Big Survivor

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: Big Survivor

Post autor: Nicko McBrain »

2003:
1. Iron Maiden - Dance Of Death
2. Helloween - Rabbit Dont Come Easy
3. Stratovarius - Elements Part II
4. Dragonforce - Valley Of The Damned
5. Stratovarius - Elements Part I
6. Lost Horizon - A Flame To The Ground Beneath
7. Cradle Of Filth - Damnation And A Day
8. Grave Digger - Rheingold
9. Metallica - St. Anger
10. Deep Purple - Bananas
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Matek »

Abhorrent pisze:
Matek pisze:
Abhorrent pisze:BTW, pomijając kwestie związane z gustem, jak można słaby, nudny, z dźwiękiem jak grypa jelitowa album Metalliki wymieniać wśród najlepszych? Bo to Metallika? Tak z braku laku? Bo to Metallika?
Słabo, słabo...

można by tu dyskutować godzinami nad sensownością niektórych wyborów, ale po co? :) Forum jest jakie jest, zrzesza głównie fanów heavy z pochodnymi i szeroko pojętej klasyki i to widać. w każdym roczniku, w którym nie było czegoś oczywistego do wyboru (typu Maiden, Floyd, Priest, Sabbath, Metallica) wychodził jakiś kartofel, typu Nightwish, Gamma. Wyjątkiem tutaj Rammstein, co mnie zaskoczyło bardzo :)
No też napisałem, że nie chodzi mi o gust i o żadnych kartoflach nie piszę, bo każdy lubi inne papu. Po prostu jedyne co ma Sant Andżer to nazwę zespołu i dziwi mnie, że fani nie potrafią wykazać tej szczypty obiektywizmu.
może fani wykazują, ich zapytaj ;)

Dla mnie, jakbym miał słuchać muzyki obiektywnie, to lepsze życie w ciszy.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9645
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Big Survivor

Post autor: Saimon1995 »

2003:
1. The Darkness - Permission to Land
2. The Mars Volta - De-Loused in the Comatorium
3. Linkin Park - Meteora
4. The Strokes - Room on Fire
5. Jane's Addiction - Strays
6. Muse - Absolution
7. Blur -Think Thank
8. Iron Maiden - Dance of Death
9. Deftones - Deftones
10. Limp Bizkit - Results May Vary
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Matek »

FaithNoMore pisze:1. The Darkness - Permission to Land
łaaaa, zapomniałem całkiem :D edytuję już :)
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Big Survivor

Post autor: Maximus »

Może warto stworzyć osobny wątek, gdzie niektórzy mogliby sobie w spokoju porzygać na Nightwish, Metę i wszystko co nie jest testosteronowym nu metalem dla amerykańskich pryszczatych nastolatków albo pretensjonalną pseudoawangardą? Ja też chętnie pośmiałbym się gdzieś z muzycznych potworków typu Deftones czy Static-X lub ponarzekał na straszliwie nudny Opeth. Proponuję osobny temat "Płyta roku - hejtowanie" - tam będziemy mogli wzajemnie sobie dopieprzyć i pomarudzić na gust innych ludzi. A tutaj lepiej pozostać przy samym głosowaniu.

2003

1.Bathory - Nordland II
2.Iron Maiden - Dance of Death
3.Tarot - Suffer Our Pleasures
4.Evanescence - Fallen
5.Epica - The Phantom Agony
6.Apocalyptica - Reflections
7.Shinedown - Leave a Whisper
8.AFI - Sing the Sorrow
9.Helloween - Rabbit Don't Come Easy
10.Sonata Arctica – Winterheart's Guild

Z głosem na lata 90. jeszcze się wstrzymam, bo zostały trzy naprawdę rewelacyjne płyty i ciężko coś wywalić.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Matek »

Maximus pisze:metalem dla amerykańskich pryszczatych nastolatków
Wiesz, co jest metalem dla pryszczatych nastolatków to akurat zależy od dekady ;) 30 lat temu to maiden czy priest było pryszczatym mainstreamem, 15 lat temu był to Deftones, a teraz to nawet nie wiem, nie jestem na bieżąco.

ALe wiem, że nic mi się tak jak Maiden z pryszczami nie kojarzy! Najwięcej fanów to właśnie chyba w gimnazjach, sam zresztą się "zaraziłem" w tym wieku, jak i mnóstwo moich ,pryszczatych wtedy, znajomych.

Poza tym hejt hejtowi nierówny. Można sobie ponarzekać na muzykę, ale słabe jest rzucanie "pryszczatymi nastolatkami".


głos na Chemical.
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Big Survivor

Post autor: Maximus »

Ja zacząłem słuchać Maiden parę lat przed pryszczami i mutacją głosu, więc nawet na określenie "kindermetal" wówczas nie zasługiwałem ;-) Gimnazjów na całe szczęście wówczas nie było, więc gimbusem nie byłem nigdy :twisted:

Co do hejtów: dla mnie nazwanie jednego z moich ulubionych bandów "pierdołami" lub "kartoflem" też jest bardzo słabe i mogę traktować je dość osobiście (no bo kto czegoś takiego słucha? widocznie pierdoła i kartofel...), stąd tekst o pryszczatych nastolatkach, niejako w rewanżu.

Ale podtrzymuję swój postulat - jeśli jest potrzeba kpin z cudzych upodobań lub choćby chęć komentarza do zamieszczonych tu wyników, to stwórzmy osobny wątek, a ten zostawmy czysty.
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Nomadosław »

Ja doskonale pamiętam modę na nu-metal, Papa Roach, Korn, Linkin Park nieco późnie SOAD, wtedy była na to moda, tak jak teraz jest moda na granie w stylu Coldplay, 30 Seconds to Mars, Kings of Leon itd. Każda epoka ma jakąś modę, a przetrwają tylko najsilniejsi.

Accept teraz dopierdzielił reunionem i każdy się tym podnieca a 5 lat temu by powiedział, że Accept to relikt lat 80 albo by nie kojarzył tej nazwy. Dobra muzyka będzie zawsze miała branie.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Matek »

Nomadosław pisze: tak jak teraz jest moda na granie w stylu Coldplay, 30 Seconds to Mars, Kings of Leon itd
Widzę, że Ty też nei na bieżąco ;)
Nomadosław pisze:Każda epoka ma jakąś modę, a przetrwają tylko najsilniejsi.
Dokładnie. Papa Roach to jest margines, Korn też się tam zepchnął, ale SOAD to już jest klasyka, czy Ci się to podoba czy nie ;) Tak samo jak największe kapele grungeowe. Uwierz mi, prędzej ludzkość zapomni o Maiden czy Deep Purple niż Nirvanie.
Maximus pisze: Co do hejtów: dla mnie nazwanie jednego z moich ulubionych bandów "pierdołami" lub "kartoflem" też jest bardzo słabe i mogę traktować je dość osobiście (no bo kto czegoś takiego słucha? widocznie pierdoła i kartofel...), stąd tekst o pryszczatych nastolatkach, niejako w rewanżu.
Ja na to patrzę nieco inaczej. Bo wiesz, ja tez lubię Nightwish. No, może trochę... Wishmaster kiedyś lubiłem ;) Chodzi mi o to, że mogę sobie lubić Nightwish, ale żeby Oceanborn wybrać w głosowaniu płytą jakiegokolwiek roku to jest... smutne ;)
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: Big Survivor

Post autor: Pablo1919 »

Strasznie słaby rok

1. Type O Negative - Life Is Killing Me
2. Bathory - Nordland II
3. ZZ Top - Mescalero
4. Deep Purple - Bananas
5. Apocalyptica - Reflections
6. Helloween - Rabbit Don't Come Easy
7. Opeth - Damnation
8. The Offspring - Splinter
9. King Diamond-The Puupet Master
10. Cradle Of Filth - Damnation And A Day
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Nomadosław »

Matek pisze:Tak samo jak największe kapele grungeowe. Uwierz mi, prędzej ludzkość zapomni o Maiden czy Deep Purple niż Nirvanie.
Możliwe, ja bym nawet wolał by Ironi byli jeszcze mniej popularni, gdzieś jak Saxon czy Accept, albo nawet mniej. Nie ma nic lepszego niż skansen .
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Big Survivor

Post autor: voivod' »

Pawcio pisze:Najbardziej mnie rozbawiły pierwsze 2 miejsca z 2002 :lol: ten Nightwish, no nieźle :lol:
nie jestem w stanie zrozumieć jak zdrowy, dorosły człowiek może z własnej, nieprzymuszonej woli słuchać czegoś tak okropnego jak Nightwish
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Big Survivor

Post autor: Maximus »

Matek pisze: prędzej ludzkość zapomni o Maiden czy Deep Purple niż Nirvanie.
Polemizowałbym. DP obroni się zawsze samym Smoke on the Water, bo to bodajże najbardziej rozpoznawalny riff w historii rocka. IM to z kolei pewien archetyp, ucieleśnienie tego, co rozumiemy pod pojęciem heavy metalu, włączając w to brzmienie, teksty, image, okładki itd. A Nirvana? Zespół, który wydał jedną wybitną płytę, a w zdobyciu kultowego statusu pomogła mu przedwczesna śmierć lidera, która to zawsze pomaga budować legendę. Patrząc na całość dorobku, Nirvana to efemeryda - owszem, znacząca, ale jednak efemeryda. Nawet jeśli w pewnym momencie była lokomotywą ciągnącą pociąg z napisem "grunge".
Oczywiście przewidywanie o czym ludzkość będzie pamiętać, a o czym zapomni, jest absolutnie pozbawione podstaw, bo to dopiero okaże się za ileś tam lat, a właściwie dziesięcioleci lub nawet stuleci. Bardzo możliwe, że za pół tysiąclecia całe zjawisko muzyki rockowej zostanie uznane za przejściowe dziwactwo drugiej połowy XX i początków XXI w. Kto dzisiaj, poza osobami siedzącymi głęboko w temacie, wymieni jednym tchem najważniejszych kompozytorów renesansu? Ba, nawet z bliższego chronologicznie baroku pamięta się głównie o Bachu i Haendlu, ewentualnie Telemannie, a co z pozostałymi? Funkcjonują gdzieś na marginesie zainteresowań miłośników muzyki poważnej, a wykonania ich utworów ograniczają się do festiwali muzyki dawnej i wydawnictw płytowych o niskim nakładzie. Tak to już jest, czas wszystko prostuje.
Matek pisze:Ja na to patrzę nieco inaczej. Bo wiesz, ja tez lubię Nightwish. No, może trochę... Wishmaster kiedyś lubiłem ;) Chodzi mi o to, że mogę sobie lubić Nightwish, ale żeby Oceanborn wybrać w głosowaniu płytą jakiegokolwiek roku to jest... smutne ;)
Znów tylko i wyłącznie kwestia gustu i nic więcej. Ciebie smuci obecność Oceanborn w zestawieniu, mnie z kolei widok jakiejkolwiek pozycji Deftones napawa obawą o świadomość słuchacza. Ty byś chciał tak, ja inaczej, a obaj nic nie poradzimy, ani nawet nie przekonamy się nawzajem do swoich racji, bo muzyka z definicji odwołuje się raczej do sfery emocji niż rozumu, więc tym samym jej ocena oparta jest na subiektywnych odczuciach. Do jednego człowieka przemawia coś, co dla drugiego jest nie do przyjęcia. Mamy oczywiście jakieś tam kanony ocen i raczej powszechny jest pogląd, iż np. Tokio Hotel nijak się ma pod względem wartości artystycznej do Pink Floyd, ale ogólnie nie sposób narzucić innej osobie własnych kryteriów oceny muzyki. Ty pewnie potrafiłbyś powiedzieć co Ci się podoba w nu metalu, a ja zapewne umiałbym wskazać co mi odpowiada w gotyku, ale czytając te peany i tak żaden z nas nie zmieniłby zdania, ponieważ do Ciebie nie trafia przekaz X, a dla mnie nie do przyjęcia jest Y.
voivod' pisze:nie jestem w stanie zrozumieć jak zdrowy, dorosły człowiek może z własnej, nieprzymuszonej woli słuchać czegoś tak okropnego jak Nightwish
Nigdy nie pojmę jak świadoma istota płci męskiej, nie przymuszona groźbą śmierci przez Gestapo lub inne NKWD, może słuchać tak mdłej i tandetnej komerchy jak Blur :evil:

Możemy tak w nieskończoność, tylko po co...?
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Big Survivor

Post autor: Pawcio »

Maximus pisze:Zespół, który wydał jedną wybitną płytę
Masz na myśli Bleach?
Maximus pisze: bo muzyka z definicji odwołuje się raczej do sfery emocji niż rozumu
Owszem. Ale można też rozmawiac na temat muzyki obiektywnie. Wpływ na dany gatunek, okoliczności w jakich płyta powstała, innowacyjnośc i wiele wiele innych. No bo dlaczego powszechny jest pogląd, że Tokio Hotel nijak się ma pod względem artystycznym do Pink Floyd? Przecież są ludzie którzy wola TH od Floydów. Więc ja mogę napisac tak samo- Nightwish, ma się nijak pod względem artystycznym do takiego np. Queens Of The Stone Age, no i Blur oczywiście ;-)
Abhorrent
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 72
Rejestracja: sob gru 08, 2012 10:00 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Abhorrent »

O co spina z tym Nightwishem? Zespół jak zespół. Ani bardziej gejowy niż wiele innych, ani gorszy muzycznie, brzmieniowo. Nie jest co prawda tak dobry jak The Black Satanas, ale żaden zespół nie jest, nawet The Black Satanas. To, co może wkurzać to nachalna epickość, ale akurat to fanom heavy chyba nie powinno przeszkadzać ;)

EDIT
W sumie to teraz zobaczyłem, że takie wrzuty robi tu niepełnoletni koneser z Monster Magnet w avatarze :mrgreen: :mryellow: :mrgreen:
Ludzie wyluzujcie i pijcie piwo. Jeden woli Najtłisz, drugi Monster Magnet, a żaden z nich i tak nie ma podjazdu do The Black Satanas więc luz :pijak:
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19539
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Big Survivor

Post autor: LukaSieka »

The Black Satanas?? Ile to już było takich pierdół. Przecież to już nawet zabawne nie jest... Śmieszne może się wydawać co najwyżej siedemnastoletniemu chłopczykowi, który zaczyna właśnie swoją przygodę z Mayhem i Dimmu Borgir.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Big Survivor

Post autor: Pawcio »

Abhorrent pisze:O co spina z tym Nightwishem? Zespół jak zespół. Ani bardziej gejowy niż wiele innych, ani gorszy muzycznie, brzmieniowo.
Jeżeli ktoś lubi Dimmu Borgir i się do tego publicznie przyznaje, to jak najbardziej może taką opinie wygłosic ;-)
Abhorrent pisze:Jeden woli Najtłisz, drugi Monster Magnet
a trzeci Dimmu Borgir
Abhorrent
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 72
Rejestracja: sob gru 08, 2012 10:00 pm

Re: Big Survivor

Post autor: Abhorrent »

Pawcio pisze:
Abhorrent pisze:Jeden woli Najtłisz, drugi Monster Magnet
a trzeci Dimmu Borgir
No tak. Czyżby istniała szansa, że załapałeś? ;)
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6377
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: Big Survivor

Post autor: Shedao Shai »

Ale po co te spiny nagle, Nightwish wygrał bo tak zagłosowaliśmy my, forumowicze, ja też bym wolał coś innego, ale z powietrza to on się tu nie pojawił :) jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia do tych rankingów to lepiej niech zatrzyma je dla siebie, bo na szczęście nie ma jedynego słusznego kanonu muzyki którą można lubić. Mnie tu też wiele typów dziwi, np. całe to top 10 z lat 90 to dla mnie niepojęty fenomen, ale czy z tego powodu robię burdę? Nie, bo widać to się ludziom podoba. Po to jest ta zabawa, żeby pokazać m.in. różnorodność naszych gustów.

Btw, Pawcio to akurat jedne z najciekawszych TOP wrzuca. Żeby jeszcze trochę tolerancji wyrobił w sobie to w ogóle by było super :razz:

A Nomadosława z tą jego zwyczajową mantrą o Accept, Saxon i wyższości/niedocenieniu heavy metalu po prostu ignorujcie, widać musi takie coś wrzucić w każdy temat...
Deleted User 2259

Re: Big Survivor

Post autor: Deleted User 2259 »

Odpada Chemical.

1,Judas Priest-Painkiller(1990)
2.Metallica-Metallica(1991)

Glos na Painkiller.
ODPOWIEDZ