01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6336
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
jak to zostały tylko karnety? Przecież są jeszcze bilety jednodniowe, na każdy dzień (właśnie sprawdziłem na Ticketpro).
-
Deleted User 2259
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Byłem dziś w Satrunie i w Media Markt i na ten dzień są wyprzedane podobno,pójdę jescze na 2 adresy w Krakowie tam są kolekcjonerskie,może będą. 
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6336
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
To widać jakieś sieroty cię obsługiwały.
https://shop.ticketpro.pl/pl/external/link?ei=12089 tutaj możesz sobie zamówić.
https://shop.ticketpro.pl/pl/external/link?ei=12089 tutaj możesz sobie zamówić.
-
Deleted User 2259
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Nie umiem przez internet takich kupować,ale coś ogarnę właśnie na innej stronie też widziałem,wiec chyba są przejdę się po te kolekcjonerskie xD,ciekawe ile tam ludzi wejdzie?
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Sprzedam bilet na 3 dni za 200zł. Pilne!
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Nie będzie Cie?Abstract pisze:Sprzedam bilet na 3 dni za 200zł. Pilne!
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Będę, ale znajomy sprzedaje
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Witam, jedzie ktoś może z Rzeszowa?
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
http://metalfest.jaw.pl/index-h.html transmisja z metalfestu
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Nie ma szału z frekwencją jak tak patrzę...
-
Deleted User 4876
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
fajnie ten Blind Guardian gra....
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Wraca ktoś w sobotę i niedzielę po koncertach samochodem w stronę Katowic? Poszukuję dojazdu 
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Byliśmy z kumplem na pierwszym dniu imprezy, klimat zajebisty. Metalowy piknik, ze świetną atmosferą, w miarę tanim i dobrym piwem, w ładnej okolicy. Malownicze jezioro, przy którym ustawiono pola namiotowe i dwie sceny (mała jest bardzo skromna). Dookoła lasy, więc klimat jest super. Prawdziwie festiwalowy, w przeciwieństwie do takiego sonisphere - wyrobu festiwalopodobnego. Tym, którzy się wahają polecam, a sam na pewno wybiorę się za rok, jak skład dopisze.
Frekwencja może nie powalała, ale już na Blind Guardian i Megadeth było dość sporo ludzi.
Triptykon - czekałem na ten koncert jak głupi, niestety dojechaliśmy na 10 minut ostatniego kawałka. Brzmieli konkretnie i potężnie, mimo absurdalnie wczesnej pory, w jakiej ich obsadzono (seriously, wcześniej niż Alestorm i Legon of the damned??? ;/). Gabriel to złowieszczy klimat robi, do tego ma fajną czarną mewę na basie, rzucającą złe spojrzenia spod oczu ;0. Muzycznie walcowato i klimatycznie.
Alestorm - zabawowa ekipa, idealny koncert na picie piwa w ogródku. Widać spory dystans do siebie, co jest bardzo fajne. Wątpię, by dało się jednak tego dłużej słuchać z płyt.
Legion of the damned - bezpłciowy nieco thrash, wyraźnie inspirowany Slayerem. Niby konkretnie, ale niewiele zostało w pamięci. Chyba zabrakło tam drugiego gitarzysty, bo utwory wydawały się trochę płytkie, w ogóle bez solówek.
Moonspell - jedna z moich ulubionych kapel, byłem pod sceną i gdy tylko koncert się zaczął, ludzie zawirowali, więc trzeba było się wycofać kilka metrów do tyłu. Świetny show, dobrze nagłośniony. Materiał z Alpha Noir (brzmiący znacznie lepiej niż na nieco suchej produkcyjnie płycie) plus Wolfheart i dwa kwałki z Irreligious, czyli raczej pigułka. Fantastyczny kontakt z publicznością. Ten zespół spokojnie mógłby być headlinerem takich imprez, grają świetnie i mają mnóstwo dobrego materiału.
Hypocrisy - nie słucham ich, ale koncert mi się podobał. Szwedzki death metal, coś między walcowatą sceną sztokholmską a melodyjną odmianą tamtejszego grania. Może bez zachwytów, ale słuchało się z przyjemnością.
Blind Guardian - miszcze. Cały okres bycia zakompleksionym licealistą (o przepraszam, true heavy metalowcem z pryszczami) uwielbiałem tę kapelę i ich klimaty fantasy, marząc o koncercie w Polsce. Nie chcieli przyjechać. Jak zaczęli przyjeżdżać, to słuchałem ich tylko sporadycznie. Wczoraj widziałem BG na żywo po raz pierwszy i mnie zmiażdżyli. Fantastyczne, klarowne brzmienie i idealne zgranie zespołu. Wszystko tam trybiło. Sam koncert pełen rockowej energii i zabawy, bez nadmiernego patosu. Hansi dobrym wokalistą nie jest, ale zmienił przez lata styl śpiewania - mniej darcia mordy, więcej śpiewu, do czego czasem nie mogłem się przyzwyczaić (np. w utworze Imaginations...). Momentami niemal łzy w oczach, jak przypominałem sobie stare hity. Kapitalny koncert, koniecznie muszę ich zobaczyć jeszcze raz. Czuć było, że są w Polsce uwielbiani i wizyty w ostatnich latach nie nasyciły jeszcze naszych fanów. Na żywo też słychać wyraźnie było uwielbienie muzyków do Queen, te harmonie wokalne, gitara prowadząca... Dla mnie chyba najlepszy występ tego dnia.
Megadeth - wiadomo czego się spodziewać, nic też więcej nie dostaliśmy. Bardzo solidny koncert, świetnie nagłośniony i wykonany z dużą energią (Broderick jest znakomity, świetnie też, że Junior wrócił). Na początku myślałem, że to będzie najlepszy występ MD jaki widziałem. Potem już trochę napięcie uchodziło, chyba przez problemy wokalne Mustaina (czasem wręcz nie śpiewał). Jestem zadowolony, ale show z Łodzi sprzed roku nie przebili.
No i powrót do domu. Zajebisty festiwal ze świetnym klimatem, liczę, że ekipie Knock Out opłaci się na tyle, że będą robić tą imprezę w kolejnych latach. Można ew. zmniejszyć np. czas trwania do 2 dni, ale fajnie, żeby taka impreza była. Polecam wszystkim, jako weekendowy relaks z fajną muzą.
Czy ktoś próbował nagrywać te transmisje ze strony??
Frekwencja może nie powalała, ale już na Blind Guardian i Megadeth było dość sporo ludzi.
Triptykon - czekałem na ten koncert jak głupi, niestety dojechaliśmy na 10 minut ostatniego kawałka. Brzmieli konkretnie i potężnie, mimo absurdalnie wczesnej pory, w jakiej ich obsadzono (seriously, wcześniej niż Alestorm i Legon of the damned??? ;/). Gabriel to złowieszczy klimat robi, do tego ma fajną czarną mewę na basie, rzucającą złe spojrzenia spod oczu ;0. Muzycznie walcowato i klimatycznie.
Alestorm - zabawowa ekipa, idealny koncert na picie piwa w ogródku. Widać spory dystans do siebie, co jest bardzo fajne. Wątpię, by dało się jednak tego dłużej słuchać z płyt.
Legion of the damned - bezpłciowy nieco thrash, wyraźnie inspirowany Slayerem. Niby konkretnie, ale niewiele zostało w pamięci. Chyba zabrakło tam drugiego gitarzysty, bo utwory wydawały się trochę płytkie, w ogóle bez solówek.
Moonspell - jedna z moich ulubionych kapel, byłem pod sceną i gdy tylko koncert się zaczął, ludzie zawirowali, więc trzeba było się wycofać kilka metrów do tyłu. Świetny show, dobrze nagłośniony. Materiał z Alpha Noir (brzmiący znacznie lepiej niż na nieco suchej produkcyjnie płycie) plus Wolfheart i dwa kwałki z Irreligious, czyli raczej pigułka. Fantastyczny kontakt z publicznością. Ten zespół spokojnie mógłby być headlinerem takich imprez, grają świetnie i mają mnóstwo dobrego materiału.
Hypocrisy - nie słucham ich, ale koncert mi się podobał. Szwedzki death metal, coś między walcowatą sceną sztokholmską a melodyjną odmianą tamtejszego grania. Może bez zachwytów, ale słuchało się z przyjemnością.
Blind Guardian - miszcze. Cały okres bycia zakompleksionym licealistą (o przepraszam, true heavy metalowcem z pryszczami) uwielbiałem tę kapelę i ich klimaty fantasy, marząc o koncercie w Polsce. Nie chcieli przyjechać. Jak zaczęli przyjeżdżać, to słuchałem ich tylko sporadycznie. Wczoraj widziałem BG na żywo po raz pierwszy i mnie zmiażdżyli. Fantastyczne, klarowne brzmienie i idealne zgranie zespołu. Wszystko tam trybiło. Sam koncert pełen rockowej energii i zabawy, bez nadmiernego patosu. Hansi dobrym wokalistą nie jest, ale zmienił przez lata styl śpiewania - mniej darcia mordy, więcej śpiewu, do czego czasem nie mogłem się przyzwyczaić (np. w utworze Imaginations...). Momentami niemal łzy w oczach, jak przypominałem sobie stare hity. Kapitalny koncert, koniecznie muszę ich zobaczyć jeszcze raz. Czuć było, że są w Polsce uwielbiani i wizyty w ostatnich latach nie nasyciły jeszcze naszych fanów. Na żywo też słychać wyraźnie było uwielbienie muzyków do Queen, te harmonie wokalne, gitara prowadząca... Dla mnie chyba najlepszy występ tego dnia.
Megadeth - wiadomo czego się spodziewać, nic też więcej nie dostaliśmy. Bardzo solidny koncert, świetnie nagłośniony i wykonany z dużą energią (Broderick jest znakomity, świetnie też, że Junior wrócił). Na początku myślałem, że to będzie najlepszy występ MD jaki widziałem. Potem już trochę napięcie uchodziło, chyba przez problemy wokalne Mustaina (czasem wręcz nie śpiewał). Jestem zadowolony, ale show z Łodzi sprzed roku nie przebili.
No i powrót do domu. Zajebisty festiwal ze świetnym klimatem, liczę, że ekipie Knock Out opłaci się na tyle, że będą robić tą imprezę w kolejnych latach. Można ew. zmniejszyć np. czas trwania do 2 dni, ale fajnie, żeby taka impreza była. Polecam wszystkim, jako weekendowy relaks z fajną muzą.
Czy ktoś próbował nagrywać te transmisje ze strony??
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Sprzedam wejściówkę na dwa kolejne dni Metalfestu za 150zł!
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Czyżby ta laska go nie odebrała?
Byłem, widziałem
Legion Of The Damned - z daleka słyszałem, nie zachwycił mnie. Jak to mówią - d**y nie urwał
Moonspel - fantastyczny. Widziałem pierwszy raz i już wiem, że na pewno nie ostatni.
Blind Guardian - w Stodole mi jakoś się bardziej podobało, ale może po prostu, lepiej odbierało mi się ich w klubie. Ale koncert sam w sobie rewelacja
Hypocrisy - również d**y nie urwało, ot tak do posłuchania z daleka
MegaDave - super koncert, szkoda, że taki krótki
Dave rozmowny nie był, natomiast muzycznie naprawdę ekstraklasa. Długo czekałem na ich koncert i wreszcie udało się ich zobaczyć...
Dziękuję Rebel-TV za wygrane bilety, dzięki którym miałem wejście gratis
Byłem, widziałem
Legion Of The Damned - z daleka słyszałem, nie zachwycił mnie. Jak to mówią - d**y nie urwał
Moonspel - fantastyczny. Widziałem pierwszy raz i już wiem, że na pewno nie ostatni.
Blind Guardian - w Stodole mi jakoś się bardziej podobało, ale może po prostu, lepiej odbierało mi się ich w klubie. Ale koncert sam w sobie rewelacja
Hypocrisy - również d**y nie urwało, ot tak do posłuchania z daleka
MegaDave - super koncert, szkoda, że taki krótki
Dziękuję Rebel-TV za wygrane bilety, dzięki którym miałem wejście gratis
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
mam na zbyciu karnet na jutro , kolekcjonerski za 77,00 . tel.515577627. odbiór jutro w KATOWICACH.
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
Rebel TV bardzo OK !!Lando pisze: Dziękuję Rebel-TV za wygrane bilety, dzięki którym miałem wejście gratis
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 4876
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
ja dziękuję ANtyradio -- ale transport mi sie posypał i osoba towarzysząca :-/ a samemu mi sie nie chce :-/ MegaDejva widziałem 2 razy, wiec jakoś specjalnie nie płacze ze sie nie udało tym razem.... w srode Ozzy, w piątek POL - GRE... nie ma co płakac heh. :-/ ale transmisja z BG i Megadeth fajna
Re: 01-03/06/2012 - Metalfest - Jaworzno
patrze ze kolezanka na koncerty jezdzi tylko zeby zrobic zdjecie albo zlapac kostke :d
moim zdaniem wystep Moonspell bardzo udany. i swietny kontakt z publicznoscia
moim zdaniem wystep Moonspell bardzo udany. i swietny kontakt z publicznoscia



