24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
a ja bym chciał tylko zapytać, bo Dave ma na głowie? :O bo to włosy na pewno nie są...
już nie mam tu najwięcej postów

Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
10 godzin jazdy z Poznania, jestem w domu i mogę napisać parę słów od siebie. Koncert, jak zwykle, REWELACJA! Miałem świetną miejscówkę, barierkę na samym środku.
Pierwszy zespół, Ghost, miał dużo lepsze przyjęcie niż w Brnie. Widać, że przez to bardziej chciało im się grać, a Papa miał dużo lepszy kontakt z publiką. Wszystko było naprawdę świetne, zwłaszcza kontakt wzrokowy z członkami zespołu. Jedyny minus to set, który był zdecydowanie za krótki. Żałuję, że nie zobaczę ich dzisiaj na ich klubowym koncercie. Ogólnie występ Ghosta oceniam na 8,5/10.
Później zaczęło się piekło. W momencie gdy na scenie pojawił się drugi support czyt. Slayer wiedziałem, że moje ciało zostanie poddane licznym ściskom i obiciom
Nie myliłem się, już po trzecim utworze myślałem, że tam zejdę. To samo zresztą można było zauważyć po innych barierkowiczach stojących obok mnie. Jednym z nielicznych plusów był moment, w którym Tom Araya spojrzał na moją ledwo żywą, zmiażdżoną, spoconą osobę i uśmiechnął się. Jako, że nie słucham Slayera, wszystkie piosenki oprócz tych hiciorów typu Seasons in the Abyss czy Rainibg Blood brzmiały tak samo. W sumie daję 6/10.
No i gwiazda wieczoru czyli uwielbiane przez prawie wszystkich na tym forum Iron Maiden. Set trochę gorszy niż w Brnie, wiadomo brak Wrathchild. Jednak i tak miażdżył, zwłaszcza Moonchild, Prisoner, Revalations, Phantom of the Opera i bezapelacyjny Seventh Son of a Seventh Son. Steve wydawał się bardzo wesoły, może cieszył się z remisu
Bruce walnął świetną przemowę, jednak trochę się rozczarowałem jak nacharał na flagę Polski... W ogóle to tak jak niektórzy myślałem, że zagrają Smoke on the Water. Dla nich to chyba żadne wyzwanie, bo Bruce śpiewa to prawie zawsze na występach niemaidenowych, a instrumentalnie to prosty kawałek, zresztą go grali nie raz. Wyobraźcie sobie jakie to by było wyróżnienie dla Polski - zmiana żelaznego setu. Było też oczywiście parę wpadek. Chyba wszystkim się rzuciło w oczy, że Dave wszedł za wcześnie z solówką w Prisonerze. No i ja też odniosłem wrażenie, że strasznie ich czas gonił, ale i tak Maiden dostaje 10/10.
Jeśli chodzi o samą organizację to myślę, że była lepsza niż ta prezentowana ostatnimi czasy przez Live Nation. Nie wiem co prawda jak wyglądało wpuszczanie ludzi na obiekt, bo miałem FTTB, ale zaraz po wejściu ujrzałem mikroGC (jak na polskie standardy) i za to wielki plus dla Go Ahead. Jedynie ochrona była jakaś dziwna i jakoś za mało jej było
Ze spraw technicznych to nagłośnienie znowu nie było takie jakiego oczekuje się od takiego zespołu i telebimy chyba coś szwankowały.
No i na końcu kwestia buractwa na koncercie. Widzę, że wiele osób podaje tu przykłady, więc podam i ja, bo wkurzyłem się naprawdę mocno. Mój kumpel złapał frotkę Nicko i pewien gnój postanowił, że mu się nie należy co nawet był skłonny zakomunikować swoją mordą i po prostu mu ją zaczął ściągać z ręki, podarł ją i uciekł mimo, że we trzech go szarpaliśmy. I teraz parę słów do ciebie człowieku, mam nadzieję, że to czytasz: jesteś śmieciem i tyle. Spróbuj ją wystawić na allegro to masz jak w banku, że wybierzemy odbiór osobisty
Pierwszy zespół, Ghost, miał dużo lepsze przyjęcie niż w Brnie. Widać, że przez to bardziej chciało im się grać, a Papa miał dużo lepszy kontakt z publiką. Wszystko było naprawdę świetne, zwłaszcza kontakt wzrokowy z członkami zespołu. Jedyny minus to set, który był zdecydowanie za krótki. Żałuję, że nie zobaczę ich dzisiaj na ich klubowym koncercie. Ogólnie występ Ghosta oceniam na 8,5/10.
Później zaczęło się piekło. W momencie gdy na scenie pojawił się drugi support czyt. Slayer wiedziałem, że moje ciało zostanie poddane licznym ściskom i obiciom
No i gwiazda wieczoru czyli uwielbiane przez prawie wszystkich na tym forum Iron Maiden. Set trochę gorszy niż w Brnie, wiadomo brak Wrathchild. Jednak i tak miażdżył, zwłaszcza Moonchild, Prisoner, Revalations, Phantom of the Opera i bezapelacyjny Seventh Son of a Seventh Son. Steve wydawał się bardzo wesoły, może cieszył się z remisu
Jeśli chodzi o samą organizację to myślę, że była lepsza niż ta prezentowana ostatnimi czasy przez Live Nation. Nie wiem co prawda jak wyglądało wpuszczanie ludzi na obiekt, bo miałem FTTB, ale zaraz po wejściu ujrzałem mikroGC (jak na polskie standardy) i za to wielki plus dla Go Ahead. Jedynie ochrona była jakaś dziwna i jakoś za mało jej było
Ze spraw technicznych to nagłośnienie znowu nie było takie jakiego oczekuje się od takiego zespołu i telebimy chyba coś szwankowały.
No i na końcu kwestia buractwa na koncercie. Widzę, że wiele osób podaje tu przykłady, więc podam i ja, bo wkurzyłem się naprawdę mocno. Mój kumpel złapał frotkę Nicko i pewien gnój postanowił, że mu się nie należy co nawet był skłonny zakomunikować swoją mordą i po prostu mu ją zaczął ściągać z ręki, podarł ją i uciekł mimo, że we trzech go szarpaliśmy. I teraz parę słów do ciebie człowieku, mam nadzieję, że to czytasz: jesteś śmieciem i tyle. Spróbuj ją wystawić na allegro to masz jak w banku, że wybierzemy odbiór osobisty
Ostatnio zmieniony śr cze 25, 2014 11:31 pm przez mikdyb, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Budziola było widać na telebimie ze dwa razy. 
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Ktoś mi napisał, że wyglądaliśmy jak boysbandBudziol pisze:pozdrowienia od lewej strony barierekqracoss pisze:P.S swietnie na telebimach wygladala ekipa przy barierkach w koszulkach eventowych
Dave też to zauważył ze sceny
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
średniawka, na Ghoście piłem wódę przed stadionem, a w Slayerze nie ma już Hannemanna. kiepsko, kiepsko.
Iron Maiden też kiepsko, nie zagrali Running Free, Seventh Son masakra, w ogóle nie lezy mi ten utwór. na szczęście wszystko uratował nieśmiertelny Fear, Run To The Hills i Minutes to Midnight.
stałem ze znajomym pod sceną po prawej stronie (koło tego gitarzysty co tak śmiesznie skacze) i zastanawialiśmy się czy zagrają Child in Time (bo przecież grali na jakimś tam polskim weselu). niestety, spore rozczarowanie.
Iron Maiden też kiepsko, nie zagrali Running Free, Seventh Son masakra, w ogóle nie lezy mi ten utwór. na szczęście wszystko uratował nieśmiertelny Fear, Run To The Hills i Minutes to Midnight.
stałem ze znajomym pod sceną po prawej stronie (koło tego gitarzysty co tak śmiesznie skacze) i zastanawialiśmy się czy zagrają Child in Time (bo przecież grali na jakimś tam polskim weselu). niestety, spore rozczarowanie.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Sanctuary spod barierki. http://youtu.be/3iSQ-0tPhH4
-
Deleted User 5490
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Koncert mi się podobał. Najlepszy ze wszystkich na których byłem w Polsce jeśli chodzi o zaangażowanie muzyków na scenie. Lepiej niż w Brnie. Minusem jest tylko realizator dźwięku. Tego jełopa panowie powinni wyrzucić. Do 2008 roku koncerty Maiden brzmiały solidnie. Później zatrudnili jakiegoś niemotę i dźwięk pływa, jest płaski i nie ma selektywności. Nie sprawdził się w poprzednich latach, to po co gościa dalej trzymać? Maiden stać przecież na najlepszych.
Podobał mi się poziom organizacji koncertu przez Go Ahead. Na GC należyty luz. Nie to co w Gdańsku i Łodzi rok temu czy też w Warszawie w 2008. Zagęszczenie luda w sektorze na poziomie z Czech czy Niemiec, znaczy się po europejsku a nie po afrykańsku jak to u nas bywało w zwyczaju. Napoje też w ludzkich cenach. Z kiblami nie było problemu i było gdzie wymyć ręce. Oby tak dalej. Nigdy więcej Live Nation i ich amatorszczyzny. Pewnie Go Ahed też mieli jakieś wpadki i być może ktoś inny coś nieprawidłowego zauważył ale poziom organizacji oceniam na lata świetlne do przodu w porównaniu z poprzednimi koncertami Maiden. Kupując drogi bilet nie czułem się zawiedziony. Nie było ciasnoty, hektarów do sceny czyli tego co zawsze serwowali mi poprzedni organizatorzy w zamian za wyższą cenę.
Po koncercie siedziałem do 4.00 z kumplami w Kultowej przy Trooperku, który jednak nie podszedł mi pod smak. Cóż. Każdy ma swój gust. Mi bardziej smakował The Trooper zagrany na koncercie.
Dzięki wszystkim za miłe towarzystwo.
Podobał mi się poziom organizacji koncertu przez Go Ahead. Na GC należyty luz. Nie to co w Gdańsku i Łodzi rok temu czy też w Warszawie w 2008. Zagęszczenie luda w sektorze na poziomie z Czech czy Niemiec, znaczy się po europejsku a nie po afrykańsku jak to u nas bywało w zwyczaju. Napoje też w ludzkich cenach. Z kiblami nie było problemu i było gdzie wymyć ręce. Oby tak dalej. Nigdy więcej Live Nation i ich amatorszczyzny. Pewnie Go Ahed też mieli jakieś wpadki i być może ktoś inny coś nieprawidłowego zauważył ale poziom organizacji oceniam na lata świetlne do przodu w porównaniu z poprzednimi koncertami Maiden. Kupując drogi bilet nie czułem się zawiedziony. Nie było ciasnoty, hektarów do sceny czyli tego co zawsze serwowali mi poprzedni organizatorzy w zamian za wyższą cenę.
Po koncercie siedziałem do 4.00 z kumplami w Kultowej przy Trooperku, który jednak nie podszedł mi pod smak. Cóż. Każdy ma swój gust. Mi bardziej smakował The Trooper zagrany na koncercie.
Dzięki wszystkim za miłe towarzystwo.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Ghost - niestety pomimo chęci zobaczenia, impreza nad Wartą wygrała...wchodziłem na ostatni kawałek który grali, więc nie mogę ocenić niczego jeśli chodzi o nich.
Slayer - spodziewałem się więcej, ale było pier..dornięcie, moc. Hołd dla Jeffa
wszystko na co liczyłem stało się prawdą. Tylko krótko 
Iron - dźwięk na trybunie I - n3 w sumie dość dobry, pierwsze dwa kawałki trochę gdzieś się rozjeżdżały, potem o wiele lepiej, set dla mnie fajny, cały koncert też w sumie wychodziłem zadowolony. Więc nie ma o czym dyskutować, pomimo że pierwszy raz byłem na Iron, to za sobą mam sporo koncertów i jakieś odniesienie do tego co na nim.
To Iron pokazuje że jest czołówką jeśli chodzi o koncerty
Slayer - spodziewałem się więcej, ale było pier..dornięcie, moc. Hołd dla Jeffa
Iron - dźwięk na trybunie I - n3 w sumie dość dobry, pierwsze dwa kawałki trochę gdzieś się rozjeżdżały, potem o wiele lepiej, set dla mnie fajny, cały koncert też w sumie wychodziłem zadowolony. Więc nie ma o czym dyskutować, pomimo że pierwszy raz byłem na Iron, to za sobą mam sporo koncertów i jakieś odniesienie do tego co na nim.
To Iron pokazuje że jest czołówką jeśli chodzi o koncerty
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Hehe, na głównej stronie Onetu dostrzegłem takie oto zdjęcie (tu w większej wersji):
http://muzyka.onet.pl/koncerty/tak-wygl ... iden/py8se
I tytuł - "Tak wyglądają dziś metalowcy" - Szymon-wzorzec
M.
http://muzyka.onet.pl/koncerty/tak-wygl ... iden/py8se
I tytuł - "Tak wyglądają dziś metalowcy" - Szymon-wzorzec
M.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Dla mnie osobiście koncert rewelacja, niesamowite show. Było widać, że polska publiczność dodała im skrzydeł
Największa miazga przy Revelations, The Phantom Of The Opera i Seven Son. Świetny występ, pozostaną piękne wspomnienia.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Było do przewidzenia- przed koncertem narzekania na setlistę, ktoś chyba coś mówił o formie Bruce'a, po koncercie same ochy i achy
Ja to się prawie popłakałem ze szcześcia, koncert rewelacyjny, właściwie nie koncert tylko nabożeństwo odprawiane przez bogów nwbhwm! Jak dla mnie to już na każdej setliście do końca kariery może być 7th Son
Jedyne czego żałuje to to że z powodu korków pod stadionem byłem dopiero po 4 (czego żałuje bo chciałem wpaść do kultowej i w końcu kogoś stąd poznać) , co ciekawe był taki luz na początku (właściwie piknik) że i tak można było zająć w miarę dobre, jak na płytę, nie GC miejsce.
Co do nagłośnia- cóż było jak było aczkolwiek ja mam wrażenie że na płycie brzmiało lepiej niż w Łodzi (chociaż nie na moonchild) (inna sprawa tam wrażenia inne bo rok temu miałem barierkę), ale słyszałem że w niektórych miejscach płyty było nie za dobrze z tym
Za to jeśli chodzi o Slayera to pół koncertu niestety ściana dźwięku- ktoś tu coś skopał
Sam Slayer jak najbardziej na plus, co było dla mnie miłym zaskoczeniem, gdyż nie oszukujmy się był to defacto koncert 1/2 Slayera
Ghost jednak zupełnie nie trafia w moje gusta, a z gustami jak wiadomo się nie dyskutuje, aczkolwiek ludzie którzy byli zadowoleni przed gigiem z takiego supportu tez narzekali, ja osobiście odniosłem wrażenie że ich perkusista umie wystukać tylko 1 rytm
Następne koncerty mam nadzieje że będzie również organizować Go Ahead, chociaż też im się zdarzyły wpadki, widzieliście może na fejsbuku na stronie wydarzenia jaki "widok" mieli ludzi z centralnych trybun?
A jeszcze co do frekwencji- myślę że źle nie było, płyta cała, trybuny dolne w miarę zapełnione, w końcu gdyby tych ludzi przenieść do Atlasa to by pękł w szwach
BTW ktoś wie w jakim celu na Aces High nad płytą pojawił się dron?? Jakaś kamera?
A Januszy to nie wpuszczać na takie imprezy, stało za mną dwóch takich, cały koncert z założonymi rękami tylko sie czasem gibali, nawet jak Bruce kazał machać to nie machali i do wszystkich pretensje że skaczą drą się i bawią
BTW 2 stojąc koło namiotu dźwiękowców widziałem że ktoś z ekipy szczelnie obkleił toi toia taśmą (była rozcięta) ciekawe czy ktoś tam został wcześniej zamknięty
Ja to się prawie popłakałem ze szcześcia, koncert rewelacyjny, właściwie nie koncert tylko nabożeństwo odprawiane przez bogów nwbhwm! Jak dla mnie to już na każdej setliście do końca kariery może być 7th Son
Jedyne czego żałuje to to że z powodu korków pod stadionem byłem dopiero po 4 (czego żałuje bo chciałem wpaść do kultowej i w końcu kogoś stąd poznać) , co ciekawe był taki luz na początku (właściwie piknik) że i tak można było zająć w miarę dobre, jak na płytę, nie GC miejsce.
Co do nagłośnia- cóż było jak było aczkolwiek ja mam wrażenie że na płycie brzmiało lepiej niż w Łodzi (chociaż nie na moonchild) (inna sprawa tam wrażenia inne bo rok temu miałem barierkę), ale słyszałem że w niektórych miejscach płyty było nie za dobrze z tym
Za to jeśli chodzi o Slayera to pół koncertu niestety ściana dźwięku- ktoś tu coś skopał
Sam Slayer jak najbardziej na plus, co było dla mnie miłym zaskoczeniem, gdyż nie oszukujmy się był to defacto koncert 1/2 Slayera
Ghost jednak zupełnie nie trafia w moje gusta, a z gustami jak wiadomo się nie dyskutuje, aczkolwiek ludzie którzy byli zadowoleni przed gigiem z takiego supportu tez narzekali, ja osobiście odniosłem wrażenie że ich perkusista umie wystukać tylko 1 rytm
Następne koncerty mam nadzieje że będzie również organizować Go Ahead, chociaż też im się zdarzyły wpadki, widzieliście może na fejsbuku na stronie wydarzenia jaki "widok" mieli ludzi z centralnych trybun?
A jeszcze co do frekwencji- myślę że źle nie było, płyta cała, trybuny dolne w miarę zapełnione, w końcu gdyby tych ludzi przenieść do Atlasa to by pękł w szwach
BTW ktoś wie w jakim celu na Aces High nad płytą pojawił się dron?? Jakaś kamera?
A Januszy to nie wpuszczać na takie imprezy, stało za mną dwóch takich, cały koncert z założonymi rękami tylko sie czasem gibali, nawet jak Bruce kazał machać to nie machali i do wszystkich pretensje że skaczą drą się i bawią
BTW 2 stojąc koło namiotu dźwiękowców widziałem że ktoś z ekipy szczelnie obkleił toi toia taśmą (była rozcięta) ciekawe czy ktoś tam został wcześniej zamknięty
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Mnie rozwaliła książka "Biblia Metalowca" która walała się przed stadionem
. Pewnie jacyś katole nadrukowali by nawracać niewiernych. Można tam było poczytać o wierzących i nawróconych muzykach, na końcu książki nawet modlitewki i psalmy były. No ja pier... już miałem zamiar spalić bilet i pójść na mszę do kościoła.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Dla mnie sporym zaskoczeniem było to, że nie otworzono żadnej szatni na stadionie. Musiałem iść z pełnym plecakiem (z którym przyjechałem) na stadion.Pewnie Go Ahed też mieli jakieś wpadki i być może ktoś inny coś nieprawidłowego zauważył ale poziom organizacji oceniam na lata świetlne do przodu w porównaniu z poprzednimi koncertami Maiden.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Według mnie dobry pomysł, nic złego tam nie nauczą a widziałem, że grupa odbiorców była spora. To nie temat na tego typu rozmowy. Ważne że koncert był nieziemski;)Pablo1919 pisze:Mnie rozwaliła książka "Biblia Metalowca" która walała się przed stadionem. Pewnie jacyś katole nadrukowali by nawracać niewiernych. Można tam było poczytać o wierzących i nawróconych muzykach, na końcu książki nawet modlitewki i psalmy były. No ja pier... już miałem zamiar spalić bilet i pójść na mszę do kościoła.
-
Deleted User 5490
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Odwal się od "Januszy" i zajmij się sobą. Ja na koncertach aktywnie bawić się nie mogę a od GC nie stronię. Nikt mi tego nie zabroni. Również żaden nadęty gówniarz, który myśli, że ma świat u stóp a nie wie, kiedy życie pociśnie go na kolana. Trochę pokory i szacunku dla starszych niewychowany szczawiu. Mi np. nikt nie przeszkadzał(takie miejsce sobie wybrałem) i do nikogo nie miałem o nic pretensji. Nie życzę sobie, żeby jakaś gnida dyskryminowała mnie z tego powodu, że sobie spokojnie stoję. Czuję się Januszem i jestem z tego dumny a tobie nic do tego. Może się okazać, że zostaniesz kolejnym Januszem wcześniej niż przewidujesz i nie będziesz miał w tej kwestii nic do gadania. Los bywa przekorny. Pamiętaj o tym.jacob1 pisze: A Januszy to nie wpuszczać na takie imprezy, stało za mną dwóch takich, cały koncert z założonymi rękami tylko sie czasem gibali, nawet jak Bruce kazał machać to nie machali i do wszystkich pretensje że skaczą drą się i bawią.
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Pierre Dolinski pisze:jacob1 napisał/a:
A Januszy to nie wpuszczać na takie imprezy, stało za mną dwóch takich, cały koncert z założonymi rękami tylko sie czasem gibali, nawet jak Bruce kazał machać to nie machali i do wszystkich pretensje że skaczą drą się i bawią.
Odwal się od "Januszy" i zajmij się sobą. Ja na koncertach aktywnie bawić się nie mogę a od GC nie stronię. Nikt mi tego nie zabroni. Również żaden nadęty gówniarz, który myśli, że ma świat u stóp a nie wie, kiedy życie pociśnie go na kolana. Trochę pokory i szacunku dla starszych niewychowany szczawiu. Mi np. nikt nie przeszkadzał(takie miejsce sobie wybrałem) i do nikogo nie miałem o nic pretensji. Nie życzę sobie, żeby jakaś gnida dyskryminowała mnie z tego powodu, że sobie spokojnie stoję. Czuję się Januszem i jestem z tego dumny a tobie nic do tego. Może się okazać, że zostaniesz kolejnym Januszem wcześniej niż przewidujesz i nie będziesz miał w tej kwestii nic do gadania. Los bywa przekorny. Pamiętaj o tym.
jacob1 pisze:do wszystkich pretensje że skaczą drą się i bawią
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Ciekawostka. Zauważyłem, że światła u góry sceny (te w kształcie gwiazdy) były unieruchomione na stałe - nie zmieniały wysokości np na Revelations :p
Re: 24/06/2014 - Iron Maiden - Poznań
Pierre kolega wyżej właśnie zacytował odpowiedni moment. Przeczytaj proszę jeszcze raz moja wypowiedź to bedziesz wiedział o czym mówie. Przeszkadzali Ci inni? Nie, prawda? Nie mowie o pogowiczach bo mlynki, zwlaszcza na Ironach to juz glupota. Stales naburmuszony przez caly koncert ? Pewnie nie. Widziałem ludzi na wózkach którzy mimo wiadomych ograniczeń fizycznych doskonale wiedzieli po co przyjechali. Zatem chyba nie jesteś Januszem



