Jaki koncert chcielibyście zobaczyć? Pytam wyłacznie o kapele, których jeszcze nie widzieliście, ewentualnie widzielisce raz
Obecnie moje koncertowe marzenia to:
BRUCE SPRINGSTEEN oraz CAMEL. O ile Boss wydaje chyba nową płyte, rusza w trase i jest jakas szansa na koncert np w Niemczech, to z Camel może byc trudno. Nie wiem jaki jest stan zdrowia Andy'ego Latimera, ale przez ostatnie lata zdaje sie uniemozliwiał mu koncertowanie.
Jakie sa wasze marzenia zwiazane z koncertami?
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Od lat moim największym marzeniem pozostaje zobaczenie Leona Nucciego w operze Rigoletto, gdzie śpiewa rolę tytułową.
Z rocka i metalu widziałem już praktycznie wszystko, co chciałem. Na początku listy braków jest Walery Kipiełow, gdzieś dalej Kansas, Praying Mantis ...
Spośród rzeczy aktualnie nieosiągalnych to Savatage, choć nie tracę nadziei na koncert pod tym szyldem. No i widziałem już i Jona Olivę solo i TSO.
p.s. no i Van Halen, przykre, że o nich zapomniałem
Ostatnio zmieniony sob paź 08, 2011 11:33 pm przez krusejder, łącznie zmieniany 1 raz.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Black Sabbath w klasycznym składzie ( to obecnie moje największe koncertowe marzenie ), Kiss, Rush, ManOwaR, Overkill, Scorpions, Manilla Road, King Crimson w składzie z lat 73-74, Van Halen, Motley Crue, King Diamond, Accept z UDO.
wymieniam oczywiście tylko pozycje możliwe/teoretycznie możliwe
krusejder pisze:
Spośród rzeczy aktualnie nieosiągalnych to Savatage, choć nie tracę nadziei na koncert pod tym szyldem. No i widziałem już i Jona Olivę solo i TSO.
A tak to Candlemass i Symphony X. Przydałby się też Grand Magus z dłuższym setem niż ostatnio
Ja już jestem szczęśliwym człowiekiem jeśli chodzi o koncerty. Moje marzenia zostały spełnione i teraz tylko sobie oglądam po raz kolejny moje ulubione zespoły.
Z największych spełnień to: Running Wild, Accept z Udo, Annihilator z Randym Rampage,...
Z metalowych tez własciwie co chciałem to widziałem... choć nie, jeszcze na mete bym sie mógł wybrac w końcu Teraz 1 miejsce na mojej liście ma Bruce Springsteen. Nie widziałem też na żywo Marka Knopflera... Hmm, jest tego jeszcze troszke.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."