Pink Floyd
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pink Floyd
Znakomicie się wpisuje w to co powiedziałem kilka tygodni temu, że niektórzy z definicji będą na nie i będą z góry uprzedzeni do tej płyty, bo tak jest w przypadku tego autora skoro dał "Ocena: 1 Beznadziejny album, nie da się go nawet wysłuchać." po czym napisał pod koniec, że muzyka "jest średnia". Moim zdaniem w żadnym wypadku nie jest średnia, jest bardzo dobra, ale jeśli ktoś nie lubi ambientu, to może być znudzony.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9820
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Pink Floyd
Ja (podobnie jak Szajba) jestem gdzieś tak po środku. Ani nie będę się wychwalał The Endless River, ani tym bardziej się nad tym albumem pastwił. Wiedziałem, że będzie to praktycznie w całości instrumentalne, ale jednak trochę się zawiodłem. Floydzi potrafili z instrumentala zrobić naprawdę przecudny utwór, a tu uważam, że miejscami to trochę przewidywalne (choć dla mnie to nie zarzut, bo czuję klimat Wish you Were Here - notabene mojego ulubionego dzieła PF) i po prostu nużące. Louder than Words to może też nie jakiś geniusz, ale słychać tam echa The Division Bell. Jest wspaniały refren i - przede wszystkim - wspaniałe solo Maestro.
6/10 (maksymalnie, za sentyment do PF)
Recenzja na ArtRock.pl rzeczywiście jest miażdżąca i sam uważam, że autor pojechał trochę po bandzie. Ale zgadzam się ze stwierdzeniem, że mogli to dołączyć do jubileuszowego wydania The Division Bell i byłoby okej. A tak pewien niesmak jest i zapewne gadanie przez najbliższe miesiące, że był to skok na kasę fanów.
6/10 (maksymalnie, za sentyment do PF)
Recenzja na ArtRock.pl rzeczywiście jest miażdżąca i sam uważam, że autor pojechał trochę po bandzie. Ale zgadzam się ze stwierdzeniem, że mogli to dołączyć do jubileuszowego wydania The Division Bell i byłoby okej. A tak pewien niesmak jest i zapewne gadanie przez najbliższe miesiące, że był to skok na kasę fanów.
Re: Pink Floyd
W zasadzie tak, ale zauważyłem że strasznie dużo się mówi właśnie o tym przy okazji tej płyty - czy nie lepiej byłoby to wydać w jakiejś innej formie, czy to nie jest skok na kasę itp. Więcej jest mówienia o sprawach okołomuzycznych niż o samej muzyce i mam wrażenie że że ludzie negatywnie nastawieni do tej formy wydania Endless River z automatu przenoszą ten swój niesmak i są też mniej lub bardziej negatywnie nastawieni do samej muzyki.FaithNoMore pisze:mogli to dołączyć do jubileuszowego wydania The Division Bell i byłoby okej. A tak pewien niesmak jest i zapewne gadanie przez najbliższe miesiące, że był to skok na kasę fanów.
Ja osobiście byłbym tak samo zadowolony gdyby to dodali do jakiejś jubileuszowej wersji Division Bell jak i w wariancie który wybrali - jako osobny album. Najważniejsza jest muzyka
Cieszą pogłoski o nowej solowej płycie Gilmoure'a, mam nadzieję, że coś z tego wyniknie.
Re: Pink Floyd
Jeszcze za wcześnie - będziemy coś wiedzieć za tydzień, natomiast warto zauważyć, iż w tym samym czasie wyczło "Queen Forever" oraz "Sonic Highways" FF.
Re: Pink Floyd
Pewnie dobrze, to było do przewidzenia.
Re: Pink Floyd
Przedsprzedaż szła genialne, jeśli wierzyć mediom.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Pink Floyd
W zasadzie płyta skazana na sukces...
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9820
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Pink Floyd
Wiesz, ja nie byłem żaden sposób negatywnie nastawiony na premierę The Endless River. Ba, byłem bardzo zadowolony, że coś nowego od PF dostaniemy. Takich ludzi, którzy krytykują z automatu niezbyt rozumiem (podobnie było w przypadku sposobu dystrybucji ostatniego U2). Moim zdaniem ten album ma swoje momenty, ale jednak jako całość troszkę zawodzi. Co i tak nie zmieni faktu, że złośliwi nadal będą komentowali, że to skok na kasę etc. Dobrze, że to się ukazało, ale - jak już wcześniej napisałem - mogli to po prostu dołączyć do reedycji Division Bell i pewnie niesmak (u niektórych ludzi) by się nie pojawił.Dejavu pisze:
W zasadzie tak, ale zauważyłem że strasznie dużo się mówi właśnie o tym przy okazji tej płyty - czy nie lepiej byłoby to wydać w jakiejś innej formie, czy to nie jest skok na kasę itp. Więcej jest mówienia o sprawach okołomuzycznych niż o samej muzyce i mam wrażenie że że ludzie negatywnie nastawieni do tej formy wydania Endless River z automatu przenoszą ten swój niesmak i są też mniej lub bardziej negatywnie nastawieni do samej muzyki.
Odnośnie sprzedaży w naszym kraju to można być niemal pewnym, że w najnowszym wydaniu OLiS The Endless River będzie na pierwszym miejscu (ewentualnie - w pierwszej trójce). Chociażby na stronie Empiku cały czas jest na szczycie bestsellerów (a wersje deluxe na 8 i 9). Wspomniane Foo Fighters dopiero na 16, a Queen siedem pozycji niżej.
Re: Pink Floyd
"Pink Floyd's new album is set for the top spot in the UK chart after selling 92,000 copies so far this week."
Post Classic Rock Magazine z Facebooka.
Post Classic Rock Magazine z Facebooka.
Re: Pink Floyd
No i gra...
Re: Pink Floyd
Dobre porównanie, bo też zauważyłem straszną falę hejtu na U2 za ten sposób dystrybucji i znowu, mam wrażenie (być może się mylę) że przez to dostało się też muzyce. Bo album moim zdaniem wcale zły nie jest, słuchało mi się go przyjemnie, chociaż U2 i w ogóle muzykę tego typu słucham rzadko.FaithNoMore pisze: (podobnie było w przypadku sposobu dystrybucji ostatniego U2)
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9820
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Pink Floyd
Nic dodać, nic ująć. Płyta jest naprawdę dobra, a przez tą formę dystrybucji automatycznie dostało się muzyce. Choć z drugiej strony mogli to jednak inaczej rozegrać. Zamiary były dobre, ale - co by nie mówić - trzeba to przyznać, że wcisnęli na siłę album użytkownikom iTunes. Jak widać nie każdemu się to spodobało.Dejavu pisze: Dobre porównanie, bo też zauważyłem straszną falę hejtu na U2 za ten sposób dystrybucji i znowu, mam wrażenie (być może się mylę) że przez to dostało się też muzyce. Bo album moim zdaniem wcale zły nie jest, słuchało mi się go przyjemnie, chociaż U2 i w ogóle muzykę tego typu słucham rzadko.
Re: Pink Floyd
A czy to ważne jak płyta się sprzedaje? Czy pod tym względem zastanawiacie się, czy dobrze zrobiliście, że kupiliście? Bo czegoś nie rozumiem. Jeśli materiał jest świetny a kupi go 10 osób to co? Źle? No tyle faktycznie miało kupić. Przynajmniej większość nie dostała się do jakichś ślimoków... bo kupili tylko dlatego, że to jakiś znany zespół. W du... mam sprzedaż płyt. Przy okazji posłuchałem sobie nowe Foo Fighters - dajcie spokój, to śmieszne że takie melodyjki uznawane są za jakiś kurde rock! Popowa płyta normalnie.
Re: Pink Floyd
No i prawda ja juz dawno tak odbieram FF 
Re: Pink Floyd
Dokładnie, mam takie samo podejście. Jedyna sytuacja kiedy w ogóle czytam jakieś listy sprzedaży, to wtedy kiedy sprawa dotyczy młodych zespołów którym kibicuję - w takich przypadkach lepsza sprzedaż jest istotna, a w przypadku zespołów o zasięgu ogólnoświatowym czy po prostu dużych zespołów z już ugruntowaną pozycją mam dokładnie takie podejście jak Ty.widman pisze:A czy to ważne jak płyta się sprzedaje? Czy pod tym względem zastanawiacie się, czy dobrze zrobiliście, że kupiliście? Bo czegoś nie rozumiem. Jeśli materiał jest świetny a kupi go 10 osób to co? Źle? No tyle faktycznie miało kupić. Przynajmniej większość nie dostała się do jakichś ślimoków... bo kupili tylko dlatego, że to jakiś znany zespół. W du... mam sprzedaż płyt.
-
Deleted User 2259
Re: Pink Floyd
I najbardziej "ciężkie" w odbiorze muzycznie płyty Floydów oczywiście daleko w ogonie:) Ale można się było spodziewać.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19666
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Pink Floyd
Bo to w ogóle nie ma sie jakoś do muzyki na dobrą sprawa. Co to za punkt odniesienia te listy i sprzedaż płyt, tym bardziej jeżeli mamy "The Final Cut" czy ten ostatni lp przed "Meddle", "Atom Heart Mother" czy "Ummagumma"..........widman pisze:I najbardziej "ciężkie" w odbiorze muzycznie płyty Floydów oczywiście daleko w ogonie:) Ale można się było spodziewać.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

