Podsumowanie roku 2011

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

ok dam trochę okrojony spis płytek z 2011, po które warto sięgnąć. Gatunkowo jest bardzo niejednoznacznie (po kliknięciu w okładkę coś tam sobie można poczytać), ale polecam posprawdzać, dużo frajdy ;)


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek (Najlepsza płyta z Polski)




Z mocniejszych brzmień:


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



No i dwa bezlitosne soundtracki:


Obrazek


Obrazek
Ostatnio zmieniony pt sty 20, 2012 2:53 pm przez slayer, łącznie zmieniany 1 raz.
Jazz is not dead, it just smells funny.
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: voivod »

gdyby chcialo mi sie sporzadzic liste, to bylaby ona bardzo podobna do tej wyzej :lol:
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

generalnie dobry rok :lol:
Jazz is not dead, it just smells funny.
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: voivod »

tak, bardzo duzo fajnej muzyki wyszlo, nawet ciezko znalezc czas zeby wszystko dobrze ogarnac.

tylko wyglada na to ze fbi zbanowala RYM i nikt sobie nic nie poczyta :lol:
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: panzerschreck »

A dla mnie rok DOBRY- bez większych uniesień, bez również większych zawodów (może tylko brak nowej płyty Entombed to ten najciemniejszy punkt). W zasadzie slayer wyczerpał temat (chociaż z rzeczy wartych uwagi dodałbym jeszcze płytę Uncle Acid and The Deadbeats, której u Ciebie zabrakło z tego co widzę)- w moim top 10, gdyby chciało mi się je zrobić, na pewno znalazłyby się albumy z tej listy, ale już o takiego zdecydowanego faworyta to trochę trudno w moim przypadku. Nie było płyty w którą zasłuchiwałbym się dniami i nocami- i stąd też moje największe pretensje do tego przeklętego 2011- ego :P Generalnie to rok mi upłynął pod znakiem stylizowanego retro grania. Takich klimatów najwięcej słuchałem i nie powiem- przyjemny to trend. Wielu rzeczy, które chciałbym łyknąć, jeszcze nawet nie ruszyłem- czas to wiadomo, ale często zwyczajnie mi się nie chce :P

A powiedz mi jeszcze Slej, co to gra ten Kurt Vile, bo akurat tego chłopa to jakoś zupełnie przegapiłem?
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

panzerschreck pisze:A powiedz mi jeszcze Slej, co to gra ten Kurt Vile, bo akurat tego chłopa to jakoś zupełnie przegapiłem?
taki neilyoungowski folk/songwriting, ładne niezobowiązujące granie.
http://www.youtube.com/watch?v=QikFgmAv ... re=related

Choć niewątpliwie bardziej jeśli o takie smęcenie chodzi podobały mi się płyty Billa Callahana i w szczególności, pomijanego trochę Jonathana Wilsona.
voivod pisze:tylko wyglada na to ze fbi zbanowala RYM i nikt sobie nic nie poczyta
chyba dali tylko ostrzeżenie narazie...
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

A Uncle Acid and The Deadbeats mi jakoś nie weszło, nie wiem czy to nie przesyt takiego grania, już prędzej do tej listy dołączyłbym płytki Pentagram czy Devil's Blood, których słuchało mi się znacznie lepiej :)
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

Zapomniałem polecić, specjalnie dla moich przyjaciół z sanktuarium, najlepszej heavy metalowej płyty 2011 :mrgreen:

Pharaoh Overlord-Out Of Darkness

Obrazek
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

no co jest panowie, nie lubicie tygrysów na okładkach :sad:
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 985
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: Steve »

Nie
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: slayer »

Nie pytam osób z taką listą albumów wszech czasów :lol:
Jazz is not dead, it just smells funny.
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Daj spokój stary,Ty specjalnie pamiętałeś jego listę albumów wszechczasów by móc tutaj mu to wytknąć.Nie chodzi przecież nawet o listę,tylko o drwinę z kogoś kto jest w Twoim wieku a cały czas słucha klasycznego heavy-metalu,Ironów,Judasów,Accept czy Saxon,no bo jak to tak można...bez urazy ale każdy post kilku osób na tym forum to takie podniecanie się dziecięce dość,że wyrosło się z heavy-metalu,taka jakaś drwina-programowo z piszących tu 15 latków ale jak pojawia się ktoś starszy to ZONK. No bo jak tak można wogóle? mieć 20 lat i nie zachwycać się indie-rockiem,alternatywą itd. Na zasadzie to co bardziej oddalone od heavy-metalu jest lepsze,mam wrażenie,że jak Wy wklejacie te swoje płyty to wyznacznikiem dla Was jest Iron Maiden ciągle,tylko,że dajecie płyty JAK NAJDALSZE od stylistyki tej kapeli. Przecież Slayer ja pamiętam Twoje posty,w okolicach Mystic Festival 2005 r. jak jarałeś się wręcz niezdrowo wszystkim co miało coś wspólnego z Iron Maiden. Teraz nagle takie wchodzenie w buty pana-specjalisty,open-minda,Openerowca itd. Pamiętam jak Final Frontier w liście z 2010 r. nie był przez niektórych umiaszczany w setce,nawet,jestem pewien,że niektórzy silili się by wymyślic te 100 płyt by pokazać w jakiej szerokiej dupie macie Iron Maiden,oczywiście by silła rażenia posta była większa z adnotacją "kiedyś miało się długie włosy,nosiło koszulki z Eddiem,piło(w wieku 13 lat,sic!)tanie wino ale wiecie wyrosło się"

ps.a apropo Tygrysów na okładce,ja lubię Tygers of Pan Tang
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11531
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: krusejder »

Dla mnie lista rzeczy wklejona przez kol. Slayera to żart. Mnie się spodobał: wklejenie 20 okładek nikomu nieznanych rzeczy, których nie przesłuchali zapewne nawet sami twórcy.

ROTFL do n-tej potęgi :))))
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Z alternatywą jest jak z chipsami,zawsze jakieś inne są w modzie,a heavy-metal to twarda skała,której nie da się tak łatwo skruszyć.
Tak naprawdę z tego się wyrasta,studia nie trwają wiecznie,heh
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: voivod »

krusejder pisze:Dla mnie lista rzeczy wklejona przez kol. Slayera to żart. Mnie się spodobał: wklejenie 20 okładek nikomu nieznanych rzeczy, których nie przesłuchali zapewne nawet sami twórcy.
Jeszcze lepszym zartem jest to że napisał to czlowiek ktorego liste okupują takie gwiazdy jak NIGHT RIDER, NIGHT MISTRESS, TYR, KIPIEŁOW i emeryci z URIAH HEEP :lol:

Tak naprawdę z tego się wyrasta,studia nie trwają wiecznie,heh
akurat podejrzewam ze statystyczny student z listy Slayera zna max 1-2 pozycje. a to i tak wiecej niz Ty :lol:
Ostatnio zmieniony czw sty 26, 2012 10:40 am przez voivod, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: Elevatorman »

krusejder pisze:wklejenie 20 okładek nikomu nieznanych rzeczy, których nie przesłuchali zapewne nawet sami twórcy.

ROTFL do n-tej potęgi :) )))
skoro nie znanych to po co je komentować ? Slayer podawał tak nisko ten album (bo był BEZNADZIEJNIE słaby) ale go przesłuchał i to pewne nie raz ale co zrobić skoro to zwyczajnie słaba płyta?

Poleciłbym wam raczej przesłuchanie genialnej płyty Matany Roberts, Grails, Flourshing czy Autopsy A potem komentowanie tej listy.
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: ZłapanyWCzasie »

voivod pisze:
krusejder pisze:Dla mnie lista rzeczy wklejona przez kol. Slayera to żart. Mnie się spodobał: wklejenie 20 okładek nikomu nieznanych rzeczy, których nie przesłuchali zapewne nawet sami twórcy.
Jeszcze lepszym zartem jest to że napisał to czlowiek ktorego liste okupują takie gwiazdy jak NIGHT RIDER, NIGHT MISTRESS, TYR, KIPIEŁOW i emeryci z URIAH HEEP :lol:

Tak naprawdę z tego się wyrasta,studia nie trwają wiecznie,heh
akurat podejrzewam ze statystyczny student z listy Slayera zna max 1-2 pozycje. a to i tak wiecej niz Ty :lol:
ja akurat nie oceniłem tej listy,nie znam tych rzeczy,nie chcę znać-Nie oceniam,oceniłem tylko wyśmiewanie klasycznego heavy,które na tym forum stało się wręcz normą,nawet w Twoim poście to zrobiłeś...emeryci z Uriah Heep,dobre sobie,specjalnie jakoś nie śledzę losów tej kapeli bez mojego ulubionego Davida Byrona,ale takie stwierdzenie o tak ważnym zespole...no dziwne,cóż powiedzieć więcej
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: voivod »

Nawet bylem na ich koncercie pare lat temu :lol:


A gdybys nie był takim ignorantem i bajkopisarzem to bys wiedział że lista Slayera to nie jest modna studencka muzyka. Ja znam jakies 80% pozycji na tej liscie i mam mniej wiecej pojecie co jest aktualnie trendy, wiec sory ale to zupełnie inna bajka :lol:
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Właśnie teraz na studiach modne jest to co jest dziwne,dziwaczne,"oryginalne",jakaś nawet subkultura powstała,którą interesuję się tylko takimi rzeczami(nie tylko muzyką)
Tym niemniej jak takie kapele jak Muse,Radiohead,Coldplay,Kings of Leon,nie są popularne na studiach to co niby jest? albo te wszyskie wokalistki młodego pokolenia z niebanalnymi głosami,których nazwisk nie da się spamiętać,bo i po co,a to chyba jest alternatywa.
Nie o tym jednak pisałem,więc po co wbijasz ten wątek?

Idziesz na koncert kapeli,a potem piszesz o nich emeryci,dziwne,ja tam wolę chodzisz na koncerty kapel,które lubię.Jeszcze używasz to jako argumentu w dyskusji jakby to jakiś aksjomat był.
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Podsumowanie roku 2011

Post autor: Elevatorman »

ZłapanyWCzasie pisze:Muse,Radiohead,Coldplay,Kings of Leon,
jezusicku tylko powiedz mi co to ma wspólnego z tą listą ?
ODPOWIEDZ