Byłem, ale w sumie trochę rozczarowany jestem:
a) po pierwsze frekwencja... byłem pod klubem o 18:30(wpuszczano od 19, a byłem pierwszy w kolejce)
b) nagłośnienie, totalna masakra, zdecydowanie przesadzili z głośnością
c) długością koncertu... za 159 złoty które zabuliłem za bilet dostałem 1h 20 min koncertu, to trochę mało, chyba że jestem wybredny...
lecz dzięki temu że byłem pierwszy w kolejce udało mi się załapać na próbę i od 19 do 19:40 siedziałem sobie w środku przysłuchiwałem się próbie Uriah Heep i tego poprzedniego zespołu, podczas gdy inni stali pod drzwiami i czekali
Ale oczywiście niezaprzeczalny jest fakt że panowie z Anglii, są w świetnej formie i czerpią radość z grania(choć mogliby grać trochę dłużej) a nie robią tego dla kasy, plus Bernie ciągle uśmiechnięty śpiewał
