Ulubieni gitarzysci
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubieni gitarzysci
Mimski, nie do końca się zgodzę z tym porównaniem techniki do języka. Zauważ, że w muzyce różne myśli, emocje, cokolwiek możesz wyrażać też np. przez odpowiednią harmonię, barwę dźwięku, rytm i kilka innych rzeczy, które nie wymagają jakiejś nieziemskiej techniki. Nie zgodzę się więc ze stwierdzeniem, że człowiek bez jakichś wielkich umiejętności technicznych nie jest w stanie wiele przekazać swoją grą. A jak znasz te 1000 słów, to choćbyś nie wiem, co robił, to o fizyce kwantowej z nikim nie pogadasz 
-
Deleted User 622
Re: Ulubieni gitarzysci
Za bardzo się skupiasz na przykładzie który kolega podał. Przecież rozdzielił jasno technikę od wrażliwości muzycznej, o której piszesz. Swoją drogą ma gość cierpliwość. Mi by się nie chciało tyle tłumaczyć...michi pisze:Mimski, nie do końca się zgodzę z tym porównaniem techniki do języka. Zauważ, że w muzyce różne myśli, emocje, cokolwiek możesz wyrażać też np. przez odpowiednią harmonię, barwę dźwięku, rytm i kilka innych rzeczy, które nie wymagają jakiejś nieziemskiej techniki. Nie zgodzę się więc ze stwierdzeniem, że człowiek bez jakichś wielkich umiejętności technicznych nie jest w stanie wiele przekazać swoją grą. A jak znasz te 1000 słów, to choćbyś nie wiem, co robił, to o fizyce kwantowej z nikim nie pogadasz
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ulubieni gitarzysci
Ja jestem prosty chlop i dla mnie taki Dave Murray to jest jednym z idealów gitarzysty, cos takiego do mnie przemawia,melodie i charakterystyczny styl gry,brak kombinowania w muzyce. Adrian Smith oczywiscie tez, ale jak mówie gitarzysta=czesc zespolu. A argument ze sam nie gram to poprostu rotfl ,od kiedy odbiorca muzyki musi grac by móc oceniac muzyke? bezsens totalny
Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa"
,muzyk ten wrecz jest znany ze swojej dosc agresywnie wyrazanej niecheci do czarnych rytmów, dlatego odszedl po albumie Stormbringer gdy Coverdale przemycal takie watki do muzyki Deep Purple. Blackmore zdecydowanie inspirowaly zupelnie inne rzeczy, jego ulubionym zespolem byl The Shadows,pierwsza kapela Brytyjska która odniosla jakis sukces w muzyce .
Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa"
Re: Ulubieni gitarzysci
Ta wyraznia niechec do czarnej muzyki objawiala sie w takich kawalkach jak np Lazy, czy Mistreated oraz podkreslaniu swojej fascynacji tak dalekimi od bluesa muzykami jak Hendrix i ClaptonZłapanyWCzasie pisze:Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa" ,muzyk ten wrecz jest znany ze swojej dosc agresywnie wyrazanej niecheci do czarnych rytmów, dlatego odszedl po albumie Stormbringer gdy Coverdale przemycal takie watki do muzyki Deep Purple. Blackmore zdecydowanie inspirowaly zupelnie inne rzeczy, jego ulubionym zespolem byl The Shadows,pierwsza kapela Brytyjska która odniosla jakis sukces w muzyce .
-
Deleted User 622
Re: Ulubieni gitarzysci
Coś Ci się pomyliło waść. Nie Coverdale a Hughes i nie blues a funk.ZłapanyWCzasie pisze:Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa",muzyk ten wrecz jest znany ze swojej dosc agresywnie wyrazanej niecheci do czarnych rytmów, dlatego odszedl po albumie Stormbringer gdy Coverdale przemycal takie watki do muzyki Deep Purple.
Re: Ulubieni gitarzysci
http://www.youtube.com/watch?v=tKf7oYywdS8
Chciałbym nie czuć bluesa w takim samym stopniu jak Rysiek
Chciałbym nie czuć bluesa w takim samym stopniu jak Rysiek
Re: Ulubieni gitarzysci
Nie muzyke, a umiejętnosci techniczne grania na gitarze.A argument ze sam nie gram to poprostu rotfl ,od kiedy odbiorca muzyki musi grac by móc oceniac muzyke? bezsens totalny
Re: Ulubieni gitarzysci
no ale chyba kazdy sie zgodzi ze technicznie jest dobrze wyszkolny
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ulubieni gitarzysci
Blackmore nie cierpiał czarnej muzyki,są wywiady gdzie mówi na ten temat, inspirował się zespołem The Shadows,troszkę też pewnie muzyką klasyczną,właśnie Minstreated to utwór typowo Coverdalowski, gdy na Stormbringer było takiego grania coraz więcej np.Hold On-najlepszy przykład, Blackmore odszedł z Purpli. W Lazy słyszę typowo purplowski hard-rock.voivod pisze:Ta wyraznia niechec do czarnej muzyki objawiala sie w takich kawalkach jak np Lazy, czy Mistreated oraz podkreslaniu swojej fascynacji tak dalekimi od bluesa muzykami jak Hendrix i ClaptonZłapanyWCzasie pisze:Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa" ,muzyk ten wrecz jest znany ze swojej dosc agresywnie wyrazanej niecheci do czarnych rytmów, dlatego odszedl po albumie Stormbringer gdy Coverdale przemycal takie watki do muzyki Deep Purple. Blackmore zdecydowanie inspirowaly zupelnie inne rzeczy, jego ulubionym zespolem byl The Shadows,pierwsza kapela Brytyjska która odniosla jakis sukces w muzyce .
W Rainbow nie było już śladów bluesa bo tworzenie muzyki było tam skrajnie niedemokratyczne,co pewnie miało główny wpływ na to,że tak silna osobowość jak Dio podziękował za współpracę(zresztą on też sam,założył własny band by mieć główny wpływ na muzykę )
Co do Hendrixa to jednak daleko on wykraczał poza tzw"czarną muzykę" ,w jego grze był słyszalny chicagowski blues,ale też i europejska szkoła grania. To fenomen,ale wg.mnie Blackmore był troszkę większy,tzn jest to moje czysto subiektywne zdanie i wiem,że "historycznie" nie mam tutaj racji.
-
Deleted User 622
Re: Ulubieni gitarzysci
To ciekawe dlaczego na koncertach Rainbow często grany był Mistreated, skoro Ritchie tak bardzo nie lubił takiego grania? Dla fanów? To czemu nie np Smoke on the Water?ZłapanyWCzasie pisze:Blackmore nie cierpiał czarnej muzyki,są wywiady gdzie mówi na ten temat, inspirował się zespołem The Shadows,troszkę też pewnie muzyką klasyczną,właśnie Minstreated to utwór typowo Coverdalowski, gdy na Stormbringer było takiego grania coraz więcej np.Hold On-najlepszy przykład, Blackmore odszedł z Purpli. W Lazy słyszę typowo purplowski hard-rock.voivod pisze:Ta wyraznia niechec do czarnej muzyki objawiala sie w takich kawalkach jak np Lazy, czy Mistreated oraz podkreslaniu swojej fascynacji tak dalekimi od bluesa muzykami jak Hendrix i ClaptonZłapanyWCzasie pisze:Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa" ,muzyk ten wrecz jest znany ze swojej dosc agresywnie wyrazanej niecheci do czarnych rytmów, dlatego odszedl po albumie Stormbringer gdy Coverdale przemycal takie watki do muzyki Deep Purple. Blackmore zdecydowanie inspirowaly zupelnie inne rzeczy, jego ulubionym zespolem byl The Shadows,pierwsza kapela Brytyjska która odniosla jakis sukces w muzyce .
W Rainbow nie było już śladów bluesa bo tworzenie muzyki było tam skrajnie niedemokratyczne,co pewnie miało główny wpływ na to,że tak silna osobowość jak Dio podziękował za współpracę(zresztą on też sam,założył własny band by mieć główny wpływ na muzykę )
Co do Hendrixa to jednak daleko on wykraczał poza tzw"czarną muzykę" ,w jego grze był słyszalny chicagowski blues,ale też i europejska szkoła grania. To fenomen,ale wg.mnie Blackmore był troszkę większy,tzn jest to moje czysto subiektywne zdanie i wiem,że "historycznie" nie mam tutaj racji.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ulubieni gitarzysci
Ale czy Minstreated to są jakieś czarne rytmy? nie sądze,ten utwór ma posmak bluesowy,ale jednak utwory ze Stormbringer i przede wszystkim Come Taste the Band(które żeby nie było są fajnymi albumami) to trochę co innego. Takie Hold On czy Holy Man,w obu Blackmore nie był zresztą kompozytorem. Wypowiedzi Czarnego o tej płycie zresztą też były dość niedyplomatyczne.
Blackmore w muzyce jak dla mnie szukał dramatyzmu,spinania pośladów,przepychu ,on kochał takie rzeczy jak Purple robili na In Rock,zresztą to jego ulubiona płyta DP lat 70 czy np.w Rainbow Gates of Babylon czy Light in the Black. To jednak troszkę co innego niż tacy Zeppelini robili w latach 70. Inne emocje,przeciwstawne sobie.
Blackmore w muzyce jak dla mnie szukał dramatyzmu,spinania pośladów,przepychu ,on kochał takie rzeczy jak Purple robili na In Rock,zresztą to jego ulubiona płyta DP lat 70 czy np.w Rainbow Gates of Babylon czy Light in the Black. To jednak troszkę co innego niż tacy Zeppelini robili w latach 70. Inne emocje,przeciwstawne sobie.
Re: Ulubieni gitarzysci
Naginasz fakty pod swoja teoria. Na kazdej plycie purpli jest jakis bluesujacy kawalek. Na koncertach Rainbow tez go grywal. Wspominasz ze inspirowal sie The Shadows, ale juz o Clatponie cicho. O tym że, po każdorazowym odejsciu Gillana, zawsze najbardziej zabiegał o sciagniecie do zespolu Paula Rogersa tez pewnie nie wiesz.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ulubieni gitarzysci
Rock and Roll ma to do siebie,że każdy odbiera go inaczej,ja Blackmore'a uważam za genialnego kompozytora,który przede wszystkim tworzył coś nowego w muzyce,wespół z Lordem stworzył najbardziej oryginalny duet muzyczny w Deep Purple,a w Rainbow pokazał jak pięknie może współgrać hard-rock ze stylami od rocka wydawałoby się dalekimi.
To jednak inna bajka niż Jimmy Page ,który w Led Zeppelin w zasadzie przemycał standardy bluesowe i folkowe i Zeppelini grali je na hard-rockowo. To on kojarzy mi się z bluesem,nawet Tony Iommi,choć np. na albumach z lat 80 i 90(świetnych!) Black Sabbath bluesa nie ma w ogóle,a i na takim Sabbath,bloody Sabbath czy Sabotage go niewiele.
To jednak inna bajka niż Jimmy Page ,który w Led Zeppelin w zasadzie przemycał standardy bluesowe i folkowe i Zeppelini grali je na hard-rockowo. To on kojarzy mi się z bluesem,nawet Tony Iommi,choć np. na albumach z lat 80 i 90(świetnych!) Black Sabbath bluesa nie ma w ogóle,a i na takim Sabbath,bloody Sabbath czy Sabotage go niewiele.
-
Deleted User 622
Re: Ulubieni gitarzysci
Ale co Ty pierdzisz? Mowa była na temat tego czy B 'czuje bluesa', czy może go nie lubi... A Ty tak chrzanisz 3 po 3. Zarówno u Blackmore'a jak i Iommiego słychać bluesowe zajawki.ZłapanyWCzasie pisze:Rock and Roll ma to do siebie,że każdy odbiera go inaczej,ja Blackmore'a uważam za genialnego kompozytora,który przede wszystkim tworzył coś nowego w muzyce,wespół z Lordem stworzył najbardziej oryginalny duet muzyczny w Deep Purple,a w Rainbow pokazał jak pięknie może współgrać hard-rock ze stylami od rocka wydawałoby się dalekimi.
To jednak inna bajka niż Jimmy Page ,który w Led Zeppelin w zasadzie przemycał standardy bluesowe i folkowe i Zeppelini grali je na hard-rockowo. To on kojarzy mi się z bluesem,nawet Tony Iommi,choć np. na albumach z lat 80 i 90(świetnych!) Black Sabbath bluesa nie ma w ogóle,a i na takim Sabbath,bloody Sabbath czy Sabotage go niewiele.
http://www.youtube.com/watch?v=tCT7ua7W ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Kq3tEbZJTrg
A jeśli Ty słyszysz coś innego, to może pora wyciągnąć uszy z d.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ulubieni gitarzysci
na tej zasadzie bluesowe zajawski mamy też u Murraya,Downinga czy Robertsona bo chyba dla każdego z nich ulubionym gitarzystą był Hendrix
to zbytnie upraszczanie rzeczywistości,nie pisałem,że Rysiek nie lubi bluesa,tylko ,że czarnej muzyki jako takiej i to jest przecież sprawdzalne,mówił o tym w wywiadach,podobna rzecz z Lordem ,jego muzycznym alter ego przed dłuższy czas kariery muzycznej
to zbytnie upraszczanie rzeczywistości,nie pisałem,że Rysiek nie lubi bluesa,tylko ,że czarnej muzyki jako takiej i to jest przecież sprawdzalne,mówił o tym w wywiadach,podobna rzecz z Lordem ,jego muzycznym alter ego przed dłuższy czas kariery muzycznej
-
Deleted User 622
Re: Ulubieni gitarzysci
ZłapanyWCzasie pisze:na tej zasadzie bluesowe zajawski mamy też u Murraya,Downinga czy Robertsona bo chyba dla każdego z nich ulubionym gitarzystą był Hendrix
to zbytnie upraszczanie rzeczywistości,nie pisałem,że Rysiek nie lubi bluesa,tylko ,że czarnej muzyki jako takiej i to jest przecież sprawdzalne,mówił o tym w wywiadach,podobna rzecz z Lordem ,jego muzycznym alter ego przed dłuższy czas kariery muzycznej
Wstydu oszczędź. Lubił bluesa, nie lubił funka i na tym koniec.ZłapanyWCzasie pisze:Mimski-Ritchie Blackmore to akurat ostatni muzyk który "poczul bluesa" ,muzyk ten wrecz jest znany ze swojej dosc agresywnie wyrazanej niecheci do czarnych rytmów, dlatego odszedl po albumie Stormbringer gdy Coverdale przemycal takie watki do muzyki Deep Purple.
Re: Ulubieni gitarzysci
oczywiscie ze mamy. i bardzo dobrzeZłapanyWCzasie pisze:na tej zasadzie bluesowe zajawski mamy też u Murraya,Downinga czy Robertsona
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Ulubieni gitarzysci
Świetna dyskusja! 
A tak zmieniając temat- rzucam wyzwanie: kto przebije solo w tym utworze jakimś przykładem z podwórka polskiego rocka?
Nie mam żadnych pytań, nie słyszałem chyba lepszego sola na polskiej płycie.
http://www.youtube.com/watch?v=0UhGcZyJccg
A tak zmieniając temat- rzucam wyzwanie: kto przebije solo w tym utworze jakimś przykładem z podwórka polskiego rocka?
http://www.youtube.com/watch?v=0UhGcZyJccg
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
-
Deleted User 622
Re: Ulubieni gitarzysci
Może Ceti?panzerschreck pisze:Świetna dyskusja!
A tak zmieniając temat- rzucam wyzwanie: kto przebije solo w tym utworze jakimś przykładem z podwórka polskiego rocka?Nie mam żadnych pytań, nie słyszałem chyba lepszego sola na polskiej płycie.
http://www.youtube.com/watch?v=0UhGcZyJccg
EDIT:
Podnoszę rękawicę:
http://w494.wrzuta.pl/audio/21b0bKG54PB ... c_na_wiatr
Re: Ulubieni gitarzysci
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
