mimski pisze:Wynika już są znane. Wystarczy poszukać. Już tu swego czasu Krzychu prowadził takie pojedynki. Były pojedynki utworów, były pojedynki płyt.
A w czym to przeszkadza, żeby pobawić się raz jeszcze?
Wg mnie powinniśmy nie dodawać nic do studyjnych, tylko z całej piętnastki wylosować "szczęśliwca", który zostanie rozstawiony od razu w drugiej rundzie, a z reszty zrobić 7 par.
Proszę, nie krempujcie się. Ja tylko zwróciłem uwagę, że temat był już kilkukrotnie przerabiany, ale skoro musicie i nie będzie mogli spać spokojnie jeśli się nie wypowiecie czy AMOLAD jest lepszy od PIECE OF MIND, to spoko. Róbcie badanie rynku.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Moim zdaniem pomysł kapitalny. Prawda, że takie zabawy na pewno już były ale gusta z czasem się zmieniają a poza tym dochodzą nowi userzy itd.
@Erni13 Twój pomysł jest dobry aczkolwiek czy nie uważasz że lepiej niż "do 5" byłoby np jakiś czas na głosowanie i każdy w swoim poście głosuje na wszystkie?Ponieważ tak jak Ty napisałeś może być problem z głosami oddawanymi "równocześnie". Moim zdaniem zabawa trochę na tym ucierpi, że tylko niektórzy będą mogli głosować. A tak załóżmy Ty w pierwszym poście dobierzesz w pary jako organizator (albo wylosujesz na własną rękę) i przez najbliższe 48 godzin wszyscy w swoich postach oddadzą głosy. Ty zliczysz i robisz następną rundę.
Ja z live'ów proponuję RiR oczywiście.
To zrobimy tak. Seventh Son, jako obrońca zostanie dodany w drugiej rundzie. Macie 48 godzin na dodanie punktu waszemu faworytowi. Głosy bez argumentów nie będą uznawane! Pary podam dziś pd wieczór, będzie to działało na zasadzie ,,pierwszy-ostatni"
Dobra. Pary rozlosowane! Postanowiłem jednak losować, bez schematów.
Oto pary:
1. A Matter of Life and Death - Killers
2. The Number of the Beast- Virtual XI
3. X Factor - Powerslave
4. Iron Maiden - Fear of The Dark
5. The Final Frontier - Piece of Mind
6. Somwhere in Time - Dance of Death
7. Brave New World - No Prayer for The Dying
8. Seventh Son of a Seventh Son
Wygrany w parze 1 mierzy się z wygranym w parze 2. Jak na mistrzostwach świata w piłce nożnej.
Pierwszy pojedynek: A Matter of Life and Death - Killers
Możecie głosować do 24.06.2011, do godziny 17.09
A Matter of Life and Death 0-1 Killers
Killers to rewelacyjna płyta. Typowy Heavy-Metalowy klasyk. Natomiast ,,A Matter..." to według mnie jedna z najgorszych płyta Ironów w historii.
A Matter of Life and Death 1-1 Killers
AMOLAD - dla mnie bardzo równa płyta z ciekawym brzmieniem, może czasem przydługa, ale generalnie b.dobry album, a Killers to dla mnie niestety kiepska płyta, traktuję ją niemal jakby tam były odpadki po nagrywaniu debiutu, a oczywiście wiemy że to nie prawda, ale mimo wszystko dla mnie kompozycje z tej płyty są słabe...
A Matter of Life and Death 2-1 Killers
Amolad to po prostu cudeńko! Na tej płycie nie ma słabych kawałków! Utwory są długie i rozbudowane. To mi się podoba
Za killersami nie przepadam. Płyta ma jakiś tam klimat, ale ogólnie nuda. Jedyne warte uwagi utwory to tytułowy oraz The ides of march.
A Matter of Life and Death 3-1 Killers
Jak dla mnie AMOLAD wypada najsłabiej z płyt po reunion ale i tak jest bardzo dobra. Cała płyta ma taki mroczny, wojenny klimat. Przy takich utworach jak Longest Day czy Brighter than a Thousand Suns aż mnie ciarki przechodzą.
Killers natomiast jest jak dla mnie słabą płytą. Tyle ile kawałków na Killers jest dobrych, tyle na AMOLAD jest słabych. Na A Matter nie podchodzi mi tylko Out of the Shadows a na Killers tylko mi przypadło do gustu Another Life (i czasami Killers zależnie od humoru). Z czystym sumieniem głos na AMOLAD!
A Matter Of Life And Death-Killers 4-1.
Killers moim zdaniem słabsza od debiutu, ogólnie rzadko sięgam po tę płytę.
AMOLAD nie jest to idealna płyta, ale ciekawa odpowiedź na BNW i DOD. Utwory są bardziej rozbudowane, z lepszymi tekstami niż na Killers. Słabszymi numerami są 'DW' i 'TP', ale reszta jak najbardziej na plus. Jestem zadowolony, że zespół nagrał taką płytę.
AMOLAD to najlepsza płyta jaka nagrał zespół po 7th Son. Po pieciu latach dalej robi wrazenie. Killers oceniam równie dobrze, jednak zaglosowac mozna tylko na jedna