CoLukaSieka pisze: Raczej ogłuchli![]()
Metallica
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Metallica
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19519
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
Tak sie tylko droczę......Dejavu pisze:CoLukaSieka pisze: Raczej ogłuchli![]()
?! Twierdzisz, że słuchanie różnych gatunków, a nie zamykanie się na jeden jest oznaką głuchoty
?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Metallica
Nie no, poszerzanie horyzontów jak najbardziej spoko... Mayhem, Kult, Mary J. Blige i najnowszy BednarekDejavu pisze:CoLukaSieka pisze: Raczej ogłuchli![]()
?! Twierdzisz, że słuchanie różnych gatunków, a nie zamykanie się na jeden jest oznaką głuchoty
?
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Metallica
Słuchasz metalu to nie możesz słuchać już Red Hot Chili Peppers, Radiohead czy The Police. W sumie logiczne.Dejavu pisze: Co?! Twierdzisz, że słuchanie różnych gatunków, a nie zamykanie się na jeden jest oznaką głuchoty
?
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19519
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
Trochę więcej czytania ze zrozumieniem.FaithNoMore pisze:Słuchasz metalu to nie możesz słuchać już Red Hot Chili Peppers, Radiohead czy The Police. W sumie logiczne.Dejavu pisze: Co?! Twierdzisz, że słuchanie różnych gatunków, a nie zamykanie się na jeden jest oznaką głuchoty
?
Po raz kolejny wypada napisać: nie wiem czy się śmiać czy płakać?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Deleted User 6661
Re: Metallica
Dyskusja zeszła na manowce i czepianie się. Nie chodzi o to, że Metallica "ośmieliła się" zmienić styl w 1991, ale o to, że zmieniła się artystycznie na gorsze. Może chodziło o pieniądze, może o popularność i jakiś stadionowy kompleks - nie wiem i mnie to nie interesuje. Mam natomiast pretensje, że zespół w pełni sił twórczych stworzył coś takiego jak czarny album. Szlachectwo zobowiązuje, a Metallica w tym czasie znaczyła dużo.
I jeszcze raz powtarzam: album jest po prostu bardzo słaby kompozycyjnie. Właściwie pod względem kompozycji wszystko jest gorsze od And Justice. Wcześniejsze płyty wywoływały u porządnego metalowca ciary, ekstazę. Podniecało to jak diabli. Tymczasem czarna płytka to w głównej mierze sterylizacja brzmienia, zgaszenie ognia. I to wszystko w sosie naprawdę słabiutkich kompozycji. Nie zrozumie tego pewnie ten, kto najpierw poznał czarny album, a potem odkrył stare rzeczy. Dwa języki, dwa światy...
I jeszcze raz powtarzam: album jest po prostu bardzo słaby kompozycyjnie. Właściwie pod względem kompozycji wszystko jest gorsze od And Justice. Wcześniejsze płyty wywoływały u porządnego metalowca ciary, ekstazę. Podniecało to jak diabli. Tymczasem czarna płytka to w głównej mierze sterylizacja brzmienia, zgaszenie ognia. I to wszystko w sosie naprawdę słabiutkich kompozycji. Nie zrozumie tego pewnie ten, kto najpierw poznał czarny album, a potem odkrył stare rzeczy. Dwa języki, dwa światy...
Re: Metallica
Wiem o czym mówisz i po części się z Tobą zgadzam. To już był kompletnie inny band z innymi priorytetami.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Metallica
Nie sądzę. Raczej świadczy o tym, że na dzień dzisiejszy w metalu nie ma żadnych dominujących trendów ani żadnej wpływowej sceny. Metal się rozlazł, poza jakimiś mikroskopijnymi lokalnymi zjawiskami nie ma nic spajającego, to i ludzie się rozluźniają. Jedyny trend z ostatnich 3-4 lat, który mógłby coś tu zmienić, czyli ten całe post-blacki (mniej lub bardziej awangardowe), woli pić kawę w Starbucksie i rozprawiać z hipsterami o ostatnim albumie Sun Kill Moon, niż troszczyć się o budowę środowiska. Zresztą dosyć symptomatyczne jest, że jak się dziś pogada z jakimś młodym chłopakiem na koncercie metalowych dziadków, to przeważnie jest dosyć dobrze zorientowany w muzyce. Poza metalem ma inne zajawki i da się z nim porozmawiać o indie rocku, synthpopie, neofolku czy jakimś r'n'b. Pewnie w dużej mierze chodzi też o dostęp do muzyki, bo teraz każda płyta jest w zasięgu 30-45 sekund. Ludzie mając taką możliwość poszerzają swoje horyzonty niejako z automatu. Sam kojarzę chłopaka, który do Fabryki śmiga zarówno na koncerty death metalowe jaki i imprezy house/trance/techno. I to bynajmniej nie z miłości do tego klubuThe Burczax pisze:To, że dzisiaj nikt się nie stygmatyzuje poprzez słuchaną muzykę i nie zamyka w obrębie jednego gatunku, świadczy o tym, że ludzie zmądrzeli.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Metallica
Też słysze czasem takie teksty, ale nie reaguje, bo w zasadzie co by można na coś takiego odpowiedzieć?LukaSieka pisze:Pamiętam doskonale, że dodał jeszcze, iż trzeba być nieźle poj*banym albo konkretnie naćpanym, żeby takiego czegoś dłużej niż 5 sekund w domu czy gdziekolwiek indziej słuchać.......
LukaSieka pisze:Widać po prostu "Metal Militia", "The Four Horsemen", "No Remorse" i "Whiplash" nie pasowały im między Paulą Abdul, TLC, Vanessą Paradis, Salt'n'Pepa, Kriss Kross, Roxette i Vanilla Ice na imprezce
Prawdę mówiąc poza Roxette pozostałe nazwy za bardzo nic mi nie mówią, ale mógłby być niezły ubaw tak wrzucic miedzy Natalie Kukulską i Kelly Family choćby Hit The Lights w środku balu
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Metallica
Mi się wydaje tak, że bardzo wiele osób podchodzi do każdej plyty jaka by ona nie było, ze to dobre, bo to Metallica. Bo to tez taka wielka marka teraz. Myślę, ze dzisiaj podział fanów się nieco wyrównał i jest tak pół na pół. Z tymi co lubią płyty powiedzmy do piątej i na tych co wszystko na raz. Z początku lubiłem, każdą płytę, bo podchodziłem do tego na zasadzie To Metallica. Ale jak najarałem dobrze się na na płyty z Burtonem i później And Justice to przestałem praktycznie w ogóle włączać Load i Relaod. St. Anger nigdy nie lubiłem może dwa utwory. Wkurza mnie brzmienie najbardziej. Mnie wcale nie dziwią takie sytuacje, że starsi uważają stare albumy za lepsze. Ja sam wole pierwsze 4 płyty czy pierwsze pięć płyt od tych późniejszych: Load, Reload, St. Anger i Death Magnetic razem wziętych. Black Album traktuje teraz na zasadzie sentymentu troche, ale kawałków kilka jest niezłych, które lubie do tej pory jak Of Wolf And Man, My Friend Of Misery albo też Wherever I May Roam. Unforgiveny i Entery mi się przejadły z lekka jakiś czas temu, ale nie twierdze, że to słabe rzeczy.
I nie spotkałem sie z opiniami jak tutaj ktoś napisał, że Metallica kończy się na pierwszej albo Master. Jak już to pierwsze cztery czy pięć albumów i dalej słabizna. Częściej już słyszałem takie rzeczy o Exodus i o tym, ze się skończył na pierwszej płycie. Widać, ludzie bardziej Paula Baloffa uważają za tego najlepszego
I nie spotkałem sie z opiniami jak tutaj ktoś napisał, że Metallica kończy się na pierwszej albo Master. Jak już to pierwsze cztery czy pięć albumów i dalej słabizna. Częściej już słyszałem takie rzeczy o Exodus i o tym, ze się skończył na pierwszej płycie. Widać, ludzie bardziej Paula Baloffa uważają za tego najlepszego
-
Deleted User 6661
Re: Metallica
St. Anger ma fatalne brzmienie i bezsensowną koncepcję bez solówek. CD jest niesłuchalne, więc... słucham tej płyty tylko z załączonego dysku dvd, na którym zespół nagrał cały materiał z Trujillo w studiu. Da się tego słuchać - brzmi naturalniej, soczyściej. To i tak dla mnie najlepsza płyta nagrana po And Justice. W każdym bądź razie jedyna, do której czaaaaasami wracam.
Re: Metallica
Z DVD czy z CD i tak słabiutkie.
-
Deleted User 6661
Re: Metallica
Nie chcę się spierać o Metallikę, bo ten zespół mi lotto i już dawno spisałem go na straty. Pisałem również o jego szkodliwości na polu metalu, ALE... moim zdaniem i tak St. Anger > Death Magnetic. Ten pierwszy jest słuchalny w wersji DVD, zawiera jakąś koncepcję, choć niezupełnie udaną. DM to płyta bez iskry, bez żadnej koncepcji, zbudowana w oparciu o zasadę "wytnij - wklej". Chłopaki pozbierały trochę riffów i jakoś sklajstrowały to w całość. Wielu się to może spodobało, bo brzmienie niby takie fajne, przypominające trochę lata 80-te. Ja jednak rzygałem.
Re: Metallica
Akurat brzmienie nie podobało się prawie wszystkim, bez względu na ogólną ocenę tej płyty.dependo pisze:Wielu się to może spodobało, bo brzmienie niby takie fajne, przypominające trochę lata 80-te. Ja jednak rzygałem.
Re: Metallica
Też mnie to nie dziwi, brzmienie Death Magnetic było, powiedzmy sobie szczerze, obrzydliwe.
Re: Metallica
Straszne, przekompresowane aż uszy kłuje! Okropne...
Re: Metallica
miałem u siebie mix DM z guitar hero 3 - brzmiało zauważalnie lepiej. Chociaż kawałki same w sobie takie najgorsze nie są
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
-
Deleted User 1499
Re: Metallica
Na DM było nie smaczne a na ST.Anger było obrzydliweDejavu pisze:Też mnie to nie dziwi, brzmienie Death Magnetic było, powiedzmy sobie szczerze, obrzydliwe.
Zauważyłem że jakby wzięli po 2 kawałki które da się słuchać plus poprawili by brzmienie to wyszła by całkiem niezła Epka
Ogólnie to szkoda mi tej kapeli , tym bardziej że od dobrych kilkunastu lat żerują na tym że kiedyś nagrali 4 dobre płyty.

