29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: yankes »

UWAGA SPOILER:

Kto nie chce zobaczyć, jak prezentuję się nowa scena 3D Kreatora, niech nie klika ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=YuFuUSf9 ... r_embedded
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Mike Stanley »

Scena fajna, te filmy na początku są świetne. Wystrój też niezły, szczególnie te głowy nabite na pale :D
Ale jakiegoś wielkiego 3D to ja tu nie widzę
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16748
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: gumbyy »

Mike Stanley pisze:te filmy na początku są świetne.
Obejrzyj sobie teledysk do "Phantom Antichrist".
www.MetalSide.pl
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Mike Stanley »

Dzięki ;-)
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1780
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: IgorW »

Też nie kumam o co z tym 3D chodzi, ale scena fajna. Co prawda w dziedzinie scenicznego kiczu Ironów nic nie przebije (King Diamond jest blisko), ale jest to fajne :0
Awatar użytkownika
Kimal_
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn wrz 13, 2010 11:23 am
Skąd: Birmingham/BDG.

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Kimal_ »

Prośba do osób które obecne bedą na koncercie w Krk. Looknijcie z łaski swojej na ceny merchu Kreatora i MA. Głównie chodzi mi o koszulki z wypisaną trasą na plecach (o ile takowe bedą). Foty mile widziane. Z góry dzięki.
Awatar użytkownika
SOBER1Z
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 912
Rejestracja: wt paź 11, 2011 11:38 am
Skąd: Kraków

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: SOBER1Z »

No proszę, Warszawa wyprzedana ;-)
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4452
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Będzie jeszcze jakaś garstka biletów po 120zł w kasie progresji od 17 w niedzielę
Awatar użytkownika
Kimal_
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn wrz 13, 2010 11:23 am
Skąd: Birmingham/BDG.

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Kimal_ »

Dzwoniłem dzis do progresji. Niby nie maja już biletów nawet na dzien koncertu. Jestem zainteresowany kupnem jednej sztuki.
Awatar użytkownika
SOBER1Z
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 912
Rejestracja: wt paź 11, 2011 11:38 am
Skąd: Kraków

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: SOBER1Z »

17.00 – drzwi
17.45 – 18.15 – Fueled By Fire
18.30 – 19.15 – Nile
19.45 – 21.00 – Morbid Angel !!
21.30 – ... - Kreator !!
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Mike Stanley »

Kimal_ pisze:Prośba do osób które obecne bedą na koncercie w Krk. Looknijcie z łaski swojej na ceny merchu Kreatora i MA. Głównie chodzi mi o koszulki z wypisaną trasą na plecach (o ile takowe bedą). Foty mile widziane. Z góry dzięki.
Koszulek jest dużo, zarówno Morbid jak i Kreator mają osobne stanowiska - ceny w granicach 50-80 ;-) (i chyba była jedna za 30 - taka biała)

Sam koncert - dwa pierwsze zespoly sobie darowałem, Morbid, byłem ciekaw ich koncertu i zaskoczyłem się pozytywnie. Utwory nie ciągle na jedno kopyto, tylko da się odróżnić jeden od drugiego co jest czasami rzadkie przy tego typu zespołach :mryellow: no i sam David, świetnie się prezentuje na scenie.

Kreator - nie spowodował u mnie opadu szczeny, ale zagrali dobrze, fajnie że nie grali dużo kawałków z tej nowej płyty. No i widać że się chłopaki chyba dobrze bawili, bo sam Petrozza mówił jak to zajebiście tu jest, że czują się jak w domu, że Kraków to Metal City(choć pewnie mówia tak zawsze) :cool: Ale w scenografii zabrakło mi tego co było na linku wyżej w tym temacie... A przecież grali w tej większej sali, nawet 'telebim' był i duuużo ludu.

I nie wiem jak inni, ale jestem zadowolony z nagłośnienia, bo nie przesadzili z głośnością tylko było tak jak być powinno czyli nie za cicho ani nie za głośno.
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Elevatorman »

Mike Stanley pisze:fajnie że nie grali dużo kawałków z tej nowej płyty.
jak to nie ? 5 chyba. To przecież ponad 1/4 seta.

Ogólnie Nile, Morbid zajebiście. Kreator tak sobie. Melodyjkowanie na nowym albumie jest straszne te kawałki Flood into fire i united in hate to jest totalna pomyłka.
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Kuba »

Byłem i ja to się spostrzeżeniami podzielę. Z którymi oczywiście nie każdy musi się zgadzać ;-)

1. Fabryka
Pierwszy raz tam byłem. Całkiem, całkiem. Troszkę betonowo ale co tam. Stosunkowo mili bramkarze - "proszę", "dziękuje". Kilka niezależnych sal, ktoś nie ma ochoty czegoś oglądać to spokojnie można na piwko iść, krzyczeć nie trzeba żeby się słyszeć. Dużo większe aniżeli "Studio" czy "Kwadrat". Ludzi masa ogromna. Pewnie koło 1000 osób. Na samym Kreatorze to sala główna wypełniona po brzegi. Ogólnie sala na plus.

2. Fueled By Fire
Nie widziałem. Piłem piwo ;-) :pijak:

3. Nile
Strasznie niemrawo zaczęli. Karl "jestem stary, gruby to mi się może nie chcieć" Sanders to sprawiał wrażenie jak gdyby koncert był dla niego przerwą między jednym a drugim piwem. Z każdym kolejnym numerem jednak wyglądało to co raz to lepiej i ogólnie można powiedzieć że plus.

4. Morbid Angel.
Widziałem ich niemal równo rok temu w Krakowie. Wtedy było mocarnie. Teraz było co najmniej równie dobrze ! Vincent i jego prezencja sceniczna to klasa sama w sobie. Destructhor tym razem bez przyodzienia na głowie (a włosów to też nie wiele "na przedzie" posiada). Trey Azagthoth to taki Slash death-metalu - twarz to ciężko u niego dostrzec pod burzą loków. Ale gitarowo to są chłopaki nie pod podjebania jak dla mnie. Kapitalnie się uzupełniają. I do tego kapitalny Tim Yeung zastępujący Sandovala który zamiast koncertów to ciągle woli sobie solidną krechę jebn** (podobno!!!!) :???:
Brzmienie zajebiste. Wszystko klarownie było słychać (stałem koło konsolety za którą uwijała się piękna blondi :) ). Jakieś minusy ? Może jedynie set który w 95 % pokrywał się z tym z przed roku. Ale grać grali zawodowo. Na pełnym gazie. bardzo duży plus.

5. Kreator
Całkiem fajny wystrój sceny - "psy" z okładki ostatniego albumu świecące oczami, biała płachta która pełniła rolę kurtyny, "telebim". Jak na warunki klubowe to cacy. Ale z całym 3D to miało to tyle wspólnego co "The Final Frontier" z arcydziełem rocka progresywnego :lol:
A muzyka ? Wyborna ! Zajebisty dźwięk. Nic nie dudniło, ale sala tam sympatycznie "grzmiała". To co pisał Stanley - nie za głośno, nie za cicho a dokładnie w sam raz. Chłopaki w gazie nieprawdopodobnym. Pierwszy raz widziałem tak rozszalałego Christiana Gieslera, Mille zawsze chyba z siebie daje 110%, Ventor uwija się jak w ukropie, jedynie Sami Yli-Sirniö troszkę, zresztą jak zwykle" powściągliwy. Co grali to pewnie wszyscy wiedzą. Z nowej płyty to bym powiedział że nawet było 6 numerów (licząc intro). Czyli całkiem sporo bo jej większa cześć. I rzeczywiście te "melodyjki" w From Flood into Fire czy Civilization Collapse to są lekko męczące. Ale secik był tak elegancko skonstruowany że numery nowe (czyli z ostatnich 3 albumów) były przeplatane takimi torpedami jak
Phobia czy Coma of Souls / Endless Pain. Mile się dobrze orientował w terenie bo nie dość ze cały czas z jego ust padało "Krakau" to jeszcze kilka razy wspomniał nazwę klubu. Ogólnie mało gadał, parli do przodu nie miłosiernie przez niemal 100 minut niemal bez żadnych przerw. Cieszył się chłopina jak flagi na scenę leciały, pokazywał gawiedzi a potem oddawał właścicielom. Po wszystkim on najdłużej się żegnał - rzucał kostki, frotki, a nawet podkoszulek ściągnął i posłał w ludzi.
Reasumując ; mój najlepszy koncert Kreatora ! W Chorzowie w 2005 roku to im chyba słonce zaszkodziło, w 2009 w Krakowie to mi "zaszkodziło" spotkanie z kolegą ( :pijak: ) a teraz wszystko było jak być powinno.

6. Ktoś pytał o koszulki i jak inny ktoś napisał : było ich od groma. Dwa stanowiska z merchem. Ceny jakie ja widziałem to 15/20 ojro lub 80/90 PLN. I była taka koszulka Kreatora z listą dat trasy na odwrocie, gdzie 29/11 widniała data : Kraków @ Łaźnia Nowa :lol:
A przed koncertem, tak gdzieś między 18.00 a 18:45 przy stanowisku kręcił się Ventor. Milusio usposobiony, w bluzie firmowej, okularkach. Można było spokojnie podejść, zagadać, fotkę cyknąć. Nawet jak się koło niego spory ruch zrobił to fochów nie stroił tylko cierpliwie i spokojnie wszystkich obsługiwał.

7. Fajna scena - koło konsolety, na wprost sceny, usytuowała się cała rodzina. Tata, córka (na oko lat 16/17) i syn (na drugie oko : młodszy od siostry). W pełnym rynsztunku bojowym. I całą familią aktywnie uczestniczyli - headbanging, rączki w górze, śpiew na ustach. I kto powiedział że jak z rodziną to tylko do cioci na imieniny można :twisted:
BRAWO !!!!

8. Byłbym zapomniał. Zakochałem się. :jee: Dwa razy wpadłem na takie "cudo" że szok :shock: Piękna buzia, czarniutkie włosy, skórzane spodnie, koszulka Morbid Angel. Przed koncertem widziałem Panią raz, a po koncercie (kompletnie mokrą) drugi raz. A jestem stały w uczuciach - nie zakochuje się częściej jak raz w miesiącu ;-) I jak tu nie lubić takich koncertów.

Summa summarum : to było zajebiście dobrze wydane 100 PLN. A jedyny minus był taki że w związku z koszmarnym bólem pleców (nie sprzątajcie balkonów w Listopadzie bez podkoszulków, źle się to kończy :facepalm: ) musiałem wybrać miejsce przy konsolecie zamiast aktywnego uczestnictwa. :)
Awatar użytkownika
SOBER1Z
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 912
Rejestracja: wt paź 11, 2011 11:38 am
Skąd: Kraków

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: SOBER1Z »

Morbid Angel - Chapel of Ghouls - https://www.youtube.com/watch?v=O6R1Lk-v3JU

Morbid Angel - Maze of Torment - https://www.youtube.com/watch?v=Avn_LsE5fdY

Morbid Angel - Bil Ur-Sag - https://www.youtube.com/watch?v=MGBtVXh0nH0

Morbid Angel - World of Shit (The Promised Land) - https://www.youtube.com/watch?v=n5hbz38jm3k


Nile - Hittite Dung Incantation - https://www.youtube.com/watch?v=5psGq2e-17Y

Nile - Supreme Humanism of Megalomania - https://www.youtube.com/watch?v=tYhwsW80XPY
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: tomtomala »

Tymczasem w Warszawie padl prad na wystepie Nile. Juz 20 min. nie moga tego naprawic. Bedzie widze grubo.
Deleted User 2868

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Deleted User 2868 »

A co do Krakowa jeszcze to dobry koncert, Nile pierwszy raz widziałem i bardzo mi się podobało. Morbid Angel oczywiście fantastycznie, a Kreator gdyby z 2-3 kawałki z nowej płyty zamienił na coś starszego to byłoby idealnie ;-) A co do Fabryki to całkiem przyzwoite miejsce i sporo w nim miejsca.
Awatar użytkownika
Mefisto76
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 92
Rejestracja: pn lis 08, 2010 11:47 am

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Mefisto76 »

Kronos pisze: Brzmienie zajebiste. Wszystko klarownie było słychać (stałem koło konsolety za którą uwijała się piękna blondi :) )
Konsoletą akurat kręcił na Morbidach ich dźwiękowiec i producent płyt - Juan "Punchy" Gonzalez, była tam laska owszem, ale od świateł :) I z tego co sobie przypominam, to ona nie była blond...
I'M WRECK, I'M SLEAZE, I'M ROCK N'ROLL DISEASE!
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4424
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Abstract »

I wcale żadnym cudem nie była :P
Awatar użytkownika
Mefisto76
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 92
Rejestracja: pn lis 08, 2010 11:47 am

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Mefisto76 »

Kronos pisze:...A co do Fabryki to całkiem przyzwoite miejsce i sporo w nim miejsca.
To była ta większa salka Fabryki - tydzień wcześniej Cradle of Filth i Rotting Christ byli w tej mniejszej - ciasnota, ale zorientowani twierdzą, że nagłośnieniowo lepiej - ja nie zauważyłem, żeby ta większa miała jakieś pod tym względem wady, choć w pierwszej chwili nie bardzo rozumiałem o co chodzi, że od wejścia najpierw na połowie jej szerokości jest telebim, a na drugiej dopiero rzeczywista scena, przez co tłok na drugiej części był niemiłosierny...
I'M WRECK, I'M SLEAZE, I'M ROCK N'ROLL DISEASE!
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: 29/11 i 02/12/2012 - Kreator & Morbid Angel & Nile -

Post autor: Mike Stanley »

Znaczy na Cradle to ja ścisku nie widziałem, przyszedłem zaraz po godseed(czy jak tam się nazywają :mryellow: ) i z największym spokojem stanąłem sobie prawie pod sceną bez bycia narażonym na 'pogo' :D

Myślę że może dlatego grali na połowie bo pośrodku jest rząd słupów i by to śmiesznie wyglądało :mryellow:
Choć mnie też to dziwi...
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
ODPOWIEDZ