WICKER MAN pisze:TRIVIUM In Waves
Podsumowanie roku 2011
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Podsumowanie roku 2011
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Podsumowanie roku 2011
Podejrzewam, że nawet raz jej nie przesłuchałeś.tomtomala pisze:WICKER MAN pisze:TRIVIUM In Waves![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Błagam Cię Wicker....
Re: Podsumowanie roku 2011
Przesłuchałem. I nie raz ani dwa. No nie - nie dam rady się przekonać do nich...
Re: Podsumowanie roku 2011
Co do Trivium to jestem skłonny powiedzieć, że z wszystkiego, co wydali po Ascendancy to In Waves jest najlepszym materiałem, ale to nie znaczy, że jestem fanem kapeli
To, że Wicker nie podszedł obiektywnie do tematu Trivium i umiescił ich na 1 miejscu jakoś mnie nie dziwi, ale już pozycja In Flames? Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Fatalny album, kiedyś ( na etapie Come Clarity ) miałem przez chwilę na nich fazę, ale teraz ten zespół jest w głębokim dole. Szkoda.
To, że Wicker nie podszedł obiektywnie do tematu Trivium i umiescił ich na 1 miejscu jakoś mnie nie dziwi, ale już pozycja In Flames? Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Fatalny album, kiedyś ( na etapie Come Clarity ) miałem przez chwilę na nich fazę, ale teraz ten zespół jest w głębokim dole. Szkoda.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Podsumowanie roku 2011
a dla mnie Rise to Remain to dramat ,asłuchalna muzyka, już nie chodzi o to,czy jest się fanem bardziej konserwatywnych czy nowoczesnych odmian, potrafię być obiektywny w miarę,ale Rise to Remain to strasznie prymitywna muzyka ,zero umiejętności tworzenia kompozycji ,koszmarny wokal młodego Dickinsona ,poprostu słabizna ,zwłaszcza w warunkach koncertowego supportowania legendy
dla mnie jednoznacznie Saxon-Call to Arms
dla mnie jednoznacznie Saxon-Call to Arms
Re: Podsumowanie roku 2011
No bez jaj... a gdzie w takim razie miejsce dla "Whoracle", "Colony", czy "Clayman"?WICKER MAN pisze:IN FLAMES Sounds Of A Playground Fading - Wiele osób krytykowało ten album, ale jak dla mnie obok "Come Clarity" i "Reroute To Remian" to najlepszy LP Szwedów.
www.MetalSide.pl
Re: Podsumowanie roku 2011
TOP:
1.
MASTODON- The Hunter
Mastodon to jeden z moich ulubionych zespołów, więc nie jest to zbyt obiektywna decyzja
ale Amerykańce nagrali naprawdę świetną płytę, więc nie mam wyrzutów sumienia
Takie "The Sparrow" albo "Creature Lives" to czysta magia! No i bardziej przebojowe Curl Of The Burl, albo Spectralight. Powoli panowie stają się jednym z lepszych metalowych bandów, słabej płyty jeszcze nie wydali
2.
GRAVEYARD- Hisingen Blues
Genialna płyta, lepsza od debiutu. Psychodelia, blues i rock z lat 70. Mój ulubiony kawałek to ostatnio Buying Truth. Ta płyta się nie nudzi, można słuchac i słuchac...
3.
BLOOD CEREMONY- Living With The Ancients
Świetny, hipnotyzujący retro-rock. Genialne riffy- jak na pierwszych płytach Black Sabbath, do tego partie fletu, doskonale pasujące do takiej muzy. Niesamowicie klimatyczna ta płyta.
4.
MYRATH- Tales Of The Sands
Nie jestem fanem metalu progresywnego, ani tym bardziej power metalu. Ale tych sympatycznych tunezyjczyków lubię. Panowie fajnie wplatają tutaj arabską kulturę, niektóre piosenki aż hipnotyzują i powalają klimatem do tego są bardzo melodyjne
5.
OPETH- Heritage
Koleja płyta osadzona mocno w latach 70. Ależ ja uwielbiam taką muzę! Nie ma tu żadnych growli, tylko delikatne, oldschoolowe granie.
WARTO POSŁUCHAC:
ANTHRAX- Worship Music
RED HOT CHILI PEPPERS- I'm With You
FOO FIGHTERS- Wasting Light
PAGAN'S MIND- Heavently Ecstasy
CROWBAR- Sever The Wicked Hand
BLACK TUSK- Set The Dial
SIGIRIYA- Return To Earth
LORD VICAR- Signs Of Osiris
MACHINE HEAD- Unto The Loctus
ASTRAL DOORS- Jerusalem
KAT- Biało- Czarna
MEGADETH- 13
J.D.OVERDRIVE- Sex, Whiskey & Southern Blood
LEASH EYE- V.I.D.I
GODSIZED- Godsized
LUXTORPEDA- Luxtorpeda
BLACK COUNTRY COMMUNION- 2
EINHERJER- Norron
To by było na tyle, o czymś tam jeszcze pewno zapomniałem, jakbym sobie przypomniał- dopisze
1.
MASTODON- The Hunter
Mastodon to jeden z moich ulubionych zespołów, więc nie jest to zbyt obiektywna decyzja
2.
GRAVEYARD- Hisingen Blues
Genialna płyta, lepsza od debiutu. Psychodelia, blues i rock z lat 70. Mój ulubiony kawałek to ostatnio Buying Truth. Ta płyta się nie nudzi, można słuchac i słuchac...
3.
BLOOD CEREMONY- Living With The Ancients
Świetny, hipnotyzujący retro-rock. Genialne riffy- jak na pierwszych płytach Black Sabbath, do tego partie fletu, doskonale pasujące do takiej muzy. Niesamowicie klimatyczna ta płyta.
4.
MYRATH- Tales Of The Sands
Nie jestem fanem metalu progresywnego, ani tym bardziej power metalu. Ale tych sympatycznych tunezyjczyków lubię. Panowie fajnie wplatają tutaj arabską kulturę, niektóre piosenki aż hipnotyzują i powalają klimatem do tego są bardzo melodyjne
5.
OPETH- Heritage
Koleja płyta osadzona mocno w latach 70. Ależ ja uwielbiam taką muzę! Nie ma tu żadnych growli, tylko delikatne, oldschoolowe granie.
WARTO POSŁUCHAC:
ANTHRAX- Worship Music
RED HOT CHILI PEPPERS- I'm With You
FOO FIGHTERS- Wasting Light
PAGAN'S MIND- Heavently Ecstasy
CROWBAR- Sever The Wicked Hand
BLACK TUSK- Set The Dial
SIGIRIYA- Return To Earth
LORD VICAR- Signs Of Osiris
MACHINE HEAD- Unto The Loctus
ASTRAL DOORS- Jerusalem
KAT- Biało- Czarna
MEGADETH- 13
J.D.OVERDRIVE- Sex, Whiskey & Southern Blood
LEASH EYE- V.I.D.I
GODSIZED- Godsized
LUXTORPEDA- Luxtorpeda
BLACK COUNTRY COMMUNION- 2
EINHERJER- Norron
To by było na tyle, o czymś tam jeszcze pewno zapomniałem, jakbym sobie przypomniał- dopisze
Re: Podsumowanie roku 2011
W tym rocku Mastodon pozostawił całą konkurencję daleko z tyłu, bardzo udał się też nowy Megadeth.
Re: Podsumowanie roku 2011
Moje "TOP 5" :
1. Within Temptation - The Unforgiving
2. My Riot - Sweet Noise
3. Saxon - Call To Arms
4. Megadeth - 13
5. Vader - Welcome to the Morbid Reich
1. Within Temptation - The Unforgiving
2. My Riot - Sweet Noise
3. Saxon - Call To Arms
4. Megadeth - 13
5. Vader - Welcome to the Morbid Reich
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Podsumowanie roku 2011
Na potrzeby innego forum stworzyłem aż 20tkę - ale powiedzmy sobie szczerze, kto nie lubi dwudziestek
Ogólnie rok nie najmocniejszy, brakuje takiego killera jak zeszłoroczny ACCEPT, ale sporo płyt zacnych. Szczególnie cieszy, że polskie zespoły hard n heavy nagrały dobre albumy, bardzo lubię je słuchać !!
1 NIGHT RIDER Symphony
2 NIGHT MISTRESS The Back Of Beyond
3 URIAH HEEP Into The Wild
4 TYR The Lay Of Thrym
5 KIPIEŁOW Żyt' wopregi
6 WHITESNAKE Forevermore
7 DOOMSWORD The Eternal Battle
8 SAXON Call To Arms
9 ICED EARTH Dystopia
10 KRUK It Will Not Come Back
11 TWISTED TOWER DIRE Make It Dark
12 ARIA Feniks
13 VICIOUS RUMORS Razorback Killers
14 RIOT Immortal Soul
15 ALPHA TIGER Man Or Machine
16 WOLF Legions Of Bastards
17 PORTRAIT Crimen Laesae Majestatis Divinae
18 HOLY MARTYR Invincible
19 JELONEK Revenge
20 ROYAL HUNT Show Me How To Live
Ogólnie rok nie najmocniejszy, brakuje takiego killera jak zeszłoroczny ACCEPT, ale sporo płyt zacnych. Szczególnie cieszy, że polskie zespoły hard n heavy nagrały dobre albumy, bardzo lubię je słuchać !!
1 NIGHT RIDER Symphony
2 NIGHT MISTRESS The Back Of Beyond
3 URIAH HEEP Into The Wild
4 TYR The Lay Of Thrym
5 KIPIEŁOW Żyt' wopregi
6 WHITESNAKE Forevermore
7 DOOMSWORD The Eternal Battle
8 SAXON Call To Arms
9 ICED EARTH Dystopia
10 KRUK It Will Not Come Back
11 TWISTED TOWER DIRE Make It Dark
12 ARIA Feniks
13 VICIOUS RUMORS Razorback Killers
14 RIOT Immortal Soul
15 ALPHA TIGER Man Or Machine
16 WOLF Legions Of Bastards
17 PORTRAIT Crimen Laesae Majestatis Divinae
18 HOLY MARTYR Invincible
19 JELONEK Revenge
20 ROYAL HUNT Show Me How To Live
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6384
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Podsumowanie roku 2011
Moje top 10:
1. Depeche Mode – Remixes 2: 81–11
2. ††† - EP †
3. Thievery Corporation - Culture of Fear
4. The Black Keys - El Camino
5. M83 - Hurry Up We're Dreaming
6. Submotion Orchestra - Finest Hour
7. Lamb - 5
8. The Nightwatchman - Union Town
9. Chris Cornell - Songbook
10. Death in Vegas - Trans-Love Energies
to był dobry rok
1. Depeche Mode – Remixes 2: 81–11
2. ††† - EP †
3. Thievery Corporation - Culture of Fear
4. The Black Keys - El Camino
5. M83 - Hurry Up We're Dreaming
6. Submotion Orchestra - Finest Hour
7. Lamb - 5
8. The Nightwatchman - Union Town
9. Chris Cornell - Songbook
10. Death in Vegas - Trans-Love Energies
to był dobry rok
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4452
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Podsumowanie roku 2011
Rzeczy godne uwagi, alfabetycznie bo korzystam z mojego spisu płyt
Anthrax - Worship Music ( choć spodziewałem się czegoś jeszcze lepszego )
Artillery - My Blood
Black Country Communion - II
Destruction - Day Of Reckoning
HammerFall - Infected
Kat & Roman Kostrzewski - Biało-Czarna
Kruk - It Will Not Come Back
Manilla Road - Playground Of The Damned
Nazareth - Big Dogz
Sarke - Oldarhian ( tak klimatycznego black metalu to Ja dawno nie słyszałem )
Skowyt - Achtung, Polen! (jak ktoś lubi dobre, polskie punkowe granie, gorąco polecam! )
Skull Fist - Head of The Pack ( porządny, czysty speed metal jednak wciąż się tworzy )
Titus 'Tommy Gun - Ultimate Rocker
U.D.O. - Rev Raptor
Uriah Heep - Into The Wild
Whitesnake - Forevermore
DVD/koncertówka roku:
tu wybór mógł być tylko jeden, bezapelacyjnie: Rush - Time Machine: Live In Cleveland
Oczekiwania na 2012:
Nowe płyty:
Black Sabbath
Wilczy Pająk
Van Halen
Rush
Accept
TSA ( haha jasne...
Riverside
ManowaR
Kiss
Gama Bomb
Hellyeah
Kreator
Koncerty w Polsce:
Black Sabbath ( będę oczywko w Pradze, ale 2 razy też by się zobaczyło
)
Van Halen*
Rush*
Running Wild
ManowaR
Manilla Road
Kiss*
Sodom ( w Katowicach nie miałem szans być )
Gama Bomb
Motley Crue*
Scorpions ( jak przy Sodom )
ZZ Top
* - bądź okolicach
Ogólne ocknięcie się King'a Diamond'a bądź Mercyful Fate
To by było na tyle
Anthrax - Worship Music ( choć spodziewałem się czegoś jeszcze lepszego )
Artillery - My Blood
Black Country Communion - II
Destruction - Day Of Reckoning
HammerFall - Infected
Kat & Roman Kostrzewski - Biało-Czarna
Kruk - It Will Not Come Back
Manilla Road - Playground Of The Damned
Nazareth - Big Dogz
Sarke - Oldarhian ( tak klimatycznego black metalu to Ja dawno nie słyszałem )
Skowyt - Achtung, Polen! (jak ktoś lubi dobre, polskie punkowe granie, gorąco polecam! )
Skull Fist - Head of The Pack ( porządny, czysty speed metal jednak wciąż się tworzy )
Titus 'Tommy Gun - Ultimate Rocker
U.D.O. - Rev Raptor
Uriah Heep - Into The Wild
Whitesnake - Forevermore
DVD/koncertówka roku:
tu wybór mógł być tylko jeden, bezapelacyjnie: Rush - Time Machine: Live In Cleveland
Oczekiwania na 2012:
Nowe płyty:
Black Sabbath
Wilczy Pająk
Van Halen
Rush
Accept
TSA ( haha jasne...
Riverside
ManowaR
Kiss
Gama Bomb
Hellyeah
Kreator
Koncerty w Polsce:
Black Sabbath ( będę oczywko w Pradze, ale 2 razy też by się zobaczyło
Van Halen*
Rush*
Running Wild
ManowaR
Manilla Road
Kiss*
Sodom ( w Katowicach nie miałem szans być )
Gama Bomb
Motley Crue*
Scorpions ( jak przy Sodom )
ZZ Top
* - bądź okolicach
Ogólne ocknięcie się King'a Diamond'a bądź Mercyful Fate
To by było na tyle
Re: Podsumowanie roku 2011
News ze strony internetowej z 22 grudnia:DeJMIeN Wielki pisze: Titus 'Tommy Gun - Ultimate Rocker
"Ultimate Rockster wkracza w ostateczną fazę nagrywania! Titus w poznańskim studio Candida z dniem dzisiejszym zaczął nagrywanie wokali! "
A 6 dni później album znajduje się w podsumowaniu roku na najlepszy album, hehe.
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4452
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Podsumowanie roku 2011
po wysłuchanych u kumpla fragmentach na 100 można go już tu umieścić
w tej kwestii jestem bardziej niż pewny
jeśli się pomylę możecie mi dać bana
jeśli się pomylę możecie mi dać bana
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Podsumowanie roku 2011
Ja oczywiście tradycyjnie nie bardzo kojarzę które plyty wyszły w tym roku które pod koniec tamtego. O znacznej części zapomnę więc podam tylko te najważniejsze dla mnie
1 Macabre - The Grim Scary Tales 9/10
Murder Metal ani Dahmer to to nie jest ale płyta świetna jest co prawda pod koniec kawałek albo dwa które mi się nie podobają ( Kiss Of Death) Ale taki Dracula to geniusz, podobnie świetne Burke & Hare, Te black knight, długo oczekiwana przeze mnie płytya i być może dlatego taka wysoka ocena.
2. Autopsy - Macabre Eternal 9/10 (9,5/10)
Autopsy to Autopsy świetna płyta i nie chce mi się nic więcej pisać. W sumie szczerze myślę że to najlepsza płyta tego roku. Ale miłość jest ślepa jak to mówią
3. Earth - Angels of Darkness, Demons of Light 8,5/10
dla mnie mistyczny kosmos. Piękna monotonia muzyka wprost do egzystencji pomiędzy jawą a snem. A wszystko osadzone w gęstym sosie niepokoju dla mnie geniusz
4. Graveyard- Hisingen Blues-8,5
to ile się o tym albumie napisaliśmy już wyklucza możliwość żebym napisał cokolwiek nowego. Świetny album.
5. Rome - Die Æsthetik der Herrschaftsfreiheit 8,5/10
to jest kosmos 3cd tyle muzyki i weź to ogarnij. Ale Rome to Rome. no i to Red Years Black Years i Mieczysław Fogg
Polecam ale całych 3 cd na początek lepiej chyba nie słuchać naraz 
6. Vader - Welcome To The Morbid Reich 8/10
To jest zdecydowanie największa niespodzianka. Po tragicznie nudnym Necropolis ten album brzmi świeżo mocno no i są solówki ciekawe co w Vader jest pewnym novum. Super płyta z chęcią pójdę na koncert w przyszłym roku
7. Lord Vicar - Signs Of Osiris- 8/10 - super super super album!
8. Obscure Sphinx - Anaesthetic Inhalation Ritual -7,5
Podobnie jak Yankes aczkolwie materiał trochę mniej przypadł mi to gustu. Ale to nie znaczy że debiut świetny i warto śledzić dalsze poczynania
9.Kat & Roman Kostrzewski - Biało Czarna 7/10 Nawet fajny powrót obawiałem się że będzie gorzej. A jest całkiem przyjemnie, szkoda tylko że przegapiłem koncert we Wrocławiu i nie sprawdziłem jak prezentuje się na żywo
10.Decapitated - Carnival Is Forever -6,5/10 Ja jestem zawiedziony tą płytą trochę bez wyrazu i pazura jakoś tak nijak.
11.Morbid Angel - Illud Divinum Insanus 6/10 powiem krótko. To nie jest ten Morbid Angel którego kocham. Są fajne momenty ale to za mało od takiego zespołu.
12. Opeth - Heritage 2/10 - nuuuuuuuuuuuuuudaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
13. Megadeth 13- 2/10 jw
Dobra nie chce mi się więcej opisywać
Polecam jeszcze tego mniej słuchałem ale pamiętam że mi się podobało a to bardziej undergroundowe no i najczęściej doomowo stonerowe okolice
1. Witch Mountain - South Of Salem ! To jest zdecydowanie zajebista płyta i na prawdę warto ją polecać Kronos chyba się zgodzi ze mną z tego co pamiętam
2 Dopethrone - Dark Foil - Electric Wizard ? ;P
3.Het Droste Effect - Het Droste Effect
4Without God - Lambs To The Slaughter ruski stoner doom ale fajny
5. YOB - Atma ta płyta to kosmos ale tylko raz czy dwa jej słuchałem więc nie chciałem ją oceniać.
W ogóle trochęgłupio zrobiłem z tymi ocenami bo jak sobie przypominam te płyty to one byłyby całkiem wysoko w takim zestawieniu
6 Disma - Towards The Megalith fajny death doom
7. Monkey3 - Beyond The Black Sky instrumentalnie, jamowo jak ktoś lubi to warto posłuchać
no i to na tyle chyba
Nie bić za Mastodona słuchałem tylko raz więc nie ośmieliłem się go ocenić w sumie to zaraz nadrobię zaległości.
No i tak mi się wydaje że Black Pyramid - Stormbringer wyszło w 2011 roku. A to płyta na pewno na ocenę ok 8-9 więc też byłaby wysoko. Z moją pamięcią przy podsumowaniu roku zawsze pojawia się ten sam problem
1 Macabre - The Grim Scary Tales 9/10
Murder Metal ani Dahmer to to nie jest ale płyta świetna jest co prawda pod koniec kawałek albo dwa które mi się nie podobają ( Kiss Of Death) Ale taki Dracula to geniusz, podobnie świetne Burke & Hare, Te black knight, długo oczekiwana przeze mnie płytya i być może dlatego taka wysoka ocena.
2. Autopsy - Macabre Eternal 9/10 (9,5/10)
Autopsy to Autopsy świetna płyta i nie chce mi się nic więcej pisać. W sumie szczerze myślę że to najlepsza płyta tego roku. Ale miłość jest ślepa jak to mówią
3. Earth - Angels of Darkness, Demons of Light 8,5/10
dla mnie mistyczny kosmos. Piękna monotonia muzyka wprost do egzystencji pomiędzy jawą a snem. A wszystko osadzone w gęstym sosie niepokoju dla mnie geniusz
4. Graveyard- Hisingen Blues-8,5
to ile się o tym albumie napisaliśmy już wyklucza możliwość żebym napisał cokolwiek nowego. Świetny album.
5. Rome - Die Æsthetik der Herrschaftsfreiheit 8,5/10
to jest kosmos 3cd tyle muzyki i weź to ogarnij. Ale Rome to Rome. no i to Red Years Black Years i Mieczysław Fogg
6. Vader - Welcome To The Morbid Reich 8/10
To jest zdecydowanie największa niespodzianka. Po tragicznie nudnym Necropolis ten album brzmi świeżo mocno no i są solówki ciekawe co w Vader jest pewnym novum. Super płyta z chęcią pójdę na koncert w przyszłym roku
7. Lord Vicar - Signs Of Osiris- 8/10 - super super super album!
8. Obscure Sphinx - Anaesthetic Inhalation Ritual -7,5
Podobnie jak Yankes aczkolwie materiał trochę mniej przypadł mi to gustu. Ale to nie znaczy że debiut świetny i warto śledzić dalsze poczynania
9.Kat & Roman Kostrzewski - Biało Czarna 7/10 Nawet fajny powrót obawiałem się że będzie gorzej. A jest całkiem przyjemnie, szkoda tylko że przegapiłem koncert we Wrocławiu i nie sprawdziłem jak prezentuje się na żywo
10.Decapitated - Carnival Is Forever -6,5/10 Ja jestem zawiedziony tą płytą trochę bez wyrazu i pazura jakoś tak nijak.
11.Morbid Angel - Illud Divinum Insanus 6/10 powiem krótko. To nie jest ten Morbid Angel którego kocham. Są fajne momenty ale to za mało od takiego zespołu.
12. Opeth - Heritage 2/10 - nuuuuuuuuuuuuuudaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
13. Megadeth 13- 2/10 jw
Dobra nie chce mi się więcej opisywać
Polecam jeszcze tego mniej słuchałem ale pamiętam że mi się podobało a to bardziej undergroundowe no i najczęściej doomowo stonerowe okolice
1. Witch Mountain - South Of Salem ! To jest zdecydowanie zajebista płyta i na prawdę warto ją polecać Kronos chyba się zgodzi ze mną z tego co pamiętam
2 Dopethrone - Dark Foil - Electric Wizard ? ;P
3.Het Droste Effect - Het Droste Effect
4Without God - Lambs To The Slaughter ruski stoner doom ale fajny
5. YOB - Atma ta płyta to kosmos ale tylko raz czy dwa jej słuchałem więc nie chciałem ją oceniać.
W ogóle trochęgłupio zrobiłem z tymi ocenami bo jak sobie przypominam te płyty to one byłyby całkiem wysoko w takim zestawieniu
6 Disma - Towards The Megalith fajny death doom
7. Monkey3 - Beyond The Black Sky instrumentalnie, jamowo jak ktoś lubi to warto posłuchać
no i to na tyle chyba
Nie bić za Mastodona słuchałem tylko raz więc nie ośmieliłem się go ocenić w sumie to zaraz nadrobię zaległości.
No i tak mi się wydaje że Black Pyramid - Stormbringer wyszło w 2011 roku. A to płyta na pewno na ocenę ok 8-9 więc też byłaby wysoko. Z moją pamięcią przy podsumowaniu roku zawsze pojawia się ten sam problem
Re: Podsumowanie roku 2011
Top 10:
1. Seasick Steve - You Can't Teach An Old Dog New Tricks (płyta rocku!)
2. Black Pistol Fire - Black Pistol Fire
3. The Black Keys - El Camino
4. Jane's Addiction - The Great Escape Artist
5. Black Country Communion - 2
6. Foo Fighters - Wasting Light
7. Red Hot Chili Peppers - I' With You
8. Nazareth - Big Dogz
9. Graveyard - Hisingen Blues
10. Saxon - Call to Arms
ten rock u mnie zdecydoanie należał do bluesa - Seasick Steve jest niesamowitym gościem...
największe oczekiwanie co do roku 2012? - nowa płyta THE CULT!! i Black Sabbath
Wielu płyt nie przesłuchałem lub przesłuchałem pobieżnie jak np. Coldplay czy Whitesnake, więc nie miały prawa pojawić się w zestawieniu.
1. Seasick Steve - You Can't Teach An Old Dog New Tricks (płyta rocku!)
2. Black Pistol Fire - Black Pistol Fire
3. The Black Keys - El Camino
4. Jane's Addiction - The Great Escape Artist
5. Black Country Communion - 2
6. Foo Fighters - Wasting Light
7. Red Hot Chili Peppers - I' With You
8. Nazareth - Big Dogz
9. Graveyard - Hisingen Blues
10. Saxon - Call to Arms
ten rock u mnie zdecydoanie należał do bluesa - Seasick Steve jest niesamowitym gościem...
największe oczekiwanie co do roku 2012? - nowa płyta THE CULT!! i Black Sabbath
Wielu płyt nie przesłuchałem lub przesłuchałem pobieżnie jak np. Coldplay czy Whitesnake, więc nie miały prawa pojawić się w zestawieniu.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Podsumowanie roku 2011
ha zapomniałem jeszcze o Anaal Nathrakh - Passion !!!!!!!!!
Jak mogłem !! Ta płyta ma tak skrajne opinie że ...
Ale ja ją kocham Za Paragon Pariah, Tod Huetet Uebel Volenti fit non inuria; Drug Fucking Abomination genialne kawałki które mogę słuchać na repeacie kilka dobrych razy. Świetne chorusy no i ta furia....
dla mnie takie 9/10 i 3 miejsce w tegorocznym mym notowaniu
Jak mogłem !! Ta płyta ma tak skrajne opinie że ...
dla mnie takie 9/10 i 3 miejsce w tegorocznym mym notowaniu
Re: Podsumowanie roku 2011
słaby rok..
Bardzo dobre:
Joe Bonamassa - Dust Bowl 9/10
Świetny album, prawie dorównuje poziomem najlepszym albumom Joe. Kawałek tytułowy niesamowity, jeden z lepszych w jego karierze, prawdziwa perełka.
Arctic Monkeys - Suck It and See 9/10
Nadspodziewanie dobry album. Po tragicznym Humbug małpki wróciły do gry z podniesionym czołem udowadniając, że nie są jednym z tych zespołów Indy, które nagrają dwa single popularne i znikają bez śladu.
Steven Wilson - Grace for Drowning 9/10
Klasa sama w sobie. Bez niespodzianek, świetny album, koncert Stevena też wspaniały.
IAMX - Volatile Times 8,5/10
Dobre: 8/10
Maylene and Sons of Disaster - IV
Whitesnake – Forevermore
Florence + The Machine – Ceremonials
Samael - Lux Mundi
Tim Skold – Anomie
Uriah Heep - Into the Wild
Nie spodziewałem się niczego wielkiego i się nie rozczarowałem:
Alice Cooper - Welcome 2 My Nightmare 7/10
Black Country Communion – 2 6,5/10
PJ Harvey - Let England Shake 5/10
Motörhead - The Wörld Is Yours 5,5/10
Opeth – Heritage ?/10
Spore rozczarowania płytami ważnych (lub bardzo ważnych) dla mnie zespołów:
Pain of Salvation - Road Salt Two 7/10
Tragedii nie ma, ale oczekiwania po jedynce ogromne. Poziom trzymają jednak chłopaki jak zwykle.
Radiohead - The King of Limbs 6,5/10
Popierdółka totalna. Miłe, wpada jednym uchem, drugim wypada.
Red Hot Chili Peppers - I'm With You 6,5/10
Bez wyrazu zupełnie. Stadium ma dwa CD i ani chwili nudy, tutaj się wszystko zlewa, potrafię w tej chwili przypomnieć sobie jedynie otwieracz i Even You Brutus.
The Twilight Singers - Dynamite Steps 6/10
Blackfield - Welcome to My DNA 6/10
Słabiutko. Słuchając jedynki i dwójki można płakać na co drugim kawałku, przy DNA można jedynie uciąć komara.
Björk - Biophilia
Polkadot Cadaver - Sex Offender 6/10
Zespół powstały ze zgliszczy Dog Fashion Disco, debiut świetny, ta płyta zupełnie bez wyrazu..
I żal totalny:
Pain - You Only Live Twice 4/10
Devin Townsend – Ghost 4/10
Nuda w cholerę.
Devin Townsend – Deconstruction 3/10
Devin niech lepiej przestanie sobie robić jaja nagrywając żartobliwe płytki o stworach z kosmosu. Formuła z Zeltoida przemnożona przez 10, to już jest w ogóle niesłuchalne. Po 4 tragicznie słabych albumach (no dobra, Ki jeszcze da się słuchać), chyba można powoli stwierdzić, że Devin „się skończył” haha
KMFDM 1/10
nc
Bardzo dobre:
Joe Bonamassa - Dust Bowl 9/10
Świetny album, prawie dorównuje poziomem najlepszym albumom Joe. Kawałek tytułowy niesamowity, jeden z lepszych w jego karierze, prawdziwa perełka.
Arctic Monkeys - Suck It and See 9/10
Nadspodziewanie dobry album. Po tragicznym Humbug małpki wróciły do gry z podniesionym czołem udowadniając, że nie są jednym z tych zespołów Indy, które nagrają dwa single popularne i znikają bez śladu.
Steven Wilson - Grace for Drowning 9/10
Klasa sama w sobie. Bez niespodzianek, świetny album, koncert Stevena też wspaniały.
IAMX - Volatile Times 8,5/10
Dobre: 8/10
Maylene and Sons of Disaster - IV
Whitesnake – Forevermore
Florence + The Machine – Ceremonials
Samael - Lux Mundi
Tim Skold – Anomie
Uriah Heep - Into the Wild
Nie spodziewałem się niczego wielkiego i się nie rozczarowałem:
Alice Cooper - Welcome 2 My Nightmare 7/10
Black Country Communion – 2 6,5/10
PJ Harvey - Let England Shake 5/10
Motörhead - The Wörld Is Yours 5,5/10
Opeth – Heritage ?/10
Spore rozczarowania płytami ważnych (lub bardzo ważnych) dla mnie zespołów:
Pain of Salvation - Road Salt Two 7/10
Tragedii nie ma, ale oczekiwania po jedynce ogromne. Poziom trzymają jednak chłopaki jak zwykle.
Radiohead - The King of Limbs 6,5/10
Popierdółka totalna. Miłe, wpada jednym uchem, drugim wypada.
Red Hot Chili Peppers - I'm With You 6,5/10
Bez wyrazu zupełnie. Stadium ma dwa CD i ani chwili nudy, tutaj się wszystko zlewa, potrafię w tej chwili przypomnieć sobie jedynie otwieracz i Even You Brutus.
The Twilight Singers - Dynamite Steps 6/10
Blackfield - Welcome to My DNA 6/10
Słabiutko. Słuchając jedynki i dwójki można płakać na co drugim kawałku, przy DNA można jedynie uciąć komara.
Björk - Biophilia
Polkadot Cadaver - Sex Offender 6/10
Zespół powstały ze zgliszczy Dog Fashion Disco, debiut świetny, ta płyta zupełnie bez wyrazu..
I żal totalny:
Pain - You Only Live Twice 4/10
Devin Townsend – Ghost 4/10
Nuda w cholerę.
Devin Townsend – Deconstruction 3/10
Devin niech lepiej przestanie sobie robić jaja nagrywając żartobliwe płytki o stworach z kosmosu. Formuła z Zeltoida przemnożona przez 10, to już jest w ogóle niesłuchalne. Po 4 tragicznie słabych albumach (no dobra, Ki jeszcze da się słuchać), chyba można powoli stwierdzić, że Devin „się skończył” haha
KMFDM 1/10
nc
Re: Podsumowanie roku 2011
Black Country Communion - 2
The Strokes - Angels
JANES ADDICTION - The Great Escape Artist
Red Hot Chili Peppers - I'm With You
Megadeth- 13
The Strokes - Angels
JANES ADDICTION - The Great Escape Artist
Red Hot Chili Peppers - I'm With You
Megadeth- 13
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4452
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Podsumowanie roku 2011
dołączam jeszcze
Venom - Fallen Angels
spóźnione bo dopiero parę dni temu dorwałem
Venom - Fallen Angels
spóźnione bo dopiero parę dni temu dorwałem


