Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: gumbyy »

ttomasz pisze:Ja też do końca nie łapię czemu, może w punktach mógłbyś wypisać?
Serio się pytam, bo ciekawi mnie co Ci sie tam nie podobało.
Nie, bo nie... i nie ma co wnikać. Polacy to najlepsza publika dla Ironów i reszta świata może od nas się uczyć zabawy na koncertach. Czesi to stateczne kołki i z tego powodu nie zasługują na koncert IM u siebie. CO to za publika jak nikt na nikogo się nie pcha i nie robi syfu pod sceną?
www.MetalSide.pl
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

No napisałem już,starczyło podnieść rękę,to miałeś łokcia z tyłu,albo nawet kopa.Krzyczeli,a gdy ich uspokojałem to tylko ich to rozbestwiało. Musiałem w koncu zacząc się drzeć i mówić "Don't waste My concert" przez co udało mi się mniej więcej wbić tam gdzie chciałem.
Pewnie pod sceną byłoby lepiej.

Poza tym gdy śpiewałem teksty,to oni się patrzyli ze zdziwieniem,był jeden dosłownie utwór gdzie to samo robili-Fear of the Dark,moze jeszcze Trooper.Ja na Fear of the Dark stałem w miejscu z czystej złośliwości.
Generalnie stali jak kołki,dla nich chyba ustawienie ludzi ma się nie zmieniać na koncercie,tak samo było w Ostravie,ale tam byłem bliżej sceny.

Najbardziej mi żal mojego kolegi,który był po nocce i tak go oni wkurzyli paroma durnymi odzywkami ,że odechciało mu się dostać do jakiegoś dobrego punktu. Przyznam ja też zacząłem gadać jakieś dyrdymały,ale po zaczepkach, zresztą potem chciałem przeprosić,ale jak widzę faceta jak krzyczy ze śmiesznymi akcentem "wypieprzaj" to co mam robić.

Zmieniałem 6 razy miejsce i ciągle to samo,nie moja wina,że dla mnie koncert Iron Maiden to totalna żywiołowość.

W Ostravie było jeszcze gorzej,tam jeden Czech wysyłał smsy pod sceną,drugi bił się z rodakami za nic(uśmiechali się) i jeden z nich upadł tak ,że przywalił mi łokciem w łuk brwiowy.

Oni są dziwni pod względem koncertów,nie wszyscy.

Gumbyy-nie napisałem nigdzie,że Polacy są najlepsi. Z tych koncertów gdzie byłem najlepiej publikę wspominam na Węgrzech
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: gumbyy »

To dziwne masz przygody... ja stałem pod scena, śpiewałem, skakałem, bawiłem się na całego i nikt nie zwracał na to uwagi. I to nie pierwszy raz byłem na koncercie w Czechach. Wokół mnie sami Czesi i bawili się podobnie, a zresztą niespecjalnie zwracałem na to uwagę, bo ja przyjechałem na koncert IM, a nie oceniać publiczność. Najwyraźniej zalazłeś z jakiegoś powodu (może przez przepychanie się do przodu na chama?) Czechom za skórę, skoro tak Cię ciągle szturchali i kopali...
Poza tym gdy śpiewałem teksty,to oni się patrzyli ze zdziwieniem
Może to nie było zdumienie, tylko co innego? Ja też nie lubię jak ktoś mi się drze do ucha zagłuszając zespół i robi to zachrypniętym głosem i fałszując niemiłosiernie :roll:
Ja na Fear of the Dark stałem w miejscu z czystej złośliwości.
Akcja kozacka, dałeś im popalić ;)
www.MetalSide.pl
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1778
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: IgorW »

Widząc o zaściankowości większości rodzimych samorządowców (czy raczej radnych), jestem absolutnie przekonany, że jak ktoś wyskoczy z pomysłem koncertu na 666 lecie miasta, to od razu go z oburzeniem spacyfikowany przez miejscowych świętoszków. Wystarczy jedna, dwie osobie w radzie, które rzucą się na to - przecież liczba ta dość jasno kojarzy się z satanizmem, a to sprawy tak poważne, że władze raczej nie potraktują tego z humorem.

Szanse widzę właściwie jedynie w tym, jeśli macie w swoich miejscowych legendach jakieś "diabelskie historie ludowe", jakiegoś lokalnego Rokitę, czy innego diabełka, którego można wypromować z jajem i humorem jako np. tamtejszy folklor. I zrobić jakąś imprezę z tym związaną, oczywiście na luzie i dla zabawy. Nie widzę jednak specjalnie koncertu mocno metalowego z tej okazji.
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Ja mam inny pomysł-gdy Ironi już będą ogłaszać trasę w 2012(bo jeśli nie będą to szanse na koncert są zerowe,sprawa z występem na weselu to zupełnie inna bajka,bo byli przecież wtedy w mieście ,podobnie jak z meczem we Wrocławiu) to ew. popytać sponsorów czy nie chcieliby wyłożyć jakiejś kasy np. 1 mln złotych na koncert IM, i zrobić rachunek, obiekt na dajmy na to np.20 tys. ludzi ,każdy bilet kosztowałby 200 zł i wychodzi nam 4 mln złotych.
3 mln zysku jak by nie patrzeć.
1 mln dla zespołu do podziału, 1 mln dla obiektu i kolejny 1 mln dla sponsora.

Tylko,że to musi być zaplanowane precyzyjnie.
Awatar użytkownika
Iron Soldier
-#Invader
-#Invader
Posty: 230
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
Skąd: Brzeszcze

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: Iron Soldier »

ZłapanyWCzasie pisze:Z tych koncertów gdzie byłem najlepiej publikę wspominam na Węgrzech
Aczkolwiek nie do końca, gdyż mój ojciec nie wspomina mile tego koncertu, bo dosłownie ktoś mu tak z glana kopnął, że potem przez 2 tygodnie po powrocie się leczył w szpitalu.
Eddie1986
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 10
Rejestracja: wt cze 14, 2011 5:41 pm

Re: Koncert na 666 urodziny Bydgoszczy - czy to realne?

Post autor: Eddie1986 »

rzucali kuflami z piwem w tlum to jedyne co zauwazylem podczas koncertu u nas tegonie ma
ODPOWIEDZ