale grają za to długo .Pod koniec roku zapowiadana (także ze sceny)jest nowa płyta.Mam nadzieje ,że również trasa na 2014 wypada ich 40-lecie.Liczę na to ,że chociaz jeszzce dwa razy uda mi się ich zobaczyć zakładając ,że wyruszą w trasę...
setlista:
The Spirit of Radio
Time Stand Still
Presto
Stick It Out
Workin' Them Angels
Leave That Thing Alone
Faithless
BU2B
Freewill
Marathon
Subdivisions
Tom Sawyer
Red Barchetta
YYZ
Limelight
The Camera Eye
Witch Hunt
Vital Signs
Caravan
Drum Solo
(Love 4 Sale)
Closer to the Heart
2112
Far Cry
La Villa Strangiato
Working Man
Sama hala to już historyczne miejsce,żałuje bardzo ,że nie udało mi się dzieńwcześniej zobaczyć w niej maiden -wtedy byłby to idealny weekend:)
Koncert był zaplanowany na 18.30.Hala zapełniała się dość szybko ,nie było problemu dostania się pod barierkę co też uczyniłem no ale dużo wynika z charakteru muzyki jaka gra Rush.
Sam koncert genialny...nie da się tego opisać.Nigdy nie miałem okazji usłyszeć kanadyjczyków na żywo.JEdyną namiastką były kncerty wydane na DvD. Ich brzmiemnie na zywo jest niesamowićie mocarne,czego nie odda żadne Dvd czy blue ray na najlepszym sprzęcie. Dzwięk był niezwykle selektywny chociaż słyszalem od ludzi z trubun ,że czasami zanikał.Dla mnie było idealnie i do tego bardzo głośno .Największe wrażenia (tu nic odkrywczego) zrobił na mnie Neil Pert...to co robi za bębnami to jakaś magia,przybywa mu lat a perfekcji nie ubywa.A druga sprawa to Geddy...to w jakis sposób traktuje bas..jako kolejny intrument prowadzący jego solówki-nigdy czegoś takiego nie wiedziałem.Panowie grali łącznie koło 3h.20 min z przerwą w środku. Słyszalem tu głosy na forum ,żę to długo itd. Owszem długo ale zespoł ma tyle płyt ,że te 3h mijają momentalnie a i napewno znadzie się wiele osób ktore wyjdą z niedosytem. Kapela ma to do siebie ,że co trase zmiania praktycznie diametralnie set i odgrywa kawałki z całej dyskografi. Najjaśniejszym punktem wieczory bylo odegranie oczywiście w całości 'Moving Pictures". ja czekalem głownie tez na kawałek suity 2112-i marzenie się spełniło.....coś niesamowitego jaką ten utwór ma moc na żywo. Świetnie tez zabrzmiały kawałki z ostatniej płyty "Snakes%Arrows" -niby takie proste piosenki ale w wykonaniu mistrzów na żywo brzmią o wiele ostrzej czego na płycie nie doświadczymy.Dwa nowe kawałki też świetnie wypadł na żywo(podczas Caravan była pirotechnika)Cała oprawa koncertu była niesamowita .Ogromny telebim za plecami muzyków -transmisja była przeplatana z grafikami nawiązującymi do nazwy trasy 'Timie Machine"
Reasumujać-niesamoiwty koncert,niesamowita kapela która mimo upływu lat wciąż prezentuje wyśminitą formęi szanuje fanów.Koncertują ( w Europie)rzadko ale grają za to długo .Pod koniec roku zapowiadana (także ze sceny)jest nowa płyta.Mam nadzieje ,że również trasa na 2014 wypada ich 40-lecie.Liczę na to ,że chociaz jeszzce dwa razy uda mi się ich zobaczyć zakładając ,że wyruszą w trasę...
setlista:
The Spirit of Radio
Time Stand Still
Presto
Stick It Out
Workin' Them Angels
Leave That Thing Alone
Faithless
BU2B
Freewill
Marathon
Subdivisions
Tom Sawyer
Red Barchetta
YYZ
Limelight
The Camera Eye
Witch Hunt
Vital Signs
Caravan
Drum Solo
(Love 4 Sale)
Closer to the Heart
2112
Far Cry
La Villa Strangiato
Working Man
- Iron Soldier
- -#Invader

- Posty: 230
- Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
- Skąd: Brzeszcze
Re: Rush
Ja ogólnie lubię 2 piosenki Rush: Fly By Night i Tom Sawyer, do reszty się jakoś nie mogę przekonać, jednakże przesłuchałem album Moving Pictures i 2112 i śmiało mogę powiedzieć, że mam pełny szacunek do tego zespołu za wpływ na muzykę rockową. 
Re: Rush
Ten nowy kawałek Caravan jest fantastyczny, jeśli cała płyta będzie na podobnym poziomie to będzie baaardzo grubo. Rush najlepiej zacząć słuchać od Moving Pictures, bardzo łatwa do słuchania i przy tym genialna płyta.
Re: Rush
Ja też bardzo żałuje :/ Setlista super. Druga czesc show wiadomo - klasyka. Z pierwszej najbardziej chcialbym uslyszec Workin' Them Angels - rewelacja !
O ile nie moge sie (jeszcze) do konca przekonac do płyt Rush wydanych po Grace Under Pressure, to dwie ostatnie sa fantastyczne. Na prawde licze na Clockwork Angels...
Zgadzam sie z kazdym slowemPanPrezes pisze:Ten nowy kawałek Caravan jest fantastyczny, jeśli cała płyta będzie na podobnym poziomie to będzie baaardzo grubo. Rush najlepiej zacząć słuchać od Moving Pictures, bardzo łatwa do słuchania i przy tym genialna płyta.
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4440
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Rush
Nigdy nie zrozumiem, dlaczego w tym kraju jest tak mało sympatyków tego przegenialnego zespołu. Każdy z tych panów jest absolutnym mistrzem w swoim fachu. Zespół praktycznie nie do podrobienia. Jak prawie każdy najbardziej cenię okres 1975-1981. Pierwsza płyta na której panowie dopiero poszukują swojego brzmienia nigdy mi nie podchodziła. Dosyć lubię płyty z "syntezatorowego" okresu ( poza HYF której wręcz nie trawię ). Z późniejszych zdecydowanie najbardziej się wyróżnia się Counterparts. Ostatnie koncertówki pokazują, że na żywo Rush jest jak wino. Nie rozpaczam zbytnio po Frankfurcie, ponieważ przy moich finansach nawet nie mogłem mysleć o takim wyjeździe, mam cichą nadzieję, że może wpadną jeszcze kiedyś do Pragi 
Ostatnio zmieniony wt wrz 04, 2012 9:26 am przez DeJMIeN Wielki, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Rush
Też finansami niby nie dosyponowałem, ale dla Rush byłbym gotow sie prostytuować
Właśnie dziś przekonałem się do Counterparts, cudowny album. Poza przegenialnymi płytami lat 70 i Moving Pictures bardzo lubie Signals i Grace Under Pressure, juz typowy Rush lat 80, ale jednak nie tak przesłodzony jak na Hold Your Fire.
Co do fanów Rush w Polsce to faktycznie krucho :/ Na forum Hemispheres od pół roku nikt nie pisze.
Właśnie dziś przekonałem się do Counterparts, cudowny album. Poza przegenialnymi płytami lat 70 i Moving Pictures bardzo lubie Signals i Grace Under Pressure, juz typowy Rush lat 80, ale jednak nie tak przesłodzony jak na Hold Your Fire.
Co do fanów Rush w Polsce to faktycznie krucho :/ Na forum Hemispheres od pół roku nikt nie pisze.
Re: Rush
Rush na Sonisphere:D?Gdyby to okazało się prawdą.....!!zespoł nagrywa płytę która w styczniu ujrzy światło dzienne tak więc w trase pormójącą wyruszy pewnie koło lutego/marca .Chciałbym wierzyć w to ale z drugiej strony Rush jest kapelą "niszową' w porównaniu do Maiden czy Metallici....i moim zdaniem jako głownia gwiazda nie miałaby by bytu ale obym się mylił .Wystarczy obejrzeć Rush in Rio i zobaczyć jak wygladają ich koncerty plenerowe...
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4440
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Rush
sonis z Rush to raczej nie tutaj
, na przyszły rok obstawiam że będzie u nas znowu Big 4 albo syfki w rodzaju SOAD czy linkin park, co do Rush to myślę że dadzą gig w Knebworth i to wszystko, tym bardziej że oni nie lubią grać na wolnym powietrzu, choć oczywiście taka objazdówka z jakimiś naprawdę dobrymi supportami byłaby dla nich dobrą okazją do odwiedzenia nowych horyzontów, ale jak wiele osób już pisało, dopóki nie zmienią się u nas organizatorzy to na Rush w Polsce raczej pogwizdać można.
Aczkolwiek słyszałem też od wielu wiekowych fanów RUsh rzeczy w rodzaju "zdziwiłbyś się bardzo, ilu Rush ma sympatyków w PL". Może i trochę prawdy w tym jest.. gdyż całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że 90% z osób słuchających rocka/metalu, które znam ( a jest teg sporo), jeśli nawet nie słucha to kojarzy i zna Rush, zatem podejrzewam, że te wszystkie obawy to tylko urojenia kochanych panów organizatorów
Aczkolwiek słyszałem też od wielu wiekowych fanów RUsh rzeczy w rodzaju "zdziwiłbyś się bardzo, ilu Rush ma sympatyków w PL". Może i trochę prawdy w tym jest.. gdyż całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że 90% z osób słuchających rocka/metalu, które znam ( a jest teg sporo), jeśli nawet nie słucha to kojarzy i zna Rush, zatem podejrzewam, że te wszystkie obawy to tylko urojenia kochanych panów organizatorów
Re: Rush
Jak Wam się podoba Clockwork Angels ?
Moim zdaniem płyta kapitalna. Chyba najlepsza od czasów Moving Pictures. Dużo nawiązań do starego Rusha, swietne partie instrumentalne, teksty (NEIL !!). Za rok nie odpuszczam i zjawiam się w Berlinie !!
Moim zdaniem płyta kapitalna. Chyba najlepsza od czasów Moving Pictures. Dużo nawiązań do starego Rusha, swietne partie instrumentalne, teksty (NEIL !!). Za rok nie odpuszczam i zjawiam się w Berlinie !!
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4440
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Rush
Nie jest dziełem na miarę Counterparts, ale lepsza niż Vapor i Snakes
Szczególnie spodobało mi się Seven Cities Of Gold
Szczególnie spodobało mi się Seven Cities Of Gold
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4440
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Rush
Ja odkładam pomału na Berlin...
