
Teraz słucham...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Teraz słucham...
Płytę Tipton/Entwistle/Powell mogłem kiedyś kupić za 17 zł. I się zawahałem. I do dziś tego żałuję 
-
lolowiecki
- -#Prisoner

- Posty: 124
- Rejestracja: czw sie 12, 2010 1:47 am
Re: Teraz słucham...
Lando zgadzam się że to świetna płyta ale nie najlepsza Kissu
u mnie teraz leci świetny Paul:


Re: Teraz słucham...

Kurde fajna kapela. ;]
Re: Teraz słucham...
Płyta idealna.
Ostatnio zmieniony wt maja 31, 2011 7:56 pm przez syzygy, łącznie zmieniany 1 raz.
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4438
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Teraz słucham...
Celtic Frost- Monotheist
Zawsze ilekroć odpalam tę płytę, to pierwsze sekundy Progeny powtarzam tak ze 20 razy
Kocham to sprzężenie i to wejście gitar. Kocham ją całą zresztą.
Tak naprawdę to chyba jedyna ultra uber kanoniczna płyta metalowa, spokojnie godna postawienia obok największych klasyków gatunku, która wyszła za mojego świadomego słuchania tej muzyki. No nie ma na nią mocnych, po prostu nie ma.
Zawsze ilekroć odpalam tę płytę, to pierwsze sekundy Progeny powtarzam tak ze 20 razy
Tak naprawdę to chyba jedyna ultra uber kanoniczna płyta metalowa, spokojnie godna postawienia obok największych klasyków gatunku, która wyszła za mojego świadomego słuchania tej muzyki. No nie ma na nią mocnych, po prostu nie ma.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Teraz słucham...
Candlemass - Nightfall
uwielbiam... stawiam ją leciutko wyżej nad (i tak genialnym) "Candlemass"... Ale Nightfall... absolut.
I burn the candles for your soul
I sing you prayers as the preacher told
I bring you flowers, I dress in black
though I know this cannot give you back..
Co za kawałek... i ten dzwon w tle
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Teraz słucham...
@Syzygy- ciągle nie mogę wyjść z podziwu, że Candlemass w ogóle Ci podszedł, a co dopiero że się tym aż tak jarasz
Zupełnie mi to do Ciebie nie pasuje 
NP:
Voivod- Phobos
No co mogłem puścić po Monotheist, żeby utrzymać ten poziom? Co mogłem? Wspaniale wrócić do tych klasyków i się nimi pozajadać troszkę, chociaż to przecież takie oczywiste!
NP:
Voivod- Phobos
No co mogłem puścić po Monotheist, żeby utrzymać ten poziom? Co mogłem? Wspaniale wrócić do tych klasyków i się nimi pozajadać troszkę, chociaż to przecież takie oczywiste!
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Teraz słucham...
sam się dziwię poniekądpanzerschreck pisze:Syzygy- ciągle nie mogę wyjść z podziwu, że Candlemass w ogóle Ci podszedł, a co dopiero że się tym aż tak jarasz Zupełnie mi to do Ciebie nie pasuje
Ale przy taki Acient Dreams już lekko wymiękam... wkurza mnie masakrycznie niekiedy, choć czasami się podoba... taka sprzecznośc całkowita. Raz tak, raz siak
A, słuchałem sobie nawet ostatnio przy nawrocie C. 13th Sun i Dactylis coś tam... i spoko są. Szczególnie Dactylis, nie wiem czemu wcześniej tak zupełnie je zlałem.
ps. Monotheist też mi się kiedyś podobał nawet, ale jakoś zapomnialem o nim. Muszę odświeżyć. Aha, ale ostatni kawałek mi nie podchodził, co znaczyło, że nie jestem tró, czy coś tam.
Re: Teraz słucham...

Genialna!
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Teraz słucham...
panzerschreck pisze:Celtic Frost- Monotheist
Zawsze ilekroć odpalam tę płytę, to pierwsze sekundy Progeny powtarzam tak ze 20 razyKocham to sprzężenie i to wejście gitar. Kocham ją całą zresztą.
Tak naprawdę to chyba jedyna ultra uber kanoniczna płyta metalowa, spokojnie godna postawienia obok największych klasyków gatunku, która wyszła za mojego świadomego słuchania tej muzyki. No nie ma na nią mocnych, po prostu nie ma.

Re: Teraz słucham...
Ep`ka ...... trwająca 71 minut, co tam
Re: Teraz słucham...
sprawdziłem co to
Kawałki ze studia bardzo spoko, szczególnie tytulowy. Demons Gate też super, lubię te nowe wersje z Lowem, nawet Gallows End mi się podoba, mogliby więcej tego nagrać jak dla mnie.
Ale te livy to jakies nieporozumienie. Ucieszyłem się strasznie jak zobaczyłem set: Black Dwarf, Devil Seed, Emperor, Of Stars And Smoke... ale wykonanie i brzmienie jest kiepskie. Fałszuje ten Wasz Lowek miejscami. Of Stars brzmi fatalnie a to jeden z lepszych kawałków na Kingu (2nd
Aha, a powiedzcie mi o co chodzi z Doomed for Live z 2002... fatalnie brzmi tam Marcolin, tzn miks wokalu jest jakiś obleśny... to jest jakiś boot, czy pół oficial?








