Abstract pisze:Czemu kibel?
Ano temu, że wszystkie te kawałki (no może poza 20,000 Ft i Ride Like the Wind) panowie grają regularnie na każdej trasie... To miała być trasa z okazji 35-lecia zespołu, a dostaliśmy w zasadzie jedynie numery z początku działalności grupy, w dodatku te najbardziej ograne. Ta trasa wydawała się idealną okazją do tego, aby zagrać kilka numerów, które od dawna z różnych przyczyn nie mieściły się w secie (głównie mam tu na myśli albumy z lat dziewięćdziesiątych), a tymczasem panowie grają taki standard, że aż żal... Tym bardziej żal, że mówimy o Saxon, grupie która w ostatnich latach dawała absolutnie niedoścignione koncerty z nieprzewidywalnymi setami, a tu taki klops...