31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Gwiazdeczki nie wyrazili...
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Jak grali w 2008 roku to był live stream.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
W 2008 nie byli jeszcze tacy "sławni". Wtedy stream był im potrzebny do wypromowania się.
Najpierw scena w Jaworznie nie pasuje, teraz to. W du** się przewraca.
Najpierw scena w Jaworznie nie pasuje, teraz to. W du** się przewraca.
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
ch z nimi pajace ha ha
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Ktoś z Was nagrał może stream z Budki Suflera?
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Skid Row też pajace, bo nie było z nich streama
?
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Chyba Skin Red jak to mówił Ju ju ju ju Jurek Owsiak.Kuki91 pisze:Skid Row
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Jezu...
Byłem tam.
Konfrontując oczekiwania z rzeczywistością to różnica nie jest wielka. Sporo brudu, sporo osobliwości, sporo przyjaznej atmosfery. Jeśli za rok nie będzie interesujących zespołów to dla samego "Woodstocka" raczej nie pojadę.
Ale co najważniejsze- KONCERTY.
Byłem na innych niż miałem zamiar być, ale koniec końców byłem na T.Love, Hatebreed, Budka Suflera, Skid Row, Volbeat, Acid Drinkers, Ska-P, Jelonek, Enchantia, Night Mistress, Accept, Kabanos, Manu Chao la Ventura, BossHoss
T. Love- zieeew, poszedłem zaraz
Hatebreed- tylko i wyłącznie brutal pogo, na co dzień nie słucham, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć o koncercie
Budka Suflera- pierwszy raz mi się zdarzyło na koncercie płakać, nie mogłem tego nijak powstrzymać- myślę, że tyle wystarczy
Skid Row- była moc, bardzo dobry kawał muzyki, dużo energii, dużo mocy
Volbeat- strasznie mnie brzuch rozbolał i musiałem się udać trochę dalej od sceny, ale średnio mi się podobało, set zajebisty, ale nie widziałem radości z grania, miałem za to wrażenie, że Poulsen jest mocno przećpany już. /Największe rozczarowanie.
ACID DRINKERS- rewelacja.
Ska- P- no fajnie, trochę się pobawiłem, ale dupy nie urwało
Jelonek- to jest gość! Facet jest niesamowity, gość ma taką radość z grania zawsze, że udziela się to całej publice.
Enchantia- w sumie poszedłem tylko dlatego, że wokalistka b. ładna i zaraz po tym grali Night Mistress
Night Mistress- zaczęło z 20 minutowym objazdem, toteż zostałem tylko na 2 kawałkach i poleciałem na Accept, Krzychu- polski głos Halforda
Accept- set miazga, koncert miazga, ale albo wina nagłośnienia, albo aranżacji- choć raczej to drugie- live brzmiały te kawałki całkiem inaczej niż studio do tego stopnia, że czasem dopiero podczas refrenu wiedziałem jaki to kawałek (np. Restless and wild)
Kabanos- poleciałem zaraz jak skończył się Accept do Kriszny, ludzi tyle, że nawet dwa namioty by ich nie pomieściły, poprosiłem na końcu, żeby mnie wrzucili na górę i na rękach tłumu dobiłem pod scenę- byłem na 5 kawałkach - wyszedłem cały mokry (!) i poleciałem na Manu Chao
Manu Chao- świetna zabawa, tysiące ludzi machające koszulkami, tańczące i śpiewające lo lo (Pinocchio) robi wrażenie, po tym poszedłem do namiotu, wypruty z życia, i BossHoss słuchałem tylko z kabiny lejąc na siebie ciepłą wodę.
TOP 5
Acid D.
Jelonek
Budka
Skid Row
Manu Chao
Byłem tam.
Konfrontując oczekiwania z rzeczywistością to różnica nie jest wielka. Sporo brudu, sporo osobliwości, sporo przyjaznej atmosfery. Jeśli za rok nie będzie interesujących zespołów to dla samego "Woodstocka" raczej nie pojadę.
Ale co najważniejsze- KONCERTY.
Byłem na innych niż miałem zamiar być, ale koniec końców byłem na T.Love, Hatebreed, Budka Suflera, Skid Row, Volbeat, Acid Drinkers, Ska-P, Jelonek, Enchantia, Night Mistress, Accept, Kabanos, Manu Chao la Ventura, BossHoss
T. Love- zieeew, poszedłem zaraz
Hatebreed- tylko i wyłącznie brutal pogo, na co dzień nie słucham, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć o koncercie
Budka Suflera- pierwszy raz mi się zdarzyło na koncercie płakać, nie mogłem tego nijak powstrzymać- myślę, że tyle wystarczy
Skid Row- była moc, bardzo dobry kawał muzyki, dużo energii, dużo mocy
Volbeat- strasznie mnie brzuch rozbolał i musiałem się udać trochę dalej od sceny, ale średnio mi się podobało, set zajebisty, ale nie widziałem radości z grania, miałem za to wrażenie, że Poulsen jest mocno przećpany już. /Największe rozczarowanie.
ACID DRINKERS- rewelacja.
Ska- P- no fajnie, trochę się pobawiłem, ale dupy nie urwało
Jelonek- to jest gość! Facet jest niesamowity, gość ma taką radość z grania zawsze, że udziela się to całej publice.
Enchantia- w sumie poszedłem tylko dlatego, że wokalistka b. ładna i zaraz po tym grali Night Mistress
Night Mistress- zaczęło z 20 minutowym objazdem, toteż zostałem tylko na 2 kawałkach i poleciałem na Accept, Krzychu- polski głos Halforda
Accept- set miazga, koncert miazga, ale albo wina nagłośnienia, albo aranżacji- choć raczej to drugie- live brzmiały te kawałki całkiem inaczej niż studio do tego stopnia, że czasem dopiero podczas refrenu wiedziałem jaki to kawałek (np. Restless and wild)
Kabanos- poleciałem zaraz jak skończył się Accept do Kriszny, ludzi tyle, że nawet dwa namioty by ich nie pomieściły, poprosiłem na końcu, żeby mnie wrzucili na górę i na rękach tłumu dobiłem pod scenę- byłem na 5 kawałkach - wyszedłem cały mokry (!) i poleciałem na Manu Chao
Manu Chao- świetna zabawa, tysiące ludzi machające koszulkami, tańczące i śpiewające lo lo (Pinocchio) robi wrażenie, po tym poszedłem do namiotu, wypruty z życia, i BossHoss słuchałem tylko z kabiny lejąc na siebie ciepłą wodę.
TOP 5
Acid D.
Jelonek
Budka
Skid Row
Manu Chao
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Jemu sie pomyliło ze SkindredEmilio pisze: Skin Red
EDIT:
Dodam tylko, że nigdy więcej pociągiem...
A to co odstawiano na dworcu przy powrocie już się w głowie nie mieści.
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
A co się stało?:D
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
A co się miało stać? Hołota wracała do domku 
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Miałem bilet na pociąg Kostrzyn - Częstochowa o 12:25 (ostatni bezpośredni). Pojawilem się z 45 minut wcześniej. Zgodnie z informacja podaną na tablicy - pociąg odjedzie przy wejściach 2 i 3. Stałem przy wejściu 3, pociąg podjechał, wpuszczono może z 20 osób a z głośników poleciała informacja o tym, że pociąg jest pełny (!) i już nie wpuszczają. Gdy odjeżdżał widać było przez okna, że nawet nie wszystkie miejsca siedzące są zajęte. Po rozmowie z czerwonymi puszczono nas na peron, gdzie po rozmowie z gościem od obsługi kolei puścił nas z tym biletem do Czwy do pociągu do Kato, tam warunki już były nieco inne, a napewno odstające od oczekiwań.
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
no bydło to już inna sprawa, tego to się spodziewałem i wiedziałem że jest to nieuniknione.widman pisze:A co się miało stać? Hołota wracała do domku
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: 31/07-02/08/2014 - Przystanek Woodstock - Kostrzyn nad Odrą
Świeży teledysk Skid Row z widokami na morze ludzi na Przystanku:
www.youtube.com/watch?v=jLifDQE65ps
www.youtube.com/watch?v=jLifDQE65ps

