Jest Tesco 24h na Stalowej. Na stadion można dojechać nim autobusem 138.ir0nka94 pisze:A w pobliżu stadionu nie ma jakieś całodobowego marketu gdzie byłby duży parking nie w środku, a na podwórku? Może być i nawet z kilka kilosów od narodowego, zawsze się mpkiem dojedzie. Byłabym wdzięczna za podpowiedź.
11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
To super, dzięki wielkie! 
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
ale już nim nie wrócisz bo za późno..
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Znalazłam połączenie nocne bez problemu. Z resztą, zawsze przy takich imprezach jest multum podstawionych dodatkowych tramwaji i autobusów, kursują 2 razy więcej.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Kupię dwa bilety pod scenę, najlepiej odbiór w Warszawie, jeśli ktoś ma, to zapraszam na pw.
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
To Warszawa, tutaj zawiesza się kursowanie tramwajów, zamyka most i wszyscy spacerują na piechotę.ir0nka94 pisze:Znalazłam połączenie nocne bez problemu. Z resztą, zawsze przy takich imprezach jest multum podstawionych dodatkowych tramwaji i autobusów, kursują 2 razy więcej.
Ja bym już wolał te 20 zł zapłacić i mieć problem z głowy.
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
ma ktoś na sprzedaż GC? Kupię 
https://www.last.fm/user/kamooo
-
Deleted User 4876
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
dzis eventim rzucił 1 sztukę koło 17:30 ale przeszła mi koło nosa, wycofali juz opcje kuriera tylko odbiór osobisty...tak więc moze jeszcze rzucą pulę z odbiorem w kasie
na to liczę - nie kupie siedzącego na Metę, to juz wole nie jechac - raz siedziałem( znaczy miejsce na trybunach bo i tak stałem heh ) na Mecie ( 2008) i to było zUo
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
też kupię GC lub płytę - dwie lub nawet trzy sztuki 
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Ir0nka, gdybym nie jechała po córkę na obóz to chętnie bym Cię podrzuciła!ir0nka94 pisze:Znalazłam połączenie nocne bez problemu. Z resztą, zawsze przy takich imprezach jest multum podstawionych dodatkowych tramwaji i autobusów, kursują 2 razy więcej.
Następnym razem
Hallowed Be Thy Name...
Sream for me, Bruce!!!
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
A dzięki wielkie, jakoś damy radę
20 zł nie żałuję na parking sama wpierw o tym myślałam, sęk w tym jednak, że z dwie godziny będzie się wyjeżdżać z tego parkingu, a musimy być szybko w domu, do pracy na rano mają co poniektórzy
. Specjalnie wyjedziemy w nocy by być już około 4-5 rano w Warszawie, więc myślę, że gdzieś się rozkimini miejsce na dogodne zaparkowanie w obrębie stadionu (a nie bezpośrednio pod nim).
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Ma ktoś do sprzedania bilety na trybuny ?
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Nie chcę nikogo martwić, ale wiecie: Stadion Narodowy z jego akustyką + rock/metal...
Niestety tu cud się nie zdarzy.
Mimo wszystko bawcie się dobrze i piszcie jak było.
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Fakt, na nagłośnienie okropnie narzekają na Narodowym. Podobno jest to obiekt kompletnie nieprzystosowany do koncertów, ale cóż miejmy nadzieję, że może jednak się miło rozczarujemyZakkahletz pisze:Nie chcę nikogo martwić, ale wiecie: Stadion Narodowy z jego akustyką + rock/metal...Niestety tu cud się nie zdarzy.
Mimo wszystko bawcie się dobrze i piszcie jak było.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Byłem wczoraj w Pradze na deszczowej (a raczej ulewnej
) odsłonie Metallica By Request i przyznam, że wróciłem nieco zawiedziony...
Zespół gra bez tego pazura, który charakteryzował ich koncerty jeszcze kilka lat temu. Zwłaszcza James wydaje się nieobecny i jedynie odgrywa swoją rolę powtarzając wypowiedzi z poprzednich tras. Idzie to trochę w parze z faktem, że od roku James nie bierze udziału w Meet & Greet z fanami i uciął z nimi wszelkie relacje - najwyraźniej przeżywa jakiś kryzys (50 na karku?
)...
Na minus zaliczyć trzeba także scenografię - wyjątkowo ubogą w porównaniu z poprzednimi letnimi trasami Mety - telebimy są dwa razy mniejsze, a do tego dochodzi całkowity brak pirotechniki... Takie One czy Enter Sandman wypadają wyjątkowo blado bez wybuchów i ogni, które towarzyszyły im w przeszłości.
No i na koniec sama formuła By Request, która kompletnie się nie sprawdziła i chyba mocno rozbiegła się z wyobrażaniami zespołu... Na każdym koncercie 95% setu stanowią te same kawałki, czyli największe hity... A jeśli nawet jest szansa na jakiś rzadki numer, jak np. Unforgiven II w Pradze, to zostaje on brutalnie zmiażdżony w głosowaniu SMSowym - w Pradze St. Anger i The Day That Never Comes (które dostały ponad 1000 głosów w porównaniu z 380-cioma dla UFII) - na bank podobnie będzie z Ktulu na Narodowym (pewnie Janusze zagłosują na Fuel
). Na miejscu zespołu albo nie bawiłbym się w ogóle w głosowanie publiczności, albo ograniczył je do członków MetClubu i wtedy rzeczywiście byłaby szansa na ciekawe sety... Poza tym to głosowanie SMSowe i zapowiadanie poszczególnych kawałków przez fanów zgromadzonych na scenie wali strasznie tandetą i Eurowizją i nie ma za dużo wspólnego z Rock'n'rollem.
Na plus: St. Anger (wygrał w Vote of The Day z The Day That Never Comes i pierwszą w historii szansą na koncertowe wykonanie Unforgiven II) - album może i kiepski, ale tytułowy kawałek konkretnie kopie tyłki.
Do tego Snake Pit - jak raz obejrzy się koncert Mety z tego miejsca to nigdy więcej nie będzie się chciało być "gdzieś w tłumie"... Chociaż hektolitry deszczu ostudziły nieco zapęd muzyków, którzy na wybiegu pojawiali się rzadziej i na krócej niż w 2012 roku...
Zespół gra bez tego pazura, który charakteryzował ich koncerty jeszcze kilka lat temu. Zwłaszcza James wydaje się nieobecny i jedynie odgrywa swoją rolę powtarzając wypowiedzi z poprzednich tras. Idzie to trochę w parze z faktem, że od roku James nie bierze udziału w Meet & Greet z fanami i uciął z nimi wszelkie relacje - najwyraźniej przeżywa jakiś kryzys (50 na karku?
Na minus zaliczyć trzeba także scenografię - wyjątkowo ubogą w porównaniu z poprzednimi letnimi trasami Mety - telebimy są dwa razy mniejsze, a do tego dochodzi całkowity brak pirotechniki... Takie One czy Enter Sandman wypadają wyjątkowo blado bez wybuchów i ogni, które towarzyszyły im w przeszłości.
No i na koniec sama formuła By Request, która kompletnie się nie sprawdziła i chyba mocno rozbiegła się z wyobrażaniami zespołu... Na każdym koncercie 95% setu stanowią te same kawałki, czyli największe hity... A jeśli nawet jest szansa na jakiś rzadki numer, jak np. Unforgiven II w Pradze, to zostaje on brutalnie zmiażdżony w głosowaniu SMSowym - w Pradze St. Anger i The Day That Never Comes (które dostały ponad 1000 głosów w porównaniu z 380-cioma dla UFII) - na bank podobnie będzie z Ktulu na Narodowym (pewnie Janusze zagłosują na Fuel
Na plus: St. Anger (wygrał w Vote of The Day z The Day That Never Comes i pierwszą w historii szansą na koncertowe wykonanie Unforgiven II) - album może i kiepski, ale tytułowy kawałek konkretnie kopie tyłki.
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Wg mnie tego pazura wczoraj było znacznie więcej, niż jeszcze kilka lat temu.WICKER MAN pisze:Zespół gra bez tego pazura, który charakteryzował ich koncerty jeszcze kilka lat temu.
Na temat M&G się nie wypowiadam, bo nie śledzę tego uważnie, niemniej jednak jako frontman sprawdził się wczoraj znakomicie i był bardziej zaangażowany, niż np. na Sonisphere 2010 oraz 2012. Szukał kontaktu z publicznością, tak werbalnego np. żartując; jak i "fizycznego" podczas schodzenia na wybieg.WICKER MAN pisze:Zwłaszcza James wydaje się nieobecny i jedynie odgrywa swoją rolę powtarzając wypowiedzi z poprzednich tras. Idzie to trochę w parze z faktem, że od roku James nie bierze udziału w Meet & Greet z fanami i uciął z nimi wszelkie relacje - najwyraźniej przeżywa jakiś kryzys (50 na karku?)...
Ja pomyślałem, że to przez pogodę. Na całej trasie tak jest? Pytam, bo nie wiem.WICKER MAN pisze:Na minus zaliczyć trzeba także scenografię - wyjątkowo ubogą w porównaniu z poprzednimi letnimi trasami Mety - telebimy są dwa razy mniejsze, a do tego dochodzi całkowity brak pirotechniki... Takie One czy Enter Sandman wypadają wyjątkowo blado bez wybuchów i ogni, które towarzyszyły im w przeszłości.
Wg mnie vote of the day to fajny pomysł i mnie na przykład, mimo że liczyłem na UII, głosowanie trzymało w napięciu, tym bardziej, że Day i St.Anger szły łeb w łeb, często zmieniając się na prowadzeniu. A że smsy Ci się kojarzą z eurowizją? No cóżWICKER MAN pisze:Poza tym to głosowanie SMSowe i zapowiadanie poszczególnych kawałków przez fanów zgromadzonych na scenie wali strasznie tandetą i Eurowizją i nie ma za dużo wspólnego z Rock'n'rollem.![]()
Szkoda tylko, że zgrali go w skróconej wersjiWICKER MAN pisze:Na plus: St. Anger (...) album może i kiepski, ale tytułowy kawałek konkretnie kopie tyłki.![]()
„it`s only water, man”WICKER MAN pisze:Chociaż hektolitry deszczu ostudziły nieco zapęd muzyków, którzy na wybiegu pojawiali się rzadziej i na krócej niż w 2012 roku...
Wiadomo, że każdy ma swoją dziurę w d**ie, tfu, opinię
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
dla mnie wogole koncerty Metalajki sa statyczne bardzo i troche nudnawe...same siarczyste riffy Mastera od tapet czy Seek&Destroy,tudziez wielkie telebimy ma scenie nie wystarcza....Roberto pajacuje ,Kirk i jego solowki wirtuozerskie ze az zeby bola...Lars wyciskajacy siodme poty za bebnami....gdzies ten polot i swiezosc chlopakom uciekla..... z mila checia bym zobaczyl z trego skladu Alicje....ale moze kiedys wpadna na klubowy koncercik
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Byłem w Basel. Też lało od połowy koncertu. Pirotechniki zero - nic nie było i w pełni zgadzam się z Wickerem.
Dodatkowo tez miałem przemyslenia dotyczące snake pit - zespół tylko kilka razy pojawił się w jego okolicach. U nas wygrał na szczęście Orion w głosowaniu smsowym

Dodatkowo tez miałem przemyslenia dotyczące snake pit - zespół tylko kilka razy pojawił się w jego okolicach. U nas wygrał na szczęście Orion w głosowaniu smsowym

Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Z tą pirotechniką są 2 wersje, możliwe że nie używają ze względu na dodatkowych ludzi stojących na scenie (trochę to jednak niebezpieczne), chociaż na pierwszych koncertach w Ameryce Pd w tym roku jeszcze była. Drugą wersję słyszałem taką że był jakiś drobny wypadek z pirotechniką, coś niespodziewanie odpaliło i kamerzysta prawie oberwał, więc na dalszą część trasy zrezygnowali z piro.
Za to nie zrozumiem za cholerę co menedżerom strzeliło do głowy z tymi pociętymi telebimami
Fajnie że boczne są na wysokość całej sceny, ale czemu kosztem pocięcia na kawałki... Zwłaszcza idiotyczne jest to, że boczne środkową część i tak mają w całości, a wykorzystywana jest tylko do pokazywania numerów do głosowania... Kretynizm
Za to nie zrozumiem za cholerę co menedżerom strzeliło do głowy z tymi pociętymi telebimami
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 11/07/2014 - Sonisphere - Warszawa
Ja mam nieco inną teorię... Ta trasa w ogóle miała się nie odbyć, a zespół przy okazji premiery Through The Never zapowiadał, że obecny rok w całości poświęcą na pracę w studiu - wręcz mówili, że nowy album ukaże się pod koniec 2014... Jednak finansowa klapa filmu sprawiła, że management postawił sprawę jasno - aby zminimalizować straty zespół musi zagrać XX koncertów w tym roku. A ponieważ była to kasa zespołu, a nie wytwórni filmowej czy płytowej, to nie było wyjścia.lead pisze:Z tą pirotechniką są 2 wersje, możliwe że nie używają ze względu na dodatkowych ludzi stojących na scenie (trochę to jednak niebezpieczne), chociaż na pierwszych koncertach w Ameryce Pd w tym roku jeszcze była. Drugą wersję słyszałem taką że był jakiś drobny wypadek z pirotechniką, coś niespodziewanie odpaliło i kamerzysta prawie oberwał, więc na dalszą część trasy zrezygnowali z piro.
Za to nie zrozumiem za cholerę co menedżerom strzeliło do głowy z tymi pociętymi telebimamiFajnie że boczne są na wysokość całej sceny, ale czemu kosztem pocięcia na kawałki... Zwłaszcza idiotyczne jest to, że boczne środkową część i tak mają w całości, a wykorzystywana jest tylko do pokazywania numerów do głosowania... Kretynizm
Szkoda, bo to kolejny przykład na to jak głupie ambicje poszczególnych członków zespołu, a głównie tego najniższego,
Wracając do meritum - część publiczności może poczuć się zawiedziona, bo Meta gra u nas gigantyczny show stadionowy z drogimi biletami, a przyjeżdża z show, które raczej pasowałoby do mniejszej hali i jest okrojone do minimum... A szkoda...


