Pierwsze.Invader pisze:Które miejsce u nas ?
Pink Floyd
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9820
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Pink Floyd
Swoją drogą straszna słabizna z debiutem U2... 6 miejsce...FaithNoMore pisze:Pierwsze.Invader pisze:Które miejsce u nas ?
Ciekawie w USA... Tam Endless River jest dopiero #3 na liście Billboardu, a wyprzedza ich Taylor Swift i Foo Fighters...
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9820
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Pink Floyd
Czemu słabizna? To już piąty tydzień na liście (a ta ostatnia cyfra oznacza najwyższe miejsce na Liście Sprzedaży). Podwójna platyna jest dobrym wynikiem.WICKER MAN pisze: Swoją drogą straszna słabizna z debiutem U2... 6 miejsce...Jak widać udostępnienie płyty za darmo przełożyło się na jej sprzedaż. Cóż, nadrobią na koncertach.
Ciekawie w USA... Tam Endless River jest dopiero #3 na liście Billboardu, a wyprzedza ich Taylor Swift i Foo Fighters...
Re: Pink Floyd
Podwójna platyna u nas bo dystrybutor "z marszu" przesłał 40k do wszystkich sieci sprzedaży (Empik). Tak się robi te wyniki. Generalnie w tej chwili te wszystkie pozycje i wyniki na listach sprzedaży to fikcja, w wielu krajach wystarcza zamówienie rzędu 1500 kopii w pierwszym tygodniu aby trafić do TOP 10 sprzedaży. Ostatecznie wygrywa lepsza dystrybucja i wydawca bardziej ustosunkowany niż samo zainteresowanie.
-
Deleted User 2259
Re: Pink Floyd
No bo U2 straszne gów..o jest. Sorry, taka prawda. Tak słabej płyty to już dawno nie słyszałem. Jeszcze udostępnienie za friko, właśnie fajni chcieli być i coś nie wyszło, bo pełno wiary wyzywało, że im się automatycznie pobiera.WICKER MAN pisze:Swoją drogą straszna słabizna z debiutem U2... 6 miejsce...FaithNoMore pisze:Pierwsze.Invader pisze:Które miejsce u nas ?Jak widać udostępnienie płyty za darmo przełożyło się na jej sprzedaż. Cóż, nadrobią na koncertach.
Ciekawie w USA... Tam Endless River jest dopiero #3 na liście Billboardu, a wyprzedza ich Taylor Swift i Foo Fighters...
A co do USA to zawsze był dziwny kraj.
Re: Pink Floyd
W USA tylko kasa się zawsze liczyła i społeczeństwo już od lat '30tych zostało wytrenowane tak, by kupować wszystko co reklamują. Akurat IM nie zmieniali nigdy specjalnie stylistyki i nie mierzyli w ten rynek docelowo... JP - owszem, zawsze byli pod ogromną presja tamtejszych mediów.
Nowe U2, nieeee - DNO to mało powiedziane.
Nowe U2, nieeee - DNO to mało powiedziane.
Re: Pink Floyd
Kij juz z tym U2 przereklamowanym zespolikiem od siedmiu boleści. A Iron Maiden przecież... hm... Somewhere in Time się dobrze sprzedawało w USA, Seventh Son też. Gorzej ze starszymi produkcjamiRALF pisze:W USA tylko kasa się zawsze liczyła i społeczeństwo już od lat '30tych zostało wytrenowane tak, by kupować wszystko co reklamują. Akurat IM nie zmieniali nigdy specjalnie stylistyki i nie mierzyli w ten rynek docelowo... JP - owszem, zawsze byli pod ogromną presja tamtejszych mediów.
Nowe U2, nieeee - DNO to mało powiedziane.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Pink Floyd
No ale zmiana stylistyki pod sprzedaż płyty świadczy chyba bardziej o kapeli niż o samym rynku, nieprawdaż?widman pisze:A co do USA to zawsze był dziwny kraj.I nie dziwi mnie jakaś Taylor Swift przed Floydami, to naturalne. Tam to zawsze była komedia, rynek amerykański, gdzie heavy metalem nazywano pudel-cudaki pokroju Motley Crue czy Poison, a typowo heavy metalowe kapele jak przykładowo Maiden czy Priest zmieniały stylistykę, żeby sprzedać płyty...
BTW, kiedy IM niby zmienili muzykę pod USA?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Pink Floyd
No może zmiana nie idealnie pod sprzedaż płyt, ale zmieniona stylistyka nagrań, brzmienie w 1986 roku, no chyba inaczej Somewhere brzmi niż Powerslave nie? Już nie mówiąc o Seventh Son.
Re: Pink Floyd
Stylistyka muzyki pozostała ta sama. Nawet można powiedzieć, że SiT (przy moim całym szacunku dla IM) jest kontynuacją pomysłów z tego okresu. Zrobili tylko bardziej przestrzenne brzmienie i w tle było słychać syntezator gitarowy, który dodaje takiego klimatu w stylu SF.
Jak chcesz posłuchać sobie płyty tip - top pod rynek zrobionej w 1986, to proponuję "TURBO" JP. Taki disco-metal
Jak chcesz posłuchać sobie płyty tip - top pod rynek zrobionej w 1986, to proponuję "TURBO" JP. Taki disco-metal
Re: Pink Floyd
To się zdecyduj czy pod sprzedaż płyt jak pisałeś wyżej, czy jednak niewidman pisze:No może zmiana nie idealnie pod sprzedaż płyt, ale zmieniona stylistyka nagrań, brzmienie w 1986 roku, no chyba inaczej Somewhere brzmi niż Powerslave nie? Już nie mówiąc o Seventh Son.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Pink Floyd
Muzycy nie są zaizolowani, a proces twórczy zawsze jest umieszczony w jakimś kontekście. Akurat SiT oraz 7Son to raczej przykłady interakcji wyobraźni muzycznej IM z otoczeniem. No i dopuszczenie Smitha do konkretnego komponowania.widman pisze:No może zmiana nie idealnie pod sprzedaż płyt, ale zmieniona stylistyka nagrań, brzmienie w 1986 roku, no chyba inaczej Somewhere brzmi niż Powerslave nie? Już nie mówiąc o Seventh Son.
Jeśli w dyskografii IM miałbym szukać czegoś robionego trochę pod publikę, to prędzej bym wskazał na FOTD. Czyli album wypełniony rockowymi, nie zawsze do końca metalowymi przebojami, raczej lekkostrawnymi i niezbyt wymagającymi. Choć też można użyć argumentu, że korespondowało to z tym, co się na początku lat 90 działo w muzyce.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Pink Floyd
No to już szybciej No prayer przeciez z tym hard rockiem mial komponować z poczatkiem lat 90. i uciąć okres megalomanii.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Pink Floyd
Na NPFTD mieliśmy zwrot czy tam po części swoisty powrót. Ale dopiero na FOTD mieliśmy do czynienia z prawdziwym rockowym pitu-pitu 
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Pink Floyd
NPFTD miało być w zamiarze IM powrotem do brzmień i kompozycji z pierwszych albumów, także wizerunkowo - w porównaniu z poprzednimi trasami tournee promujące było bardzo skromne pod względem oprawy. Gdyby wówczas mieli nagrać coś "pod publikę" byłaby to wolta w kierunku thrashu, wówczas przypadł komercyjny szczyt tego gatunku a FOTD - dla mnie to jest czysto klasycznie heavymetalowy album z niesamowitym brzmieniem, to trzeba przyznać!
Re: Pink Floyd
No tak, ale jeśli No prayer był świeży, to Fear... nie do końca. Dla mnie ta płyta jest średnia mocno, przereklamowana. Lubię z niej kawałki, których może ktoś nawet nie kojarzy
jak Fugitive, Childhood's end, Chains of Misery... Nośne, żywe, fajne. Tytułowy dla mnie przejedzony jak budyń.
Re: Pink Floyd
Chains of Misery to świetny numer, od wszystkich prawie zawsze słyszę jaki słaby, jaki nudny a moim zdaniem to jeden z lepszych na FOTD. Natomiast co do tych obu płyt (FOTD i No Prayer) to z tych dwóch średnich albumów można by zrobić jeden naprawdę, naprawdę bardzo dobry.
Re: Pink Floyd
Fakt, może i można by, ale... sam No prayer oferuje nam naprawdę dobre kawałki. Wystarczy może przestać ględzić i posłuchać
"Run silent, run deep", "Assassin", "Fates Warning", "Public enema no 1"... Świetne hard rockowe klimaty, dodając do tego klimat albumu, styl, image zespołu... Dla mnie git!
-
Deleted User 2259
