Zawartość Debiutu

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: Pablo69 »

erosinho pisze:Wrathchild na pewno było napisane już podczas nagrywania debiutankiego albumu. Ale dlaczego pojawił się dopiero na Killers - tego nie wiem.
Podobno Steve nie chciał go umieszczać na żadnej płycie, bo już wcześniej trafił na składankę "Metal for Muthas" (z tego samego powodu "Sanctuary" pojawił się tylko w amerykańskim wydaniu debiutu). Czemu nagrali go na "Killers"? Może mieli za mało materiału, albo ktoś przekonał Harrisa, żeby nie marnował tak dobrego kawałka.

"Wratchild" to wg mnie jeden z niewielu udanych kawałków na drugiej płycie. Na pierwszej jest takich więcej i to dużo lepszych.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7777
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: widman »

Ja myślę, że uwielbienie "Wrathchild", wynika z tego, że w ogóle nikt nie zadał sobie trudu, żeby na pełnej głośności wysłuchać chociażby takiego "Purgatory" - gniecie tego "Wrathchilda" od razu.
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: voivod »

Purgatory to genialny kawalek, ale ten basowy riff w Wrathchild jets po prostu.... swietny.
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: Pablo69 »

widman pisze:Ja myślę, że uwielbienie "Wrathchild", wynika z tego, że w ogóle nikt nie zadał sobie trudu, żeby na pełnej głośności wysłuchać chociażby takiego "Purgatory" - gniecie tego "Wrathchilda" od razu.
Już to zaobserwowałem na innych forach. Typowe podejście: Jeżeli ktoś uważa za najlepszy inny utwór niż ty - to znaczy, że nie słyszał nigdy pozostałych...

U mnie "Purgatory" zajmuje drugie miejsce z utworów z "Killers", trzecie "Murders In The Rue Morgue". A pierwsze jednak "Wrathchild". Bardzo dobrze zaśpiewał tu Di'Anno, lepiej niż Bruce w wersji '99.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: lochinvar »

Zawartość debiutu wynikała także z ograniczeń winyla. Skoro jednak w niektórych wydaniach było Sanctuary, a w wersji europejskiej nie, to mozna było dodać jakiś inny kawałek np Wrathchild. Nie mniej płytki do 40 minut super sie słucha, a nie te dłuzyzny ponad godzinne.
Zawsze nasuwała mi sie pewna myśl, może heretycka dla innych. Dla mnie jedynka Metaliki jest tym czym jedynka Ironów. Też taka niedopracowana produkcyjnie, pełna wigoru, energii, ostrych gitar, krzyku wokalisty, inna niż pozostałe płyty.
:dance:
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: Pablo69 »

Debiut nic by nie zyskał na obecności "Wrathchild", a "Killers" dużo bez niego by stracił.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: lochinvar »

Napisałem np., wiec mogli dodać inne kawałki np. Invasion, czy Burning Ambition :)
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: Pablo69 »

One też by nie podniosły poziomu, a nawet go zaniżyły :razz:
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: lochinvar »

I tu akurat sie nie zgadzam ! Tak jak lubie i to bardzo Charlotte The Harlot, to również Burning Ambition i Invasion uważam za dobre kawałki. Może nie wybitne, ale krótkie zwarte rokery. Co prawda może niektorym ten lekko wesolkowaty riff z Burning Ambition może przeszkadzać, ale troche rożnorodności nie zaszkodzi. Mi bardziej odpowiada niż Women In Uniform. Środkowe solo na tle perkusji ala punk rock również ma swoj klimat. Co do Invasion, cóż, w tamtych czasach to prawdziwy czad (mówie oczywiście o wersji z 1980, a nie z The Soundhouse Tapes). Jak komuś nie podoba sie ten kawałek ... to niech zapuści sobie disco polo.
:dance:
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4452
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: DeJMIeN Wielki »

z tych wyżej wymienionych, to bronię jedynie Invasion z 80', choć z 2 strony nie jest to też moje top 50 utworów Iron Maiden. To tylko moje opinia, ale WIU i BA zawsze uważałem za największą bekę i obciach w dorobku IM :razz:
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: lochinvar »

Burning Ambition to utwor historyczny, podobno pierwsza kompozycja Steva.
Jesli się mylę prosze o poprawke.
:pijak:
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4452
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: DeJMIeN Wielki »

jeśli nie pierwsza to jedna z pierwszych, podobno powstała jeszcze przed Gypsy's Kiss, Steve w tym wypadku nie ma się za bardzo czym chwalić, dopóki nie poznałem historii tej piosenki to odbierałem ją jako kolejny muzyczny żart w rodzaju Sherrieff Of Huddersfield :)
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Zawartość Debiutu

Post autor: lochinvar »

Moze BA nie jest do końca heavy, ale mimo wszystko ma klimat. Szczegolnie lubie to przyspieszenie i solóweczke na gitarze przy wystukiwaniu perkusji. Prosta, bo prosta kompozycja, ale na jedynke by pasowala.
ODPOWIEDZ