04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
.... TAK MAŁO... SKANDAL!
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Mastodon i Rammstein urwały tyłek. Slayer i Behemoth momentami również. Ghost mnie nie zachwycił, ale cieszę się, że widziałem.
Pogoda wspaniała
Ogólnie fajny był 1 dzień Impact. Świetny skład za niewielkie pieniądze.
Pogoda wspaniała
Ogólnie fajny był 1 dzień Impact. Świetny skład za niewielkie pieniądze.
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
http://muzyka.onet.pl/letnie-festiwale/ ... omosc.html
Blisko 30K i fantastyczne wrażenia - zazdroszczę!
Blisko 30K i fantastyczne wrażenia - zazdroszczę!
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Fantastyczny festiwal.
Ludzi masakrycznie mało. Dziś pewnie jeszcze mniej.
Kilka koncertów ominąłem, wolalem skryc sie przed ulewa i saczyc browar.
Ghost - wypadli bardzo dobrze acz dupy mi nie urwało. Z checia zobacze ich w klubie. Chciałem kupic ich tour shirt ale takowego nie było:(
Behemoth - jak zwykle swietni choć parę razy sie posypali. Rownież nie mieli tour shirt:(
Slayer - jak zwykle miazga, niespodzianki w secie (stain of mind, bloodline)
Rammstein - szał!!! Myslalem, ze open air wypadnie blado w stosunku do koncertów halowych. Myliłem się.
Spokojnie wydałbym na ten festiwal 2 razy wiecej kasy. Kto nie był niech żałuje
Ludzi masakrycznie mało. Dziś pewnie jeszcze mniej.
Kilka koncertów ominąłem, wolalem skryc sie przed ulewa i saczyc browar.
Ghost - wypadli bardzo dobrze acz dupy mi nie urwało. Z checia zobacze ich w klubie. Chciałem kupic ich tour shirt ale takowego nie było:(
Behemoth - jak zwykle swietni choć parę razy sie posypali. Rownież nie mieli tour shirt:(
Slayer - jak zwykle miazga, niespodzianki w secie (stain of mind, bloodline)
Rammstein - szał!!! Myslalem, ze open air wypadnie blado w stosunku do koncertów halowych. Myliłem się.
Spokojnie wydałbym na ten festiwal 2 razy wiecej kasy. Kto nie był niech żałuje
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Właśnie, tyle świetnych kapel za w sumie 200 zł. Ja kupiłem bilety w promocji za 150 zł, więc to już totalny odjazdKimal_ pisze:Spokojnie wydałbym na ten festiwal 2 razy wiecej kasy. Kto nie był niech żałuje
Night Mistress Fan Club Łódź
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4452
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
World Painted BloodInvader pisze:Set Slayer?
Hallowed Point
War Ensemble
Hate Worldwide
At Dawn They Sleep
Stain Of Mind
Disciple
Bloodline
Mandatory Suicide
Chemical Warfare
Seasons In The Abyss
Dead Skin Mask
Raining Blood
South Of Heaven
Angel Of Death
Czyli w skrócie, "znowu k**** bez Hell Awaits".
Ostatecznie widziałem tylko Slayera i Rammstein ( no i trochę Airbourne gdy zmierzałem w deszczu w kierunku głównej sceny
RAMMSTEIN po prostu kapitalny ! Aż sobie przypomniałem dawne czasy mojej największej fascynacji szóstką germańców. Pierwsza dziesiątka koncertów na których najlepiej się bawiłem na pewno. Jak bardzo bym nie uwielbiał Motorhead, to ich koncert z przed kilku dni nawet w 1/10 nie umywa się do R+. Setlista bardzo spoko, Till głosowo dużo lepiej niż na bootlegach z 2011 które słyszałem. O całym show nie będe się rozpisywał, bo przecież każdy z was to widział. Znajomy stojący pod sceną, podczas Buck Dich "oberwał" od Tilla prosto w twarz
-
Deleted User 2868
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Generalnie świetny wypad, od poczatku wymieniając to:
Mastodon - fajny początek, strasznie fajnie się zapowiadało, no i tyle...
Ghost - po prostu rewelacja, największe zaskoczenie, nie spodziewałem się, że aż tak świetnie to zabrzmi.
Behemoth - widziałem tylko kawałek
Airbourne - świetnie, tylko po kilku kawałkach znowu nieziemska ulewa i ewakuacja pod parasole
Slayer - weszli na scene i ulewa się skończyła, zajebiście jak zawsze i tyle. Na wielki + również setlista.
Korn - świetnie się bawiłem, zresztą nie pierwszy raz na nich. Bardzo lubię ich koncerty.
Rammstein - wybitne show, potężne brzmienie, pierwszy raz byłem na nich i jestem w szoku. Następnego razu na pewno nie odpuszczę.
Podsumowując bardzo udany festiwal, świetny skład, same dobre koncerty. Gdyby jeszcze pogoda dopisała, to by było perfekcyjnie.
Pozdro dla spotkanych, szkoda, że nie było czasu pogadać, ale ciągle trzeba było biegać od sceny do sceny
Mastodon - fajny początek, strasznie fajnie się zapowiadało, no i tyle...
Ghost - po prostu rewelacja, największe zaskoczenie, nie spodziewałem się, że aż tak świetnie to zabrzmi.
Behemoth - widziałem tylko kawałek
Airbourne - świetnie, tylko po kilku kawałkach znowu nieziemska ulewa i ewakuacja pod parasole
Slayer - weszli na scene i ulewa się skończyła, zajebiście jak zawsze i tyle. Na wielki + również setlista.
Korn - świetnie się bawiłem, zresztą nie pierwszy raz na nich. Bardzo lubię ich koncerty.
Rammstein - wybitne show, potężne brzmienie, pierwszy raz byłem na nich i jestem w szoku. Następnego razu na pewno nie odpuszczę.
Podsumowując bardzo udany festiwal, świetny skład, same dobre koncerty. Gdyby jeszcze pogoda dopisała, to by było perfekcyjnie.
Pozdro dla spotkanych, szkoda, że nie było czasu pogadać, ale ciągle trzeba było biegać od sceny do sceny
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Byłem i parę moich wrażeń:
Mastodon - widziałem 2 kawałki i ratowałem się przed potopem
Ghost - REWELACJA! Dla mnie koncert no2 tego dnia.
Behemoth - najlepszy gig festu. Co za kurna ogień. I ten ich nowy look sceniczny. Nergal wyglądał kosmicznie.
Airbourne - nie wiem. Zlałem. Słyszałem jeden kawałek. Wolałem coś zjeść, napić się piwa. No i ten jeden kawałek kompletnie mnie nie porwał.
Slayer - no i na nich szedłem przede wszystkim. Co ja za rozczarowanie przeżyłem wczoraj. Holt - nie wiem gdzie wy słyszeliście, że on daje radę. Masakra co ten koleś wyczynia. Każda jedna solówka położona (to co on nawyczyniał w Mandatory Suicide to woła o pomstę do nieba). Jeżeli ma zastąpić Jeffa na stałe to ja proponuje by kolega odrobił pracę domową i posłuchał jak się gra. Jako zastępstwo go tolerowałem. Jako permanentny członek kapeli się nie nadaje. To samo perkusja. Stopa jakoś dziwnie brzmiała. Paul bębnił tak, że bałem się czy nie posypie kawałka. Co jest mega dziwne, gdyż już grał z kapelą. No i początek setu ustawiony ewidentnie pod niego. Generalnie jakiś brak energii od nich bił. Moim zdaniem - najgorszy występ Slayera jaki widziałem w swoim życiu.
Korn - dźwięk do dupy, wynudzili mnie. Strasznie. Grali fajny set, ale kompletnie to nie porywało.
R+ - super widowisko tyle, że ja ich już kilka razy widziałem i efekt łał minął bo wiedziałem, czego się spodziewać. No ale tak po prawdzie to nie ma się do czego przyczepić, gdyż była to sztuka w najwyższym wydaniu.
Mastodon - widziałem 2 kawałki i ratowałem się przed potopem
Ghost - REWELACJA! Dla mnie koncert no2 tego dnia.
Behemoth - najlepszy gig festu. Co za kurna ogień. I ten ich nowy look sceniczny. Nergal wyglądał kosmicznie.
Airbourne - nie wiem. Zlałem. Słyszałem jeden kawałek. Wolałem coś zjeść, napić się piwa. No i ten jeden kawałek kompletnie mnie nie porwał.
Slayer - no i na nich szedłem przede wszystkim. Co ja za rozczarowanie przeżyłem wczoraj. Holt - nie wiem gdzie wy słyszeliście, że on daje radę. Masakra co ten koleś wyczynia. Każda jedna solówka położona (to co on nawyczyniał w Mandatory Suicide to woła o pomstę do nieba). Jeżeli ma zastąpić Jeffa na stałe to ja proponuje by kolega odrobił pracę domową i posłuchał jak się gra. Jako zastępstwo go tolerowałem. Jako permanentny członek kapeli się nie nadaje. To samo perkusja. Stopa jakoś dziwnie brzmiała. Paul bębnił tak, że bałem się czy nie posypie kawałka. Co jest mega dziwne, gdyż już grał z kapelą. No i początek setu ustawiony ewidentnie pod niego. Generalnie jakiś brak energii od nich bił. Moim zdaniem - najgorszy występ Slayera jaki widziałem w swoim życiu.
Korn - dźwięk do dupy, wynudzili mnie. Strasznie. Grali fajny set, ale kompletnie to nie porywało.
R+ - super widowisko tyle, że ja ich już kilka razy widziałem i efekt łał minął bo wiedziałem, czego się spodziewać. No ale tak po prawdzie to nie ma się do czego przyczepić, gdyż była to sztuka w najwyższym wydaniu.
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
No więc:
Love&Death - przyjemnie
Mastodon - szkoda, że tak krótko, przesłuchałem może 2 kawałki i spieprzyłem pod namiot Red Bulla
Ghost - jeszcze kilka lat i będą rozpoznawalni na całym świecie
Jak najbardziej na plus.
Behemoth - nigdy nie lubiłem ich muzyki, dlatego ufam Citomtomala, że zagrali dobry koncert
Airbourne - No właśnie na Behemocie czekałem pod małą sceną na Australijczyków. Zmiażdżyli jaja, takiego powera dali, że szok. Stałem jakoś w 2 rzędzie i było świetnie. Mały woodstock sie zrobił jak zaczęło padać, no ale "fuck the rain!"
Slayer - Nie było źle, dali rade jak dla mnie
Korn - byłem na 3 piosenkach, ludzie z tyłu jacyś tacy...niemrawi. Ani poskakać, ani sie pobujać, no ja nie wiem. Ale jak dla mnie zagrali to, co mieli zagrać, bez rewelacji. Po prostu poprawnie.
Rammstein - No, to było moje spełnienie marzeń. Opisać się tego nie da. Specjalnie poszedłem szybciej z Korna, żeby zająć dobre miejsce. Miazga.
Zaznaczam, że wszystkie te zespoły widziałem pierwszy raz
Ogólnie festiwal na plus, pogoda na minus. Publika chyba tak zła nie była, wydaje mi się, że było sporo ludzi
Pozdrawiam
Love&Death - przyjemnie
Mastodon - szkoda, że tak krótko, przesłuchałem może 2 kawałki i spieprzyłem pod namiot Red Bulla
Ghost - jeszcze kilka lat i będą rozpoznawalni na całym świecie
Behemoth - nigdy nie lubiłem ich muzyki, dlatego ufam Citomtomala, że zagrali dobry koncert
Airbourne - No właśnie na Behemocie czekałem pod małą sceną na Australijczyków. Zmiażdżyli jaja, takiego powera dali, że szok. Stałem jakoś w 2 rzędzie i było świetnie. Mały woodstock sie zrobił jak zaczęło padać, no ale "fuck the rain!"
Slayer - Nie było źle, dali rade jak dla mnie
Korn - byłem na 3 piosenkach, ludzie z tyłu jacyś tacy...niemrawi. Ani poskakać, ani sie pobujać, no ja nie wiem. Ale jak dla mnie zagrali to, co mieli zagrać, bez rewelacji. Po prostu poprawnie.
Rammstein - No, to było moje spełnienie marzeń. Opisać się tego nie da. Specjalnie poszedłem szybciej z Korna, żeby zająć dobre miejsce. Miazga.
Zaznaczam, że wszystkie te zespoły widziałem pierwszy raz
Ogólnie festiwal na plus, pogoda na minus. Publika chyba tak zła nie była, wydaje mi się, że było sporo ludzi
Pozdrawiam
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Jeffa G.Holt nie dogoni ale nie zgodze sie ,ze byl to najgorszy koncert tu macie to co kumpel nagral
Slayer
http://www.youtube.com/watch?v=Iru_k-Cli-o
http://www.youtube.com/watch?v=FLsT_uXJUSc
http://www.youtube.com/watch?v=DldEnnwtv7c
Behemoth dobrze wypadl
http://www.youtube.com/watch?v=DFL-WY9aMfw
Slayer
http://www.youtube.com/watch?v=Iru_k-Cli-o
http://www.youtube.com/watch?v=FLsT_uXJUSc
http://www.youtube.com/watch?v=DldEnnwtv7c
Behemoth dobrze wypadl
http://www.youtube.com/watch?v=DFL-WY9aMfw
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Dla mnie festiwal zaczął sie pechowo od wyproszenia mnie przez ochronę po za teren imprezy.Po prostu konik sprzedał mi nieaktywny bilet - na szczęście udało mi się go odnaleźć i po krótkiej acz treściwej rozmowie trzymałem w łapie już dobry bilet.
Byłem w zasadzie tylko na Rammsteinie ale naprawde tak jak piszą poprzednicy było warto.
Rammstein to zespół który nawet umarlaka postawiłby na równe nogi
,no dawno się tak dobrze nie bawiłem
.To mój trzeci koncert R+ i mimo,że na klepisku to bedę go bardzo miło wspominał. setlista:
Ich tu dir weh
Wollt ihr das Bett in Flammen sehen?
Keine Lust
Sehnsucht
Asche zu Asche
Feuer frei!
Mein Teil
Ohne dich
Wiener Blut
Du riechst so gut
Benzin
Links 2-3-4
Du hast
Bück dich
Ich will
Encore:
Mein Herz brennt
(Piano Version)
Sonne
Pussy
Bardzo mało ludzi(i tylko jedna trybuna) w porównaniu z wcześniejszymi edycjami Soni i Impactu z Red Hotami - może to pogoda a może rzeczywiście w tym roku za dużo imprez muzycznych w Polsce..
Byłem w zasadzie tylko na Rammsteinie ale naprawde tak jak piszą poprzednicy było warto.
Rammstein to zespół który nawet umarlaka postawiłby na równe nogi
Ich tu dir weh
Wollt ihr das Bett in Flammen sehen?
Keine Lust
Sehnsucht
Asche zu Asche
Feuer frei!
Mein Teil
Ohne dich
Wiener Blut
Du riechst so gut
Benzin
Links 2-3-4
Du hast
Bück dich
Ich will
Encore:
Mein Herz brennt
(Piano Version)
Sonne
Pussy
Bardzo mało ludzi(i tylko jedna trybuna) w porównaniu z wcześniejszymi edycjami Soni i Impactu z Red Hotami - może to pogoda a może rzeczywiście w tym roku za dużo imprez muzycznych w Polsce..
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Ostatecznie zreflektowali się na około 20k. Ciekawe, ile będzie dziś? Cholera - ludzie nie chcą na koncerty chodzić, czy co?
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Ostatecznie zreflektowali się na około 20k. Ciekawe, ile będzie dziś? Cholera - ludzie nie chcą na koncerty chodzić, czy co?
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Za wiele dużych koncertów w tym roku po prostu. Gdyby rok temu była taka obsada, to ściągnęliby w cholerę więcej ludzi.
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
na pewno będzie mniej co akurat wcale nie dziwiRALF pisze:Ciekawe, ile będzie dziś?
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Taaa, no i ten kryzys - wszędzie na koncertach jest dużo mniej ludzi niż przed rokiem... 
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Jak wszyscy to wszyscy.
Planowałem wygrać się na Ghost, ale deszcz skutecznie wybił mi ten pomysł z głowy, wiec spokojnie siedziałem z kumplami w bloku nieopodal. Koniec końców na teren wszedłem tuż przed rozpoczęciem koncertu Airbourne i.
Airbourne - mocno nastawiałem się na ten koncert, a muszę przyznać czułem rozczarowanie, zupełnie mnie ich występ nie porwał. Nagłośnienie jakieś dziwne, a do tego ta ulewa. Ale ponad połowę wytrzymałem i tak.
Na Slayerze i Kornie głównie walczyłem z zimnem więc nie będę oceniać.
Rammstein upewnił mnie w przekonaniu, że każdy powinien przynajmniej raz w życiu zobaczyć ich koncert, nawet tylko dla samych efektów.
Koncert krótszy niż w Gdańsku, ale tylko 3 utwory z nowej płyty więc dało się przeżyć. Rozczarowany byłem tylko nieco publiką, lecą takie urywające tyłek hity jak Wollt ihr das Bett in Flammen sehen?, Sehnsucht, czy Asche zu Asche, a publika stoi i nawet łbem nie macha. Ekscytacje widać dopiero w momencie gdy Till coś odpala. Za to przy takim Keine Lust publika po pierwszych dźwiękach od razu szaleje. Nie wiedzą ludzie co dobre
Planowałem wygrać się na Ghost, ale deszcz skutecznie wybił mi ten pomysł z głowy, wiec spokojnie siedziałem z kumplami w bloku nieopodal. Koniec końców na teren wszedłem tuż przed rozpoczęciem koncertu Airbourne i.
Airbourne - mocno nastawiałem się na ten koncert, a muszę przyznać czułem rozczarowanie, zupełnie mnie ich występ nie porwał. Nagłośnienie jakieś dziwne, a do tego ta ulewa. Ale ponad połowę wytrzymałem i tak.
Na Slayerze i Kornie głównie walczyłem z zimnem więc nie będę oceniać.
Rammstein upewnił mnie w przekonaniu, że każdy powinien przynajmniej raz w życiu zobaczyć ich koncert, nawet tylko dla samych efektów.
Koncert krótszy niż w Gdańsku, ale tylko 3 utwory z nowej płyty więc dało się przeżyć. Rozczarowany byłem tylko nieco publiką, lecą takie urywające tyłek hity jak Wollt ihr das Bett in Flammen sehen?, Sehnsucht, czy Asche zu Asche, a publika stoi i nawet łbem nie macha. Ekscytacje widać dopiero w momencie gdy Till coś odpala. Za to przy takim Keine Lust publika po pierwszych dźwiękach od razu szaleje. Nie wiedzą ludzie co dobre
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Noooo, publika była wkurzająca, ale na szczęście z przodu po prawej był kocioł w miarę, dobrze, że tam stałem. Za to nie rozumiem ludzi, którzy stali z przodu po lewej...Pchają się do przodu tylko po to, by zabawić się w operatora kamery...Wstyd
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Newsted ostro skopał tyłki i mam nadzieję, że jeszcze tej jesieni lub najpóźniej na wiosnę znów u nas zagości, tym razem w klubach - trzeba być! Stereophonics dali obłędny koncert, na który strasznie czekałem, a daję im za niego 9,5/10 tylko dlatego, że nie zagrali mojego ulubionego utworu. Zgodnie z planem ok. 22.00 zrobiłem 30 Seconds To Exit. 
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
A jak pogoda drugiego dnia? Taka masakra jak pierwszego? Dużo ludzi było?
Night Mistress Fan Club Łódź



